REKLAMA
REKLAMA

Villarreal przedłużył znakomitą passę

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  21.12.2014 13:52
Trwa świetna passa piłkarzy Villarrel. W meczu 16. kolejki Primera Division bez większych problemów pokonali przed własną publicznością Deportivo La Coruna 3:0, notując tym samym swój szósty mecz bez porażki, a piąte zwycięstwo z rzędu w lidze. Bohaterem Żółtej Łodzi Podwodnej został Luciano Vietto, który zapisał się na listę strzelców dwukrotnie. Gospodarze kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Tomasa Piny.

Już po pierwszych akcjach gospodarzy stało się jasne, że będą chcieli jak najszybciej otworzyć wynik pojedynku. Ta sztuka udała im się już po dziesięciu minutach. Luciano Vietto przerzucił piłkę na lewe skrzydło do niepilnowanego Denisa Czeryszewa. Ten złożył się do strzału zza linii szesnastego metra na dalszy słupek. Fabri zdołał sparować futbolówkę, ale trafiła ona wprost pod nogi Jonathana Dos Santosa, który dopełnił formalności.

W kolejnych minutach podopieczni Marcelino starali się pójść za ciosem i podwyższyć prowadzenie. O krok od szczęścia był Vietto, ale w sytuacji sam na sam trafił wprost w interweniującego bramkarza gości.

Z upływem czasu spotkanie stało się bardziej wyrównane, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Ostatecznie to jednak Żółta Łódź Podwodna udała się na przerwę, prowadząc 1:0.

Już pięć minut po zmianie stron na listę strzelców mógł wpisać się Dos Santos, ale jego uderzenie zdołał zatrzymać Fabri. Golkiper ekipy z La Coruna był już jednak bezradny niespełna 20 minut później. Victor Ruiz ruszył do znakomitego dogrania na lewe skrzydło, wypatrzył wbiegającego w pole karne Vietto i posłało niego piłkę. Osamotniony Argentyńczyk spokojnie posłał futbolówkę do siatki.

Już pięć minut później 21-latek znów wpisał się na listę strzelców po akcji bliźniaczo podobnej do tej, po której trafił do siatki po raz pierwszy. Tym razem jednak dokładnym podaniem obsłużył go Czeryszew.

Od 80. minuty zespół Marcelino musiał radzić sobie bez Tomasa Piny, który próbował wybić piłkę spod nóg rywala, ale zamiast w futbolówkę trafił wyprostowanymi nogami w piszczele jednego z graczy Deportivo. Sędzia słusznie pokazał mu w tej sytuacji czerwoną kartkę.

W końcówce goście starali się jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki. W 85. minucie do siatki Villarreal mógł trafić Ivan Cavaleiro. Przytomną interwencją wykazał się jednak Sergio Asenjo, który okazał się lepszy w sytuacji sam na sam z przeciwnikiem.

W końcowym rozrachunku z całkowicie zasłużonego  zwycięstwa mogli cieszyć się gracze w żółtych trykotach. W szeregach Deportivo w 74. minucie na boisku zameldował się polski pomocnik Cezary Wilk.

Villarreal CF - Deportivo La Coruna 3:0 (1:0)
1:0 J. Dos Santos 10'
2:0 Vietto 68'
3:0 Vietto 73'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 6 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

The_Doors | 21.12.2014 16:16

Deportivo nie zawiesiło dziś wysoko poprzeczki i Villarreal dość łatwo wygrał to spotkanie nie angażując się w nie na sto procent swoich możliwości. Bardzo dobrze było to widoczne w pierwszej połowie meczu, gdy goście nie potrafili oddać jakiegokolwiek strzału na bramkę Sergio Asenjo. Jedynym minusem z tego spotkania dla nas był niepotrzebny faul Tomasa Piny, który według moich obserwacji podczas wślizgu trafił w piłkę, ale z impetem wpadł w Alexa Bergantinosa podnosząc jednocześnie nogę znad murawy „ścinając” brutalnie zawodnika z La Corunii.

Krax | 21.12.2014 16:34

Fajnie, ze Villarreal pnie sie w góre, powoli wszystko w La Liga wraca do normy i druzyny takie jak Sevilla, Valencia i własnie Villarreal zajmuja odpowednie miejsca w tabeli.

blaukluiv | 21.12.2014 18:06

Thomas Pina przy sytuacji z czerwoną kartką trafił zdecydowanie w futbolówkę, a potem siłą rozpędu uderzył rywala ... Przy takich sytuacjach zawodnik nie ma czasu na kontrolę ...

archero | 21.12.2014 21:13

Villarreal na swoim miejscu. Jedyna sytuacja Depor w tym meczu to chyba pod koniec pierwszej części, gdzie piłka po rykoszecie minimalnie przeleciała nad poprzeczką. A reszta spotkania oczywiście pod dyktando Łodzi. Vietto mimo przeciętnego spotkania dwie brameczki, Czeryszew znów robił wiatr.

The_Doors | 21.12.2014 22:53

archero
Nie przypominam sobie strzału zawodników Deportivo w pierwszej połowie spotkania.
Vietto jak każdy napastnik rozliczany jest ze strzelonych goli, ale faktycznie grał już lepsze mecze. A Czeryszew to bardzo interesujący zawodnik, ale w Realu nie widzę dla niego miejsca w pierwszym składzie. Ciekaw jestem gdzie będzie grał, jak skończy się jego wypożyczenie do Villarreal.

Xzewe | 23.12.2014 00:00

fajnie,naprawdę niezła ekipa,sentyment jeszcze z czasów pewnego genialnego Argentyńczyka :)



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy