REKLAMA
REKLAMA

Kanonierzy coraz bliżej Obywateli

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: Anglia.Goal.pl  |  01.03.2015 17:01
Piłkarze Arsenalu zrehabilitowali się za ostatnią porażkę z AS Monaco w 1/8 finału Ligi Mistrzów. W pojedynku 27. kolejki Premier League pokonali na swoim terenie Everton 2:0. Kanonierzy odpowiedzieli w ten sposób na wczorajsze zwycięstwo Manchesteru United i wrócili na trzecią pozycję w tabeli. W związku z kapitulacją Manchesteru City zmniejszyli dystans do drugiej pozycji do zaledwie czterech oczek.

Początek spotkania zdecydowanie lepiej ułożył się dla piłkarzy Evertonu, którzy zyskali przewagę optyczną, spychając swoich rywali do defensywy. W 17. minucie podopieczni Roberto Martineza mogli objąć prowadzenie. Błąd w defensywie popełnił Gabriel Paulista. Piłkę przejął Romelu Lukaku, który miał przed sobą jedynie Davida Ospinę. Kolumbijczyk błyskawicznie ruszył jednak do napastnika i oddalił zagrożenie.

Z upływem czasu gospodarze otrząsnęli się z letargu, przejmując inicjatywę. Im bliżej było do końca pierwszej połowy, tym Kanonierzy coraz dłużej utrzymywali się w posiadaniu futbolówki. Swoją dominację przełożyli na gola w 39. minucie. Mesut Ozil dośrodkował piłkę w pole karne, a Olivier Giroud wyprzedził obrońcę na siódmym metrze i uderzył z woleja zaskakując Tima Howarda.

Pięć minut później środkiem przedarł się Santi Cazorla, popisując się fantastycznym strzałem z osiemnastego metra. Mocno uderzona futbolówka nabrała rotacji, ale do szczęścia zabrakło Hiszpanowi kilku centymetrów. Ostatecznie zawodnicy Arsene’a Wengera udali się na przerwę z jednobramkową zaliczką.

Po zmianie stron kibice nie musieli narzekać na tempo spotkania. Obie ekipy regularnie szukały bowiem swoich szans na zdobycie gola. Nieco lepiej niż w pierwszej połowie zaczął prezentować się Everton. W 71. minucie do wyrównania mógł doprowadzić Aaron Lennon, który otrzymał znakomite podanie od Seamusa Colemana sprzed linii końcowej. Osamotniony Anglik uderzył jednak wprost w bramkarza Arsenalu.

Dziesięć minut później decydujący cios przyjezdnym mógł zadać Ozil, który otrzymał podanie w szesnastkę od Alexa Oxlade-Chamberlaina. W ostatniej chwili strzał Niemca zablokował jeden z defensorów Evertonu, zmieniając tor lotu piłki.

W 89. minucie o zwycięstwie Kanonierów przesądził wprowadzony chwilę wcześniej Tomas Rosicky, który zdecydował się na strzał z dystansu. Tim Howard nie miał szans na skuteczną interwencję, ponieważ futbolówka po drodze odbiła się od jednego z obrońców.

W doliczonym czasie gry po raz drugi na listę strzelców mógł wpisać się Giroud. Hector Bellerin świetnie dośrodkował piłkę na piąty metr do wbiegającego Francuza, który strącił piłkę głową na dalszy słupek, ale nie trafił w światło bramki. Po zaciętej i dynamicznej walce komplet oczek pozostał ostatecznie na koncie ekipy z Emirates Stadium. Dla Evertonu był to już czwarty mecz z rzędu bez wygranej.

Arsenal - Everton 2:0 (1:0)
1:0 Giroud 39'
2:0 Rosicky 89'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 33 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Young Guns | 01.03.2015 17:03

4 punkty do City.
Mecz byle jaki ale pod większą kontrolą..
Bardzo ładnie się to ułożyło w ten w/end.
Całkiem udana kolejka dla Gunners

arsenal&wisla | 01.03.2015 17:04

Everton Arsenalowi na własnych smieciach lezy i to widac w kolejnym meczu. Ciezka przeprawa jak to z Evertonem ale sa 3 punkty a to najwazniejsze

Karninio | 01.03.2015 17:05

Arsenal od kilku meczy płynie na sporym farcie w tym meczu też nie zasłużyli na zwycięstwo
Kiepska skuteczność graczy Evertonu jest powodem ich porażki
Z taką grą ciężko będzie Arsenalowi utrzymać top 4 bo szczęście w końcu przestanie się ich trzymać

LeonidasAFC | 01.03.2015 17:06

No i ci co czekali na podkniecie Arsenalu będą musieli jeszcze trochę się pomęczyć:))
Gabriel fajny mecz,zjada Pera na śniadanie i cieszy,że mamy zastępstwo dla patyczaka.
Ten mecz pokazał,że Monaco to wypadek przy pracy.

John_Snow | 01.03.2015 17:08

2:0 to fart, oczywiście. Wystarczyłaby ta seta Giroud z początku i by już wtedy było po meczu, to bredzenie o ślizganiu się jest śmieszne.

LeonidasAFC | 01.03.2015 17:10

Karimo
Skończ w końcu trolować,bo to,że wynik ci nie leży to nas tylko cieszy.
Kto był lepszy pokazuje wynik .

Apovsky | 01.03.2015 17:13

Fajny meczyk Ospiny i Gabriela. Mam nadzieje że Merte usiądzie na długi czas na ławce. Do tego Coquelin, prze kozak. Wojownik jakich mało.

MasterArsenal | 01.03.2015 17:16

No i elegancko.

Szkoda, ze nie wykorzystalismy swoich okazji, bo jednak troche patelni bylo, choc trzeba tez powiedziec, ze pare sytuacji mial Eve.

W obronie zagralismy poprawnie, co bardzo cieszy. Paulista gral troche nerwowo, ale wyglada to tak, jakby byl stremowany. Nawet gdybysmy stracili po jego bledzie bramke, to nie byloby tragedi, bo widac potencjal, szybkosc, zwrotnosc, a Per moze byc juz tylko slabszy.

Gol Rosy bardzo cieszy ;)

Szkoda Walcotta, bo Ox z przodu od dawna wg mnie gra przecietnie.

Jest ok, gramy dalej

Dominik_S | 01.03.2015 17:16

Brawo. Już tylko 4 pkt do City, ale trzeba ciągle uważać na tyły, bo nadal jest i pewnie długo będzie niebezpiecznie.

Karninio
Rzeczywiście-w tym meczu mieli dużo farta. Słupki, poprzeczki i rozpaczliwe bronienie.

arsenal&wisla | 01.03.2015 17:17

Karninio kibicuje pewnie Tottenhamowi albo Southampton skoro takie farmazony wypisuje. Arsenal bardziej zasłuzył na wygrana niz Everton zreszta statystyki obrazuja podobnie

Beerks | 01.03.2015 17:17

@Sraninio farta to ty miałeś że aborcje przeżyłeś, przypomnij sobie mecz Arsenal-ManU i pomyśl kto miał farta.

Karninio | 01.03.2015 17:22

Beerks
W tamtym meczu to United zmarnowało najlepszą sytuację do strzelenia gola. Wasza najlepsza to błąd De Gei , który wybił piłkę za słabo i wprost pod nogi piłkarza  Arsenalu po czym się zreflektował

sk13 | 01.03.2015 17:23

Oglądałem z doskoku, ale widziałem 2 sytuacje co Pauliste ratowali Ospina (Lukaku sam na sam) i Kościelny co zarobił żółtą kartkę wtedy. Więc czy na pewno zagrał tak dobrze? Bo całego meczu nie widziałem.

MasterArsenal | 01.03.2015 17:26

Dajcie spokoj dziecku. To kibic United, ktory plakal, gdy po slabych meczach United wygrywalo nie mogl sie pogodzic z prawdziwa teza, ze United gra na farcie.

Teraz co mecz o Arsenalu pisze ciagle to samo, bez wzgledu na przebieg spotkania.

W tym momencie sezonu gra przestaje miec znaczenie i dla mnie Arsenal moze jechac na takim farcie do konca ;)

ChrisAFC | 01.03.2015 17:28

Mecz bez historii. Ważne 3 pkt i zmniejszenie straty do City. Paulista zagrał dobry mecz, ale i tak trzeba się w wakacje rozejrzeć za stoperem, bo Brazylijczyk wydaje mi się trochę zero-jedynkowy w swoim zachowaniu i kiedyś może się to na nas zemścić. Dobry mecz Ospiny co jest sporym plusem. Reszta raczej bez fajerwerków.

btw. podczas meczu naszła mnie taka przekorna myśl. Jaka jest różnica między Ospiną i Szczęsnym? Taka, że w dzisiejszym meczu od 16 min gralibyśmy w 10 i musieli jeszcze bronić rzut karny :P

Beerks | 01.03.2015 17:34

W tamtym meczu De Gea uratował United przed kompromitacją bo dawno nie widziałem meczu żeby bramkarz tyle akcji wybronił i taka jest prawda, już do przerwy powinno być 3-0 i po meczu, zresztą fakt że United do 60 minuty nie oddało ANI JEDNEGO celnego strzału a prowadzili 0:1 po swojaku mówi samo za siebie

ab123 | 01.03.2015 17:42

Beerks
Wiadomo, prosimy o bana dla jegomościa.
Meczu nie oglądałem za dobrze bo myłem łazienkę :D, ale bardzo w oczy rzucało mi się osamotnienie Lukaku, który prawie cały mecz musiał walczyć z obroną Arsenalu, brakuje mu wsparcia kolegów.

RAF_ | 01.03.2015 17:43

Drużyna odpowiedziała na porażkę z Monaco we właściwy sposób ,a miałem obawy,dobrze Ospina,który nie chce jeszcze oddać miejsca w bramce Wojciechowi i Gabriel,który mam nadzieję,że posadzi na ławce Niemca na dłużej,reszta poprawnie.Gra nie pozwalała ale najważniejsze 3 pkt. I  np. to dzisiaj my mieliśmy szczęście i rykoszet wpadł do bramki przeciwnika,a nie naszej jak z Monaco.

Karninio | 01.03.2015 17:44

Beerks
Przed kompromitacją to was obronił Szczęsny w 2011 roku kiedy to powinniście byli wyjechać z dwu cyfrówką :)

shemekblues | 01.03.2015 17:54

odpowiednia reakcja na porażkę z AS Monaco .

LeonidasAFC | 01.03.2015 17:54

Nie karmić troli Panowie,sami popadają z głodu:))
Przecież gołym okiem widać jak się wiją z bólu po kolejnej wygranej Arsenalu w lidze i o to nam chodzi.
Oj nie raz jeszcze zaboli nie raz:)

LeonidasAFC | 01.03.2015 17:57

shemekblues
Szacunek chłopie;)

Beerks | 01.03.2015 18:01

Tylko że tamtego United już nie ma i nie będzie a obecnie to zlepek przeiętniaków i przepłaconych gwiazdeczek. Już zacieram ręce na wasz mecz z Live który zrzuci was na 5 miejsce już do końca sezonu :)

alexis_17 | 01.03.2015 18:10

Karninio - jak na razie to największa kompromitacją jest to, że od kilku lat dostajecie bęcki w derbach od City ;) 1-6 mówi Ci to coś?

Karninio | 01.03.2015 18:17

alexis_17
United- Arsenal 6:1 2001 r mówi ci to coś ? :)

alexis_17 | 01.03.2015 18:25

Karninio - wole raz przegrac 1-6 niż co derby być dymanym przez City ;)

Szalgado | 01.03.2015 18:25

Everton po raz kolejny mnie zawiódł. W Premier Leauge są cieniem zespołu z zeszłego sezonu. Dobrze, że chociaż w LE idą jak burza i mają duże szanse zajść daleko, może nawet do Warszawy. A Arsenal...Jak to Arsenal. Co roku szału nie ma, ale tragedii chyba też nie, skoro władze tego klubu nadal trzymają Wengera na ławce i ufają jego myśli szkoleniowej.

Karninio | 01.03.2015 20:00

alexis_17
United- Arsenal 6:1 2001 r mówi ci to coś ? :)

Karninio | 01.03.2015 20:03

dym.ny to był Arsenal w zeszłym sezonie  dwukrotnie 6:0 i 5:1 :D
2013 rok United wygrało na Etihad 3:2 i wygrało w tym sezonie ligę :)

Zartanxxx | 01.03.2015 20:08

Ten Lukaku to jest poziom Ekstraklasy,dobrze że pozbyliśmy się tego szrotu

lordziom | 01.03.2015 21:14

Arsenal jak co roku będzie w top 4.Ludzie mówią że mają farta,na farcie nie da się załapać do pierwszej czwórki,czego jestem pewien w stosunku do kanonierów.Największe zmartwienie mają kibice M.United.Przed nimi trudny terminarz a Liverpool złapał wiatr w żagle i moim zdaniem to oni wejdą do Top 4 kosztem czerwonych diabłów.P.S.Po tym meczu jednego jestem pewny,Per trafi na ławkę rezerwowych co wyjdzie tylko na dobre Arsenalowi.Paulista ma to czego nigdy nie miał Niemiec,dużą szybkość i zwrotność.Gabriel może być tylko lepszym zawodnikiem czego o Niemcu nie da się już powiedzieć ponieważ najlepsze lata gry ma już za sobą ze względu na swój wiek.

LeonidasAFC | 01.03.2015 21:32

Karnino
To jak już tak wracasz do poprzednich sezonów i wymieniasz osiągnięcia MU,to przypomnij nam wszystkim osiągnięcia MU z zeszłego sezonu:)))

Young Guns | 01.03.2015 23:39

lordziom

Perowi przede wszystkim brakuje wyobraźni i to jest jego największy minus..Do tego wszystkiego od kilkunastu kolejek trzeba dodać brak ambicji. Od jakiegoś czasu gra jakby miał wyebane..

Mam nadzieje..wrrrróć! Jestem pewien, że Gabriel nie odda prędko miejsca w składzie. On ma wszystko czego trzeba kompletnemu obrońcy i z biegiem czasu może być lepszy niż Koscielny. W Primera dawał na prawdę kozackie popisy i ma świetne wyczucie czasu. Będą z niego ludzie.

Cieszę się też, że Chambers jest brany pod uwagę w  kwestii zastępstwa Coquelina bo w tym momencie mamy 4 nominalnych prawych obrońców i każdy z nich ma swoje walory, które oddając komukolwiek trzeba by było wykonać z żalem.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
13.07 23:55