REKLAMA
REKLAMA

Puchar Anglii: Aston Villa vs Liverpool

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: Anglia.Goal.pl  |  18.04.2015 12:32
W lutym 2012 roku kibice Liverpoolu po raz ostatni cieszyli się z trofeum zdobytego przez swoich ulubieńców. The Reds triumfowali wówczas w Pucharze Ligi Angielskiej. Po trzech latach posuchy mogą wzbogacić klubową gablotę. W niedzielę zagrają bowiem o finał Pucharu Anglii z Aston Villą. Początek konfrontacji na Wembley został zaplanowany na godzinę 16:00.

Droga Liverpoolu do półfinału FA Cup nie należała do najtrudniejszych. Swoje zmagania w rozgrywkach rozpoczął od trzeciej rundy, w której wyeliminował czwartoligowy Wimbledon (2:1). W kolejnych rundach los kojarzył The Reds z Boltonem (niezbędne było rozegranie dodatkowego pojedynku, w którym triumfowali 2:1), Crystal Palace (2:1), a w ćwierćfinale z drugoligowym Blackburn (kwestie awansu ekipa z Anfield Road rozstrzygnęła dopiero po dodatkowym spotkaniu, 1:0).

Z poważniejszymi rywalami musieli mierzyć się za to gracze Aston Villi. W trzeciej i czwartej rundzie uporali się z drugoligowcami – Blackpool (1:0) i walczącym o awans do Premier League Bournemouth (2:1). W kolejnych fazach stawali do walki z rywalami ligowymi – Leicester City (2:1) i West Bromwich Albion (2:0).

HISTORIA

Tak jak można było przypuszczać statystyka bezpośrednich konfrontacji obu ekip korzystniejsza jest dla Liverpoolu. W pięciu ostatnich potyczkach triumfował on bowiem trzy razy, przy jednym zwycięstwie Aston Villi i jednym remisie.

OSTATNIE WYNIKI

Na arenie ligowej podopieczni Brendana Rodgersa wciąż zachowują szansę na zajęcie czwartego miejsca premiowanego startem w kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Obecnie plasują się na piątej lokacie ze stratą czterech punktów do czwartego Manchesteru City. W ostatniej turze spotkań Premier League pokonali Newcastle United 2:0, co stanowiło dla nich powrót na zwycięskie tory po dwóch porażkach z rzędu z wyżej notowanymi przeciwnikami – Manchesterem United 1:2 i Arsenalem 1:4.

Na drugim biegunie tabeli o ligowy byt walczą zawodnicy Tima Sherwooda, którzy w ostatnich kolejkach wypracowali sobie stosunkowo bezpieczną, bo sześciopunktową przewagę. Zawdzięczają ją wygranej z Tottenhamem 1:0 i remisowi z Queens Park Rangers 3:3.

TAKTYKA

Sukces w ostatnim meczu przyniosło Liverpoolowi ustawienie 4-3-3, dlatego można zakładać, że menedżer Brendand Rodgers ponownie zdecyduje się na taki wariant. W ofensywnym trio wystąpił ostatnio Jordon Ibe, ale w niedzielę zabraknie go w kadrze meczowej z uwagi na wcześniej występy w Pucharze Anglii w barwach Derby County (przebywał tam na wypożyczeniu). Do pełnej sprawności powinien wrócić Daniel Sturridge, ale najprawdopodobniej rozpocznie spotkanie na ławce rezerwowych.

Wszystko wskazuje na to, że Aston Villa wybiegnie na boisko w ustawieniu 4-3-1-2, które menedżer Tim Sherwood stosował w poprzednich pojedynkach. Jego największym zmartwieniem będą problemy kadrowe. Z różnych powodów w jego drużynie może zabraknąć nawet dziesięciu graczy. By zrozumieć skalę problemu na Villa Park wystarczy wymienić nazwiska takich graczy jak Carles Gil, Philippe Senderos czy Aly Cissokho.

CIEKAWOSTKI

Największym zagrożeniem dla defensorów Liverpoolu będzie Christian Benteke. Napastnik Aston Villi na finiszu rozgrywek osiągnął niesamowitą formę strzelecką. W sześciu poprzednich potyczkach ligowych zdobył bowiem osiem goli!

Co ciekawe, Liverpool i Aston Villa mają na koncie po siedem triumfów w Pucharze Anglii. The Reds po raz ostatni wznieśli puchar w górę w 2006 roku. The Villans uczynili to 49 lat wcześniej.

DYSKUSJA

Do dyskusji na temat niedzielnego meczu zapraszamy w komentarzach. Najciekawsze z nich pojawią się poniżej...

19.04.2015, godz. 16:00, Wembley w Londynie
ASTON VILLA – LIVERPOOL

Przewidywane składy:

Aston Villa (4-3-1-2): Given – Richardson, Baker, Vlaar, Bacuna – Delph, Westwood, Cleverley, Grealish – Benteke, Agbonlahor

Liverpool (4-3-3): Mignolet – Moreno, Skrtel, Can, Johnson – Allen, Leiva, Henderson – Coutinho, Sterling, Marković

---

Nie zagrają:

Aston Villa: Clark, Herd, Kozak (kontuzje); Senderos, Cissokho, Hutton, Gil (występ pod znakiem zapytania); Sanchez (zawieszenie za czerwoną kartkę)

Liverpool: Sakho, Flanagan (kontzuje); Lallana, Sturridge (występ pod znakiem zapytania); Ibe (regulamin rozgrywek)

SZANSE WEDŁUG TOTOLOTKA

Wygra Aston Villa: 17%
Remis i dogrywka: 25%
Wygra Liverpool: 58%

Totolotek stawia piłkarzy Liverpoolu w roli murowanych faworytów do awansu.

Więcej >>

TYP REDAKCJI

Na Wembley zapowiada się niezwykle atrakcyjny pojedynek. Naturalnym faworytem wydaje się być Liverpool, ale Aston Villa z natchnionym Benteke wcale nie musi okazać się chłopcem do bicia. To jednak The Reds, naszym zdaniem, ostatecznie zagrają w finale zaplanowanym na 30 maja. Nasz typ: 2:1.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

LeonidasAFC | 18.04.2015 12:57

Tutaj niestety trzeba trzymac kciuki za AV,bo po powrocie Skrtela w ewentualnym finale gracze Arsenalu tak łatwo już nie będą wchodzić w obronę Live.
Z resztą i bez Skrtela,mecz mógł wyglądać inaczej gdyby nie skuteczność i dokładność zawodników Live.
Jesli Agbolnahor się wykuruje Av ma szanse na finał.

arsenalowski | 18.04.2015 13:24

Mogę wiedzieć gdzie jest zapowiedz Arsenal - Reading?
AV - LFC jutro dopiera a zapo już wisi.

Ogólnie ta strona po zmianach jest fatalna.

slawekmat | 18.04.2015 13:57

Faworyt to LFC,aczkolwiek AV pokazuje w ostatnich tygodniach że potrafi postawić się najsilniejszym, nawet w meczu na OT zagrali nieźle moj typ 1-1 i karne:)

CFC_Love_Foreve | 18.04.2015 15:33

obstawiam 2-2

Max_LFC | 18.04.2015 22:12

Nic innego jak roz****ć w pył....!

Mecen | 19.04.2015 15:16

Wie moze ktos na jakich zagranicznych kanalach bedzie transmitowany mecz? Glownie chodzi mi o kanaly niemieckie :)

Davidian1892 | 19.04.2015 15:44

To jedyna szansa na trofeum dla nas w tym sezonie, więc liczę, że drużyna wykorzysta tę szansę maksymalnie. Nie mówię oczywiście, że na pewno wygramy FA Cup, ale awans do finału moim zdaniem to absolutne minimum i nasz obowiązek. Zdaję sobie sprawę, jak bardzo niewygodnym rywalem jest AV, ale mam nadzieję, że drużyna zmobilizuje się maksymalnie i rozstrzygnie nasz awans już dzisiaj. Nie chcę powtórki z meczów z Blackburn, gdzie dopiero Cou przełamał nasz brak pomysłu na cokolwiek ani tym bardziej blamażu z Besiktasem. 2:1 / 3:1 dla LFC :)

Dominik_S | 19.04.2015 16:20

Trochę spóźniony, ale trudno.
Dzisiaj miała być dogrywka, a nie wczoraj (chociaż to, ze wczoraj była nie wyklucza tego, że dzisiaj również będzie).
Liverpool "lubi" remisować w meczach pucharowych w tym roku (2 ostatnie pojedynki w Pucharze Anglii musieli powtarzać, ze względu na remis w pierwszym meczu, w Pucharze Ligi z Chelsea to samo). Niby prawdopodobne więc że dzisiaj w regulaminowym czasie się to nie rozstrzygnie, ale Arsenal nie miał większych problemów z pokonywaniem rywali w Pucharze, a wczoraj dogrywka była. Przewrotnie więc można stwierdzić że dzisiaj dogrywki nie będzie.
Sam nie wiem, kto byłby lepszym rywalem dla Arsenalu w finale. Wiadomo-Liverpool teoretycznie silniejszy, ale wtedy byłaby dużo większa szansa, że zawodnicy Arsenalu cały mecz będą skoncentrowani, a przy Villi to nie wiadomo, czy nie przysną w pewnym momencie- zważywszy na to, jak rok temu Kanonierzy rozpoczęli finał. W dodatku Benteke ostatnio jest w formie.
Chyba jednak wolałbym Liverpool, ale myślę, że Villa jednak wygra 1-2

Dominik_S | 19.04.2015 17:14

*oczywiście 2-1, bo Villa gra jako "gospodarz". Nie zauważyłem.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy