REKLAMA
REKLAMA

Barca rozbita przez Athletic 4:0!

dodał: Michał Wachowski  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  14.08.2015 23:45
Nikt nie spodziewał się takiego wyniku w pierwszym meczu o Superpuchar Hiszpanii. Athletic Bilbao pokonał na własnym boisku Barcelonę 4:0  i jest tym samym o krok od zdobycia trofeum. Rewanż już w poniedziałek na Camp Nou.

Spodziewano się co prawda, że Athletic może rozegrać dobre spotkanie i wywalczyć zaliczkę przed starciem w Barcelonie, ale nikt nie przypuszczał, że wygra różnicą kilku bramek. Przed przerwą kibice oglądali tylko jednego gola, zdobytego w 13. minucie przez Mikela San Jose. Wykorzystał on złe zagranie ter Stegena i strzałem z blisko połowy boiska przelobował go, posyłając piłkę do siatki.

Barca najlepszą okazję do wyrównania miała w 45. minucie, kiedy strzał Leo Messiego z rzutu wolnego został z trudem wybroniony przez bramkarza Bilbao. Tuz po przerwie sytuację sam na sam zaprzepaścił natomiast Pedro, uderzając w poprzeczkę.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się na gościach w momencie, gdy brylować zaczął Aritz Aduriz. Zawodnik ten skompletował hat-tricka. Swój popis rozpoczął w 53. minucie, wykańczając akcję po efektownej centrze Sabiny Merino.

Blaugrana na kolanach była ponownie w 62. minucie, kiedy Aduriz z blisko ośmiu metrów zaskoczył ter Stegena. Dzieło zniszczenia dopełnione zostało natomiast 68. minucie, kiedy napastnik Bilbao wykorzystał skutecznie jedenastkę po nieprzepisowym zagraniu Alvesa.

Barca nie zdobyła w końcówce meczu ani jednego gola i mało prawdopodobne jest to, by odrobiła straty w rewanżu.

Athletic Bilbao - Barcelona 4:0 (1:0)
1:0 San Jose 13'
2:0 Aduriz 53'
3:0 Aduriz 62'
4:0 Aduriz (k.) 68'

żółte kartki:
Athletic - Eraso, Benat, Etxeita, Susaeta, Gurpegi, San Jose
Barca - Pedro, Alves, Mascherano, Iniesta

Athletic: Iraizoz - De Marcos, Balenziaga, Laporte, Etxeita - Jose, Benat - Eraso(75' Gurpegi), Susaeta (85' Boveda), Sabin Merino (65' Lekue) - Aduriz.

Barcelona: Ter Stegen - Alves, Bartra, Vermaelen, Adriano, Roberto (61' Rakitić), Mascherano, Rafinha (53' Iniesta) - Pedro (73' Ramirez), Suarez, Messi.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 55 komentarzy

Young Guns | 14.08.2015 23:52

ale jaja!

cohadeManUtd | 14.08.2015 23:52

Meczu nie oglądałem, więc muszę się zapytać. Co tu się od****ło? :) Gratulacje dla Bilbao!

domin310 | 14.08.2015 23:52

Wielki wstyd.

Kokodzambo | 14.08.2015 23:52

Mi tam do śmiechu, nawet jeśli Barcelona grała na pół gwizdka.

samniewiem | 14.08.2015 23:52



[ Żegnam . Mod ]

Young Guns | 14.08.2015 23:52

działo się to co pokazuje wynik

errorinio | 14.08.2015 23:53

Meczu niestety nie widzialem (tylko ostatnie 5 minut) i musze powiedziec ze WIELKI SZACUN dla Baskow !!! Pokonac barce 4-0 to doprawdy WIELKA SZTUKA.Wow !!!

Zostan | 14.08.2015 23:53

Wisiało w powietrzu. Z Sevillą Barca wygrała tylko dlatego że obrona Sevilli zdziesiątkowana przez kontuzje i chorobę.

Crash | 14.08.2015 23:54

"Co to się stanęło"?  Widzę już perełkę jednego idioty który zamiast napisać coś o meczu to odnosi się do kibiców Realu... mądrze mądrze

Zartanxxx | 14.08.2015 23:56

Myślałem że Barca wygra spokojnie ze 3:1 a tu gwałt bo inaczej tego nie można nazwać co Athletic dziś zrobił. Pique prostak nakłapał się tak jak zdobył SPE a ciekawe co teraz powie ;) Bartra  kolejny zły mecz,Alves to dziś anty bohater zdecydowanie. Real nie ma ławki? To co ma powiedzieć w takim razie Barca. Teraz to Athletic ma wszystko w swoich rękach,niby w piłce wszystko jest możliwe ale nie wydaje mi się żeby Barca strzeliła 4 albo 5 goli ale kto wie. Messi nic nie zagrał to i Barca się męczyła. Suarez też dobry-dostaje piłką w rękę a sygnalizuje że to gracz Bilbao zrobił. Wielkie ale to wielki gratki dla Basków

errorinio | 14.08.2015 23:57

*Barce sorki

LFC83 | 14.08.2015 23:59

Najstarsi górale baskijscy nie pamiętają, kiedy ostatnio Athletic tak zdemolował Barcelonę.

Riva1d0 | 15.08.2015 00:00

Gratulacje dla Bilbao ;) Byli zdecydowanie lepsi i zostawili mnóstwo serca na boisku :)

Marne szanse by to odrobić. L.E miał dobry plan by wystawić zmienników. Zakładał pewnie że w najgorszym razie przegramy 1 bramką. Wtedy wypoczęta podstawa zagrała by w poniedziałek.
Nic nie zapowiadało takiej tragedii w drugiej połowie.

Najlepsze jest to że tracimy 4 gole i ciężko o którąś bramkę mieć pretensje do Vermy czy Bartry....
MATS raczej z ławką się przywita.
Karny Alvesa to już absolutna żenada, to jak go Bask kiwnął przy golu na 2:0 również słabe....

Jark4 | 15.08.2015 00:01

Co tu się odj...ało xDDDD

marian0 | 15.08.2015 00:01

Co warto zauważyć: Barcelona już 2 mecz z rzędu dostaje 4 w plecy. Nie wiem, czy kiedykolwiek takie coś się przytrafiło Katalończykom. Ale nie warto jeszcze ich skreślać, bo wiadomo do czego są zdolni gracze FCB, i piszę to jako kibic Realu. Gratulacje dla Basków i mam nadzieję, że nie dadzą sobie wyrwać tego prowadzenia. Rewanż? Zapewne szaleńcze ataki Barcy i kontry Bilbao.
@samniewiem
Najlepiej po porażce dogryźć rywalom. Twoje zachowanie jest co najmniej dziecinne. Proszę moderatorów o bana dla tego dzieciaka.

cich cich | 15.08.2015 00:02




Masssssssssakra......auuuuuu,,,,,


Cudownie napadli Barcelonę ...świadomi tego co wydarzyło się we wtorek.
Terminarz jest taki że rotacje są nieuniknione....niestety obrona i pomoc w pierwszej połowie praktycznie nie istniały....D.Alves, Adriano, Vermaelen, S.Roberto, Mascherano....fatalni...
Atak odcięty od wszystkiego, he,he,he,he....Iniesta i Rakitic wchodzili w momencie kiedy Baskowie zakładali pressing jak natchnieni...a potem nie było już co zbierać.  Nasi rywale są cudownie precyzyjni....Sevilla i Athletic oddały w sumie 10 - 11 strzałów w światło bramki ( w światło !!! ) ...strzeliły 8 bramek, niesamowite.
Na razie mecze o stawkę Barca zakończyła po pierwszych 45 minutach w Tbilisi ....ale bądźmy dobrej myśli , to dopiero początek ( boję się ....he,he,he,he,....) .

Od czasu do czasu trzeba przyjąć taką czwóreczkę na klatę . Dobrze że teraz,  wiosną przyszłego roku taki wynik będzie bolał dużo bardziej. Lucho powinien to ogarnąć , zimą dojdzie dwóch świeżych piłkarzy....Wszystko jeszcze przed nami.

A tak poza tym wszystkim....to jestem dziwnie wzruszony...Zapał , entuzjazm....energia Basków szczerze mnie dzisiaj wzruszyły....Podziw....i wzruszenie...w takiej kolejności. Dziwne ale ...prawdziwe.


Wielkie Gratki dla Fanów Athletic !!!!






Pozdro - cich cich






ksg1906 | 15.08.2015 00:03

WOW...Jest jeden gigantyczny plus tego meczu nasz trener który jest naprawde bardzo przeciętny nie zdobecie 6 tytułów i nie bedzie gadania jaki to coach(tak naprawde jego wkład w te sukcesy jest minimalny poza tym że zdenerwoał messiego nic nie zrobił...:)...przed meczem obstawiałem remis po bardzo trudnym meczu...jak zobaczyłem skład to mi szczenka opadła... to remis wziął bym w ciemno...zero walki zero pressingu-moge 'zrozumiec' bo było 120 minut i ze poczatek sezonu ...ale błedy jakie popełniamy w obronie to jest poprosto dywersja dywersja i jeszcze raz dywersja...mecz mozna bylo ratować wystarczyło w 30 minucie zrobic dwie zmiany i sciagnac rafinie i roberto i pokazac ze z taka gra skonczy sie pogromem ...ale gdzie tam przeciez tak sie nie robi...zreszta mamy messiego on cos wykombinuje...gratulacje dla Bilbao za ogromne serducho i walke wygrałą druzyna ktora na to zasłużyła

domin310 | 15.08.2015 00:04

Defensywa dalej nie istnieje,dziś dodatkowo nie było pomocy bo z całym szacunkiem ale Roberto nie jest zawodnikiem nawet na ławkę.Enrique nie uczy się na błędach a już raz dostał nauczkę,że na ciężkie wyjazdy nie wystawia się rezerw( Sociedad).

Wisnia1990 | 15.08.2015 00:06

Coz ja moge napisac... smutek...

Przegralismy ten mecz na wlasne zyczenie swoim najlepszym skladem wystawionym przez Lucho.
Ter Stegen blad i bramka.
S.Roberto blad i bramka.
Adriano blad i bramka.
Alves blad i bramka.

Jezusie myslalem,ze ich udusze... brak Busiego, Pique,Rakitica i nawet kuzwa Mathieu odczuwalny az nadto... ja rozumiem,ze mielismy ciezki mecz z Sevilla ale w dwoch spotkaniach stracilismy 8bramek! W poprzednim sezonie zdobylismy Mistrzostwo Hiszpanii dzieki wspanialej obronie i cos czuje,ze w obecnym nie wygramy nic poprzez katastofalna defensywe (moze panikuje). Tyle niedokladnosci... masa glupich strat i malo plynnosci... nie cierpie tego... gubilismy sie cholernie... czy to na plowie Bilbao czy na wlasnej. Zal bylo patrzec na tak bezbronna Barcelone. Jednak nie bede ujmowac klasie Bilbao,ktorzy zagrali swietne spotkanie i wyszli na murawe aby wygrac swoim charakterem,dyscyplina i taktyka z ktorej wywiazali sie wzorowo. Aduriz 34 lata... prawdziwy Lider przez duze ''L''.  

Wielkie Gratulacje dla Athletic Bilbao.

Do rewanzu nastawiam sie optymistycznie... no bo co mi innego zostalo.

Pozdrawiam.

Kucharz | 15.08.2015 00:07

Nie potrafię się na nich gniewać po fantastycznym poprzednim sezonie więc mimo smutku i żalu to jakoś i tak dziwnie spokojny jestem :) No cóż, zostaliśmy zgwałceni i należą się wielkie brawa dla piłkarzy Athletic którzy zasłużyli na tą wygraną swoim zaangażowaniem i zadziornością. Ter Stegen prędko Nuerem nie będzie więc od następnego meczu powinien grzecznie usiąść na ławce i uczyć się od profesora Claudio Bravo :)

AxelF | 15.08.2015 00:08

Gratulacje pilarzom Athletic. Wykorzystali szansę.

Mecz bardzo słaby w wykonaniu Barcy. Zawodnicy grali bardzo krótko  po finale z Sevillą i niesamowicie byli zmęczeni mimo rotacji. Rafinha słaniał się na nogach od początku. Jednak niecałe 2 dni to za mało nawet na takich gości.
Indywidualnie bardzo źle zagrali tylko Ter Stegen, Alves i Sergi Roberto.
Taktycznie zagrał bardzo źle Lucho. O przebiegu tego meczu można było sądzić już dość dawno, a na pewno od 90 minuty meczu w Tibilisi. Pierwsza połowa powinna być próbą odsunięcia gry od swojej bramki z maksymalnym zabezpieczeniem tyłów. Nawet po frajerskim 1:0. Te próby ataków bez ruchu zawodników, tylko męczyły dryblujących, a jednocześnie nikt nie wbiegał na wolne pola bo nikt nie miał sił. Taki mecz trzeba przeczekać, a nie silić się na ataki.
4 bramka to już podobne frajerstwo jak pierwsza. Trochę dziwnie odgwizdany karny, choć tu bym się nie czepiał - decyzja sędziego o danej wrażliwości.

Dla Bilbao perfekcyjny mecz w obronie, i średniawy wszędzie indziej mimo bardzo korzystnego wyniku. 1:0 ustawiło wynik i wystarczyło korzystać z naiwności Barcy. A że zrobili to bardzo, dobrze to wpadło 4. Sama gra z przodu nie była wybitna. Nie było pewnych sytuacji, poza tymi gdzie w kłopoty pakowała się sama bardza indywidualnymi błedami. Adruriz zagrał świetnie i wyrachowanie. Wyszło mu wszystko, ale mojej sympatii to on nie zdobędzie. Chłopicha 180-kilka cm, wożący obrońców jak tur, a kładzie się jak poczuje ręce na plecach. Śmiesznie że sędzia dawał się na to nabierać.
W ogóle gracze Bilbao dużo nurkowali, mimo że sami grają ostro i okazji na łokieć nie przepuszczą. Szanuję ostro, po męsku grających zawodników, ale jeśli sami się kładą jak łany zboża to coś tu nie halo.

Sam mecz pewnie dla postronnego kibica przyjemny, choć niestety przeciwnik Bilbao - Barca się nie spisał. Próbowali, ale zmęczenie, podróżne, świetne przygotowanie Bilbao, nieco braku szczęścia (poprzeczka) nie pozwoliło na więcej.
Jeszcze raz gratulacje graczom Bilbao, bo wywalczyli to zwycięstwo. Poczuli krew i jak chwycili, to trzymali do 4:0 i 93 minuty. Tak powinna nauczyć się grać Barca, bo te parę kropel mniej wysiłku między 58-90 minutą w Gruzji, kosztował ją kolejne 30 minut olbrzymiego zmęczenia i pewnie Superpuchar Hiszpanii.
No cóż Lucho. Obyć uczył się na takich meczach i walcz o sekstet klasyczny - wszystkie trofea w jednym sezonie :). Liga/LM/KMS/superpuchary Europy i Hiszpanii za sezon 15/16 do zdobycia :)

dawid12345i | 15.08.2015 00:09

Fajnie, że miałem okazję widzieć cały mecz więc i coś nakreślić mogę po nim :P
Barcelona w pierwszej połowie praktycznie nie stworzyła zagrożenia pod bramką Basków (w ostatniej minucie tylko strzał Messiego z rzutu wolnego, ale to była akurat bardziej parada pod publiczkę Iraizoza), a to co zrobić Mikel San Jose to palce lizać. Wątpię, że Ter Stegen myślał po tej główce na połowę boiska, że musi wracać do bramki szybciej. Olał sprawę i teraz niech ponosi za to winy w postaci kolejnego sezonu na ławie w La Liga :P
Druga odsłona to znowu zero szans dla Blaugrany, ale Baskowie z kolei zafundowali jeszcze odważniejszą grę, niż miało to miejsce przed przerwą. A klasyczny hattrick Aduriza był tego tylko wisienką na torcie.
Fajnie, że Athletic odmłodzili jeszcze kadrę przed tym sezonem. Valverde już z Espanyolem kilka lat temu wiele osiągnął, to i teraz ma jeszcze wiele do pokazania.
Laporte, San Jose czy Susaeta jeszcze pójdą jak Martinez do większego klubu za grube miliony. Szczególnie ten pierwszy jest materiałem na klasowego defensora i mam nadzieję, że przejdzie do klubu z możliwością regularnej gry (Nie jak Matja Nastasić do The Citizens) ;p

Pozdrawiam i życzę spokojnej nocy kibicom obu teamów ;)

Serafin | 15.08.2015 00:09

4:0... To jest demolka. Trochę boli, nie ma usprawiedliwiania dla Barcelony. To co się stało to jakaś masakra.

"Primeradivision taka nudna, zawsze Barca i Real wygrywają."

Szczerze... Jeśli ktoś obstawił taki wynik to chyba jest milionerem.

RaulMadrid | 15.08.2015 00:09

:)

Ricardo Roomest | 15.08.2015 00:11

Oczywiście jestem tak zarobiony, że zapomniałem o tym meczu, a jeszcze wczoraj pamiętałem... Włączyłem w momencie karnego dla Bilbao, patrzę na wynik, a tu 3-0 i szok, a  za chwilę Aduriz podwyższył na 4 do zera. KO... Niespodzianka i ciężko będzie to odrobić. Chociaż nie powiem, że nie ciesze się, bo to lekcja pokory dla Pique, który niezbyt pochlebnie wypowiedział się na temat kibiców i zapewne piłkarzy z Madrytu, ciesząc się z Suoerpucharu Europy,  i raczej nie chodzi tu o Atletico. :)

Arcyciekawy mecz na Camp Nou się szykuje. Barca rzuci się na Baskow i jestem ciekawy czy to wytrzymają.

cohadeManUtd | 15.08.2015 00:13



Crash Tylko się nie popłacz. Gdzie Ty w mojej wypowiedzi widzisz jakieś odnoszenie się do fanów Realu? I Ty coś piszesz o mądrości? Przeczytaj jeszcze raz mój wpis, który ewidentnie zawiera jedynie wyrazy zdziwienia wynikiem. Meczu nie oglądałem tak jak napisałem w wpisie i czekam na dalsze opinie fanów, którzy oglądali mecz. A i bez spiny na następny raz .


[ Podejrzewam że nie dotyczyło to Pańskiej osoby. Prowokator został zbanowany. Pozdrawiam. Mod ]


AxelF | 15.08.2015 00:18

Co do samych Basków jeszcze. Wydaje się pokracznym zrządzeniem losu, że w tamtym sezonie, kiedy zespół się jeszcze budował, mieli okazję zagrać w LM. W tym, kiedy wydają się o wiele dojrzalsi, "dokończeni", zgrani, przyjdzie im rywalizować w LE.
Może kolejny klub z Hiszpanii z szansami na zwycięstwo tych mniej prestiżowych rozgrywek Europejskich. Nawet jeśli pod drodze do wyższych faz LM, odpadną gdzieś inne Hiszpańskie kluby, może to piąte miejsce w LM dzięki LE stanie się dla Hiszpanów "nową świecką tradycją" ? :)

cohadeManUtd | 15.08.2015 00:19


Jeżeli jest tak jak twierdzi Pan moderator to bardzo przepraszam Crasha. Pozdrawiam również :)


[ Na samym początku klient o nicku "samniewiem" . To On pisał o Fanach Realu i za te bzdury został zbanowany. Mod ]


Ricardo Roomest | 15.08.2015 00:20

Może mi ktoś powiedzieć jak grał Messi?

Serafin15.08.2015 00:09

Usprawiedliwienia zawsze będą, ale całe szczęście za kilka lat ważny będzie wynik tego dwumeczu, a nie zmęczenie, które i tak przy porównaniu potencjału kadrowego Barcy i Bilbao jest śmiesznym argumentem. :)

AxelF | 15.08.2015 00:22

dawid12345 - mnie się bardziej niż Laporte, podobał Balenziaga. Jeśli będzie grał przeciw Messiemu w sezonie, zwłaszcza w drugiej rundzie, nie za te parę dni, tak samo dobrze, to znaczy że chłop całe wakacje oglądał Video z tamtą bramką :), ale się przydało.
A poważnie - świetny mecz w jego wykonaniu. Rzadko się o nim wspomina, ale dziś robił masakryczną robotę w tyłach.

dawid12345i | 15.08.2015 00:25

Ricardo Roomest

Leo w sumie w tym meczu nie był zbyt widoczny. Wiele dryblingów mu nie wychodziło, często pokazywał się na pozycję, ale zdarzało mu się przykładowo nie dogrywać do będącego na czystej pozycji Suareza (a sam oddał strzał z trudnej sytuacji i został zablokowany).
Na plus strzał z rzutu wolnego w doliczonym czasie pierwszej połowy - przymierzył technicznie z 20. metra, ale Iraizoz nieźle wybronił.
Poza tym po CA i Sevilli był po prostu zmęczony, jak i kryty przez San Jose, któremu dzisiaj wychodziło niemal wszystko ;p

cich cich | 15.08.2015 00:27


Ricardo -


Jak na Messiego ...bardzo przeciętnie ale trzeba pamiętać o tym że atak był prawie kompletnie odcięty od podań przez większą część spotkania. Obrońcy i pomocnicy popełniali kolejne kluczowe błędy ....trudno mówić o jakiejś poważnej kreacji.  A sam Leoś ...podobnie jak Luis miał kilka razy piłkę , coś tam próbował po swojemu ale nic z tego nie wyszło...Przy odrobinie szczęścia zdobyłby dwie bramki....ale powiedzmy sobie szczerze ....tu należał się zimny prysznic i czwóreczka dobrze im zrobi ...he,he,he,he...




Pozdro - cich cich

dawid12345i | 15.08.2015 00:28


AxelF - No racja, to jak Balenziaga kilka miesięcy temu dostawał od Messiego kanały i przejścia to było kiepskawe. W tym meczu pełna profeska faktycznie i zdał poprawkę egzaminu celująco :P W sumie mi chodziło o jakość, ale również o wiek, a Balenziaga to już pod trzydziestke chyba będzie niebawem podchodził. Choć na defensora to solidny rocznik ;)

Serafin | 15.08.2015 00:31


Ricardo Roomest | 15.08.2015 00:20

Szczerze mówiąc Messi słabo.

Co do tych usprawiedliwień - tutaj po prostu ich nie ma. Żadne zmęczenie nie jest w stanie usprawiedliwić drugiego meczu z rzędu, w którym traci się 4 bramki. Z rywalem teoretycznie o klasę słabszym. Słaby początek weekendu :) Zobaczymy jutro, na chłodno. Póki co jestem niemiłosiernie wściekły i nawet nie wiem na kogo, bo o ile z Sevilla tylko defensywa zawiodła to tutaj... cała drużyna. No cóż. Lekcja pokory dla krzyczących o kolejnym tryplecie, o sześciu trofeach, ogólnie dla tych, którzy z góry już odznaczali kolejne osiągnięcia FC Barcelony. Kubeł zimnej wody. Taki Ice Bucket Challenge ;)

daneczny133 | 15.08.2015 00:32

ja je... żeby nawet bramki nie strzelili...Mam nadzieje,że Athletic nie da sobie wbić manity na CN.Nie zasługują na ten puchar po tym meczu.

Ricardo Roomest | 15.08.2015 00:36

Dzięki za to streszczenie gry Messiego, bo zależało mi na tym.

Potwierdza się to, że Messi jest dla Barcelony teraz mózgiem. W dużej mierze to jak prezentuje się cały zespół zależy od niego co nie dziwi, bo to zawodnik na absolutnym szczycie i ZP za ten sezon dla niego bez dwóch zdań. Riberi mu pomoże miejsce na kominku zorganizować, bo się na tym zna. Heh :D

ryan29 | 15.08.2015 00:38

Barca będzie mieć fatalny sezon.
Obrona u nich nie istnieje. Jak ktoś z pomocy złapie kontuzje to jest wielki problem (widać teraz po braku Neymara).

Pewnie to będzie sezon przejściowy na poukładania składu.

kurczi | 15.08.2015 00:40

Jakie zmęczenie? Takie komentarze już przestały być śmieszne. Nie ważne czy chodzi o Barcelonę, Real, czy inny klub. Normalny człowiek pracuje codziennie po 8 godzin i często po pracy ma inne zajęcia, zrobić coś koło domu itp. znam dziesiątki osób, które są w pełnym biegu przez ponad 10 godzin i w pełni sił potrafią pobiegać 2 godziny za piłką, po czym kolejny dzień wygląda tak samo. co jest z tymi piłkarzami? Zagrają dwa mecze w tygodniu i wielce przemęczeni? Co mają do roboty na drugi dzień? Budzik przecież nie dzwoni o 5 nad i nie jadą do pracy. To nie jest normalne.

Ricardo Roomest | 15.08.2015 00:50

kurczi15.08.2015 00:40

No akurat tak nie analizując tego głębiej to można tłumaczyć gorszy okres gry zmęczeniem, ale tak w środku sezonu, około stycznia... No, ale teraz jest to trochę nienormalne, bo jest tak jak mówisz... Chociaż piłkarze tez pracują codziennie..

Agon | 15.08.2015 00:53

kurczi

\"pobiegać za pilka\" to widzieliśmy dzisiaj w wykonaniu Barcy. Dla zawodowego piłkarza przemęczenie oznacza nie być w optymalnej formie.

Krax | 15.08.2015 01:10

Enrique przegrał ten mecz trochę na własne życzenie. Taktycznie zabił swoją drużynę. Wydaje się, że gdyby w środku zagrał Rakitic, a nie Rafinha, za Vermaelena najlepiej Pique, który bardzo dobrze wyprowadza piłki z obrony, to gra Barcelony byłaby bardziej płynna. Oczywiście błędy indywidualne również mogłyby się pojawić, ale za to w ofensywie byłoby dużo lepiej. Naprawdę słabo wyglądała dzisiaj Barca z przodu. Większość akcji była szarpana. Pedro próbował coś tam na przebój. Naliczyłem chyba tylko dwie składne akcje, które w miarę rozmontowały obronę Basków. To bardzo mało jak na styl prezentowany przez Barcelonę. Niektórzy piszą, że Messi zagrał słabo, ale to głównie zasługa graczy Bilbao. Kapitalnie potrajali Argentyńczyka. Leo nie miał dzisiaj czasu nawet na przyjecie, ani sekundy. Od razu trzech zawodników Athletic brało go w kleszcze. Zupełnie inaczej, niż piłkarze Sevilli, którzy mimo tego samego zamysłu, pozwalali Messiemu odwrócić się.  Przed meczem pisałem, że Baskowie dzięki ambicji i fanatycznym kibicom, mogą ten mecz wygrać. Właściwe chyba właśnie to się stało. Dodać do tego szczęście i mamy wynik jaki mamy :)
Mimo swojej niedokładności w grze, bo nie oszukujmy się, Bilbao nie zagrał dzisiaj perfekcyjnego meczu. Athletic znokautował Mistrza i pytanie co z tym faktem zrobi?? :)
Oczywiście Barcy nie należy skreślać, jest to przecież drużyna, która w minionym sezonie wygrała wszystko, aczkolwiek poprzeczka zawisła niesamowicie wysoko i to zadanie wydaje się ekstremalnie trudne.
Zapowiada się interesujący rewanż i patrząc na ostatnie spotkania z udziałem Barcy, możemy spodziewać się dużych emocji :)

Gratulacje dla kibiców Athletic Bilbao.

Trynidator | 15.08.2015 01:12

Mecz pobieżne oglądałem, bo nie dało mi sie wyrwać takiego zapału jak ze spotkaniem z Sevillą. Cudowny meczyk to był
Straszna to maasakra na tak Wielkim zespole. Bilbao nie lubię, nigdy Barcelonie z nimi nie było wygodnie i po drodze, wiec to wytłumaczenie porażki i jeszcze innych spraw.... i szkoda.

cich cich - nie wyszło i tyle... I tyle ma Twój zespół już wielkich formatek na swoim koncie, Że strasznie zazdroszczę... i pewnie będę długo zazdrościł...

Jutro wybieram się na Arkę z GKS Katowice - cholerka to będzie mecz ukraszony otoczką , ukradziony stadion - zawsze jak tamtędy jadę to widzę niespełniony sen Bałtyku Gdyni.

I co jest najlepsze widzę jak wspaniałe rośnie ŁKS-owski stadion. Aż żal tak bardzo, że wtedy na takiej miernocie przyjeżdżały mocne tuzy z najwyższej półki grania polskiej ekstra kl. A teraz.... A teraz oglądam Twoich reporterów i hmm moich wysłanników i już się nie dziwię.

Odwiedziłeś Półwysep Helski? - Marnie tam było, bo upał niemiłosierny i cholerny (jak to zwą?) Parawaning....
Wykopałbym takiego jednego i drugiego jakby mi zabronił korzystać z mojej plaży na Przymorzu. Na szczęście w Zatoce Gdańskiej jest luz...

Pozdrawiam

pixagod | 15.08.2015 01:25

Pogrom Barcelony jej kibice mieli rację tylko w punkcie będzie hat-trick.  Bardzo duży kubeł zimnej wody dla fanów i klubu bo sodowa już dawała nieźle

Joker | 15.08.2015 01:27

Źle to wyglądało, ale nie robiłbym z tego meczu tragedii... Wiele czynników nie sprzyjajacych Barcie złozyło sie na taki wynik... Po pierwsze Baskowie zagrali wielkie spotkanie na ogromnej motywacji, to raz, dwa Barca 3 dni temu (gratuluje temu kto wymyślił ten termin spotkania) grała 120 minut z mega wymagajacym rywalem w dużym upale na drugim końcu Europy, a trzy to Lucho mocno zrotował skład, kompletnie rozmontował pomoc (jakby tylko Busi zagrał od poczatku jestem pewien że przynajmniej jednego z tych goli by udało się uniknąć), obrona w takim składzie tez według mnie nie miaął racji bytu... Lepiej było wystawić na stoperze Masche, Verma na lewej obronie jesli już (Adriano był beznadziejny, choć z drugiej strony Belg niewiele lepszy) i Busi na pivocie...
Totalnie mnie rozczarowął Rafinha, był kompletnie bezjajeczny, a w Gruzji naprawde super mecz zagrał... Dziś tysiące strat, zupełnie nieprzydatny, podobie S.Roberto ale po nim akurat wiele się neistety nie spodziewam... Jak dla mnie on powinien pójść albo na wypożyczenie, albo zostać sprzedany... A w jego miejsce do pierwszego zespołu dać Halilovicia i byłoby to z większym pozytkiem dla zespołu, bo S.Roberto czasem się sprawdza, ale głównie ze słabymi rywalami...
Widać było ogromne zmęczenie po Messim i Suarezie, sporo dali z siebie w Gruzji i dziś brakowąło im tego złotego dotyku... Messi z tych okazji co dziś miał normalnie 2 gole pakuje... Pedro waleczny, ale znowu jak był czas na to nie udowodnił że zaśługuje na więcej szans od pierwszej minuty i to mnie w nim denerwuje, bo ja wiem że on potrafi, nawet wchodząc z ławki często coś da, a jak wyjdzie od początku i każdy na niego liczy to jest kicha, choć naturalnie przy takiej pomocy jak dziś grała gdzie napastnicy byli jednak odcięci od podań też nie ma co aż tak wyzłośliwiać się na ludzi grajacych w ataku...
A i jeszcze jedno... Ter Stegen musi dostać odpoczynek w nastepnym meczu... Uwielbiam chłopaka, wiem że ma mega talent i bardzo w niego wierze, ale facet w 2 meczach wpuścił 8 goli i w zasadzie nic nie wybornił, oczywiście z tych 8 zawalił tylko jednego (choć koncertowo i oczywiście tradycyjnie przez swoją momentami zbyt brawurową gre poza polem karnym), ale jednak taka liczba wpuszcoznych goli mocno ciąży na bramkarzu... Pora na Bravo... Nad Bartrą pastwił się nie będe...

Zdradek | 15.08.2015 08:17

Leomessi1991 | 15.08.2015 08:50

ja sie  pytamm czego wystawil  vermalena  do  gry  i kilku cieniasowz  lawaki zamiast wystawic  pique  i mathieu itp
messi i suarez  im grac sie nie chcialo  
chaos   zero gry  

AmadeuszDonaldo | 15.08.2015 09:13

Niestety nie bylo mi dane obejrzec meczu. Gratulacje dla baskijskiej ekipy. Czasami przydaje sie kubel zimnej wody, klimat nas nie rozpieszcza...

Riva1d0 | 15.08.2015 10:18

Wszyscy się zachwycamy grą Bilbao bo jest czym ,ale klarownych wypracowanych sytuacji były chyba tylko 2, te po których padły bramki nr 2i 3. Barca miała dwie świetne okazje Messiego, wolny i jedna Pedro ale nie strzeliła nic. Zadecydowała nonszalancja T.S i głupota Alvesa...

Co do uwag o braku ławki w Barcelonie to niektórzy chyba nie wiedzą po co ona jest. Słuzy do uzupełniania luk w składzie a nie wystawiania kompletnie innej, nie zgranej formacji. I to był błąd L.E.
Zagrał va bank chciał dać odpocząć zbyt wielu graczom i zemściło się. Środek MAshe-S.R-Rafinha nigdy nie zagrał w żadnym meczu i nigdy już pewnie nie zagra.
Pozostali grali 120 min ciężkiego meczu w mega ukropie 3 dni temu. Widać to było dziś choćby po Rafie.

Od rewanżu w poniedziałek do Ligii będzie przynajmniej 5 dni przerwy. Dlatego wyjdzie najlepszy skład i trzeba wierzyć że uda się odrobić.

rycerzyk | 15.08.2015 12:26

aż się zarejestrowałem, zeby się wypowiedzieć.

takiej kaszany nie widziałem od meczu z Bayernem. dlaczego obecnie najlepszy środek pola zajął miejsce na ławce rezerwowych?! ok, rozumiem - 120 min w SPE, no ale takich rzeczy nie robi się w meczu o puchar...Roberto do Barcy B powinien wrócić albo najlepiej go sprzedać, Barta tez pokazuje, że jego udane mecze należą do przeblysków lub czystych przypadków.

[edit]

TysonFCB | 15.08.2015 12:32

Ahhhh gdy zobaczyłem skład to juz wtedy wiedziałem ze bedzie***oooraco... Ale LE nie można się dziwić, zarotowal składem, bo... Piłkarze nie są jeszcze przygotowani na takie obciążenia i mogło się to zakończyć kilkoma urazami mięśniowymi. Nie oszukujmy się to jest jak system, piłkarze muszą systematycznie być wdrażani, a nie po okresie przygotowawczym najpierw mecz w Gruzji(120min), a za trzy dni znowu trudne 90min...


Myślę ze gdybyśmy grali takim skladem z innym rywalem, nawet Sevilla wynik byłby inny. Dlaczego? Bo Atlethic zakładał świetny pressing i taki Roberto, Bartra, Rafa nie ogarniali gry... Myślę jednak mimo wszystko ze to Barsa zagrała tak zle w obronie, a nie Atlethic tak dobrze w ataku. Tzn Bilbao zagrało świetny mecz, ciągle wybijali nas z gry, Lio był potrajany. Wszystko książkowo. Tylko sytuacje bramkowe dawała Barsa. 1szy gol - prezent. Drugi po błędzie, ale to jednak byla akcja piłkarzy Bilbao. Trzeci - prezent, chyba po genialnym wybiciu Alvesa. Przy czwartym to co zrobił Alves to bez komentarza...



Spodziewałem się ze gra Barsy na początku bedzie pozostawiała wiele do życzenia. Ze forma będzie daleka od końcówki zeszłego sezonu, ale myślałem ze obrona bedzie grać lepiej. A tu obrona nie to ze gra zle, ona gra tragicznie... Myślę ze Legia by potrafiła nam strzelić brameczke.



Teraz pytanie czy jesteśmy w stanie wygrać 5/4:0? Patrząc na atak TAK, ale patrząc by zachować czyste konto to juz NIE WIEM, moze lepiej wystawić rezerwowy skład i myśleć o LL??


Nie zgodzę się tu z niektórymi. Moim zdaniem Verma zagrał najlepiej z lini defensywnej. Dość zachowawczo, ale co się dziwić patrząc na to ze na boisku go nie bylo rok. On ma papiery na świetnego stopera, tylko potrzebuje czasu. A patrząc jaka formę prezentuje reszta obrony, mozna śmiało stwierdzić ze i wczorajszy występ Vermy to nie był jego max;)

Podobał mi się również mimo wszystko Pedro. Wczoraj graliśmy mimo wszystko "bez pomocy", a on potrafił przedryblowac kilku rywali, utrzymać piłkę, złapać faul/kartke rywala. Gdyby ciut szczęścia strzelił by piękna bramkę i charowal w pressingu. Moim zdaniem jeżeli mozna wybrać najlepszego gracza FCB to był nim wczoraj właśnie Piotruś.

Zdarek
Weź nie mów o czymś o czym nie masz bladego pojęcia


Cóż 4-0 boli, ale prawdziwy kibic powie tylko... VeB

PsheMkO1992 | 15.08.2015 13:35

co to by było gdyby był Muniain..
z którym nie wiem co sie dzieje..? Bo nie wystawienie go do składu jest troche komiczne..
Ter stegen przy 1 bramce sie popisal, karny moze nawet troche naciągany.. bo jednak piłka nie zmierzała w kierunku faulowanego w tym przypadku :)

Jaka jest prawda? Barcelona nie zasluzyla na wygrana z Sevilla, fakt trafila ta bramke wiecej i nie ma co gdybac ale dzisiaj to sie zemscilo..

Więcej pokory.. :)
Obie kadry wyszły jednak nie w optymalnych podstawowych 11-stkach.

WorldX | 15.08.2015 13:43

Już przed meczem można było przewidzieć coś podobnego. Wyjść taką defensywą na San Mames w spotkaniu o puchar to było samobójstwo. Poza tym ustawienie pomocy z Roberto to jawna kpina. Enrique dał ciała i to bardzo. Gratulacje dla Athletic, wielkie "buu" dla Barcelony.

RaulMadrid | 15.08.2015 13:57

@PsheMko1992

Iker Muniain na początku kwietnia doznał poważnej kontuzji.
Zerwał wiązało krzyżowe przednie w 29 kolejce ligowej kiedy Bilbao grało z Sevillą. Mówiło się o półrocznej absencji 23 latka. Podobno w październiku ma być gotowy do gry.
Ander Iturraspe ma wrócić do gry za kilka dni, a Inaki Williams na początku września.

AxelF | 15.08.2015 14:42

Serafin - ty uważasz że po zagraniu 2-godzinnego meczu w ukropie, wilgotności, i innej strefie czasowej, powrocie nocą i po dniu odpoczynku (potem trening) naprawdę nawet piłkarze nie są zmęczeni?


Co między innymi, odróżnia piłkarza wielkiego od bardzo dobrego? Że, wielki tak rozkłada siły, że w rytmie meczowym, jakość i precyzja zagrań spada wolniej z przebiegiem meczu, niż reszcie drużyny. Czasem pomaga naturalny atletyzm, czasem fakt że szybko się łapie rytm wysiłkowy.
Messi, Rafinha, Busquets, Pique. Nie są typami wysokiej wytrzymałości i odporności na wysiłek. Dwaj ostatni usiedli na ławce, dwaj pierwsi wyglądali jakby mieli ołowiane stopy.
Mierzalny poziom kwasu mlekowego wytrącającego się przy wysiłku (prosty test), pozwala określić jak szybko się te mięśnie regenerują i kiedy zawodnik jest gotów do ponownego wysiłku. Sam kwas usuwany jest z mięśni dość szybko, ale jest objawem przemęczenia.
Jeśli zrobisz 30-40 dodatkowych minut, nie nie wypoczniesz  porządnie, to ten okres się wydłuża i piłkarz może nie dać rady. Rafinha grał ciut krócej w Tibilisi niż Rakitic, Busquets. Stąd dobór formacji, ale tu wszystko rozbiło się o wysiłek i zmęczenie.
Takie rzeczy wie każdy kto w coś grał nawet na "jakimśtam" poziomie, lub każdy kto się otarł o medycynę/rehabilitację. Nie możesz ryzykować zdrowia piłkarzy bo później wychodzą kontuzje.

Joker - ja właśnie się obawiam, że ten mecz będzie rzutował  na ocenie Rafinhi, który po prostu podchodząc do niego był już zmęczony. Dodatkowo to nie jest typ wytrzymałościowca. Z drugiej strony, jego gra bazuje na ruchliwości, pokazywaniu się na pozycje - wtedy gra najlepiej. Kiedy jest zmęczony traci swój największy atut, bo na bieganie nie ma siły, a drybling też musi być na świeżości by czuć piłkę.
Wypoczęty, przygotowany Rafinha, to gracz, który właśnie taką ruchliwość, nieszablonowość jest w stanie wnieść przez 60-70 minut. Gra wtedy w odbiorze, jest szybki, zwinny. Wczoraj był po prostu "przyspawany" przez zmęczenie do murawy.

Barca nie ma na razie wielu piłkarzy typu Turana i Rakitica, którzy po prostu fizycznie przeciwstawiłby się Baskom, potrafili wziąć na ciało ataki fizyczne, utrzymać się przy piłce, dać kolegom moment na wyjście na pozycje.
Właśnie tacy byli w takim meczu na przeczekanie wysiłku potrzebni tym z przodu, by czarną robotę zrobić za nich. Wtedy może udałoby się coś strzelić. Lucho w zasadzie nie miał wyboru. Rafinha w normalnym stanie, choć nie należy do fizycznych gigantów, sprytem przeciw Baskom dałby radę.
Roberto niestety nie ma jakości. Może lepiej już klarownie postawić na tego Sampera i pożegnać Roberto.
Mascherano też błędów nie popełnił bardzo poważnych. Kiedy padła bramka strzelona głową, asekurował ŚO, którym wzrostu akurat nie brakuje. Było też widoczne, że Pedro nie czuje wyjść na pozycję za obrońców jak Neymar i Messi kilka razy nie miał do kogo krosowej piłki zagrać, ale i tak zmęczenie powodowało u niego i Suareza niedokładność w zagraniach.
Tragicznie zagrali boczni obrońcy, choć może Adriano "tylko" bardzo źle, choć popełnił wielbłąd po którym wyszło dośrodkowanie, zakończone "asystą" Alvesa. Alves właśnie zawalił jeszcze absurdalnego karnego i dał się ograć jak dzieciuch przy dośrodkowaniu na gola głową, choć strata była Roberto. Trudno poza nimi wyróżnić kogoś negatywnie. A i Luczo, wielkiego wyboru nie miał. Może powinien klarowniej przekazać, że pierwszy mecz to "przetrwanie" ale kadry do wyboru nie miał.

AxelF | 15.08.2015 14:48

PsheMkO1992 -
"Jaka jest prawda? Barcelona nie zasluzyla na wygrana z Sevilla, fakt trafila ta bramke wiecej i nie ma co gdybac ale dzisiaj to sie zemscilo.."

Nie zasłużyła? To zn. co? Sevilli nie uznano strzelonej bramki? (oh, wait. To Suarezowi sędzia ukradł gola). A może w ogóle "wrażenia artystyczne" z 40 minut (5 pierwszych+25 ostatnich+10 dogrywki) usera PsheMkO1992 decydują o tytułach?
Głupie gadanie.
No i co się zemściło? Wczoraj po prostu lepiej zagrała drużyna z Bilbao - wypoczęta, zmobilizowana, dojrzała taktycznie, zdeterminowana. Tyle.

Co do pokory - to jak tam 4 tytuły Chelsea w tamtym roku?
O pokorę innych się nie martw. Każdy ma jej tyle, ile nakazuje mu sumienie. Dopominanie się o nią u innych, zbyt przypomina butę.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy