REKLAMA
REKLAMA

Valencia oparła się Barcelonie!

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  05.12.2015 22:24
Zamieszanie związane ze zmianą na stanowisku trenera nie zaszkodziło Valencii, by zatrzymać rozpędzoną Barcelonę. W meczu 14. kolejki Primera Division Los Che pod wodzą Voro, pełniącego obowiązki tymczasowego szkoleniowca, zremisowali z Blaugraną 1:1.

Po sześciu zwycięstwach z rzędu nikt nie miał wątpliwości, że inicjatywa od początku należeć będzie do Barcelony. Kibice nie zawiedli się, ponieważ podopieczni Luisa Enrique od pierwszego gwizdka arbitra szturmowali szesnastkę gospodarzy. Stworzyli przynajmniej siedem doskonałych akcji, które mogli zamienić na gola. Razili jednak nieskutecznością. Dobrze ze swoich obowiązków wywiązywał się również bramkarz Jaume Domenech.

Duma Katalonii ostatecznie osiągnęła swój cel w 59. minucie. Po zagraniu Lionela Messiego na prawą stronę Luis Suarez w biegu opanował piłkę, wpadł w pole karne i z ostrego kąta umieścił ją tuż przy słupku. Wydawało się jednak, że Urugwajczyk znajdował się na spalonym.

W kolejnych minutach goście nieco uspokoili grę. Do ataku ruszyli za to gospodarze, którzy ostatecznie doprowadzili do wyrównania w 86. minucie. Paco Alcacer świetnie opanował piłkę zagraną w pole karne. Mimo asysty dwóch obrońców odegrał ją do wbiegającego Santiego Miny, który huknął pod poprzeczkę nie do obrony. Claudio Bravo nawet nie drgnął w tej sytuacji. Co ciekawe, Barcelona straciła gola po raz pierwszy od czterech spotkań ligowych. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie.

Valencia - FC Barcelona 1:1 (0:0)
0:1 Suarez 59'
1:1 Mina 86'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 26 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

P_A_T_O | 05.12.2015 22:26

Oj Wisieńko, wykrakałeś :). Mogło być lepiej, ale co tam... Lubię Valencie, także gratki i pozdrawiam.  

matek130 | 05.12.2015 22:26

Nieskuteczność zadecydowała niestety, beztroskie marnowanie stek. Trudno - może dzięki temu Barcelona nie popadnie w zbyt wielki samozachwyt.

wan | 05.12.2015 22:29

Eksperymentalny sklad Valencii kontra Najsilniejszy Barcy tylko remis tego sie obawiałem mielismy kilka dogodnych sytuacij w pierwszej polowie niewykorzystalismy ale skad ja to  pamietam takie mecze... niejeden juz taki byl w wykonaniu FCB,słabe spotkanie w wykonaniu Barcelony

marian_ | 05.12.2015 22:30

Niewykorzystane sytuacje się mszczą niestety. Po pierwszej połowie mogłaby być nawet manita pomimo chyba statystycznie tylko jednego oddanego celnie strzału. Bramka zdobyta dopiero w drugiej połowie z trudnej sytuacji i po spalonym, więc przeciwieństwo innych mega dobrych sytuacji. Każdy wie jak krucha jest jednobramkowa przewaga, a pod koniec meczu zabrakło dodatkowo sił. Enrique popełnił błąd nie wprowadzając wypoczętego Adriano lub Vermaelen-a. Mimo wszystko pierwszy remis w tym sezonie w niezłym stylu z groźnym rywalem na wyjeździe, więc szkoda, ale w sezon takie mecze są wkalkulowane. Nie da się cały czas wygrywać.

Wisnia1990 | 05.12.2015 22:32

Tak jak myslalem, ze padnie remis, ale spodziewalem sie trudniejszego spotkania. Barca dominowala i nie moge pogodzic sie z tym, ze do polowy byl remis... tyle sytuacji, ale Neymar i Messi nie mieli dnia... Valencia walczyla i zostawila serce na boisku, to trzeba im oddac. Podobac sie moglo jak podwajali krycie i jak szczelnie sie ustawiali. Chociaz ta lewa strona po ktorej Neymar biegal byla za bardzo odkryta. Warto odnotowac, ze byl spalony Barcy przy bramce na 1:0. Troszke niesmak pozostal... Neymar mial dobre tylko fragmenty.... Messi slaby wystep i ten jego celownik dzisiaj... wygladalo to jakby zamykal oczy i uderzal na bramke... Zaliczyl asyste ale inaczej na to patrze poprzez pozycje spalona. Na Mestalla ciezko sie gra i jest to goracy teren. Jesli chodzi o caloksztalt to Valencia miala mnostwo szczescia, bo to jak dzisiaj Barca byla nieskuteczna...ciezko az bylo uwierzyc w te niewykorzystane sytuacje. Jednak jak wspomnialem sedzia liniowy pomogl przy bramce na 1:0.

No coz pierwszy remis w sezonie zaliczony hehe. Moglem sie Tyson zalozyc o pare $ :)

Brawo Valencia.

Pozdrawiam.

martool | 05.12.2015 22:33

Tym razem Messi nie zrobił różnicy i mamy remis.

Wisnia1990 | 05.12.2015 22:38

@P_A_T_O

Wiem, wiem to moja wina hehe :)

Pozdro.

AxelF | 05.12.2015 22:38

[edit]

Co do meczu - najlepsza chyba defensywa w tym sezonie z jaką Barcelonie przyszło się mierzyć. Trochę szans stworzyliśmy, ale widać było trochę braku czucia piłki, może odrobinę nonszalancji (na zasadzie - łatwo stworzyliśmy 3-4 szanse, to w końcu coś wpadnie). Tymczasem później trochę się wyrównało, i był problem żeby otworzyć wynik.
Gol z minimalnego spalonego (fortuna oddała Suarezowi co jego na tym stadionie z zeszłego sezonu), ale niepokojące było jak w sumie proste środki Valencii w ataku sporo zamieszania robiły w obronie Barcy. Kiedy już było te 0:1 powinni trochę spokojniej poklepać. A tak strata, długa piła i gol.
Bardzo przytomne zachowanie Alcazera przy bramce Miny - 90% gola to jego robota. To była w zasadzie 1 z 2 klarownych szans Valencii, więc trochę szczęścia zabrakło Bravo, że akurat tu  gola wpuścił bo były ostatnio mecze, które kończył z czystym kontem, kiedy miał zdecydowanie więcej roboty.
W zasadzie niski wynik, choć mecz fajnie się oglądało. No cóż. Szkoda tylko 1 pkt, ale rywal dziś po prostu dobrze bronił - jak nie obrońcy to bramkarz.

AxelF | 05.12.2015 22:47

marian_ - mnie wdaje się, że ani Adriano, ani Vermalen nie byli potrzebni. Pique chyba raz miał niecelny wślizg i dał się obrócić Paco z piłką, poza tym pewnie. Masche też dużo dobrych interwencji. Obrona nie była do zmiany. Nie była też zmęczona, bo w sumie większość gry na połowie Valencii.
Adriano to zupełnie inny typ zawodnika. Raczej taki do dryblingu czy rajdu niż do gry kombinacyjnej, uspokojenia, gry na małej przestrzeni.
Dziś brało Roberto, jeśli miałbym szukać zmian - w sumie chyba za Iniestę, albo Rakitica, bo Ci się naszarpali fizycznie, a profil Roberto idealny by utrzymać prowadzenie, zagrać prostopadłą piłkę.
Tylko akurat tu zaważyło przygotowanie i zdrowie.

TysonFCB | 05.12.2015 23:16

Mój Boże ależ się przeliczyłem !!!


Naprawdę przez okres tygodnia Barca straciła pazur... Swietna forma, bramki z bajecznych akcji, w zasadzie ta lekkość przy strzelaniu, ten luz... Tego dzisiaj nie bylo widać... Nie wiem co się stało. Rozluźnienie, zły dzień, pech. Chyba wszystkiego po trochu. Bo w formie która prezentowaliśmy, do przerwy moglobyc 0:2/3... Nic nie chciało wpaść... Neymar nie przypominał siebie z ostatnich tygodni, a siebie z przed roku... Messi? Niewiarygodne, ale dla mnie tak jakby za bardzo chciał, kombinował, zamiast na luzie strzelać... Ahhh jeszcze gol ze spalonego. Kontrolujemy mecz, tworzymy dużo sytuacji, a Valencia tworzy, dwie/trzy i remis!



Jestem bardzo rozczarowany... Ten mecz sprowadza mnie na ziemie i mam nadzieje ze chłopaków Enrique też... Cóż nic strasznego się nie dzieje, zremisujemy jeszcze nie raz, nie raz przegramy... Jednak głupio mi, bo dziwnie bylem spokojny o ten mecz... Właśnie moze, dlatego ten remis?


Ahhh Wiśnia miałeś racje i fakt zasłużyłeś na $ i to sporo, naprawdę głupio mi z powodu mojej "pewności"... Miałeś nosa i musiałem tutaj się przeznac do błędu... Trzymaj się byczku;)


Pozdrawiam

Wisnia1990 | 05.12.2015 23:22

TysonFCB

Za to, Ty miales nosa do klasyku hehe. Rozumiem, ze jest 1:1 na dzis dzien :)

Pozdro.

MKL | 05.12.2015 23:30

Uprzedzałem zuchwałych. ;)

Amunt Valencia!

AxelF | 05.12.2015 23:34

Trochę chyba chłopaki przesadzacie z tym pesymizmem. Valencia to świetnie zorganizowana drużyna. Nawet kiedy stała na boisku, by zwolnić trenera, nie traciła wiele bramek.
Real zagrał otwartą piłkę, stworzył 6-7 klarownych szans, może więcej, a gola nie strzelił, za to w ofensywie Barcy wychodziło wszystko.
Dziś Valencia stworzyła 2 szanse i gola strzela. Bywają takie mecze i takie. Marazmu nie widziałem. Obie drużyny chciały ten mecz wygrać.
Może Barca za bardzo się rozluźniła po dość szczęśliwym prowadzeniu, ale nie dostrzegam lekceważenia czy braku woli walki.
No nic. Dobrze żeby w przyszłych meczach ta piłka lepiej wpadała, bo szanse są.

Na razie - do kolejnego meczu. Bayer na rozkładzie, prosty nie będzie, ale tu "musiku" nie ma.

Y4R0 | 05.12.2015 23:37

Szkoda, że bramka Barcy ze spalonego ale cóż, nie wiem jak tego sędzia nie widział.

AxelF | 05.12.2015 23:38

MKL - i miałeś 66% szans ;) - mógł być remis, mogła wygrać Valencia, mogła Barca. Trafiłeś jedną z dwóch "niezuchwałych" opcji ;)
A poważnie - trudny dla kibiców (i jedni i drudzy mieli szanse na więcej), ale fajny do oglądania, szybki mecz.
Pozdrawiam.

AxelF | 05.12.2015 23:41

Y4R0 - tak jak w tamtym sezonie spalonego Suareza zobaczył - "niecelnie". Generalnie spalony nie jakiś metrowy, choć widoczny.  Z drugiej strony raz ten sam, raz drugi liniowy mylili się gwiżdżąc Barcy spalone których nie było.
Sędziowanie nie było zdecydowanie "perfekcyjne" ale widziałem sporo gorszych.

Joker | 06.12.2015 00:51

Remisik na własne życzenie... Niestety, ale z takim zespołem, zwłaszcza na jego terenie jak się ma tyle doskonałych okazji w pierwszej połowie to nie można schodzić do szatni przy wyniku 0:0... Suarez, Messi i Neymar w zasadzie z tych okazji mieli obowiązek strzelić po golu i byłoby po zabawie, a tak po przerwie było coraz bardziej nerwowo i chaotycznie...
Oczywiście Barca i tak objeła prowadzenie (niestety po spalonym, no ale sędziowanie generlanie słabe, Barcie odgwizdano m.in. 2 spalone których nie było, a zwłaszcza ten z poczatku meczu przerwał ciekawą akcje - a Suarezowi sędziowie oddali to co zabrali rok temu na Mestalla) i powinna umiejetnie je dowieźć, a dała sie w tak prostacki sposób zaskoczyć w sytuacji gdy była to w zasadzie pierwsza okazja Valencii w meczu !
Takze troche jestem rozczarowany tym meczem, bo jakby jego przebieg był troche inny to remis byłby do zaakceptowania, no ale przy takiej przewadze, liczbie okazji i fakcie prowadzenia w meczu wynik jest po prostu bardzo zły...

FCBarcelona1991 | 06.12.2015 09:15

Nic sie nie stało   taki futbol  i tak  Barca  jest w  wysokiej  formie   i oby trzymali ten poziom :D

MKL | 06.12.2015 10:12

AxelF
Zuchwałością nie jest samo postawienie na Barcelonę i wiesz doskonale o co mi chodzi, bo komentowałeś moją wypowiedź pod zapowiedzią spotkania. ;) Zuchwałością jest pojechanie na stadion zespołu, który nie przegrał u siebie w 2015 roku i obstawianie 0:5 czy innej łatwej i przyjemnej dla Barcelony potyczki. Jesteście w świetnej formie, to nie ulega wątpliwości, ale dziś dostaliście lekcję pokory... i właściwie to wynik podciągnę pod "zasłużony", bo atakowaliście znacznie częściej, ale za to Waszej bramki być w ogóle nie powinno (raz, że spalony, a dwa, że Suarez nawet nie powinien mieć szansy strzelić swojej bramki, bo nie powinno być go na boisku za wkręcenie swoich korków w stopę Abdennoura - oby zostało to zgłoszone, bo to zwyczajne chamstwo). Remis w sumie mnie zadowala, bo z graczy, których mieliśmy niedostępnych można by wystawić drugą "jedenastkę", a to w końcu była Barcelona.

Dobra robota, teraz pora złapać chociaż optymalną formę na Lyon.

FCBarcelona1991 | 06.12.2015 11:54

ja tam  nie  narzekam ze  Barca zremisowała  nastepny mecz  trzeba wygrac  i  czekac na  rywali  co zrobia :D

KacperBarca | 06.12.2015 12:30

MKL
Ja jednak mam nadzieje, że kibice Valencii, zostaną również zgłoszeni tam gdzie trzeba, bo to zwyczajne chamstwo :)

TysonFCB | 06.12.2015 12:52

MKL


Nie ma co rozpamiętywać... To był naprawdę dziwny mecz i tak naprawdę sprawiedliwy jest ten remis... Jak również sprawiedliwa była wygrana gospodarzy czy gości (bo spalony nie był milimetrowy przy golu pistolero). Valencia w sumie miala dwie okazje. Dwa razy podniosła piłkę i zdobyła w jednej z tej akcji gola. Barcelona niby kontrolowała to spotkanie. Ale wedlug mnie nie był to dzień bordowej gwardii (hehe), mianowicie wymiana piłki byla wolniejsza niż zwykle, a okazje nie były jakieś mega klarowne, brakowało albo pomysłu, albo formy... Formy na pewno... Szczególnie MSN... Messi według mojej skali dla niego... Najgorszy. Ale nie bede tego rozpamietywal, bo wrócił po poważnej kontuzji i brakuje mu minut. Neymar również nie mial dnia tak jak Suarez... Gdyby cale trio miało dzień to z tych akcji które były parę bramek by wpadło... Po strzeleniu gola nie widziałem w piłkarzach chęci zdobycia następnego. Zacząłem zauważać głupie straty. Na gola Valencia zasłużyła... Sercem i zaangażowaniem zdobyła punkt... I trzeba to podkreślić... ZDZIESIĄTKOWANA KONTUZJAMI VALENCIA REMISUJE Z BARCELONA (GDZIE BARCA STRZELA ZE SPALONEGO). Ten kto nie oglądał meczu tak moze zapamiętać to spotkanie...



Remis na Mestalla nie jest złym wynikiem... Jesteśmy w bardzo dobrej formie, ale do okresu z wiosny nam brakuje... Roma i Real dali dużo miejsca w ataku i Barca zdobyła 10 goli... Teraz gdy zagraliśmy z zespołem dobrze zorganizowanym nie bylo tak kolorowo... Choć też nie ma co robić tragedii... Apetyt rośnie w miarę jedzenia... Obiektywnie jesteśmy w świetnej sytuacji... Waska kadra, ban, forma jesienna (kibice Barcy wiedza co mam na myśli), a mamy po 14 meczach fotel lidera;)


Pozdrawiam

AxelF | 06.12.2015 13:02

MKL - ja wiem, trochę sobie żartuję. Ale też zwróciłem uwagę, że typy 5:0 na "lajcie" (pisownia org.) też pewnie były żartem. Nikt kto ma w pamięci historie potyczek na Mestalla nie obstawi golleady, bo Barca ma tam bilans 3-3-0. przy czym zwycięstwa, to z reguły 1 bramką, niezbyt przekonujące.
Sam Lucho przed Valencią ostrzegał, mówił o zmianie sposobu gry, nowej filozofii.
No i każdy kto o Valencii choć trochę wie,zwłszcza o Voro i jego bilansie ;), też pokorę powinien mieć przed meczem.
Typy się różniły, ale zdecydowana większość typujących, tę pokorę i świadomość ciężkiego meczu miała.

No i nie do końca się zgadzam na te wyliczanki sędziowskie.  Dla mnie powinien być karny około tej 20 minuty za zagranie ręką gracza Valencii w polu karnym. Ręka była w ruchu, wcale nie w takiej fazie chowania za ciało, piłka podbita wyraźnie. Teraz kryterium jest intencja, a nie powiększanie powierzchni ciała.
Z drugiej Gaya próbując zanurkować na karnego mógł zarobić pierwszą żółtą, zwłaszcza że był to już 2 nur w meczu graczy Valencii. Wtedy kosa na Messim byłaby drugą żółtą.
Parejo bodaj, po starciu z Alvesem wydarł się na sędziego - graczy Barcy po takich akcjach zawieszano ostatnio na 4 i 2 mecze i wylatywali z czerwem.
Dochodzą dwa spalone, które Barcy odgwizdano, a których nie było.
Wiem, że katalog błędów sędziowskich na stronę Barcy rozpoczyna się od bramki ze spalonego, ale generalnie to nie jest tak, że błędy były wybitnie na korzyść jednej strony. Barca błąd wykorzystała, bo jeszcze po tym spalonym, Suarez musiał gola z trudnej pozycji strzelić.

P.S.
Przyznaję się do jednego, jeszcze nie oglądałem powtórek z zagrywką Suareza. Nie wiem jak to oceniać (bezpośrednia czerwona?). Całkiem możliwe.
Wiem że w Hiszpanii, nie ocenia się na podst. wideo zagrań, których nie ma w protokole sędziowskim. (vide Pepe następujący na rękę Messiego choćby).  Głupie prawo, bo jeśli zagranie było niebezpieczne i celowe, Suarez powinien sobie odpocząć.
Nie budujmy generalnie "kupki wzajemnych pretensji" po meczu który dość dobrze oddaje rezultat.
Barca miała więcej z gry, była nieskuteczna, Valencia się doskonale broniła (3 stracony gol na własnym boisku dopiero), 1 z 2 kontr okazała się skuteczna i jest 1:1. Barcy zabrakło uspokojenia po golu, Valencii kilku graczy, by móc wyrokować o prawdziwej sile zespołu.

Swoją drogą, jeśli poprzedni sezon to sukcesy mimo Nuno, to ciekawe na co stać tych piłkarzy bez dyktatora w szatni, a zarazem z trenerem, który jest bardzo dobry taktycznie. Zobaczymy.
Powodzenia w reszcie sezonu i LM.

MajsterKlepka | 06.12.2015 14:02

Szkoda, że Barca na remis. Z chęcią bym zobaczył Barce albo kogokolwiek na mistrza już na początku roku. Może wtedy Gruby Benek poleci, a za nim Perez.

MKL | 06.12.2015 14:31

Przecież z mojej strony to nie pretensja czy zarzuty... część kibiców Barcelony ma tendencję do rozpoczynania agresywnej rozmowy. To niepotrzebne, zwyczajnie zwróciłem uwagę na to, że spora garstka kibiców FCB (nie tylko tu, w różnych miejscach) nie doceniła Valencii, często dosłownie ją wyśmiewając, gdzie same statystyki Valencii i historia tych spotkań jasno dawała do zrozumienia, że mecz sam się nie wygra i żeby cokolwiek strzelić trzeba się będzie mocno namęczyć. Ja nienawidzę zuchwałego podejścia w piłce nożnej, taki już jestem i sam się tego wystrzegam, niezależnie od klasy czy formy rywala, a moim zdaniem Valencia coś tam znaczy jednak w piłkarskim świecie. Na tyle dużo, że typy 0-5 (a widziałem i wyższe) na stadionie, na którym w tym roku Los Ches nie przegrali trochę zapachniało mi (często zgubną) pewnością siebie. Tylko tyle, nic więcej - sam mecz jak zawsze między nami był elektryzujący, uwielbiam spotkania moich Nietoperzy z Barceloną i znów się nie zawiodłem.

Mówię o sytuacji ze Suarezem dlatego, że (moim zdaniem, każdy oczywiście może ocenić sam) nie była to sytuacja sporna czy na granicy - o takich nigdy nie warto rozmawiać, nawet puszczenie bramki ze spalonego rozumiem, bo był on wyraźny, ale nie na tyle olbrzymi, żeby nie rozumieć problemu z oceną sytuacji przez sędziego - mówię o niej dlatego, że jego zachowanie było delikatnie mówiąc... na czerwoną kartkę i kolejne zawieszenie. Byliście lepsi i inaczej być nie mogło przy Waszej kosmicznej formie i dodatkowo naszych brakach kadrowych, remis uważam mimo tych wydarzeń za "sprawiedliwy", tylko szkoda, że Suarez tak niefajnie się zachowuje po raz n-ty w swojej karierze i nieco czuję rozżalenie faktem, że piłkarz, którego bez cienia wątpliwości nie powinno być na boisku strzela ze spalonego - minimalnego, ale przecież zawsze kibic będzie kibicem i gdy przeciwko Wam zdarzy się jakaś sytuacja tego typu to też jesteście rozczarowani. Taka natura wiernego kibica, to zrozumiałe.

Tutaj dość wyraźne wideo, gdzie Suarez staje na jednej nodze, po czym wkręca swoje korki w stopę Aymena: http://gfycat.com/FrighteningThorou ghHuemul

Nie spinajmy się, akurat sporo fanów Barcelony to moi bliscy przyjaciele... raz my cieszymy się z 2:3 na Camp Nou, raz Wy zdobywacie zwycięską bramkę na Mestalla w ostatniej minucie... bezcenny moment, gdy można poklepać przyjaciela po plecach (lub on Ciebie) i wzajemnie pogratulować sobie wielkiego meczu i wielkich emocji - całe piękno piłki nożnej.

Na Camp Nou też z Wami powalczymy! :) Do następnego, już nie mogę się doczekać!

AxelF | 06.12.2015 15:26

MKL
- obejrzałem już chwilę wcześniej sytuację i jednoznaczna - z gatunku tych "cwaniackich".
Tak jak potępiam Isco, czy z wczorajszego meczu Danilo, kopiących perfidnie Neymara, tak tu jednoznacznie oceniam, podobnie do Ciebie, że sytuacja była na czerwo i zawieszenie.
O ile ręka Abdennoura ucierpiała przypadkowo, tak nadepnięcie było z premedytacją i nie usprawiedliwiają go żadne prowokacje - faktyczne czy domniemane- ze strony obrońcy.

Generalnie, obaj możemy sobie życzyć lepszego sędziowania, bo np. Classico mimo trudności meczu, było sędziowane bardzo dobrze. Gdzieś tam widać jest kilku tych niezłych sędziów i warto może o nich gadać do upadłego, by pewną presję na jakość ich pracy wywierać w kazdym spotkaniu.

Co do spotkania na CN, to jasne że będzie trudne. W tamtym roku, nie bez przyczyny, było trudniejsze niż to na Mestalla i to mimo wyniku. Wtedy uratował je Bravo, więc może trochę wczoraj mu zabrakło/wyrównała się pula tego szczęścia.
Tak czy siak to zawsze mecze piękne, techniczne, pełne jakości i walki. Nerwowe dla kibica (ponoć jeden z kibiców Valencii doznał zawału po bramce na 1:1 i niestety zmarł wieczorem w szpitalu), ale zawsze ciekawe. A o to w sumie chodzi... o emocje



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy