REKLAMA
REKLAMA

Czerwona kartka zamiast goli na San Mames

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  06.12.2015 22:24
Pojedynek Athletiku Bilbao i Malagi w ramach czternastej kolejki Primera Division rozczarował kibiców. Nie doczekali się bowiem ani jednego gola. Gościom nie pomógł nawet fakt, że przez ponad 70 minut grali w przewadze jednego zawodnika. Czerwoną kartkę obejrzał Mikel San Jose. Dla podopiecznych Javiego Gracii to już czwarty mecz z rzędu bez wygranej.

W pierwszej połowie większe zagrożenie kreowali goście. Dotyczy to przede wszystkim Nordina Amrabata, który najpierw zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem, a później uderzył jedynie w boczną siatkę w doskonałej sytuacji.

Przed szansą stanął również zawodnik ekipy z Kraju Basków Markel Susaeta, ale Carlos Kameni wyczuł jego intencje przy uderzeniu z kilku metrów.

Od dziewiętnastej minuty gospodarze musieli radzić sobie bez Mikela San Jose, który obejrzał czerwoną kartkę za brutalny faul.

Na tym w zasadzie można zakończyć relację z pojedynku. Po zmianie stron żadna ze stron nie potrafiła bowiem przejąć inicjatywy i zagrozić przeciwnikom. Największe pretensje można mieć przede wszystkim do gości, którzy nie zdołali wykorzystać przewagi liczebnej.

Athletic Bilbao - Malaga 0:0

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Joxerek | 07.12.2015 01:33

Przepraszam jaki brutalny faul??? Czy autor tej relacji w ogole widzial mecz albo jego urywki? Watpie.

Tak wiec chetnie wyjasnie za co byla czerwona kartka. Za odepchniecie rywala ktory wczesniej bez pilki pojechal od tylu San Jose po sciegnie Achillesa i wpadl w niego. Co ciekawe boczny arbiter zauwazyl odepchniecie ale juz nie zauwazyl kopania przez Charlesa tak samo jak techniczny....i jeszcze szopka z kartkami bo w sumie chyba trzy czerwone byly bo najpierw dostal ja De MArcos, pożniej Raul GArcia a na koncu dopiero "wlasciwy" zawodnik czyli San Jose..... pozniej sedzia zamienil kartki czerwone za zolte za rzekome protesty.....a kurde jak mieli nie protestowac skoro dostali kartke za cos czego nie zrobili a od calej akcji byli o dobre kilka jesli nie kilkanascie metrow?....parodia....

A najlepszym momentem bylo jak Javi Gracia pokazywal przy linii bocznej ktoremu pilkarzowi nalezy sie czerwona kartka...

Coz zaczyna sie ciekawe sedziowanie.... Baskowie w gazie wiec trzeba ich usadzic bo jeszcze zajma znowu 4 miejsce w tabeli i nie daj Boze zagraja w Lidze Mistrzow... jaja z kartka i pozniej odwolaniem Laporte'a, teraz ta smieszna sytuacja....

Skoro arbiter jest takim przeciwnikiem ostrej gry to powinien jeszcze wczesniej wywalic obronce gosci ktory w wyskoku lokciem po twarzy potraktowal Raula GHarcie bo to tez nie byl atak na pilke....a znam takich sedziow co daja za takie cos od razu czerwa....

AxelF | 07.12.2015 21:00

Ja sie nie wypowiem, bo Barca skorzystała w tej kolejce na sędziowaniu - gol z niewielkiego, ale widocznego spalonego, a potem brak czerwa dla Suareza.

Ale akurat z graczami Malagi zawsze były "przypały" - gra tam niejaki pan "skromny i honorowy" Welington, który niemal co mecz błyszczy zagraniem w tłoku, bez piłki, z premedytacją, takim, które na czerwo powinno być oceniane.
A to przespacerował się po plecach leżącego Messiego, a to nogę juz po niecelnym wślizgu, na leżąco wcisnął od tyłu w achillesa, temu samemu Messiemu.
Kiedy zaś po objechaniu Welingtona (zarobieniu przy tym kosy) i strzeleniu bramki Messi spiął się z facetem, to ten po meczu poleciał do prasy naskarżyć i określił się przymiotnikami wymienionymi wcześniej.
Generalnie nie rozumiem, jak sędziowie mogą nie zwracać uwagi na wielokrotne recydywy kilku takich graczy z ligi, a jednocześnie karać z taką łatwością pozory. Jeśli nie widzą co się dzieje, niech federacja się do tego przyzna i przynajmniej kara po meczu na podstawie video jak BPL.
Utrzymywanie fikcji nieomylności sędziowskiej jest na prawdę tej lidze do szczęścia potrzebne.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy