REKLAMA
REKLAMA

Trwa koszmar The Villans

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  02.01.2016 17:55
Bardzo ważne zwycięstwo odniósł Sunderland, który po serii pięciu porażek pokonał przed własną publicznością Aston Villę 3:1 (1:0). Bramki dla zespołu ze Stadium of Light zdobyli van Aanholt oraz dwukrotnie Defoe, natomiast dla The Villans trafił Carles Gil. Aston Villa traci po dzisiejszym spotkaniu do przedostatniego Sunderlandu siedem punktów.

Po porażce z Liverpoolem dwóch zmian w składzie Czarnych Kotów dokonał Sam Allardyce - miejsca Coatesa i Rodwella zajęli O'Shea i Watmore. Pięciu zawodników wymienił za to trener Remi Garde - zamiast Clarka, Westwooda, Sinclaira, Richardsona i Ayew mogliśmy oglądać Lescotta, Cissokho, Grealisha, Gestede'a i Gila.

W pierwszych minutach oba zespoły narzuciły szybkie tempo, podkreślając jak ważne jest zdobycie kompletu punktów w tym meczu. Już w pierwszych dziesięciu minutach obie drużyny miały okazje do zdobycia gola - wśród Czarnych Kotów niecelnie uderzał Watmore, natomiast w barwach The Villans szalał Bacuna, który najpierw sam dwukrotnie nie trafił w światło bramki, a później po szybkiej kontrze dośrodkował groźnie w pole karne, gdzie próbę Veretout'a świetnie zatrzymał Mannone.

Na kwadrans przed końcem pierwszej połowy, The Black Cats wyszli na prowadzenie. Van Aanholt ruszył lewą flanką po czym oddał uderzenie z prawie 30 metrów - futbolówka odbiła się po drodze Richarsa i trafiła do siatki obok bezradnego Guzana.

W 61. minucie znów swoich sił spróbował van Aanholt, jednak futbolówka przefrunęła tuż obok słupka bramki Guzana. Dwie minuty później do wyrównania doprowadzili The Villans - świetną akcję przeprowadził Traore, który dośrodkował z prawego skrzydła na dalszy słupek, gdzie fantastycznym wolejem popisał się Carles Gil, lokując piłkę pod poprzeczką bramki gospodarzy.

Radość piłkarzy z Birmingham trwała jednak tylko dziewięć minut. W 72. minucie Johnson zagrał do Defoe, który ściął ze skraju pola karnego i uderzając tuż przy słupku wyprowadził The Black Cats ponownie na prowadzenie. W drugiej minucie doliczonego czasu gry Defoe dołożył drugiego gola, po asyście Toivonena.

Czarne Koty po pięciu kolejnych porażkach w końcu odnoszą zwycięstwo i doskakują do reszty stawki. Trwa koszmarna seria zespołu z Villa Park - dla The Villans było to 19. kolejne spotkania bez kompletu punktów!

Sunderland - Aston Villa 3:1 (1:0)
1:0 van Aanholt 30'
1:1 Carles Gil 63'
2:1 Defoe 72'
3:1 Defoe 90+2'

Zobacz pełną statystykę meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 7 komentarzy

Konrad Robert | 02.01.2016 18:03

W sumie na ten mecz sie o 16.0 nastawilem i nie zaluje.Fajne zawody.Wazny mecz dla obu ekip.Mozna by rzec mecz o szesc punktow.
Fajne statystyki strzeleckie szybka gra Coz wiecej potrzeba ,Brawo Czarne Koty..
A The Villans...coz chyba spadek?

rycerz17 | 02.01.2016 18:15

Witamy Aston Villę w Championship. Po tych bezpośrednich porażkach z Norwich i Sunderlandem nie mają już najmniejszych szans na utrzymanie.

czarny_kot | 02.01.2016 18:30

Ważna wygrana. Big Sam musi szybko wzmocnić skład. 2 obrońców + napastnik. HA\'WAY The Lads!

GiggsyKing | 02.01.2016 19:19

Napisałem po porażce AV z Tottenhamem na wyjeździe (a było to jakoś zaraz po zwolnieniu Sherwooda - czyli bardzo dawno), że to murowany pewniak do spadku. Totalna kompromitacja zarządu. Zespół, który co sezon walczył wyłącznie o byt w EPL, nagle stracił 2 absolutnie kluczowych piłkarzy, a w ich miejsce ściągnięto dzieciaków. Bardzo mi szkoda tego klubu.  

Joker | 03.01.2016 00:16

Szkoda, ale ta porażka to chyba już pieczetuje los AV... Trudno będzie im się pozbierać... Mają ogromne straty na półmetku, a szczerze mówiac to jakoś sobie nie przypominam aby w Premierhip zespół, który po 20 kolejkach nie miał nawet 10 pkt dał rade sie utrzymać... Zresztą w ostatnich latach to chyba tylko Derby tak odstawało, które zdobyło koniec końców jakieś kilkanaście oczek w całym sezonie...

AVFC | 03.01.2016 11:03

Championship- co by sie teraz nie dzialo, nie ma juz zadnych szans: remis z whu, remis z newcastle, przegrane z Norwich i Sunderlandem pieczętuja nasz los. Serce krwawi, wstyd straszny, ale taka jest pilka. Dlugo wierzylem, ze sie da, ale wczoraj moi \"ulubiency\" skutecznie zabili nadzieje. Po prostu cos we mnie pękło. Pozdrawiam wszystkich.

Bruno. AV | 04.01.2016 19:40

Błąd w statystyce meczu, AV dostala 4 żk, , nie ujeliście kartki Gestede w minucie 90+5, tuż przed końcem.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy