REKLAMA
REKLAMA

Betis gromi Espanyol

dodał: Krzysztof Rymarczyk  |  źródło: primeradivision.pl  |  03.03.2016 22:20
W Barcelonie zawodnicy Espanyolu przegrali z graczami Betisu Sevilla 0:3 (0:2). Dla beniaminka był to już piąty z rzędu mecz bez ligowej porażki.

Goście objęli prowadzenie już w dziesiątej minucie tej czwartkowej potyczki. Wówczas na listę strzelców „wpisał się” Castro.

Cztery minuty potem blisko wyrównania był Moreno. Próba piłkarza klubu z Katalonii była jednak minimalnie niecelna.

W 20. minucie beniaminek prowadził już 2:0. Musonda dokładnie dośrodkował w pole karne, a Pezzella pokonał golkipera Espanyolu.

Tuż po zmianie stron kontaktowego gola mógł zdobyć Asensio, ale ostatecznie zabrakło mu precyzji. W 53. minucie dobrze interweniujący Pau skutecznie obronił uderzenie Ruiza.

W 71. minucie gospodarzy dobił Vargas, który zdobył dla klubu z Sewilli trzecią bramkę tego wieczora. Był to ostatni gol w tym meczu i finalnie beniaminek pewnie triumfował 3:0.

Espanyol - Betis 0:3 (0:2)
0:1 Castro 10’
0:1 Pezzella 20’
0:3 Vargas 71’

Pełna statystyka meczu

Czytaj również

Espanyol vs Betis
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

archero | 03.03.2016 22:50

Chyba najlepsze spotkanie Realu Betis w tym sezonie. Nie stworzyli sobie wielu sytuacji, ale jak już znajdowali się pod bramką Papużek to wiedzieli jak zagrozić rywalom. Gdy byli w posiadaniu piłki to wiedzieli co chcą zrobić, gdy jej nie mieli to dobrze się ustawiali i umiejętnie wybijali Espanyol z rytmu. Gospodarze bez bramki, ale nie można powiedzieć, że okazji nie mieli. Tylko, że te sytuacje głównie przy wyniku 0-1 i 0-2. Przy stanie 0-3 zabrano bramkę Moreno jednak ten gol na wynik i ta by na nic nie wpłynął. Kolejny raz czarował Musonda. Widać w jego grze lekkość, pewność siebie i taką nonszalancje. Piętka? Nie ma problemu. Siatka? Proszę bardzo. Fajnie robi przewagę swoimi dryblingami.
Caicedo kolejny raz zachował się jak jakiś psychol, w jego wypadku to też już recydywa. Za wejście w piszczel powinien obejrzeć czerwoną kartkę i dostać dodatkową karę. Podejrzewam, że tą nogę zostawił specjalnie, inaczej od razu po kontakcie by z nią uciekał. Chociaż i tak nie umywa się do wejścia Llorente na Rakiticu.

Joker | 03.03.2016 23:58

Dobrze, ze Espanyol wrócił na swój normalny poziom, bo ostatnio mnie 2 razy bardzo zmartwili :)

A tak serio to bardzo się cieszę przede wszysktim ze zwycięstwo Betisu, któy troche uciekł od strefy spadkowej, bo bardzo bym nie chciał aby ten zespół znowu zleciał z La Liga... To jest jeden z tych klubów, które dla mnie w La Liga powinny grać zawsze :) Fajnie też, ze wreszcie zaczeli strzelać gole (zaśługa nowego trenera i także tego młodziutkiego artysty Musondy), bo to długi czas wyglądało bardzo słabo... I tak na razie szału nie ma, dość powiedzieć iż R.Castro ma na swoim koncie 54% wszystkich goli zespołu, a to przy w miare normalnej dyspozycji strzeleckiej całego zespołu nie jest do zrobienia :) Ale trudno, aby było inaczej skoro na 2. miejscu w klasyfikacji klubowej jest 2 defensorów którzy mają po 2 gole i obaj dziś także wpisali się na liste strzelców... Nawiasem mówiac Vargas strzelił dziś bardzo podobnego gola jak kilka tygodni temu bodaj z Deportivo, tylko wtedy uderzył po ziemii, a dziś pocelował w okolicach okienka :)

Riazor | 04.03.2016 01:07

Joker, nawet Ty błaznujesz z tym Espanyolem ?
Naprawdę te przytyki fanów Barcy pod newsami o Espanyolu robią się komiczne.
Co prawda Esp ma trudny terminarz w walce o utrzymanie,
ale też już teraz 8 pkt przewagi nad Levante i 4 nad Sportingiem a wiadomo jak rzadko wygrywają ekipy z końca tabeli.
Espanyol gra teraz mecz sezonu z Rayo u siebie. Jeśli wygra i np zremisuje potem w Granadzie to moim  zdaniem się utrzymają i nie pomogą jęki kibiców Barcy.
Do końca czekają ich poza tym same ciężkie mecze, ale z wyjazdów do Las Palmas i Levante (być może już zdegradowanego) mogą przywieźć punkty.
Jeśli sytuacja wymknie się spod kontroli to Espanyol ma w ostatniej kolejce Eibar na Cornella
i na ten mecz pewnie będą wycofywać zakłady z wiadomych względów. ;)
Niech każdy pilnuje swojego korytka, ja uważam że prędzej spadnie Deportivo (11 meczów bez wygranej, szykuje się 13 plus jeszcze z 7 spotkań w których łącznie ciężko będzie ugrać 3-4 pkt a jakakolwiek wygrana niespodzianką) niż Espanyol czy Getafe które ma czas na odzyskanie formy bo czeka ich prostszy terminarz później



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy