REKLAMA
REKLAMA

Liverpool wyrywa trzy punkty na Selhurst Park

dodał: Przemysław Kucharzak  |  źródło: anglia.goal.pl  |  06.03.2016 16:25
Crystal Palace przegrało z Liverpoolem 1:2 w meczu 29. kolejki Premier League. Bohaterem gości w końcu został Christian Benteke, zapewniając The Reds komplet punktów w 95. minucie gry.

Zespół Alana Pardew, który jeszcze w tym roku nie wygrał żadnego spotkania, od początku chciał zakończyć tę serię. Gospodarze, mając z tyłu głowy swoją słabszą dyspozycję, wcale nie cofnęli się do defensywy, ale grali bardzo ofensywnie.

W pierwszej połowie to Orły miały dużo lepsze sytuacje strzeleckie, a dobrą formę prezentował Emmanuel Adebayor. Togijczyk raz był bardzo blisko otwarcia wyniku, ale jego strzał zatrzymał się na poprzeczce, a w drugim przypadku wypracował szansę Yannickowi Bolasie, od którego lepszy okazał się Simon Mignolet.

Podopieczni Jurgena Kloppa tymczasem w żadnym wypadku nie przypominali drużyny, która cztery dni wcześniej rozniosła Manchester City. Ich ataki były bardzo statyczne, a żaden z nich nie zakończył się celnym strzałem.

Gospodarze swojego dopięli tuż po zmianie stron. Po rzucie rożnym w polu karnym gości mieliśmy spore zamieszanie, a w bilardowym pojedynku najprzytomniej zachował się Joe Ledley, który płaskim strzałem pokonał Simona Mignoleta. Na domiar złego The Reds kwadrans później stracili Jamesa Milnera, który swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem naraził się na drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.

Orły, nawet będąc w tak korzystnej sytuacji nie potrafiły jednak wywalczyć nawet punktu. Cały misterny plan … popsuł im bramkarz Alex McCarthy, popełniając tragiczny błąd, który wykorzystał Roberto Firmino, doprowadzając do remisu. Goście na tym nie poprzestali i w końcówce spotkania mocno przycisnęli. Atomowe uderzenie Alberto Moreno zatrzymało się na słupku drużyny gospodarzy, a strzał Christiana Benteke obronił McCarthy, rehabilitując się w ten sposób za błąd przy bramce Firmino.

Belg jednak ostatecznie przesądził o losach tego spotkania. Benteke w doliczonym czasie gry wywalczył rzut karny, a chwilę później go wykorzystał, zapewniając Liverpoolowi trzy punkty.

Crystal Palace – Liverpool 1:2 (0:0)
1:0 Ledley 48'
1:1 Firmino 71'
1:2 Benteke (k) 90+5'
Pełne statystyki mecz
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 33 komentarzy

MarcinosLFC | 06.03.2016 16:27

Zwycięstwo w pełni zasłużone. BRAWO ;)

kasper16 | 06.03.2016 16:28

Super, jako kibic United nie powinienem ale sie cieszylem bo kuponik wszedl w ostatniej minucie. :)
Karny chyba naciagany ale nie widziem dokladnie

mat19 | 06.03.2016 16:30

Zanim niektórzy zaczną pisać o karnym, proszę zwrócić uwagę na kolano obrońcy jak wjechał w stope Benteke może przypadkowo ale jakie to ma znaczenie

mack | 06.03.2016 16:32

Nie wiem jak to się stało, ale jest kontent :)

SlawekLFC | 06.03.2016 16:34

Szczęść Boże.

No i udało się wywieźć 3 pkt z trudnego terenu. Ostatnio Orły były naszym regularnym katem, co zaczynało sprawiać, że mieliśmy kompleks tej drużyny. Nie zagraliśmy dzisiaj żadnej wielkiej piłki, cieszyć może fakt, iż w 10 strzeliliśmy dwa gole wygrywając to spotkanie. Jak na Liverpool to sztuka równie rzadka jak gol z rzutu rożnego. Oby do przodu, za wiele sobie już po tym sezonie nie obiecuje, myślę że na TOP4 mimo wszystko nie ma szans poza matematycznymi, więc niech Klop przeprowadza ostatnią część selekcji piłkarzy, tak by na koniec sezonu mieć czarno na białym kto zostaje, kto odchodzi. YNWA

Z Panem Bogiem.

rycerz17 | 06.03.2016 16:34

Co to było?!?
Orły prowadzą 1:0, grają w 11 na 10 i sami sobie wbijają dwa gole (bo dla mnie ten wykop bramkarza i wślizg obrońcy to są tak głupie i fajtłapowate zagrania jak zdobycie bramki samobójczej).
Pardew pewnie zrobi im w szatni nieprawdopodobną burę, bo przegrać mecz w ten sposób jest skandaliczne.
Czyli seria meczy bez zwycięstwa w lidze przedłużona do 12 - a ja przed sezonem byłem przekonany, że Palace powalczą o miejsce w top8...

figarro | 06.03.2016 16:35

Kolejka frajerstwa. Najpierw Tottenham, potem Sunderland i teraz CP.

konradm | 06.03.2016 16:35

Nie wierzę jak słabe jest CP... Przecież Liverpool poza dwoma prezentami od CP nie miał nawet Groznej akcji. Mam nadzieję że CP spadnie z ligi bo z taką gra nie zasługują na Pl.

Konrad Robert | 06.03.2016 16:36

mat19
Masz racje Benteke zostal przewrocony kolanem  Damien Delaneya.
Co do meczu .Fajna sprawa , ze grajac w dziesiatke dalismy rade odwrocic losy meczu..To juz trzeci w tej kolejce taki mecz..

slawekmat | 06.03.2016 16:37

Heh Ci to maja mecze z Norwich 94 teraz 95 za jakis czas w 100 minucue strzela. A strzela kto? Gość do sprzedania

Konrad Robert | 06.03.2016 16:40

Wiem , ze gralismy chu.nie z grzybnia..ale z takiej nedzy udalo sie ygrac.Co do meczu tak zle nie bylo ostatecznie nawet statystyki byly po naszej stronie.
19strzalow i 5 celnych przy 14 i 4 celnych Orlow.

ab1234 | 06.03.2016 16:40

"Zanim niektórzy zaczną pisać o karnym, proszę zwrócić uwagę na kolano obrońcy jak wjechał w stope Benteke może przypadkowo ale jakie to ma znaczenie."
Zwróciłem uwagę na kolano obrońcy, po czym w tej chwili zaczynam pisać o karnym i niniejszym stwierdzam, że nurkowanie [edit]
pozdrawiam

ekieki | 06.03.2016 16:41

Benteke... nie komentuję

Liara | 06.03.2016 16:42

Mecz słaby. Proszę tylko nie robić Boga z Benteke, bo strzelił karnego w 95 minucie. Ja wiem, że karne też trzeba umieć strzelać (zwłaszcza te w doliczonym czasie, bo jak pokazała Wisła to nie jest jednak takie proste), ale to niczego w sytuacji Christiana nie zmienia. Niestety, bo chciałam, aby wypalił. I życzyłam mu dzisiaj bramki, jak wszedł, ale po raz kolejny zmarnował dobrą akcję. Facet już się chyba nie przełamie, skoro nawet dwie brami wygrywające mecz nie pomogły. Może dopiero po okresie przygotowawczym z Kloppem coś ruszy, jeśli jeszcze będzie wtedy w Liverpoolu.

Jedyny pozytyw z tego meczu to pokazanie charakteru po czerwonej kartce dla Milnera i odwrócenie losów meczu. Niestety trochę psuje to fakt, że pierwsza bramka to jakaś parodia w wykonaniu CP, a druga to karny. Szkoda słupka, bo to był naprawdę dobry strzał. A tak to zostaje pewien niesmak. Ale nie duży, bo w końcu 3 punkty wywiezione z niewygodnego dla nas terenu i przełamanie. Ale patrząc na to, że następny mecz z MU i potrzebne jest kolejne przełamanie, to trzeba poprawić grę.  

mat19 | 06.03.2016 16:43

https://www.youtube.com/watch?v=_Rs mZ8roVIY
Polecam od 0:07

mat19 | 06.03.2016 16:43

https://www.youtube.com/watch?v=_Rs mZ8roVIY
Polecam od 0:07

adasko_23 | 06.03.2016 16:44

Oszustwo i tyle. A kibice Live którzy bronią w jakikolwiek sposób Benteke bronią tego oszustwa i udają ze na chwilę oslepli.

Kebal | 06.03.2016 16:47

Tutaj sympatyk United :)
Karny jak złoto. Nie wiem gdzie widzicie oszustwo...

mors | 06.03.2016 16:48

figarro

Kolejka frajerstwa. Najpierw Tottenham, potem Sunderland i teraz CP.

Jeszcze Chelsea, Everton. Kolejka zbiorowego frajerstwa. Osobiście nie pamiętam tak kuriozalnej kolejki.

figarro | 06.03.2016 16:57

Mors
Wymienione przeze mnie zespoły grały w przewadze i dały sobie wbić bramkę w końcówce meczu. Coraz bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że Leicester zasługuje na ten tytuł, bo nie są frajerami...

dymos308 | 06.03.2016 16:58

wątpiącym polecam obejrzeć powtórki, zamiast wieszać psy. karny jak złoto. Benteke. yeyah.

slawekmat | 06.03.2016 17:04

Ja tu karnego nie widze. Czy on go w ogóle dotknął? Moim zdaniem nie

Konriiii | 06.03.2016 17:08

Super Liverpool jest Wielki mysle ze da rade wskoczyć do top 4

dymos308 | 06.03.2016 17:12

https://twitter.com/LiverpoolGifs/s tatus/706505611672997888 usuńcie przerwy w linku i macie gif do ewidentnego karnego.

RozbawionyPepit | 06.03.2016 17:13

Jak ja lubię jak ktoś obejrzy jedną powtórkę, albo zasugeruje się wyłącznie komentatorem, a potem wygłasza mądrości w internecie.

Karny był. Benteke wycięty w końcowej fazie wślizgu.

ab1234 | 06.03.2016 17:20

https://www.youtube.com/watch?v=_Rs mZ8roVIY
Polecam od 0:07, gdy następuje kontakt kolana obrońcy z LEWĄ nogą Benteke, ten staje na PRAWĄ nogę, po czym ją ugina, i w efekcie upada na glebę.
https://www.youtube.com/watch?v=t -b6875gzR0
3:42 to samo, piłkarz stoi na nogach po czym je podkula jakby ktoś mu je uciął tuż pod kolanem.

figarro | 06.03.2016 17:29

Kontakt był, ale nie aż taki duży, żeby podyktować karnego. Tak więc naciągany karny.

Whisky | 06.03.2016 17:30

zgadzam się, karny się należał mimo wszystko, natomiast jeden z zawodników Liverpoolu wbiegł w pole karne dużo przed strzałem, strach się bać co by było gdyby Benteke strzelał na dwa tempa, pewnie by go minął :D

SlawekLFC | 06.03.2016 18:15

Podstawy do rzutu karnego były.

Choć nie celowo, to jednak kolano obrońcy zahaczyło w stopę belga mogąc spowodować upadek. I tyle. Masa jest karnych bardziej kontrowersyjnych, zwłaszcza w tej lidze. Punkty Live bolą najbardziej tych którzy je potracili w tej kolejce, stąd te żale.

Szczęść Boże.

wentello | 06.03.2016 21:04

Infantino zapowiedział, że planuje wprowadzić powtórki dla sędziego. Jednak do lig trafią najwcześniej za dwa lata. Testy mają się wkrótce rozpocząć. Świetna decyzja. Tylko trzeba to dobrze opracować, tak by gra nie straciła jednocześnie nie płynności.

Davidian1892 | 06.03.2016 21:53

Meczu niestety nie oglądałem, ale wypada mi powiedzieć tylko tyle: nareszcie!!! Nareszcie ta fatalna seria meczów z CP zakończona. Muszę przyznać, że jestem bardzo mile zaskoczony postawą The Reds. Wygrali mecz, który przegrywali, do tego jeszcze strzelili oba gole grając już w osłabieniu, co tu się dzieje? Wreszcie pokazali odrobinę charakteru, oby robili to częściej :) Szkoda tylko, że straciliśmy Milnera, bo ostatnie mecze pokazały, że to ważny zawodnik w naszej drużynie. Fajnie, że Benteke strzelił, może się wreszcie odblokuje. Chociaż czy bramkę z karnego można nazwać przełamaniem?

anfield92 | 06.03.2016 21:57

Podstawa do podyktowania karnego była, co nie zmienia faktu, iże Christian zanurkował...

W końcowej fazie wślizgu, obrońca CP zahaczył kolanem o piętę Belga. IMHO nie na tyle mocno, by się przewrócił... ale to już kwestia interpretacji sędziego. Jak zwykle w takich sytuacjach, pojawiają się negatywne komentarze, ja sam bym tego raczej nie odgwizdał, ale to jedna z tych sytuacji, gdzie przepisy mówią, że karny był.

Ogólnie mecz w stylu Liverpool'u, czyli puszczam mecz i robię co innego przełączając jedynie, jak komentator głośniej zawoła :)

PS. Szkoda słupka Moreno.

V1ctor | 07.03.2016 08:43

Można powiedzieć, że Palace wygrali ten mecz Liverpoolowi.

Co do karnego, to teksty o tym, że Benteke został wycięty przez obrońcę, rozbawiły mnie jak pewien Petit:)

Oczywiście drobiazgowy sędzia mógł podyktować karnego, bo obrońca Palace dotknął stopy Benteke, ale bądźmy poważni, ten kontakt nie spowodował upadku napastnika. Benteke upadł bo chciał karnego i go dostał. Jednak skoro sędzia postanowił być tak drobiazgowy, to powinien być w tym konsekwentny i powinien nakazać powtórzenie karnego, gdyż zawodnicy Liverpoolu wbiegli w pole karne zanim Benteke dotknął piłki.
Podsumowując całą sytuację z rzutem karnym należy stwierdzić, że sędzia popełnił przy nim błąd.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy