REKLAMA
REKLAMA

Niesamowity comeback Świętych!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  20.03.2016 16:29
Cóż to był za mecz! Po bramkach Coutinho i Sturridge'a Liverpool prowadził już na St. Mary's 2:0 do przerwy, ale po zmianie stron koncertowo zaczęli grać gospodarze. Nie zraził ich nawet niewykorzystany rzut karny, albowiem w ostatnich 30 minutach gry zdobyli trzy gole i zgarnęli komplet punktów! Zwycięstwo drużynie z Southampton zapewniły trafienia Sadio Mane (2) i Pellego.

Jako pierwsi do głosu doszli gospodarze, ale w siódmej minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego niecelnie główkował Van Dijk. Dwie minuty później w polu karnym The Reds doszło do kontrowersyjnej sytuacji, ale arbiter nie dopatrzył się przewinienia Lovrena na Longu.

Drugi kwadrans należał już do liverpoolczyków, którzy w ciągu czterech minut zdobyli dwie bramki. Najpierw fantastycznie z dystansu przymierzył Coutinho, który ulokował piłkę tuż przy słupku poza zasięgiem Forstera, a chwilę później po podaniu Origiego technicznym strzałem na 2:0 podwyższył Sturridge.

Pięć minut później mogło już w zasadzie być po meczu, ale Allen mając przed sobą tylko bramkarza gospodarzy oddał płaski strzał, który nogą wybronił Forster. W 33. minucie futbolówka znów zatrzepotała w siatce Świętych, ale przy próbie Allena na spalonym znajdował się Sakho i arbiter nie uznał gola.

Druga połowa mogła fantastycznie rozpocząć się dla gospodarzy - Skrtel sfaulował w polu karnym Pellego, ale wykonujący rzut karny Mane został zatrzymany przez Mignolet. W 63. minucie znów bliscy byli podopieczni trenera Koemana, ale tym razem po centrze z rzutu wolnego i zgraniu Van Dijka, nieznacznie pomylił się Wanyama.

Minutę później w końcu Święci dopięli swego, kiedy to silnym uderzeniem bramkarza The Reds pokonał Mane. W 75. minucie swoją sytuację miał także Liverpool, ale wprowadzony w drugiej połowiem Benteke nie trafił w światło bramki z dziewięciu metrów.

W końcówce piłkarze Southampton wprawili St. Mary's w euforię - najpierw w 84. minucie po podaniu Longa do wyrównania precyzyjnym strzałem doprowadził Pelle, a dwie minuty później podopieczni trenera Koemana objęli prowadzenie! Po niezbyt udanym wybiciu Mignoleta piłka po chwili trafiła do wbiegającego w szesnastkę Mane, a Senegalczyk wykorzystał sytuację sam na sam z belgijskim bramkarzem The Reds!

Niesamowita pogoń The Saints okazała się skuteczna i podopieczni trenera Koemana zanotowali trzynaste zwycięstwo w sezonie. Piłkarze z St. Mary's awansowali na siódme miejsce i zrównali się punktami z Manchesterem United. The Reds po serii trzech kolejnych zwycięstw przegrali po raz dziewiąty w tym sezonie i zajmują aktualnie dziewiątą lokatę.

Southampton - Liverpool FC 3:2 (0:2)
0:1 Coutinho 18'
0:2 Sturridge 22'
1:2 Mane 64'
2:2 Pelle 84'
3:2 Mane 86'

Zobacz pełną statystykę meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 29 komentarzy

szogun | 20.03.2016 16:29

Martin Škrtel game by numbers:

3 goals conceded
1 penalty given away
0 tackles won
0 blocks
0 interceptions


Tyle na dziś. W lato nie chcę tego gościa tu widzieć, najgorszy stoper Premier League.

Konrad Robert | 20.03.2016 16:30

Brawo Swieci za walke..do konca.A my mamy tytul Frajerzy Roku 2016...

Adinek | 20.03.2016 16:30

Ale ****... jaja tylko się śmiać bo nie mam siły się denerwować na tychd****i chcieli przechodzić kolejne 45 min bo już wygrany mecz niby to kara ciężki żywot kibica Liverpoolu wygrany mecz przegrać ja pier.

MarcinosLFC | 20.03.2016 16:30

to jest kur.. niemożliwe

mack | 20.03.2016 16:30

Kluczowa sytuacja w meczu - przy prowadzeniu Liverpoolu 2-1 Benteke wychodzi sam na sam z bramkarzem ... i nie trafia w bramkę z 200% sytuacji. Zamiast 3-1 mamy zaraz 2-2 i na domiar złego 3-2.  Frajestrwo straszne.

Ragnarock | 20.03.2016 16:32

Firmino + Benteke kosztowali razem 80mln... Dramat.
Graziano Pelle wraca do formy, do dobry znak dla Świętych

mack | 20.03.2016 16:33

Ragnarock
Ale o co Ci chodzi teraz z Firmino ? Dzisiaj nie grał, a poza tym był wart każdego funta.

Liara | 20.03.2016 16:33

Pierwsza połowa dobra, choć za dużo zmarnowanych setek. Powinni zabić mecz. Druga połowa to już było jakieś żenujące widowisko. Jako kibic czuję się oszukana, bo piłkarze chyba zrobili sobie z nas żarty człapiąc i myśląc, że mecz się sam dogra do końca. Takie coś można odstawiać, gdy wygrywa się 4-0, a nie gdy każda bramka jest bramką kontaktową. Albo gdy za kilka dni ma się bardzo ważny mecz, a nie jedzie na mecze towarzyskie. Kpina i tyle. Ciężko mi teraz coś bardziej konstruktywnego napisać, bo to co zaprezentowali piłkarze w drugiej połowie mnie osobiście zniesmaczyło. Mogę wybaczyć przegraną po walce, ale nie po człapaniu w miejscu.

Błędy obrony to już zupełnie inna rozmowa, bo bez nich pewnie udałoby się doczłapać po 3 punkty. Ale to niewiele zmienia. Szanse na TOP4 zmalały drastycznie, no ale skoro piłkarzom nie chciało się postarać przez drugie 45 minut, to tak się to kończy.

figarro | 20.03.2016 16:33

Klopp poczuł smak BPL. Święci przegrywali 0:2, zmarnowali karnego i potrafili wygrać 3:2. Great character.

MarcinosLFC | 20.03.2016 16:36

Kur.. no nie! No po prostu kur.. nie! Boże, czy Ty to widzisz?

LFC83 | 20.03.2016 16:37

Frajerzy! Tyle można napisać o naszych chłopakach.

LFC83 | 20.03.2016 16:39

mack | 20.03.2016 16:33
Ragnarock
Ale o co Ci chodzi teraz z Firmino ?

Nie pytaj, tylko pomiń wpis trolla.

MarcinosLFC | 20.03.2016 16:39

oglądam powtórkę tego meczu bo nie mogę uwierzyć w to co zobaczyłem

Adinek | 20.03.2016 16:42

Ja pier.. Benteke czemu ty to robisz aż tak słaby jesteś poważnie nie wierzę że nie można strzelić takiej sety na 3-1 a Martin to niech idzie do Rickiego Martina i niech go ten w dup...e załaduję i zgnębi że odechce mu się grania w piłkę koleś tym mecze pożegnał się z Liverpoolem.

qbek_red | 20.03.2016 16:59

Dziwie się ze jeszcze ktoś tu wspomina o top4....Szansa jest ale ten zespół poprostu na to nie zasługuje i pokazał to nam dziś bardzo dosadnie....Tego co sie stalo nie potrafie zrozumiec! Czuje wstyd i jest mi poprostu przykro....

slawekmat | 20.03.2016 17:15

Po pierwszej polowie pomyslslem..Lfc w gazie achh ten Klopp a po koncu meczu: jednak wraca wszystko do normy i slabna fizycznie nie gotowi na takie pressingi.
Gdzie jest prawda? Pośrodku

kibic17 | 20.03.2016 18:21

po raz kolejny live przefrywa badz remisuje wygrany mecz... masakra, wygladali w 1 polowie rewelacyjnie i mieli sytuacje, no ale taka jesy pilka.
bramki bardzo ladne. chociaz bramkarz south sie przy 1 bramce nie popisal... dobry mecz dla oka

Ragnarock | 20.03.2016 18:50

LFC83
O to, że jest zwykłym średnim piłkarzem, a nie gwiazdą wartą takich pieniędzy.

Ragnarock | 20.03.2016 18:52

mack
Nie zgodzę się, że jest wart każdego funta. Może gdyby kosztował 10-15mln. to byłby wart swojej ceny. Kosztując ponad 40 - nie, nie był. Zdecydowanie nie.

kwaker13 | 20.03.2016 19:01

Brawo Święci za walkę do końca!

Liverpool przegrał to na własne życzenie.

Nie wiem co Holender powiedział w przerwie w szatni, ale powinien to wydrukować i podesłać Arsenowi. A ten wyryc to na każdej cegiełce w klubie.

Stone1993 | 20.03.2016 19:57

@slawekmat
Opadli z sił? No sorry, ale szogun jasno wyjaśnił- Skrtel po prostu zagrał mecz życia i sam sprezentował bramki Świętym.
Winę Kloppa widzę w zmianie- ja wiem, że zabrakło świetnego (jak ktoś sądzi inaczej, to nie bardzo można z nim w ogóle o piłce rozmawiać) Firmino, ale na Boga, Stu grał świetnie, mieliśmy pod kontrolą wszystko, a schodzi Stu, wchodzi Benteke, dostaje setkę na 3:1 (jestem pewien, że Stu by to strzelił), oczywiście jak zwykle nie trafia do siatki i dostajemy zaraz na 2:2. A potem psychicznie siedli, Skrtel dołożył starań, żeby strzelili jeszcze jedną bramkę i przegraliśmy.

I pomyśleć, że w 1wszej połowie można było to wygrywać 4:0. Nie mam pytań na to.

Obstawiam, że Skrtel i Benteke się już pakują. Klopp musi zachować spokój przed mediami, ale pewnie tak ich zjechał w szatni, że już nie mają ochotę w football grać.

Gratulacje dla Świętych, wykorzystali co Liverpool im ułatwił. I tak się gra.

Mr_Devil | 20.03.2016 19:59

Koeman pokpił sprawę, i zostawił na ławce Wanyame, Mane i Ward-Prowse - czyli starych wyjadaczy..
Już po wejściu pierwszej dwójki gra uległa zmianie, a później było coraz gorzej..

czerwona1878 | 20.03.2016 21:46

Dobrze, że nie tylko United potrafi dostarczyć beki :D

91NC99 | 20.03.2016 22:38

Nie mam nic przeciwko, gdy kibice Liverpoolu nazywają swoją drużynę frajerami, ale gdyby nie wtopy z Sunderlandami i innymi potęgami z Bournemouth to United już byłoby dawno mistrzami, biorąc pod uwagę ich statystyki wewnątrz TOP.

Young Guns | 20.03.2016 23:31

Akurat oglądałem ten mecz jako jedyny dziś i jak bardzo podobała mi się gra L'poolu z całą techniką i taktyką w pierwszej połowie tak brak mi słów jak mogli to tak sfrajerzyć....
....brak słow.

mimo wszystko ta pierwsza połowa była niemal wyśmienita i jestem pewien, że w przyszłym sezonie ta ekipa będzie mocnym kandydatem do top 4. Mocniejszym od United w tym momencie

Joker | 21.03.2016 01:32

Wreszcie się Pelle przebudził... W poprzendiej kolejce dublet, teraz gol i 2 asysty... Czyli może jednak Włosi będą mieć jakąś w miare skuteczną "9" na Euro...

Ładny powrót Świętych, i to mocno niespodziewany... Ja przy 0:2 zaczynałem się zastanawiać czy tu się nie powtórzy wynik z Pucharu Ligi gdzie było bodaj 1:6...

slawekmat | 21.03.2016 08:27

stone1993
ok wszedł Skrtel i Benteke ale gdzie była reszta? Cou? Lallana Can Clyne chociażby? wyszli na 2 połowe czy zostali w szatni? moim zdaniem opadli z sił bo szczerze o ile wierze w błedy Skrtela to w 2 połowie nie widziałem tego pressingu i tempa po stronie LFC, inna sprawa że Mane i Weynama to zdecydowanie lepsi piłkarze niż Long czy Romeu. Zreszta Mane chciałbym widzieć w United bo ktoś moze pisać że sredniak ale w moim odczuciu w lepszym klubie może pokazać że jest czołowym ofensywnym zawodnikiem tej ligi. Liczby jakby nie było ma świetne

slawekmat | 21.03.2016 08:27

stone1993
ok wszedł Skrtel i Benteke ale gdzie była reszta? Cou? Lallana Can Clyne chociażby? wyszli na 2 połowe czy zostali w szatni? moim zdaniem opadli z sił bo szczerze o ile wierze w błedy Skrtela to w 2 połowie nie widziałem tego pressingu i tempa po stronie LFC, inna sprawa że Mane i Weynama to zdecydowanie lepsi piłkarze niż Long czy Romeu. Zreszta Mane chciałbym widzieć w United bo ktoś moze pisać że sredniak ale w moim odczuciu w lepszym klubie może pokazać że jest czołowym ofensywnym zawodnikiem tej ligi. Liczby jakby nie było ma świetne

kwaker13 | 21.03.2016 10:16

Stone1993

Wszedł za Lovrena który mógł nie dograć do końca pierwszej połowy....

Także była to zmiana przemyślana, natomiast sam zawodnik udowodnił że poza meczami z Arsenalem ostatnio mu nie idzie.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy