REKLAMA
REKLAMA

LE: Liverpool jedzie do Bazylei!

dodał: Przemysław Kucharzak  |  źródło: ligaeuropejska.goal.pl  |  05.05.2016 22:57
Liverpool pokonał 3:0 Villarreal w rewanżowym meczu półfinału Ligi Europy, zapewniając sobie tym samym awans do wielkiego finału tych rozgrywek.

Czwartkowe spotkanie dla The Reds rozpoczęło się tak, jak mogli sobie tylko to wyśnić. Już w 7. minucie gry w zamieszaniu w polu karnym gości pechowo interweniował Bruno, kierując piłkę do własnej siatki. Szybkie objęcie prowadzenia tylko jeszcze bardziej nakręciło gospodarzy, którzy byli zespołem ewidentnie lepszym. Jednak w pierwszej połowie Liverpool nie stworzył sobie zbyt wiele okazji do podwyższenia rezultatu i jedynie udało im się doprowadzić do remisu w dwumeczu.

Losy dwumeczu zawisły na włosku jednak jeszcze tylko przez pierwszy kwadrans drugiej części spotkania, gdyż goście właśnie tyle czasu wytrzymali z wynikiem 0:1. W 63. minucie gry Roberto Firmino zagrał prostopadłą piłkę do Daniela Sturridge'a, a napastnik zespołu prowadzonego przez Jurgena Kloppa, umieścił piłkę w siatce.

Gdy wydawało się, że dla Villarreal ten wieczór na Anfield może być już tylko lepszy, okazało się, że będzie jeszcze gorzej. Kilka minut po bramce Sturridge'a drugą żółtą kartkę obejrzał Victor Ruiz, osłabiając swój zespół, który i tak nie miał za wiele do powiedzenia. Sytuacja ta dodatkowo ułatwiła zadanie The Reds, którzy ostateczny cios zadali w 81. minucie gry, kiedy to Adam Lallana ustalił wynik spotkania na 3:0.

W wielkim finale Ligi Europy Liverpool zmierzy się z Sevillą, która w półfinałowym dwumeczu uporała się z Szachtarem Donieck. Mecz odbędzie się na St Jakob Park w Bazylei.

Liverpool - Villarreal 3:0 (1:0)
1:0 Bruno (s) 7'
2:0 Sturridge 63'
3:0 Lallana 81'

żółte kartki: Clyne - Ruiz, Soldado, Suarez

czerwona kartka: Ruiz (za drugą żółtą)

Liverpool: Mignolet - Clyne, Toure, Lovren, Moreno - Can, Lallana, Milner - Coutinho (82' Allen), Firmino (89' Benteke), Sturridge (90' Lucas)

Villarreal: Areola - Gaspar, Musacchio, Ruiz, Costa - Dos Santos (73' Bonera), Pina (60' Trigueros), Bruno, Suarez, Bakambu, Soldado (68' Adrian)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 68 komentarzy

Pride | 05.05.2016 22:59

Well Done ! :)

Adinek | 05.05.2016 22:59

Kolejny Final, Wielki Liverpool powraca!

8lamps | 05.05.2016 23:01

[Ostrzeżenie.Moderator]

krystianbf | 05.05.2016 23:01

brawo panowie ! :) YNWA !! wracamy na salony :D

EdenCameBack | 05.05.2016 23:02

Brawo dla Liverpoolu. Zdeklasowali rywali. Ósmy zespół z beznadziejnej, słabej ligi angielskiej w której mierzy się z kołkami taktycznymi póki co pokonuje drugą drużynę Bundesligi i czwartą La Liga.

didieryves11 | 05.05.2016 23:03

Trzy bomby głębinowe zatopiły dzisiaj żółtą łódź podwodną ;))
Brawa dla the Reda. Totalna miazga i najniższy wymiar kary. Robili z nimi co chcieli. Villareal miał jeszcze mniej do powiedzenia niż wczoraj ATM z Bayernem. Z tą różnicą że the Reds w przeciwieństwie do Bayernu wykorzystali część wykreowanych sytuacji. Jeszcze raz gratulacje. Finalu LM nie obejrzę na pewno ale na mecz w Bazylei zaopatrzę się w skrzynkę piwa ;)))

slawekmat | 05.05.2016 23:03

8 druzyna BPL rozbija w pyl 4 z LL....alez ta liga angielska slaba haha i nie ma argumentu ze Vilareall olali LE hehe
Jedynie sedzia dal ciala bo fatalnie prowadzil zawody i moim zdaniem byl stronniczy. Gratulacje Lfc awansu a teraz zycze zdobycia LE i pokazania europie ze Anglia wciaz żywa.
Lvg patrz i ucz sie bucu. JK bez transferow ma na wyciagniecie reki puchar europejski i LM w jednym. Przyszle sezony w pucharach moga byc dla BPL owocne

MunaI | 05.05.2016 23:03

No i fajnie byliśmy wyraźnie lepsi od przyjezdnych. Zaangażowanie pasja determinacja tymi cechami dziś położyliśmy żółtą łódź bo mecz wcale nie był aż tak wybitny jak pokazują to statystyki.

Jest finał - porażki po prostu nie przełknę.

Konrad Robert , więcej wiary na drugi raz :)

MarcinosLFC | 05.05.2016 23:04

Tak grającego Liverpoolu dawno nie widziałem

Ragnarock | 05.05.2016 23:04

To co zagrał dziś Bakambu to jakaś żenada. Ani 1 dobrego zagrania, decyzji przez 90 minut. Występ na notę 1 w skali 1-10.
Sturridge też fatalnie. Nieskuteczny, przewidywalny, irytujący. Za słaby na Liverpool.
To samo Firmino. Poza 2 świetnymi dryblingami klapki na oczach i strzały ledwo dolatujące do bramki.

rem1rem | 05.05.2016 23:05

Taki Liverpool to można oglądać, tak grając mogli by dzis pokonać każdego.

Adinek | 05.05.2016 23:05

Ja zawsze wierze w koncu jestemy jednym z najwiekszych klubow swiata i to jest fakt, nie jak co nie ktorzy ja jestem zawsze dumny.

Zebry | 05.05.2016 23:05

Klopp to jednak fachura, dobrze dla futbolu, ze Hiszpanie nie zdomunowali całkowicie finałów. Jednak z tym "wielkim" Liverpoolem jeszcze bym się wstrzymał, LE to jednak puchar "podwórkowy" w dzisiejszym futbolu, ale daje furtkę do LM, więc dla tego zasłużonego klubu to świetna okazja.

cich cich | 05.05.2016 23:06



W pierwszej połowie było ok, wyrównana gra. Szkoda tego swojaka i to jeszcze Bruno...serce drużyny. W drugiej aż do czerwa dla Ruiza były realne szanse na walkę do końca...a potem poszłooooo i zostały tylko zgliszcza.

Gdyby finał LE był rozgrywany na Anfield to już bym obstawiał murowanego faworyta ale w Bazylei obstawiam szachy po Sewilsku, he he he...i nie wiadomo kto kogo przechytrzy.
Zapowiada się extra meczyk.



Wielkie Gratki dla Fanów Live !!!***d Job !




Pozdro - cich cich

Apovsky | 05.05.2016 23:07

Taki Liverpool chciałbym oglądać wczoraj w półfinale z Realem, z pewnością pokazali by się o 100% lepiej.
Gratuluję meczu, pomysłu na grę i przede wszystkim trenera, robi wielką robotę. Niech wielka czwórka wróci do korzeni.

SaMoR | 05.05.2016 23:08

Brawo dla The Reds. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się ze dadzą rade.

Mam jeszcze pytanie , jak to jest gdy Liverpool wygra LE to wtedy 4 drużyna Premier League gra normalnie eliminacje do LM czy jak to jest ?

TysonFCB | 05.05.2016 23:09

Wow alez Klopp robi robote w The Reds, Nawet najbardziej optymistyczni fani Live pisali ze "niech w tym sezonie sie zapozna z liga, z pilkarzami, a od przyszlegp sezonu do pracy". A on juz teraz moze zdobyc LE i wejsc do LM bez kwalifikacji.

Wielka postac, W Liverpoolu sa pieniadze i az strach pomyslec co Klopp moze zrobic z tym klubem. Zarzad da mu raczej wolna reke i moga byc sukcesy,,, Ale powoli, jeszcze nic sie nie stanelo hehe, ale juz dzis widzialem fajne akcje. Zarysy dawnej BVB, czy nawet poprostu swietne popisy. Jednak jest w tym wszystkim jeszcze sporo chaosu, ale nie ma sie co dziwic... Ciekaw jestem "Kloppa na zakupach" w lato;-)

Co do Villarreal to zupelnie nie udzwigneli meczu, 1/2 to swietny wyczyn i chwala im za to, ale gdyby Stu byl skuteczniejszy... Mogla byc masakra


Gratulacje, zasluzony awans. Wisnia1990 moze odetchnac hehe. Jeszcze wygrana z Sevilla i dublet Barcy i mozna swietowac;-)

Wisnia1990 | 05.05.2016 23:09

Szkoda, że nie jest piątek, bo bym się zapil do zaniku tętna :-)

Wiedziałem, że są wstanie wygrać 2 bramkami, a tu wynik 3:0 i dwumeczu 3:1 dla nas. Jesteśmy w finale! Kiedyś finał LM, a teraz tylko LE, ale trzeba cieszyć się z tego co jest. Bardzo lubię Sevillas, ale może już im wystarczy tych trofeów w LE :-)

Z uśmiechem na twarzy dzisiaj zasne! Piękne, cudownie, wspaniale!


Pozdrawiam.

SaMoR | 05.05.2016 23:10

Brawo dla The Reds. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się ze dadzą rade.

Mam jeszcze pytanie , jak to jest gdy Liverpool wygra LE to wtedy 4 drużyna Premier League gra normalnie eliminacje do LM czy jak to jest ?

kasper16 | 05.05.2016 23:14

Ogladalem 2 polowe tylko. Niesamowity postep widze w tych chlopakach, za brendana grali piach a tetaz az sie ogladac chce. Lvg u nas 2 lata i pattzec sie niechce a Klopp mimo ze jeszcze nie robil zakupow tak dobrze mu idzie. Gratulacje dla live, bede trzymac kciuki :)

MaxVilla | 05.05.2016 23:14

Kapitalny mecz w wykonaniu gospadarzy. Walka na całego, pressing na połowie rywala, szybki odbiór piłki i doskonałe kontry. Liverpool Kloppa to jest drużyna którą ogląda się z przyjemnością. Dzisaj zdeklasowali rywala w swojej magicznej twierdzy zwanej Anfield. Milner zagrał dziś jak profesor. Sturridge wykonał swoją pracę zdobywając gola a duet Brazylijczyków Coutinho i Firmino imponowali indywidualnymi rajdami. Teraz tylko życzyć The Reds zwycięztwa w wielkim finale. Zasłużyli na to jak nikt.

bubus88 | 05.05.2016 23:18

Brawa !

marian0 | 05.05.2016 23:25

@SaMoR
Jeśli Liverpool wygra LE, to zagra za rok w fazie grupowej LM. Drużyna z 4 miejsca gra w barażach. Hiszpania w tym roku też miała 5 drużyn w LM.

bsbs | 05.05.2016 23:27

tylko, że jak Liverpool przegra z Sevilla to Anglia wystawia słabiutkie zespoły w LM i to by się zakończyło blamażem. Liverpool więc gra o honor Anglii podwójnie.

Wisnia1990 | 05.05.2016 23:27

TysonFCB

Oby, oby :-) Żeby tylko nie dali ciała... Jedni i drudzy! Z drugiej strony szkoda by było mi Sevilli gdyby przegrali dwa finały.


Pozdrawiam.

SlawekLFC | 05.05.2016 23:27

Szczęść Boże.

Finał jest nasz :) Piękny, spokojny mecz w naszym wykonaniu, bez nie potrzebnej nerwówki , choć wydaje mi się że przy stanie na 2:0 powinien być karny za faul Moreno na Suarezie, a trzeci gol Lallany był z pozycji spalonej.

Nie zmienia to faktu że dziś przeciwnik był zdominowany w 100% a awans jest w pełni zasłużony. Szczególne brawa dla Cana który wrócił przed czasem i zagrał jak profesor. Świetny piłkarz :)

A co w finale? Dla Sevilli chleb powszedni, codzienność, trzeci z rzędu,a dla nas pierwszy od chyba 12 lat, dla prawie każdego piłkarza zespołu pierwszy w życiu. Ofensywna Sevilla i ofensywny Liverpool. Czuje większe emocje w finale LE niż LM.

Marzę o Superpucharze Atletico - Liverpool :)

Trynidator | 05.05.2016 23:32

Wielkie Brava dla Live.

Każde jego zwycięstwo cieszy, Takie tym bardziej kiedy przybliża do tytułów i ... kasy.

Oby wygrali tę edycję kolokwialni ujmując. Razem z Jurgenem, Tego życzę.

Gratulacje - Pozdrawiam Kibiców z miasta Beatlesów

haQ | 05.05.2016 23:35

'Jak to mówią młodzi ludzie... Masakracja..'

8lamps | 05.05.2016 23:40

Sławek karny owszem ale spalony!?patrz Chłopa co robił wslizg żeby zablokować podanie ...

mika_el | 05.05.2016 23:44

bez niespodzianki

mika_el | 05.05.2016 23:45

#SlawekLFC - taki Superpuchar właśnie będzie.

Litmanen | 05.05.2016 23:53

Super, gratulacje dla The Reds i ich szefa.
W sumie dobrze że zabunkrowani Żółci nie dopłynęli do finału.
Już wystarczy Atletico. Sam nie wiem jak przeszli Bayern,
podobnie jak Villarreal i Sevilla od jakiegoś czasu jadą już na oparach.

Davidian1892 | 05.05.2016 23:58

Udało się, jesteśmy w finale!!! Kolejny piękny wieczór na stadionie przy Anfield Road. Fantastyczna atmosfera zarówno dzięki kibicom The Reds jak i sympatykom Żółtej Łodzi Podwodnej. A na boisku całkowita deklasacja rywala, praktycznie cały mecz pod kontrolą. Jestem w totalnym szoku, czułem, że zatrudnienie Kloppa to dobra decyzja, ale w życiu bym się nie spodziewał, że już w swoim pierwszym i to niepełnym sezonie wprowadzi nas do 2 finałów, on naprawdę odmienił naszą drużynę. Pierwszy finał niestety przegraliśmy, ale za niecałe 2 tygodnie czeka nas najważniejszy mecz sezonu z przeciwnikiem absolutnie wagi najcięższej :)

Ten mecz pokazał jeszcze jedną rzecz. Wiele osób po tym jak okazało się, że zagramy z Hiszpanami przepowiadało naszą nieuniknioną klęskę, bo przecież to hiszpańska drużyna, świetna taktycznie, technicznie, w ogóle och i ach grająca naprzeciwko angielskiego chaosu :) Przecież w Hiszpanii grają same genialne ekipy i nawet takie Getafe pokonałoby czołowy zespół angielski, a co dopiero jakiś tam Liverpool ;) Okazało się jednak, że mimo iż wielka 3 hiszpańska zostawia daleko w tyle każdą wyspiarską drużynę to tej wyższości słabszych ekip PD nad drużynami BPL nie można uznać za coś oczywistego. Dzisiaj można powiedzieć średniak BPL pokonał czołową drużynę PD, więc to wszystko nie jest takie proste jak niektórzy to widzą. Nie traktujcie tego jako jakiejś spiny czy coś :)

Na koniec mam pytanie do osób, które są obeznane z przepisami dotyczącymi LE. Czy drużyny, które awansowały do finału tych rozgrywek mają zapewniony udział w przyszłej edycji LE?

Dzisiaj wszyscy kibice The Reds na całym świecie świętują! YNWA!!

RedLondon | 06.05.2016 00:05

No i pieknie.
Vllarreal co prawda nie kaleczył jak Atletico tylko próbował atakować,ale na szczęście
został zmiarzdźony na Anfield i na to liczyłem.
Liczę na piatą drużynę w LM w przyszłym roku i odrodzenie Anglii w tych rozgrywkach,bo po meczach Realu  i Atletico jakoś LM mi zbrzydła.

Joker | 06.05.2016 00:23

Powiem tak... Liverpool był na pewno lepszy, zwłaszcza po przerwie, bo pierwsza połowa w miare wyrównana, no a Villarreal jednak troszke zawiodło, zagrało poniżej swojego poziomiu i jeszcze mieli pecha z tym samobójem na dzień dobry, bo jakby nie Bruno to ta piłka by sobie przeleciała wzdłuż bramki i nic by się nie stało, a mam wrażenie iż Villarreal miał dobry plan na ten mecz, ale na długo utrzymujący się wynik 0:0 :) Jednak troche mi się nie podobało sędziowanie bo było lekko gospodarskie... Co zwłaszcza przed przerwą wprowadizło nerwowość na boisku, i zawodnicy gosci troche nie wytrzymali ciśnienia, bo się podpalili po tych kilku nieodgwizdanych na nich faulach w środku pola... A wystarczyłoby gdyby arbiter odgwizdał te 2-3 faule, dał chociaż kartke za ten faul na D.Suarezie i by tak temperatura niepotrzebnie nie podskoczyła... A potem przy tej drugiej kartce dla V.Ruiza wyszła według mnie niekonsekwencja arbitra... Bo ok, jakby rozpatrywać ten faul osobno to mogła być zółta bez problemu, no ale skoro wcześniej sędzia pozwalał na tak duzo to czemu tu od razu dał żółtko i to zawodnikowi który już jedno miał ? Albo sie daje twardo grać, albo się daje kartki za wszystko, a tu nie było ani tego ani tego... No i na deser ten karny dla Villarreal przy wyniku 2:0... Mogło to sie różnie zakończyć gdyby nie ta bylejakość sędziego z Węgier...

Kokodzambo | 06.05.2016 01:09

@Apovsky, od City nawet Termalica wypadałby lepiej.

szogun | 06.05.2016 01:25

Dzięki Kloppo, dzięki drużyno, jestem zachwycony. Więcej może rano.

Anallover | 06.05.2016 01:58

Klopp to zuch chłop.
Dzięki niemu Anglicy zmniejszyli przewagę hiszpańskich drużyn
w ostatnich bezpośrednich pojedynkach fazy pucharowej
i przegrywają teraz  2:17  
Danke Jurgen.

rycerz17 | 06.05.2016 06:16

i już widać pierwsze efekty pracy Kloppa w tym klubie. Z takim składem dojść do finału LE to jest mega sukces Jurgena! I to bez transferów, bez okresu przygotowawczego... Szacun, po prostu wielki szacun dla tego szkoleniowca.

W dwumeczu Liverpool drużyną wyraźnie lepszą, ale sędziowanie wczorajszego wieczoru było delikatnie mówiąc "gospodarskie" i wszystkie akcje na styku były oceniane na korzyść LFC.
Inna sprawa, że Łodzie zamiast sędziować powinny się bardziej skupić na grze w piłkę.

Zapowiada się fantastyczny finał - już nie mogę się doczekać!! ;-)

slawekmat | 06.05.2016 06:18

Licze ze angielskie zespoly w przyszlym roku zagraja podobnie do tego czyli co najmniej 2 druzyny w polfinalach no i moze jedna w jakims finale. Mimo iz jestem kibicem United to licze ze w LM bedzie i City i Lfc bo oni ze swoimi trenerami moga cos pograc a United z Lvg znow zapewne odpadli by z jakims za****owkiem. Nam LE wystarczy i przykladem LFC tam budujmy mentalnosc druzyny na LM. Co do finalu to teraz nie wypada nie wygrac. Choc Sevilla jest bardzo ciezkim rywalem

arsenal&wisla | 06.05.2016 07:08

Honor ligi angielskiej uratowany. Trzymam kciuki za Liverpool, chciałbym aby zwyciezyli w finale z Sevilla. Bedzie ciezko bo to bardzo doswiadczony zespoł (w koncu dwa razy z rzedu wygrał LE i bedzie chciał to uczynic po raz trzeci zapisujac sie w historii tych rozgrywek) ale w Finale to juz szanse sa wyrownane i kazda druzyna ma swoje atuty by ten puchar trafił do niej a najwiekszym atutem LFC jest jej trener. Po transferach jakich dokona bedzie to swietny zespoł gdzie juz teraz niewiele im brakuje do tych najlepszych

Konrad Robert | 06.05.2016 07:10

Jezzu co ja przezylem.
Nie na me serce takie zawody.Fakt przed meczem mialem watpliwosci.
Ale Klopp swietnie poukladal ekipe.
Wszyscy grali jakby to mial byc ostatni mecz swiata.
Dominacja o dziwo byla niesamowita.
Fakt sedzia dwa razy sie pomylil.Ale badzmy szczerzy czy to cos zmienilo? Czy wypaczyl wynik?
Nie,
Prosze spojrzcie na statystyki..
Liverpool - Villarreal

3 Bramki 0
12 Strzały celne 2
25 Strzały ogółem 6
11 Rzuty rożne 3
11 Faule 7
3 Spalone 1
2 Żółte kartki 4
0 Czerwone kartki 1
59,5% Posiadanie piłki 40,5%

Pepe12LFC | 06.05.2016 07:24

Konrad Robert . Nie ma co przytaczać takich rzeczy bo i tak trafi się joker i ci powie że mecz byl wyrownany albo zasugeruje ze sedzia wypaczyl wynik . Nie rozumiem tej zawisci zamiast pogratulowac jako kibic jednego z angielskich zespolow ze godnie reprezentujemy BPL w Europie , to szuka dziury w calym i wbicia szpili.

mack | 06.05.2016 07:28

Pięknie rozmontowany Villareal. Liverpool broni honoru nie tylko angielskiej, ale teraz już europejskiej piłki przed hiszpańską dominacją ;) Teraz tylko zwycięstwo w finale.

PS. Moreno to jednak półgłówek - prowadzimy 2-0 i popycha w polu karnym przewracającego się co rusz tego dnia Denisa Suareza. Akurat w tym przypadku mógł być karny i trzeba by było strzelić jeszcze jedną, nie wiadomo jakby to się potoczyło.

PS.2 Soldado jest jednak żałosny. Wszystko co potrafi to wymuszać faule. Z resztą w Spurs pokazał, że jest marny.

rem1rem | 06.05.2016 07:39

Nie zgodzę się z tymi którzy uważają że pierwsza połowa wyrównana. Liverpool już w pierwszej połowie był wyraźnie lepszy, zabrakło tylko precyzji jak np Lallanie po świetnym podaniu Milnera. Cały mecz wyraźnie pod kontrolą i nie ma co szukać dziury w całym.

Konrad Robert | 06.05.2016 08:42

Pepe..                                                                                                                                                                                    Moze jakbysmy ich nie wyeliminowali to by nam kibice United wybaczyli.hehe
Co do meczu.Balem sie jak cholera zeby tego nie zyebac jak to zrobilo City.
Ale nasi gryzli trawe i po prostu walczyli o kazdy metr boiska.Do tego 12 strzalow celnych na bramke.
To jest ta roznica miedzy nami a City.
Do tego Lodzie dziwnie bojazliwie atakowali.Wiedzac iz mamy ze, tak powiem cienka defensywe.
Nic mecz za dwa tygodnie.Dzis w pracy zaklepac sobie urlop bo mam nocna zmiane.I to wszystko.
A Joker nie jest glupi.Facet ma pojecie o pilce.Tylko po prostu nie moze przebolec tego faktu.\            Bez spiny.

MaciejManU | 06.05.2016 08:47

Gratulacje dla fanów Liverpoolu, ten finał może uratować wam sezon. Ogólnie PL pokazuje się z niezłej strony w pucharach, City w półfinale LM, Liverpool w finale LE, szkoda tylko blamażu United w beznadziejnie słabej grupie...
Trzymam kciuki za Liverpool jak jeszcze nigdy nie trzymałem. Mam dosyć hegemonii hiszpańskich zespołów w Europie. Puchar w zasięgu ręki i życzę go Liverpoolowi z całego serca.

Sympatycznygosc | 06.05.2016 09:01

Już wielki Liverpool i i mocna anglia.. Widze nawet niektórzy tu stawiają Live w półfinale z Realem.. pewnie jeszcze według tego pana zasługują na finał LM.. masakra. Ciekawe co by było gdyby wynik był troszke inny, już widze te jęki. Brawo Live, jak już przeszli te Łodzie to niech zwyciężają i wpadają do LM jako piąty zespół bo Leicester to pewnie z hukiem poleci a Arsenal jak będzie to Top4 to znowu pewnie 1/8

łukaszek | 06.05.2016 09:16

jak liverpool wygra LE to zajmą miejsce 4 druzyny z ligi? czy bedzie 5 zespołów

Konrad Robert | 06.05.2016 09:21

Bedzie piec druzyn z Anglii .Juz taki precedens byl z ekipami z Hiszpanii

kubbak92 | 06.05.2016 10:01

Klopp z przeciętnej drużyny stworzył ekipę która potrafi rozgromić czwartą siłę La Liga i wygrać z drugą drużyną Bundesligi. Niesamowite! Wielkie brawa dla Niemca, bo kadra którą ma na pewno nie predysponowała do takich wyników. Choćby spoglądając na defensywę...  Przecież Toure to najwyżej przeciętny obrońca, a podczas spotkania? Profesor. Lovren przez długą część sezonu był tragiczny. Jestem szczerze zaskoczony metamorfozą jaką Liverpool przeszedł pod okiem byłego szkoleniowca BVB. Czapki z głów. Zwłaszcza że tacy zawodnicy jak Firmino czy Lallana nie zapowiadali się na tak dobrych zawodników... A tutaj?

Jeszcze osobiste gratulacje za odbudowanie Studge, bo przecież rzadko który zawodnik po tylu kontuzjach był by w stanie podnieść się z kolan. I znowu: a tutaj?

Sezon pełny zaskoczeń.

Mr_Devil | 06.05.2016 10:43

Z całą pewnością doping miał tu ogromne znaczenie. W ostatnim czasie Anfield to gorący teren,
i moim zdaniem piłkarze Villarreal nie byli na to przygotowani. Do tego dużo nerwowości i gapiostwa w grze zaowocowało szkolnymi błędami przy pierwszej,jak i drugiej bramce + niekonsekwencja arbitra o której pisał @Joker, i żółta łódź podwodna poszła na dno. Trafiony - zatopiony =)

shemekblues | 06.05.2016 10:51

Brawa dla kibiców czerwonej części Liverpoolu :)

shemekblues | 06.05.2016 10:51

chciałem napisać GRATULACJE ! :)

Brawa dla Liverpool FC !

MasterArsenal | 06.05.2016 11:21

Gratuluje
Liverpool wygral pewnie i final zapowiada sie bardzo ciekawie.
Jest juz blisko triumf

TysonFCB | 06.05.2016 11:56

[edit]

Coz widac ze The Reds ratuje honor Anglii i to wlasnie klub z tego kraju gra w finale, a nie np z Niemiec, Wloch czy Francji...

Villarreal nie wytrzymali upalow Anfield... Prognozy wskazywaly na wysoka temperature, ale nawet oni sami nie wyobrazali sobie takiego przyjecia.
Tu trzeba przyznac ze kibice byli fantastyczni i Liverpool to magiczny klub;-)

[edit]

Poza tym moze porownamy budzety Villarreal, a The Reds?? Oni robia co moga. I moim zdaniem polfinal LE i 4 miejsce w lidze (awans do LM). To bardzo udany sezon i brawa im za to.
Ten klub nie mogl sobie pozwolic na zatrzymanie Vietto. Sprzedali go i dzieki tej kasie kupili Bakambu i Leo Baptistao (chyba rowniez przyszedl w to samo okienko(?)


Czy Chelsea, ManUtd, ManCity gra na miare swoich budzetow? Bo Villarreal gra... Nawet robi nad norme. Pogodzili gre w LE i LL, co dla niektorych klubow BPL jest nie do pomyslenia (np dla Spurs).
Giganci PL mimo olbrzymich zasobow finansowych maja problemy, by wygrywac. Czy to u siebie, czy w Europie... Pytanie czym byliby bez pieniedzy?? Z budzetami Villarreal(?), Sevilli itd.


Oczywiscie to nie hejt, Chcialbym tylko by niektorzy fani BPL docenili, lub poprostu nie wysmiewali takich klubow jak Villarreal. Bo czym sobie na to zasluzyli? Tym ze nie maja pieniedzy? Ze ich motorem napedowym jest gracz, ktory zapewne zaraz, za 3mln wroci do Barcy, czy ze w napadzie straszy Soldado, ktory nie sprawdzil sie w Spurs?

Liverpool byl druzyna lepsza i awansowal. Gratulacje.


Wgl pisalem wielokrotnie ze choc uciazliwe dla gigantow BPL jest to ze cala lige ocieka forsa... Tzn ze sredniaki, czy ekipy walczace o utrzymanie, moga sobie pozwolic na dobrych graczy. To to nie jest glowny problem niemocy angielskich klubow w Europie. Bo tyle kasy co ma MU, czy MC, czy Chelsea taki Sunderland i tak miec nie bedzie.

Problemem sa trenerzy. Teraz... Juz od tego sezonu idzie to ku dobremu, Pochettino w Spurs. Klopp w Live. Od przyszlego sezonu wpadna jeszcze Conte, Guardiola, moze The Special One...
Ci fachowcy moga okielznac te najwieksze marki i za jakis czas proporcje finalow moga sie zmienic.

kwaker13 | 06.05.2016 12:29

Gratulacje!

Świetny mecz:)

RedLondon | 06.05.2016 14:08

Nie ma się co tak jarać ta hiszpańską dominacją,bo taki Real mimo słabego City to nic nie pokazał w rywalizacji z Obywatelami o Atletico nie wspomnę,bo ten dwómecz z Bayernem to jakaś farsa była.
Myslę że za sezon dwa układ sił w Europie się zmieni.
Dobrze,że The Reds rozjechali Villarreal,bo to powinno terochę ostudzić gorace głowy kibiców Primira Division.

MunaI | 06.05.2016 14:39

"Słucham sobie bbc i w liverpoolu takie święto jakby conajmniej LM wygrali."

Ciekawe, a może jeszcze powiesz co w tym BBC mówili prócz "radochy"

W sumie ja dziś słuchałem Vila-real 92.2 FM i tam cisza jak by całe miasto wymarło..

Liara | 06.05.2016 14:42

Świetny mecz :) Naprawdę ciężko się do kogoś przyczepić. Liverpool pokazał siłę na arenie międzynarodowej. Można mówić, że to tylko LE, ale na ten moment jest to naprawdę świetna sprawa. Poza tym dzięki takim klubom jak LFC, Sevilla, BVB, Villarreal, Bilbao itp. LE ogląda się bardzo dobrze. Te półfinały i finał będą genialną reklamą LE.
Ten mecz pokazał dobitnie jak ważną postacią dla Liverpoolu jest Can. W ogóle nie było widać, że facet jest po kontuzji. Zagrał rewelacyjnie.
Ogromne brawa należą się także Villarrealowi, bo pokazali się ze świetnej strony i choć w tym momencie fani pewnie żałują, bo byli naprawdę blisko finału, to wkrótce zrozumieją, że 1/2 to jest dla nich ogromny sukces. A kibicami, którzy nazywają ich miernotami, to naprawdę nie ma się co przejmować. Większość by chciała taką "mierną grą" osiągnąć TOP4 i 1/2 pucharu europejskiego.
Jeszcze co do sędziego - fakt, był taki sobie. Ale oprócz karnego, który większość zauważyła i kartki, która została moim zdaniem dana słusznie warto zauważyć, że Soldado dograł cały mecz, choć chyba nie powinien. W pierwszym meczu za to powinien być karny dla LFC, więc można powiedzieć, że w poważnych błędach po 1.

@TysonFCB
Tak szczerze, czy taka dominacja angielskich klubów nie denerwowałaby większość fanów PD? To jest normalne, że dominacja denerwuje, chyba że dominuje twoja ulubiona drużyna/liga. Przede wszystkim dlatego, że dominacja nudzi. No i np. jeżeli ktoś nie lubi hiszpańskiej piłki to oba hiszpańskie finały byłyby dla takiego gracza nieinteresujące.
 

Joxerek | 06.05.2016 14:43

Gratki dla Liverpoolu i ich kibicow - swietny mecz i zasluzony awans. Nie moge sie doczekac finalu z Sevilla. I mam nadzieje ze The Reds podniosa puchar za wygrana w Lidze Europy i w nastepnym sezonie zagraja w Lidze Mistrzow czego im zycze :)

Mr_Devil | 06.05.2016 18:10

@Liara  - chyba nie mówisz o sytuacji kiedy po faulu łapie Lovrena za łydkę, a ten padł jak rażony piorunem? Co do karnego w pierwszym spotkaniu, to przeczytaj mój wpis sprzed tygodnia,była o tym mowa: http://bit.ly/1q3N0KD

Liara | 06.05.2016 18:49

@MrDevil

Tak, mówię o tej sytuacji. Pomijam kwestię tego, co zrobił Lovren, bo za takie dokładanie od siebie też powinien zarobić żółtą kartkę. Ale to co zrobił Soldado to było odwetowe uderzenie bez piłki i imo nie ma znaczenia jak mocno to zrobił, kartka powinna być.

Jeśli chodzi o pierwszy mecz to tam Liverpool został skrzywdzony i tyle. Lallana miał bardzo dobrą sytuację, którą przerwano wyimaginowanym spalonym. Nie wiem, czy zawodnik Villarreal faulowałby go na karnego czy Lallana miałby możliwość oddania strzału. Nie wiem, czy akcja zakończyłaby się bramką. Ale nie wiem też, czy Villarreal strzeliłby karnego we wczorajszym meczu i czy Liverpool nie odpowiedziałby później bramką (gdyby mieli wynik 2-1 to musieliby zaatakować bardzo mocno, a Villarreal grał w 10, więc bardzo możliwa byłaby bramka.) Nie będę gdybać, ale w pierwszym meczu Liverpoolowi zabrano dużą szansę na bramkę, a w tym zrobiono to samo Villarrealowi. Pewnie gdyby było na odwrót to ludzie bardziej zapamiętaliby krzywdę Liverpoolu, bo najczęściej pamięta się lepiej to, co było później.

dalmare | 06.05.2016 19:02

Znam tylko obszerne skróty i przyjażnię się z Live, jednak- 78' wielu dyktuje karny za taką interwencję, przy wykorzystaniu Hiszpanie w tym momencie awans; 81' 3-0 Lallana jest na spalonym gdy asystuje Sturridge a Mussachio leży poza boiskiem
youtube.com/watch?v=yZTa1TsOuHE- co mi umyka w tej sytuacji?

dalmare | 06.05.2016 20:22

[edit]

19:24- akurat jestem produktem SerieA, a w PD bliskie mi Atletico, odzywam się z zainteresowania piłką nie z pobudek hejterskich;
interesuje mnie wyłącznie aspekt piłkarski sytuacji: widzę spalony Lallana, Musacchio jest poza boiskiem

Joker | 07.05.2016 00:37

[edit]

Pepe12LFC
Ja wiem, że to wszystko zależy od punktu siedzenia... Inaczej byś tu pisał gdyby to sedziowania było bardziej przechylone w strone Villarreal... No, ale że sędzia łaskawiej patrzył na zawodników Liverpoolu to Ci takie sędziowanie nie przeszkadza...

didieryves11 | 07.05.2016 00:47

@dalmare
Lallana na spalonym??? Zdaje się, że nie tylko to, ale wiele innych rzeczy Ci umyka ;)

dalmare | 07.05.2016 02:25

Znalazłam 2 precedensy z objaśnieniami, dla mnie bardzo ciekawe:

1)  AIA (Stowarzyszenie Arbitrów Włoskich) rozstrzygała w sprawie anulowanego gola Brazylijczyka Manciniego(Roma) w Fiorentina-Roma 18.03.2007, 38',
orzekając, iż obrońca przeciwnika znalazł się poza boiskiem w akcji z gry i że był w stanie wrócić, przez co należy uznać go za będącego w pozycji aktywnej dla utrzymania w grze napastnika.
>"L'Aia ammette: regolare il gol di Mancini" La Gazzetta dello Sport 19.03.2007

Zdziwiło mnie podkreślenie na końcu komunikatu, że arbiter miał do czynienia z rzadkim przypadkiem, trudnym do oceny
("si è trattato di una semplice valutazione sbagliata in presenza di una fattispecie molto rara e di alta difficoltà").

2)  Gol 1-0 Holandia-Włochy 9.06.2008, Euro 2008.
Panucci znajdował się na ziemi doznawszy kontaktu i był kontuzjowany, zatem nie w pozycji "aktywnej". Gol był mimo to uznany, choć komentowany. (Holendzy zapracowali na zwycięstwo, tak jak tutaj Live, i również było to 3-0.)
>
dailymotion.com/video/xrc4ey

(^1-0, ciekawe, że Panucciego zdzielił niechcący, w twarz, Buffon)

--------------------  
Jak widać, problematyka nie tylko dla mnie okazała się godna analizy. Widzę, że userów jednak bardziej interesują personalne i klubowe agresje, po to tu się meldują.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy