REKLAMA
REKLAMA

Hit dla The Reds!

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: anglia.goal.pl  |  14.08.2016 18:56
Świetne widowisko stworzyły w niedzielne popołudnie piłkarze Arsenalu i Liverpoolu. Hit pierwszej kolejki Premier League zakończył się wygraną 4:3 The Reds.

Gospodarze przystępowali do tego spotkania poważnie osłabieni. W kadrze meczowej, z różnych względów, zabrakło kilku kluczowych zawodników. Podopieczni Arsene Wengera wcale nie zamierzali się jednak łatwo poddawać i zapowiadali walkę o zwycięstwo nad Liverpoolem, który w momencie pierwszego gwizdka sędziego wydawał się być faworytem do zdobycia trzech punktów.

Od początku spotkania og;ldaliśmy interesujące spotkania. Atakować starały się oba zespoły. Bramkarze obu drużyn nie mogli narzekać na nudę. Strzelać próbowali między innymi Ramsey i Mane, ale na posterunku byli Mignolet i Cech.

Tymczasem w 28. minucie fatalny błąd popełnił Moreno, który we własnym polu karnym sfaulował Walcotta i prowadzący to spotkanie sędzia podyktował rzut karny dla Kanonierów. Sam poszkodowany nie zdołał jednak wykorzystać jedenastki. Jego uderzenie świetnie wybronił Mignolet.

Walcott zrehabilitował się jednak kilkadziesiąt sekund później, wyprowadzając Arsenal na prowadzenie. Napastnik gospodarzy popisał się ładnym strzałem z prawej strony pola karnego w długi róg.

W kolejnych minutach okazji do wyrównania szukał Liverpool. W 40. minucie celnie z kilkunastu metrów strzelał Wijnaldum, ale na posterunku był Cech. Bramkarz Kanonierów musiał wyciągać piłkę z siatki w doliczonym czasie gry. Kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego w samo okienko popisał się Coutinho.

Cztery minuty po przerwie Liverpool wyszedł na prowadzenie. Po bardzo dobrym podaniu Wijnalduma, piłkę świetnie opanował Lallana i pewnym strzałem nie dał szans bramkarzowi. The Reds nie zamierzali na tym poprzestawać i w 56. minucie podwyższyli na 3:1. Swojego drugiego gola w tym meczu zdobył Coutinho, który dołożył nogę do piłki po świetnym podaniu Clyne'a z prawej strony boiska.

W 63. minucie było już 4:1 dla Liverpoolu. Tym razem na listę strzelców wpisał się Mane, który celnym strzałem wykończył swoją indywidualną akcję. Na to trafienie Arsenal odpowiedział drugim golem. Tym razem w roli głównej wystąpił Oxlade-Chamberlain, który na boisku pojawił się kilka chwil wcześniej.

Arsenal nie zamierzał się poddawać i walczył o kolejne trafienia. W 75. minucie Kanonierzy zdobyli kontaktowego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, do piłki w polu karnym dopadł Chambers i strzałem głową nie dał szans Mignoletowi. Jak się później okazało, był to ostatni gol tego spotkania.

Arsenal FC - Liverpool FC 3:4 (1:1)
1:0 Walcott 31'
1:1 Coutinho 45+1'
1:2 Lallana 49'
1:3 Coutinho 56'
1:4 Mane 63'
2:4 Oxhlade-Chamberlain 64'
3:4 Chammbers 75'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 50 komentarzy

MasterArsenal | 14.08.2016 18:58

Gratulacje dla Liverpoolu!

Ten mecz to idealne odwzorowanie chorych faworyzowania Wengera i skapstwa i zwlekania zarzadu.
Ramsey i Walcott graja i w przedsezonie grali slabo, ale pierwszy sklad jest. Z kolei kontuzje sto lat temu Mertesackera i Paulisty sprawiaja, ze na srodku oborny wystepuja gracze, ktorzy mieliby problem by dzisiaj grac w WBA czy Crystal Palace.
Dodatkowo Sanchez praktycznie w ataku w ogole nie istnial, a Lacazette dzisiaj strzela Hat-trick :)

Czekam na wypowiedz Wengera, ktory powie, ze wraca Giroud i Koscielny :)

No ale podsumowujac to takim skladem mecz jest zasluzenie przegrany i gra adekwatna do kadry. Liverpool byl lepszy i bardzo skuteczny w tym co robil.

Tradycja musiala zostac podtrzymana i Arsenal na inauguracje punkty stracil

ekieki | 14.08.2016 18:58

Mecz sezonu już w pierwszej kolejce? Dlaczego zawsze Liverpool...?
YNWA

Pride | 14.08.2016 18:59

f**kyeah!

Konrad Robert | 14.08.2016 19:01

Co za mecz! Co za zawody.Wielkie braw dla pilkarzy obu ekip.Szacun dla Cou.
Moze defensywa do bani ale ten atak zasluguje na szacunek.
Swietne widowisko.Moze dla postronnego widza to byla kopanina ale dla mnie meczycho jak cholera.
Balem sie  ze nie dotrwamy widac bylo juz odznaki zmeczenia ..Mam nadzieje iz kontuzja Filipka to nic powaznego.

Potejto | 14.08.2016 19:01

Fajnie się oglądało. Taki typowy, angielski mecz. Hulamy od jednego pola karnego do drugiego. Obrona? A co to?

Moreno to niestety nieporozumienie i aż dziw bierze, że Klopp jeszcze się na nim nie poznał. Dzisiaj zrobił karnego dla Arsenalu i zawalił przy bramce wraz z... no właśnie. Kto tam stracił piłkę w środku? Lallana? Szkoda, że nie ma miejsca dla Cana, ale mam nadzieję, że Jurgen znajdzie dla niego miejsce w swojej układance. Co poza tym? Arsenal bez obrony, Coutinho warto trzymać na boisku choćby na same rzuty wolne, Mane pozytywny występ. Kibicom Liverpoolu życzę (a co tam!) mistrzostwa w tym sezonie :)

RedLondon | 14.08.2016 19:02

Brawo dla Liverpoolu wykorzystali braki kadrowe Arsenalu w 100%.
Skład po zmianach powinien grac od poczatku i wtedy mozna było myslec o wygranej.
Tak jak przewidywałem przed meczem przegrana przy tak sparingowym składzie była murowana.
Wbrew pozorom ta porazka może dac do myslenia Wengerowi i w ko ncu ruszy skarbonką i rzuci kase na napastnika.
Nie jestem jakos zdruzgotany,bo przy tak zestawionej obronie wygrana była tylko szczytem marzeń.

NoSuprises | 14.08.2016 19:02

Napiszę jak co roku: Dobrze, że wdupili, bo może stary w końcu ogarnie jakieś transfery. Wystawienie na ŚO Chambersa i Holdinga pokazuje jaka mizeria jest w Arsenalu jeśli chodzi o głębie składu. Szatnię należałoby przewietrzyć. Skandalem jest brak Campbella nawet na ławce. Oczywiście jak zwykle Walcott faworyzowany. Szkoda gadać.

17hazard | 14.08.2016 19:03

hit nie zawiodl, piekne bramki! coutinho i mane, malinka! live potrzebuje bramkarza, belg broni fatalnie, przez niego arsenal zlapal kontakt...
nie bylo tam na koniec 2 polowy faulu w polu karnym na theo :)?
sanchez zupelnie nie widoczny. a xhaka mial najwiecej fauli w meczu a gral 10 min :)

LFC83 | 14.08.2016 19:04

Przy 1:4 chyba pomyśleliśmy, że to koniec meczu - będzie miał nad czym Klopp pracować. Są dwa plusy z tego meczu, odrobienie straty z nawiązką i 3 punkty na trudnym terenie.

Deatling | 14.08.2016 19:05

Can nie grał od początku chyba dlatego, że miał ten urlop po euro - tu może jacyś kibice Liverpoolu mi powiedzą coś o tym ;-)

Życzę Liverpoolowi transferu lewego obrońcy i powrotu Kariusa. Jeżeli nie będą popełniać błędów jak w zeszłym sezonie ( wypuszczanie zwycięstw w ostatnich minutach) too myślę że liga mistrzów znów zawita na Anfield ;-)

Super mecz, w końcu poczułem powrót Premier League -- wczoraj trochę mi tego brakowało :(

Myślimir | 14.08.2016 19:05

Ten człowiek jest tak zadufany w sobie, że kompletnie niczego się nie uczy.

Z tego meczu nie wyciągałbym żadnych wniosków co do formy poszczególnych drużyn. Poza znaczkiem Premier League była to gra sparingowa. Z mnóstwem błędów z obydwu stron. Zadecydowały indywidualności.

Żenujący poziom "fanów" zasiadających na Emirates. Chcąc zarobić parę milionów na krzesełkach tracą dziesiątki milionów zawartych w potencjalnych sukcesach drużyny. Dla mnie to jest największa porażka tej polityki.

RedLondon | 14.08.2016 19:06

Xzewe
Mustafi będzie zaprezentowany w przyszłym tygodniu,także tylko snajpera.
Myślę,że jednak Wenger łyknie Lacazette,bo go na kopach kibice wyniosą :)

RedLondon | 14.08.2016 19:08

17Hazard
Tobie pochwalenie gracza Arsenalu nigdy nie przejdzie przez głowe.
Ox spokojnie pobił swoją akcją Mane ,ale co tam gracze Arsenalu nie istnieli :)

figarro | 14.08.2016 19:08

Piękny meczyk, piękne bramki.

Live w drugiej połowie świetne, w pierwszej jakby uśpiony. Klavan dobry mecz, Mane i Lallana również.

A Arsenal? Taki wynik to wina Wengera. Jego wiara w swoich zawodników jest niesamowita. I zazwyczaj się łamią albo nie mają formy. Wtedy musi grać takimi młokosami w obronie. Albo Sancheza dawać na atak. Nasłuchałem się jaki Xhaka jest dobry. Debiut bardzo słaby. Wiele głupich fauli. Ale może się ogarnie..

Mam nadzieję, że takie emocje nie skończą się już w pierwszej kolejce i będziemy jeszcze mieli równie dobre spotkania.

QSI | 14.08.2016 19:09

Bardzo mnie cieszy ten wynik. Życzę by Arsenal nie zakwalifikował się do LM w następnym sezonie. Robiąc krok w tył może później zrobi się dwa w przód( mam na myśli że podziękuję wengerowi swoje zrobił ale chyba czas na zmiany). Jestem prawie pewny że będzie jak co roku transfer last minute w Arsenalu i zapłacą z 40-50 baniek za 18-sto latka. Śmiem twierdzić że Sanchez po sezonie może chcieć odejść. Tak jak inni wielcy tego zespołu. Liverpool pięknie ,świetne transfery i ja pisał

17hazard | 14.08.2016 19:11

ox przeszedl ladnie chyba tam 3 zawodnikow i strzelil babola. gdyby tam byl inny bramkarz to by nie wpadlo, mane wykrecil tez chyba 3 zawodnikow i strzelil tak, ze zaden bramkarz by tego nie wyciagnal :) taka roznica.

Wisnia1990 | 14.08.2016 19:12

Spodziewałem się sporo bramek, ale nie aż siedmiu hehe :-)
Liverpool miał Coutinho, który uratował pierwszą połowę cudownym uderzeniem z wolnego. Arsenal niby miał pod kontrolą boiskowe wydarzenia, ale oprócz karnego i bramki Walcotta nie stworzyli sobie wiele sytuacji (Iwobi zaliczył świetną asystę). Druga połowa zaczęła się najlepiej jak mogła i Liverpool przejął całkowicie kontrolę nad spotkaniem dopóki nie padła bramka na 4:2. Liverpool z wyniku 1:0 w plecy do 4:1 do przodu aby następnie z wygranego spotkania zrobiło się 4:3.

Bohaterem Coutinho, który strzelił 2 brameczki, ale nie można zapomnieć o obronionym karniaku Simona... Na duży plus Mane, Firmino często mnie irytowal ale zagrał całkiem przyzwoicie. Klopp może odetchnąć i przygotować drużynę na kolejny wyjazd z Burnley. Jeśli chodzi o Arsenal to znów dali ciała na starcie sezonu, ale jak złapią rytm, to będę mocni.


Pozdrawiam.

QSI | 14.08.2016 19:12

..... i jak napisał @17hazard w Liverpoolu trzeba pozbyć się mignoleta. Facet mega niepewny i już nie raz zepsuł to co koledzy wypracowali. Ciekawe też co będzie z sakho bo jeśli go oddadzą to ktoś musi przyjść na środek obrony. Brawo szykuje się dobry sezon (wielkie transfery ,wielkie nazwiska na ławce trenerskiej)

LFC83 | 14.08.2016 19:14

@Myślimir
"Poza znaczkiem Premier League była to gra sparingowa. Z mnóstwem błędów z obydwu stron."

Dawno temu  Johan Cruyff powiedział: "Piłka nożna to gra błędów. Kto robi ich najmniej, ten wygrywa." Może inny mecz oglądałeś, ale ja tam nawet cienia sparingu nie widziałem.

Kempes | 14.08.2016 19:17


Szkoda kibiców Arsenalu. Gdyby było 1:6 może byłyby transfery...

Liverpool. .. This is it !  26 lat. Szmat czasu. Fowler, Owen, McManaman, Gerrard. Im nie było dane. Moze teraz?

RedLondon | 14.08.2016 19:18

17Hazard
Tobie pochwalenie gracza Arsenalu nigdy nie przejdzie przez głowe.
Ox spokojnie pobił swoją akcją Mane ,ale co tam gracze Arsenalu nie istnieli :)

Blue_heart | 14.08.2016 19:19

Wystarczyło zobaczyć składy i było wiadomo, że padnie dzisiaj dużo bramek. A to, co robił dzisiaj Moreno ro kryminał! Mane fajny debiut. Ale ten Mignolet... za słaby jest na taki klub jak Liverpool.

Mina Kloppa przy 3. bramce dla Arsenalu dość wymowna.

Narazie najlepszy mecz pierwszej kolejki.

Liara | 14.08.2016 19:23

Są 3 punkty, a atak wygląda bardzo dobrze - to chyba dwa jedyne plusy z tego meczu.

Obrona dalej jest tragiczna. Może powrót Sakho i Matip coś poprawią, ale wygląda to źle. Potrzebny jest ktoś, kto wzmocni środek pola i lewy obrońca. Co zresztą było wiadome już dawno. Nie mam pojęcia, dlaczego Klopp nic z tym nie zrobi. Na Chilwellu rynek się nie kończy. Powrót Kariusa też na pewno sporo da, jeśli będzie grał tak jak z Mainz.
To będzie ciężki początek sezonu - kontuzje, trudny terminarz. Trzeba zbierać punkty gdzie się da i fajnie, że się udało.

Myślimir | 14.08.2016 19:26

@LFC83

Kolego. Mogę tak pisać? Ja rozumiem, że Jesteś zachwycony wynikiem i trzema punktami dla swojej drużyny.

Litości. Słów Holendra nie podważam. Ja czułem się, jakbym oglądał sparing. Nie chodzi mi tu o zaangażowanie graczy, ale o to, co prezentowali zgraniem. Przecież w pierwszej połowie Liverpool jako zespół prawie nie istniał. I nie tym zdaniem nie neguję jakości tej drużyny, ale jakość całego spotkania. Inteligentni ludzie zrozumieją, o czym piszę.

LFC83 | 14.08.2016 19:30

"ale o to, co prezentowali zgraniem. "
Zgranie lub jego brak nie jest oznaką sparingu lub meczu o punkty. Może być, ale nie musi. Odpisał Ci inteligentny inaczej. :-)

PaulScholes18 | 14.08.2016 19:32

Za takie mecze kochamy Premier League. Brawa dla Liverpoolu, bardzo ważne trzy punkty na trudnym terenie. Przyznam szczerze, nie spodziewałem się aż tylu goli, choć wiadomo było, że środek obrony Arsenalu (obecnie) jest po prostu słaby. Zresztą Lovren i Klavan do spółki z Mignolet orłami też nie są.
Widać było, że Mane idealnie pasuje do filozofii Kloppa, do tego świetny Firmino no i Coutinho. Gdyby jeszcze dodać do nich zdrowego Starydża to może być ciekawie. Trzeba jednak pamiętać, że Liverpool już w zeszłym sezonie potrafił grać świetnie z mocnymi rywalami. Problem zaczynał się, gdy trzeba było grać z zespołami teoretycznie słabszymi. No ale cóż. nie ma no zgadywać, zobaczymy niebawem.

Co do  Arsenalu, to trochę rozczarował mnie Iwobi, no i po części Xakha, którego można jednak usprawiedliwić, ciężko debiutować przy takim wyniku.  Bardzo dobrze natomiast zagrał Coquelin, dużo czyścił, miał jednak kilka fauli.
Kanonierzy muszą sprowadzić środkowego obrońcę, to wiadomo od dawna i ten mecz to tylko potwierdził. Moim zdaniem idealnie do Arsenalu pasowałby Blind, jako partner Kościelnego, ale to transfer nierealny.


MarcinosLFC | 14.08.2016 19:36

Wszystko ładnie pięknie. Oby Cou nic poważnego się nie stało.

Myślimir | 14.08.2016 19:44

@LFC83

Wiesz, "śmiechłem" trochę. Poprawiłeś mi humor. "Śmiechłem" pewnie nie jest zbyt językowo poprawne, ale jest "cool". Czy jak to się na "zimne" pisze ;-)

Prawie straciłem przez to wszystko główny wątek.

Zgadnij ile spotkań awizowanych jako ME oglądałem. Wszystkie Polaków i finał. Po prostu nienawidzę kopaniny w wydaniu reprezentacyjnym. Gdzie wychodzi jedenastka największych gieroji w wydaniu Narodowym, a oglądać się tego nie da.

Chodzi o zgranie, a przewagę mają tu kluby. Przynajmniej mieć powinny. Poziom tego spotkania to:

Emocje 8/10. Poziom sportowy 4/10.

slawekmat | 14.08.2016 19:49

Heh Lfc niby nic nie graca wygrywa na Arsenalu. Wenger co jest? Cobdo gry to 2 polowa koncertowa. Arsenal zaczynacw swoim stylu hehe

17hazard | 14.08.2016 19:51

Myślimir
tj dopiero 1 mecz w sezonie, nie oczekujmy od zawodnikow mega zgrania...
chyba tylko tobie sie mecz nie podobal. moze dlatego ze twoja druzyna odniosla porazke.
wg mnie mecz byl swietny. oby wiecej takich...

MarcinosLFC | 14.08.2016 19:59

Zgadzam się z  Myślimirem, poziom sportowy pozostawiał wiele do życzenia, za dużo strat zwłaszcza Live w pierwszej połowie i nie ma co gadać, że to pierwszy mecz przecież nie grają ze sobą nie raz od tego są przygotowania przed sezonem żeby drużyna była zgrana i popełniała jak najmniej błędów.

Konrad Robert | 14.08.2016 20:00

17hazard
Dokladnie.Duzo mych kolegow ogladalo te zawody.I to kobicow w wiekszosci La Liga..
Kazdy stwierdzil , ze cudowne , szybkie i niesamowicie dobre zawody widzieli.
Tak wiec mysle , ze to naprawde byl dobry mecz.

MarcinosLFC | 14.08.2016 20:09

więc przed Kloppem jeszcze sporo pracy

Wisnia1990 | 14.08.2016 20:10

Dla mnie za dużo chaosu, ale dzięki temu padło wiele bramek. Na dodatek Liverpool wygrał więc nie będę narzekać... Czy chciałbym wyniku 4:1? Tak oczywiście, ale gdyby nie owy chaos i wiele błędów, to byśmy nie mieli tylu emocji, które bądź co bądź są pięknem tego sportu.


Pozdrawiam.

MarcinosLFC | 14.08.2016 20:17

Pachnie TOP4 :p

Myślimir | 14.08.2016 20:18

@17hazard

Kolego PoTysiącKroćZbanowany :) Może niewiele tu piszę, ale gdy wejdziesz na mój profil - trochę znam ten portal.

Ja nie pisałem, że jestem skonfundowany po temu, że mój zespół przegrał te zawody, ale po temu, iż doczekaliśmy się w PL tego poziomu. Zresztą nie od dzisiaj. "Fejm" na Premier League 10/10, poziom sportowy 5/10. Wiem, powtarzam się z tym zdaniem. I'am very sry.

Oby więcej takich? A potem czemu się dziwić występom w LM?

17hazard | 14.08.2016 20:28

Myślimir
poziom PL pozostawia wiele do zyczenia na arenie w europie. ale LM, MS, ME, LE, LL itd razem wziete nie daja mi tyle emocji co PL.
bylo duzo strat itp ale tak jak napisalem, nie kazdy z zawodnikow byl na okresie przygotowawczym. dopiero wchodza w lige, w jej rytm. bedzie tylko lepiej :)
oby wiecej takich spotkan, chodzilo mi o emocje jako widza, kibica.
co maja do tego moje bany :)? musiales sie uczepic :)

Mr_Devil | 14.08.2016 20:33

Kolejny szalony mecz tych drużyn. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego akurat ta dwójka? Może odpowiedzi na to pytanie mogliby udzielić badacze zjawisk nadprzyrodzonych ;-) Ja odpowiedzi nie znam.. ale wiem,że w następnej kolejce wszystko może wrócić do normy.

Myślimir | 14.08.2016 20:35

@BioHazard

Bo jeszcze się przestraszę, że mnie w jakiś sposób polubiłeś..

Kolejki PL mi szkodzą, za dużo Scottich Whiskey...

Cya ;)

Czupryn1994 | 14.08.2016 20:36

Brawo dla obu ekip. Super meczyk .

KuS | 14.08.2016 20:47

@RedLondon
Bez urazy ale gol Mane dużo ładniejszy.

Co do samego meczu, na początku myślałem, że Ars ich zniszczy, a tu niespodzianka :)

Dominik_S | 14.08.2016 21:00

Kolejna inauguracja sezonu i kolejna porażka Arsenalu na starcie.Nie wiem na co ten Wenger liczył wystawiając taką "mocną"i "doświadczoną" obronę, zamiast wcześniej kupić ŚO (  było wiadomo,ze wzmocnienie na tej pozycji jest potrzebne).
Wątpliwe, aby napastnik przyszedł- przecież Arsenal strzelił 3 gole...
Poza tym kto byłby realnie do wyjęcia (dla Wengera?). Jeżeli teraz chciałby Lacazette, to Lyon będzie wołał dużo: raz, że właśnie Arsenal bardzo potrzebuje napastnika,  a dwa- strzelił hattricka od razu w pierwszej kolejce.

piotruś83 | 14.08.2016 23:06

Gol Coutinho palce lizac. Jedyny pilkarz, ktorego zazdroszcze Liverpool'owi.
Po kontuzjach obroncow Arsenal'u spodziewalem sie takiego wyniku...

Rafa_El | 14.08.2016 23:33

Z ciężkimi sercem się to oglądało. Wenger żydzi i probuje ugrać parę funtów targujac sie jak co roku do końca okienka i efekty tego odczuł dzisiaj klub i kibice... A kontuzje Iwobiego i Ramseya.. Nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać, co rok to samo. Chambers i Hoolding na środku obrony przeciwko Kloppa Liverpoolowi to jakiś żart, szkoda, ze nie dał zagrać Bielikowi.. Szkoda szczerbic język , Mourinho nie miał problemu wydać 200mln i dalej będzie mu się śmiał w twarz nazywając specjalistą od porażek. Za Wengera nic się nie zmieni. Dzisiaj Liverpoolowi zazdroszczę Kloppa.

Young Guns | 15.08.2016 00:02

Mecz upadków i wzlotów..
Szkoda, wielka szkoda niewykorzystanego karnego Theo. To mógłby być kolejny klasyk na 4-4

Arsenal w okrojonym składzie (poniekąd) ale pierwsza połowa była całkiem zachowawcza. W drugiej to L'pool przeważał i tylko Ox wniósł nadzieje... Jego akcja palce lizać. Zastanawia mnie tylko, która to jego pozycja w końcu się ustabilizuje. Raz na lewej, raz na prawej.. czasami w środku i w końcu nie wiem o co chodzi Wengerowi względem jego i Walcotta (?)

Coutinho man of the game! Reszta przyzwoicie.


Czekamy na transfery Arsene.... na dalszą ich część!!!
Mustafi aż się prosi o miejsce na Emiratach.................i co z tym snajperem ???

A tymczasem jedziemy dalej..w sezon

Pozdro

VCC

Horst | 15.08.2016 01:31


To może być taki sezon w którym ci którzy nie zagrają w cl zdominują premier league, Lfc, Utd, Chelsea będą mieli więcej świeżości, mają też trenerów którzy wprowadzają nowe rozwiązania i będą zdeterminiwani żeby poprawić grę. Arsenal nie wykorzystał ogromnej szansy w poprzednim sezonie i jeżeli do końca okienka nie uzupełnią kadry to wiosną 2017 może być podobnie, może nawet po raz pierwszy od niepamiętnych czasów nie awansują do ligi mistrzów. Kanonierzy są mistrzami niewykorzystanych szans i nic mnie już nie zdziwi. Przydałby się Mustafi, Lacazette i skrzydłowy do pary z Sanchezem. Welbeck i Cazorla są szklani a Walcott i Ox to piłkarze na ławkę, nic poza tym. Campbell, Iwobi, tu jest szansa ale nie wiem czy papcio ją wykorzysta.

RedLondon | 15.08.2016 13:35

@Kus
Gol tak bezsprzecznie,ale akcja Oxa ładniejsza i chyba trudniejsz ,bo mane miał na "sobie" 2 piłkarzy ,a Ox wparował w skupiko gdzie każdy mógł mu tą piłkę zabrać lub wybić.

Stone1993 | 15.08.2016 15:42

RedLondon
...no i wybil i przez to wpadla ;p ja tam przynajmniej widzialem rykoszet, ktory zmylil Mignoleta. Ale fakt, ze akcja bardzo ladna ;)

Young Guns | 15.08.2016 17:27

Ox ma naprawde ciekawe przebłyski ale zdecydowanie za mało gra....


http://tnij.org/au7j1w8

RedLondon | 15.08.2016 18:28

Young
Piekna akcja ,ogladałem meczyk.
Jednak Ox do tej pory był jeźdźcem bez głowy.
Przecież potrafi kiwać i choćby w Community Shield z Chelsea to pokazał,ale problem to własnie tylko przebłyski.
Przedrybluje kilku i podanie do nikogo lub strzał poza światło bramki.
Mam nadzieje,że w tym sezonie zaskoczy,bo w przygotowaniach wyglądał dobrze i oby w końcu się przełamał.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy