REKLAMA
REKLAMA

LM: The Citizens zdeklasowani w Barcelonie

dodał: Michał Machowski  |  źródło: ligamistrzow.goal.pl  |  19.10.2016 22:38
Josep Guardiola kolejny raz pokonany własną bronią - szkoleniowiec z Katalonii tym razem w roli trenera Manchesteru City musiał przełknąć gorycz wysokiej porażki z Barceloną. Drugi hattrick w drugim występie zanotował ten Leo Messi, a rezultat ustalił w końcówce Neymar.

Powracający do składu Barcelony Jordi Alba wytrzymał na boisku zaledwie dziewięć minut. Prawdopodobnie uraz się odnowił i potrzebna była zmiana.

Humory po stracie zawodnika szybko poprawił kibicom Leo Messi. Argentyńczyk wykorzystał fakt, że we własnym polu karnym poślizgnął się Fernandinho i po przejęciu piłki, zdobył bramkę.

Idealną okazję do wyrównania goście z Manchesteru mieli w 38. minucie. Indywidualną akcję Gundogan zakończył strzałem z kilku metrów i tylko instynktowną interwencją Ter Stegen uchronił swoją ekipę przed wyrównaniem.

Niestety w jednej z kolejnych akcji urazu doznał Gerard Pique i Luis Enrique był zmuszony dokonać drugiej zmiany jeszcze w pierwszej połowie. Hiszpana zastąpił Jeremy Mathieu.

Druga odsłona rozpoczęła się wprost wymarzenie dla Barcy. W 53. minucie Claudio Bravo ręką zatrzymywał na przedpolu uderzenie Suareza i został słusznie ukarany czerwoną kartką. Grając w przewadze, Barca szybko podwyższyła. Iniesta podał przed pole karne do Messiego, a ten podwyższył prowadzenie technicznym strzałem.

W 69. minucie padła trzecia bramka dla gości. Suarez przejął piłkę w okolicach szesnastki rywala, wyłożył Messiemu i Argentyńczyk ze spokojem skompletował hattricka.

Kilka chwil później dwie szybkie żółte kartki złapał Jeremy Mathieu i musiał opuścić boisko. Siły się zatem wyrównały. To nie przeszkodziło gospodarzom w dążeniu do kolejnych trafień. Messi w 86. minucie wywalczył jedenastkę, którą zmarnował Neymar. Brazylijczyk szybko się jednak zrehabilitował! Dwójkową akcję z Messim, zakończył strzałem z 10 metrów, nie do obrony dla Caballero!

Barcelona - Manchester City 4:0 (1:0)
1:0 Messi 17'
2:0 Messi 61'
3:0 Messi 69'
4:0 Neymar 89'

żółte kartki:
Barcelona - Mathieu 71', Mathieu 74'
Manchester - Silva 29', Fernandinho 40', Sterling 90'

czerwone kartki:
Barcelona - Mathieu 74' (za dwie żółte)
Manchester - Bravo 53' (za zagranie ręką)

Barcelona: ter Stegen - Alba (10' Digne), Pique (39' Mathieu), Umtiti, Mascherano, Iniesta (80' Gomes), Busquets, Rakitic, Messi, Suarez, Neymar

Manchester: Bravo - Zabaleta (58' Clichy), Otamendi, Stones, Kolarov, Gundogan (79' Aguero), Fernandinho, Silva, Sterling, De Bruyne, Nolito (58' Caballero)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 73 komentarzy

bartekm123 | 19.10.2016 22:50

Bravo na pewno nie gra już dla Barcelony :v   Dalej utrzymuję że zamiana Harta na Claudio to największa pomyłka Guardioli :)

MajsterKlepka | 19.10.2016 22:51

Takie mecze mnie tylko utwierdzaja w przekonaniu dlaczego hiszpańska piłka jest o niebo lepsza od tej kopanej na wyspach.

Potejto | 19.10.2016 22:52

Manchester po następnej kolejce może być w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Jeśli BMG pokona Celtic u siebie, a City nie wygra z Barceloną (obie opcje bardzo prawdopodobne) to w 5 kolejce mecz Borussia-City praktycznie o awans, bo jeśli Niemcy wygrają to matematycznie są już w 1/8. A wiemy jak ciężkim terenem jest stadion Borussii, Katalończycy mogli tam nawet przegrać.

Co do meczu to City nie ma czego szukać jeśli robi takie błędy przy wyprowadzeniu piłki w meczu z Barceloną. Guardiola pewnie chcial zapaść się pod ziemie jak widział co wyprawiali jego podopieczni. Nie wiem co się dzieje z tą grą nogami Bravo w City. W Barcelonie nie przypomina mi się ANI JEDEN błąd Claudio w tym elemencie, a w Manchesterze ma już ich kilka.

Steckov | 19.10.2016 22:52

Guardiola ma za swoje :) Zachciało mu się Bravo... Nie jeden mecz mu jeszcze zawali :) City cztery kolejne mecze bez zwycięstwa.

Luciferrrroo | 19.10.2016 22:54

Trochę wstyd taki wynik, jak widać tylko jedna Angielska drużyna potrafiła wytrzymać psychicznie mecze z Barcą, tą presję przez 90 minut gdzie jeden błąd, jeden moment dekoncentracji powoduje, że jesteś bez szans. Była to Chelsea, a taki Arsenal czy City może nie wyglądają źle jeśli chodzi o ilość stwarzanych sytuacji ale widać, że to Blaugrana wychodzi jak po swoje, a Ars, City wychodzą z kupą w  majtach mimo zbliżonych umiejętności i się kończy jak zwykle 3/4-0.

rycerz17 | 19.10.2016 22:54

Kolejna lekcja pokory dla fanów Premier League. Lider tabeli i główny kandydat do mistrzostwa zdeklasowany i ośmieszony. A Barca wcale nie jest jeszcze w topowej formie, do tego doszły dwie kontuzje w pierwszej połowie…
Jeszcze raz widać jak na dłoni gdzie jest obecnie miejsce angielskiej piłki względem czołówki europejskiej.
Bravo na tą czerwień pracował już od swojego debiutu w derbach Manchesteru. Wielki myśliciel Guardiola wykopał z klubu Joe Harta i ja tej decyzji nie rozumiałem już w sierpniu. Pisałem, że Pepowi jeszcze nie raz się ten ruch czkawką odbije.
Zaraz, zaraz… przecież najważniejsze jest mistrzostwo Anglii? ;-) he he

figarro | 19.10.2016 22:59

To co zrobił Bravo... Do tego momentu City dobrze grało z Barcą. Niestety, Claudio pokazał po raz kolejny swoją świetną grę nogami, ale tym razem sędzia mu nie pomógł. O ile pierwsza bramka mocno pechowa, to i tak za całą porażkę trzeba jego winić.

Netzer | 19.10.2016 23:00


Mecz pełen paradoksów. Bravo popełnia kluczowy błąd ale wcześniej broni dobrze a jego długie, mierzone podania do nogi robią na mnie wrażenie. W ogóle do tego momentu Barcelona grała może płynniej i bardziej widowiskowo ale więcej okazji stworzyli Obywatele - to kolejny paradoks. Po golu na 2-0 wszystko się posypało.
Tym razem obyło się bez poniżających siatek, sztuczek technicznych piłkarzy Barcy które widzieliśmy w kilku innych spotkaniach ale kończy się poniżającym wynikiem. City stworzyło więcej okazji niż w poprzednich meczach pomiędzy tymi drużynami ale nie strzela bramki , dodatkowo puszcza cztery.
Messi mistrz, po drugiejstronie Sterling - już dawno nie widziałem na takim poziomie Anglika z takik luzem i wyobraźnią.

Obywatele przeżywają ciężkie dni, to kolejna wtopa ale w takich okolicznościach wykuwa się charakter, miejmy nadzieję że Pep wykorzysta to z pożytkiem dla drużyny. Zostaną tylko faceci z  jajajami ;)


Luciferrrroo | 19.10.2016 23:00

@rycerz17
Piszesz że Barca nie jest w szczytowej formie, a czy City jest? Spurs wyglądało jeszcze lepiej niż Barcelona w meczu z City. Po prostu City pokonywało słabych przeciwników na początku sezonu, z United pomógł sędzia (nie dał czerwonej Bravo i karnego) natomiast w meczu z Barcą sędzia dał i czerwo i karnego. Dziwne że City nie miało dziś karnego jak widać "szczęście" zostało opłacone tylko w lidze.

VanBasten | 19.10.2016 23:02

Man. City dzisiaj trochę jak  Legia, wyglądali lepiej niż na to wskazuje wynik końcowy. W pierwszej połowie bardzo groźni, na szczęście nie wykorzystali swoich sytuacji, podobnie jak Legia.
Mathieu najgorszy na boisku i nie przez to, że został wyrzucony z boiska, choć to właśnie to przyczyniło się do tych kartek. Wyszedł kompletnie bez koncentracji, co najmniej pięć razy się zagapił zanim wyłapał pierwsza żółtą kartkę, co chwilę ktoś mu uciekał, nie wiem gdzie on był dzisiaj myślami.

Pamiętam jak tutaj kilka osób pisało, że Barcelona oddała lepszego bramkarza, no to widzieliście jak się dzisiaj Bravo popisał. Oglądałem jego debiut w BPL i tam tez był niezły cyrk.  Obaj z Ter Stegenem są na podobnym poziomie, Bravo gra lepiej nogami, ale nawet najlepszy bramkarz popełnia błędy.

pilot098 | 19.10.2016 23:02

Najlepsza jest gadanina jaka to liga hiszpanska jest slaba, ze przyjezdza np takie Deportivo dostaje 4 i jedzie do domu a w rzeczywistosci kazda druzyna nawet ze scislego topu moze stad wyjechac z bagazem kilku straconych bramek i tak juz przez dlugie lata to wyglada. Malo kto moze jak rowny z rownym zagrac na Camp Nou z Barcelona.

matek130 | 19.10.2016 23:04

Kiepski mecz obu drużyn, City traciło bramki po tragicznych błędach, a na początku nawet dobrze grali. Jeśli chodzi o Barceloną to wielu piłkarzy dobrze się zaprezentowało indywidualnie - Messi, Iniesta, Mascherano, Ter Stegen, Neymar i przede wszystkim Umtiti, który zagrał jak profesor, ALE jako drużyna było słabo. Dodatkowo tragedia z kontuzjami, Pique i Alba, to dwa filary. Sergi Roberto dzisiaj nie usiadł nawet na ławce, więc pewnie też kontuzja... do tego pod koniec Digne też jakiś uraz, oby bez konsekwencji. Kibicom Barcy pozostaje się modlić o szybki powrót tych piłkarzy, bo inaczej chyba Barca B będzie grała w obronie.

Wynik lepszy niż gra, no cóż, Guardiola na Camp Nou raczej nie lubi przyjeżdżać jako gość, zabija go potwór, którego sam wyhodował, czyli Messi.

Netzer | 19.10.2016 23:05


Potejto @

Racja, nie przypominam sobie takich baboli i w takiej ilości. W Barcelonie Bravo był najbezpieczniejszym człowiekiem na ziemi a w City jest jak Kamikaze, dziwne bo to jest ostatni piłkarz rodem z Barcy którego podejrzewałbym o takie wariactwo. Zarówno w repr. Chile jak i w Barcelonie czy wcześniej w San Sebastian był do bólu przewidywalny, naprawdę dziwne.

Delfinek | 19.10.2016 23:06

Kibice City zatęsknią jeszcze za Pellegrinim. Mecz z Celticiem i Tottenhamem to nie był przypadek. City bez formy a niektórzy już im dawali mistrza Anglii. Guardiola sam się załatwił z tym Bravo.

syboo | 19.10.2016 23:11

Barcelona nie w jakiejś wybitnej formie pokonuje 4-0 głównego kandydata do Mistrzostwa w lidze angielskiej,to raczej nie świadczy dobrze o poziomie tejże ligi.

wood | 19.10.2016 23:11

Śmiało można powiedzieć, że to wstyd dla angielskiej piłki.

Netzer | 19.10.2016 23:11


Delfinek @

A kibice Bayernu zatęsknią za Guardiolą - i w to dużo szybciej uwierzę , hi hi hi. Do zobaczenia w kwietniu i w maju. Cya ;)

Wisnia1990 | 19.10.2016 23:13

Barca bardzo statycznie w pierwszej polowie i mieli duzy problem z pressingiem rywala. Oczywiscie kontuzje tez nam nie pomogly... Szkoda Pique i Alby. Dziw bierze, ze Zabaleta nie dostal zoltej kartki w pierwszej polowie, bo jak nic mu sie nalezala. Druga polowa byla wyrownana, ale Bravo wskoczyl do akcji... Myslalem, ze ter Stegen predzej walnie babola w tym spotkaniu anizeli nasz byly GK. Ogolnie szkoda mi go, bo darze go sympatia i ta czerwona kartka ustawila spotkanie. No i pamietajmy o naszym Rudym wariacie... A moze zapomnijmy o nim... stalo sie, trudno. Messi strzelil hat-tricka, zaliczyl asyste i zostal sfaulowany w polu karnym, ale niestety ponownie oddaje te karniaki... Az prosilo sie aby strzelil czwarta bramke! Widac, ze Leo jest po urazie, bo pare pilek stracil w prosty sposob i bylo sporo niedokladnosci. Wszystko wroci do normy potrzebuje paru spotkan. Neymar jak to Neymar... w tych karnych jest do bolu przewidywalny, ale bramka na 4:0 godna uwagi. Umtiti swietne zawody tylko jest jedno ale... Nie umie dobrze wyprowadzac pilki i chyba najgorzej sobie radzil z pressingiem rywala. Jednak w powietrzu czyscil wszystko i do tego mnostwo wygranych pojedynkow. Dobra zmiana Andre Gomesa, bo chlopak wygral sporo pojedynkow i swietnie utrzymywal sie przy pilce. Nie bylo zadnej paniki z jego strony. Slabo Suarez, bo malo go bylo w grze i sporo akcji zepsul, aczkolwiek to dzieki niemu padla czerwona kartka i zaliczyl asyste do Leo.

Sterling ladnie krecil... Jednak gdy On biegnie to mam wrazenie jakby przestraszona Zebra uciekala od lwa... Jakos zawsze chce mi sie smiac gdy widze ten jego specyficzny wyraz twarzy hehe.

Mowiac krocej to wynik nie odzwierciedla, bo City w pierwszej polowie moglo strzelic nawet 2 gole. Ciekawi mnie czy nie powinno byc karnego dla City po zagraniu reka Digne... Szkoda mi Pepa i Bravo, ale taka jest pilka... Rewanz bedzie arcywazny i arcyciekawy :)

Teraz Mestalla!!!



Pozdrawiam.

Luciferrrroo | 19.10.2016 23:16

@Delfinek
Guardiola to geniusz trenerski, nikt tak nie potrafi robić pressingu czy grać piłką ale musi zrozumieć, że jak nie masz Messiego albo składu za miliard Euro jak Real, to w takich meczach nie gra się tak otwartego i ofensywnego fooballu. City dalej jest murowanym faworytem do mistrzostwa, bo po prostu Guardiola potrafi bić ogórków. Dlatego imponuje mi Luis Enrique, nie robi nic na siłę jak Bayern, Real, City, Arsenal chciały piłkę to im ja dawał, a Messi za chwilę robił kontrę i po meczu.

Krax | 19.10.2016 23:24

Jestem wściekły na Bravo... zepsuł nam mecz, a chciałem obejrzeć świetnie widowisko, do tego momentu bylem zaskoczony grą City, powinni nawet remisować, w 11 na 11 mogli ten remis wywieźć z Camp Nou, ale za amatorkę się płaci i nawet się cieszę, ze Barca pokazała kolejny raz miejsce w szeregu angielskiej drużynie.  W tym momencie City musi się martwić o wyjście z grupy. Mimo trzech bramek Messiego, to ter Stegen jest według mnie zawodnikiem meczu, dawno (albo wcale) nie widziałem tak pewnego Niemca, świetne zawody. Barca mimo tego, że nie grało wcale jakoś wybitnie, a i tak aplikuję City 4 bramki, po tym poznaje się klasową drużynę.

Gratulacje dla kibiców Barcy!

PS. Niech już Neymar nie podchodzi do tych karnych, można stawiać grubą gotówkę, że nie strzeli:)
No ale Messi nie oddał mu tego karnego dlatego, że go tak bardzo lubi, po prostu sam boi się strzelać hehe

EdenCameBack | 19.10.2016 23:25

Do momentu czerwonej kartki City nie wyglądało źle. Powiedziałbym nawet, że wyglądali lepiej. Bramka Barcy z niczego po poślizgnięciu się Fernandinho. Jak śmieszyło mnie oddanie Harta, tak teraz śmieszy mnie jeszcze bardziej. Hart wypieprzyłby tą piłkę na koniec boiska i koniec z zagrożeniem.

Janusz_Tracz | 19.10.2016 23:28

Jeśli Stones jest najlepszym młodym angielskim obrońcą to jak wyglądają inni zawodnicy? ;p Przecież z taką \"grą\" to nawet nasze drewienko Benzema by go zjechał ;)

bundes | 20.10.2016 00:01

Guardiola lubi w ostatnich latach wystawić tyłek do bicia na Hiszpańskiej ziemi. Pomimo dość dobrej gry 4:0 takiej ekipie nie wypada przegrywać no i ten nowy bramkarz który miał gwarantować lepsza grę nogami. Moze powolać go do reprezentacji Polski siatkarzy bo do bloku skakać potrafi a w tym elemencie mielismy ostatnio duzo problemów :-)

Joker | 20.10.2016 00:36

Po meczu z Celta była szydera, że Barca oddała lepszego bramkarza, a zatrzymała niepewnego ter Stegena, który ma to niby zawalac Barcie średnio co drugi mecz, a gdy dziś gra naprawdę świetnie, notuje 3 kluczowe interwencję to jest jazda po Bravo i szydera z Pepa iż oddał podobno fantastycznego Harta kosztem Chilijczyka... A jak Hart zawalił Anglikom Euro to była jazda po Angliku, hehe :) zbiorowa schiza :)

Mnie po tym meczu bardziej martwią kontuzję Alby i Pique (dwóch najlepszych obrońców) niż cieszy to efektowne zwycięstwo... Warto zwrócić uwagę iż dopóki Pique był zdrowy (mniej więcej pół godziny) to City dziś nie oddało ani jednego strzału, a gdy Pique się posypał to i posypała się gra defensywna Barcy, dodatkowo fatalną zmianę dał Mathieu, dobrze że Umtiti a zwłaszcza Masche (na stare lata okazało się iż jest klasowym prawym obrońcą, hehe) dawali radę, bo bez nich byłaby kompletna bieda...

Leo jak to Leo zrobił różnice, hattrick (7 w karierze w LM co jest rekordem), asysta plus wywalczony karny, czego od lidera wymagać więcej ? Jest szansa, że Leo odzyska po latach korone króla strzelców w LM, na razie nieźle zaczął :)
Niestety ciągle pod formą jest Suarez, oczywiście co jakiś czas trafia do siatki, dziś miał asyste i sprowokował czerwień dla Bravo, ale jednak brakuje mu ten regularności i precyzji z zeszłego sezonu... Lepiej Neymar, który co prawda zmarnował karnego (a ostatnio miał niezłą serię, bo łącznie z reprezentacją wykorzystał 4 pod rząd), ale pokazał parę efektownych akcji i sztuczek, a dodatkowo szybko się zrehabilitowal i strzelił gola po przedryblowaniu 2 rywali... Kolejny średni mecz Rakiticia, za to Busi idzie w górę, a Iniesta utrzymuje naprawdę dobrą dyspozycję, dziś 2 asysty i sporo dobrej pracy w defensywie...

Co do City to w sumie nie grali jakoś b.źle. Mieli swoje okazję, ale na pewno brakuje im trochę jakości aby grać w ten sposób z Barca. Mieli problem z wyjściem spod pressingu, duźo strat na własnej połowie, za to Barca spod ich pressingu na ogół wychodziła bez problemów...

Generalnie jednak ten mecz nie stał na jakimś kosmicznym poziomie... Sporo było przestojow, tempo też było średnie...

Stilson | 20.10.2016 00:41

No ładnie sobie chłopaki pograli. To bardziej City przegrało niż Barca wygrała, liczyłem na 2:1 a tu 4:0. Z pojedynku bramkarzy o dziwo zwycięsko wychodzi ter stegen a bravo tym razem zaczął podawać przeciwnikom to chyba tez zaskoczenie.
Cieszy 0 z tyłu mimo rezerwowej obrony, Mascherano wreszcie na wysokim poziomie jak dawniej no i messi na pełnym luzie 3 brameczki czyli można powiedzieć bez zmian. Lata mijają i co roku tak samo czyli kolejne upokorzenia na Camp Nou.
Myślałem że City Guardioli będzie mocne dzisiaj a tu widzieliśmy to samo co rok temu, zupełnie jak by to nie była ekipa Pepa, chyba potrzeba im więcej czasu i na wiosnę będzie można oceniać.

Man. City22 | 20.10.2016 00:58

Nawet nie chce mi się komentować tej żenady! Zatem krótko. Geniusz, świetnie grający nogami załatwił nam mecz! Wielkie gratulacje - panie Guardiola!

czerwonyHejter | 20.10.2016 01:27

W pierwszej polowie jak grali 11 na 11 City mialo wiecej sytuacji od Barcy. Wiec nie gadajcie glupot jaka to Liga hiszpańska jest lepsza od Angielskiej bo City jest aktualnie bez formy i jak grali w oslabieniu dopiero dostali baty. Byly bramkarz Barcy to jakas parodia, zagral chyba pod przeciwnika

shemekblues | 20.10.2016 05:25

Kogo już ta Barca nie zdeklasowała ? Był Real , Bayern , City , PSG , United . A chyba tylko Chelsea była trudnym rywalem ;) No i Bayernowi 2x się udało pokonać Barce w kryzysie .

Elton_Zgon | 20.10.2016 06:18

Shemekblues. Wybacz , ale nie pamiętam żeby Barcelona kiedykolwiek \"zdeklasowała\" United. 2008 rok 0:0 i 1:0 dla United , potem w finałach LM 3:1 i 2:0 dla Barcy. Mogę się mylić , ale deklasacja to słowo nie na miejscu w tym przypadku.

V1ctor | 20.10.2016 08:59

Bravo pomógł, do czerwonej mecz nie był jednostronny.

GokuCFC | 20.10.2016 09:11

Jestem ciekawy, czy jakby Bravo nie zawalił i nie zszedł z boiska to czy byłby jak niektórzy twierdzą pogrom? Osobiście uważam, że nie. Dwie bramki padły w ciągu 8 minut, gdzie Barca grała w przewadze. Krytyka nie słuszna, gdyż trochę pecha, strata dwóch bramek w osłabieniu to nie świadczy o poziomie City. Ludzie obudźcie się. Wszyscy Ci co ekscytują się ligą hiszpańską niech wiedzą, że liga ta uzależniona jest od dwóch piłkarzy, którzy pierwszej młodości już nie są. Tak więc zobaczymy za 2-3 lata. Już nie raz widziałem grę Barcy bez Messiego, bądź grę Realu bez Ronaldo i też mogę napisać - ŻENADA. Tylko, że wszystko się kiedyś kończy. A wiadomo jak tych Panów nie było to która liga była najlepsza :) Ale uważam, że lata świetności Premier League powrócą.

mack | 20.10.2016 09:45

Dziewczyny przestancie juz pie..lic o tych wyższościach lig bo się niedobrze robi. Dla mnie jako fana ligi angielskiej to ona jest najlepsza do oglądania. Obiektywnie przyznaje, że liga hiszpanska jest w tym momencie lepsza i basta.

mack | 20.10.2016 09:47

Co do meczu to Guardiola ma swoje Bravo - brawo :) z Hartem było lepiej, a tak jest z fartem co najwyżej. Wczoraj farta nie było :) Do 1-0 mogło być różnie. Gra bez napastnika to jest lipa jednak..

Malinowy | 20.10.2016 09:51

No faktycznie liga angielska jest słaba. City 11 vs 11 grali jak równy z równym i dotrzymywali kroku Barcelonie. Mecz dopiero sie posypał po czerwieni.

Do tych którzy próbują jakieś szpileczki nieudolnie wbijać w całą lige : Gdybyście kogoś skopali na rl w przewadze liczebnej to mówilibyście później jaki ten ktoś jest słaby? Żałosne.

Dla mnie ten mecz sie skończył wynikiem 1:0 i zapewne skończyłoby sie coś w granicach 1:0/1:1/2:1 gdyby w City bronił bramkarz który ma mózg.

Riv10do | 20.10.2016 09:58

Bardzo zabawna dyskusja,aż żal nie dołączyć :)

Goku

Real bez CR7 gra żenade ? to może napisać ktoś kto ostatni mecz PD widział ze 3 lata temu i nie oglądał ME. A co mądrego powiesz o dominacji Atletico ? kto tam się ma zestarzeć ?:D
Serio ale dawno takich bzdur nie czytałem.

Co do samego meczu to szkoda że mało kto widzi że Barcelona zagrała w nim praktycznie wykastrowana ze skrzydeł. Od 10m bez Alby i z konieczności Mashe który w ofensywnie nie istniał.
Każdy kto ogląda PD wie ile dla Realu i Barcy znaczą boczni obrońcy. 4 asysty Roberto w PD mówią wystarczająco.

City w tym meczu grało 20m w 10tkę, a lament jak by cały mecz grali. 2 gole stracili w 10 ale 2 stracili w 11 plus karny który też był w 11tu.

W zasadzie do kontuzji Pique City nie miało chyba nawet jednej sytuacji...

Hart by takiego babola nie zrobił bo nie wychodzi tak jak Bravo więc pewnie też przy sam na sam Neymara nie wbiegł by tak szybko w narożnik 16tki i dostał gola...
TS w pierwszych minutach przeciął genialną piłę tylko dlatego że gra b.wysoko.
Tyle tylko że takich rzeczy większość nie widzi a babola widzi każdy..





Cyklop Dwu Oki | 20.10.2016 10:11

Dziwi mnie to ze nikt nie napisal ze City nalezal sie karny (ewidentna reka w polu karnym, sedzia ten za bramka chyba niewidomy chodz glowny i boczny tez powinien to zauwazyc) przy stanie 1:0 dla Barcelony i gdyby go wykorzystali to nie wiadomo jak potoczyl by sie ten mecz dale. Ogolnie City nie gralo zle mieli troche pecha przy pierwszym golu, obronca sie poslizgnal nastepnie ten karny nieodgwizdany, pozniej to juz byly konsekwencje tych dwoch sytuacji i bramki sie posypaly.
Czyzby w tej edycji zaczeli drukowanie juz w fazie grupowej? W poprzednich latach drukowali w fazie w fazie pucharowej, coz, rozwijaja sie!!!

EdenCameBack | 20.10.2016 10:20

@Riv10do
O czym ty mówisz? Przecież Bravo dostał czerwień przy stanie 1:0 dla Barcelony. Z kolei ty mówisz o jakiejś bramce i karnym.

City nie grało gorzej od Barcelony. Ba, nawet grało lepiej do czerwonej. Bramka dla Barcy to czysty fart, bo Fernandinho się poślizgnął. Później czy wcześniej już nie pamiętam brak karnego dla City. Później szkolny błąd Bravo i się wszystko posypało. Także nie zachwycajcie się tak tą Barcą, bo nic wielkiego w tym meczu nie pokazała.

malin1976 | 20.10.2016 10:54

No i taki taka Głardiolego się zesrała wraz z jego ulubieńcem Brawo . City Pellegriniego grało ładną piłkę a na City tego buca nie da się patrzeć . Mówię o lidze bo ligi mistrzów nie oglądam . Trzymam w tym roku kciuki za Wengera bo w końcu poszedł po rozum do głowy i przyszli nieźli w defensywie Mustafi i Xhaka lub Tottenham który mądrze się wzmocnił Waynamą .

GorenOeynard | 20.10.2016 10:57

Zabawne są niektóre komentarze, ale przerabialiśmy to już po meczu z Arsenalem. "Barca nic nie pokazała, gdyby nie...", "bramka z niczego", "do wyniku tego i tamtego grali jak równy z równym". Tylko czy wiecie, ze City pierwszą dobrą okazję stworzyło w 36 minucie? Polecam obejrzeć ostatnie 10 minut pierwszej połowy i spojrzeć na to z jaką miną Stegen bronił te "sytuacje". Jedyna ich setka przy grze 11 na 11 to była ta Gundogana, no i może główka Stonesa. Z tym że Rakitić miał podobną główkową okazję, do tego Barca strzeliła gola, Suarez zmarnował 2 setki, plus ta sytuacja Neymara, który gnał na sytuację sam na sam z Bravo, ale nieznacznie się spóźnił. W drugiej połowie znowu ze dwa strzały City, które nie zrobiły wrażenia na Stegenie, a w zamian Umtiti zaliczył kopię sytuacji Stonesa, którą zaliczyłem do setek. A potem czerwona Bravo...Gdzie ta lepszość? Gdzie ta przewaga? Przecież tyle lat nas uczycie, że posiadanie piłki czy strzały w trybuny się nie liczą, a teraz nagle City było lepsze, bo miało więcej strzałów. To nic, że przy obronie tychże Stegen nawet się nie spocił.

A i już ktoś zwrócił uwagę. Jak City gra 10 vs 11 to jest bronienie ich, ze gdy grali 11 na 11 to była równa walka. Ale mało kto widzi, że ta równa walka zaczęła się dopiero gdy zszedł Pique i Alba. Do tej pory City nic nie pokazało oprócz tiki-taki na środku boiska. Ale tu znów standard, przecież tak samo było po meczu z Bayernem. Jak nas rozwalili 7:0 nikt nie zwracał uwagi, że nie grał Messi w pierwszym meczu, że inni byli kontuzjowani. Ale jak Bayern dostał bęcki 3:0 to było bronienie, że to nie był najmocniejszy skład Bayernu, "ciekawe czy z once de gala też by tyle wygrali...".

To nie był najlepszy mecz w wykonaniu Barcy, ale jeśli City nie strzela ani jednego gola, grając przeciwko Barcelonie w której 3/4 nominalnych obrońców łapie kontuzje, mając niewiele naprawdę dogodnych okazji to o czym my tu mówimy.

Mieszo | 20.10.2016 11:03

Nie uwzgledniajac gry w przewadze i tak jest 2:0 dla Barcy wiec o czym ta dyskusja... Barca byla wyraznie lepsza

GokuCFC | 20.10.2016 11:10

Riv10do

co do bzdur to każdy ma swoją opinię i równie dobrze mogę stwierdzić, iż ty też bzdury piszesz. Atletico i dominacja? Nie rozśmieszaj mnie. Może jak pograją na wysokim poziomie przez 20 lat to uwierzę, bo jakoś parę lat temu nie było za bardzo ich widać, a na tą chwilę Bogiem piłki nie są. A co do meczów PD to nie muszę oglądać, bo widzę jakie były i są wyniki bez niego - w końcu piekna gra i posiadanie nie wygrywają meczów. Super, że znasz świetnie PL. Podyskutujemy za 2-3 lata. Każdy głupi widzi ile obaj dają dla swych drużyn, a na dzień dzisiejszy nie ma zastępców na tym poziomie. A najlepiej obejrzyj sobie rywalizację o złotą piłkę na przestrzeni kilku ostatnich lat - takiej dominacji ich dwóch świat raczej nie widział.
Co do rywalizacji tych drużyn to zobaczymy rewanż i uważam, że jeśli nie będzie przypadku i gra 11 na 11 to mogą być wyrównane zawody.
Pozdrowienia dla fanów PL!!!

matek130 | 20.10.2016 11:10

No właśnie nie wiem dlaczego większość lituje się nad City i umniejsza Barcelonie, skoro w pierwszej połowie wyleciało dwóch podstawowych obrońców, w tym jeden zdecydowanie fundamentalny dla gry Barcelony z tyłu, zarówno w obronie jak i wyprowadzaniu piłki, a na prawej stronie grał Mascherano (dobry występ jak na ŚO/DP grającego tam po raz pierwszy w życiu). Barcelona może i grała kiepsko, ale od City była lepsza, choć nie aż o 4 bramki. Tak myślę, że 3:1 oddawałoby przebieg tego spotkania.

Riv10do | 20.10.2016 11:12

Eden
Mój błąd ale wykazał byś się odrobiną błyskotliwości i domyślił że chodziło mi o to że 20m Barca grała z przewagą zawodnika a karny i ostatni gol padły przy równej ilości piłkarzy po obu stronach.
Jeszcze raz to napisze. 70m meczu grała równa ilośc piłkarzy po obu stronach i City w tym czasie straciło 2 gole plus zrobiło karnego...


Każdy kto nie ma klapek na oczach wie że do momentu kontuzji Pique City nie miało nawet pół sytuacji.
Gratulacje dla wielkiej Wyspiarskiej drużyny która zaczęła stwarzać cokolwiek gdy na placu boju został tylko 1 podstawowy obrońca Barcy czyli Umtiti. Myślę że jeszcze kontuzje 3 ofensywnych graczy i city może remis by ugrało :))

Cyklop
Pewnie nikt o ręce nie pisze bo trzeba było by dodać też że Suarez wychodził 1na1 a sędzia niesłusznie gwizdnął offside. To było przed ręką L.D ale już przy 1:0. Ale to wiedzą tylko Ci co oglądali mecz ;)

matek130 | 20.10.2016 11:19

GOkuCFC

Ciekawe, że taka Sevilla wygrywa hurtowo LE mimo, że nie mają ani Messiego, ani Ronaldo, a tam też grają kluby z PL. Podejrzewam, że Twoje nadzieje na koniec dominacji LaLiga wraz z końcem Messiego i Ronaldo mogą być złudne, bo prawdopodobnie dalej będzie utrzymywał się obecny stan, czyli najlepsi z najlepszych będą grać w tych dwóch klubach + Atletico jest na dobrej drodze, aby uzupełnić tę trójkę, tak naprawdę już w niej jest, ale swoją pozycję musi jeszcze wzmacniać.

Możliwe też, że taka wielka dominacja jak w tej chwili się zakończy, ale nie wydaje mi się, że kluby angielskie będą w stanie osiągnąć podobne rezultaty jak Hiszpanie w ostatnich latach.

MikeJ | 20.10.2016 11:22

Trochę taki mecz samobójczy. City vs City :D Sami sobie są winni, głupota zawodników z tylnych formacji nie zna granic w tym zespole.

Riv10do | 20.10.2016 11:23

Goku

Sprawdź procent wygranych Barcy i Realu bez Messiego i CR i przestań bredzić....
Obejrzyj zeszłoroczny klasyk na SB bez Messiego.
to nie jest kwestia własnego zdania tylko faktów. Cris jest już "tylko" killerem i bez niego Real nie radzi sobie gorzej niż z nim. A jak odejdzie to bez najmniejszego problemu wyciągną z PL kogo będą chcieli na jego miejsce.

Atletico zrobiło w 3 lata 2 finały LM i bije na dziś każdą drużynę PL a Twoją Chelsea rozbiło w pył na SB, pamiętasz ??
W dodatku zrobili to nie wydając fortuny na piłkarzy....o czym w ogóle ta rozmowa.

MikeJ | 20.10.2016 11:28


Dużo Atletico nie brakuję do tych twoich 20 lat bo już parę lat zasuwają na najwyższym poziomie. Skończy się Ronaldo, Messi nie wiem czy wiesz ale tacy piłkarze jak Neymar, Bale czy Suarez dużo gorsi nie są jak by tak zacząć na nich grać to było by podobnie. Dochodzi jeszcze do tego tacy gracze jak Dybala który sezon dwa pogra i zaraz trafi do Barcy na przykład. Oj nie bój się o Hiszpanie tu zawsze będą grać najlepsi.

Malinowy | 20.10.2016 11:58

Suarez jest w tym samym wieku co Messi. Więc pisanie o tym że Messi sie zestarzeje i odejdzie a zostanie Suarez to czystyd****izm.

GokuCFC | 20.10.2016 12:12

Panowie,

macie rację prorokiem nie jestem. Ale jakoś nie zawsze PD była najlepsza i Wasze dywagacje na temat przyszłości równie dobrze można wsadzić ........ Neymar, Bale, Suarez ? moim skromnym zdaniem nigdy nie będą na tym poziomie. Ja liczę na to że jeszcze przyjdą czasy świetności PL.  Ale cóż nie ma co dalej dywagować - pożyjemy zobaczymy.
Riv10do
jeśli szukasz głupich zaczepek, bo ktoś ma swoje zdanie to zapraszam na forum strony twojej ukochanej ligi, tam zapewne będziesz błyszczał. A PL zostaw w spokoju.


16sanchez | 20.10.2016 12:15

Malinowy
dokładnie, ale po co dyskutować z kretynami
poza tym, jak król piłki nożnej Messi się zestarzeje i niewątpliwie straci na szybkości, dryblingu, wciąż może być kluczowym zawodnikiem w środku pola

bsbs | 20.10.2016 12:31

najlepsi zawodnicy grają w La Liga i tyle, a próbowanie grać z Barcą otwartej piłki to głupota i się kończy łomotem

Joker | 20.10.2016 13:10

Niektórzy to są tak odrealnieni, że brakuje słów... Zaraz wyjdzie, że gdyby nie cz.k. Bravo to City wygrałoby 4:1 :) ludzie, gry w przewadze było raptem 20\' i nikt w czasie gdy było po równo nie bronił City strzelać, mieli czas i sytuację, ale ich nie wykorzystali, czyja to wina ? Barcy ? Poza tym ile City miało okazji dopóki Pique był zdrowy ? Zero... Czyli ja też sobie mogę tu dywagowac, że jakby Barcie nie rozsypała się obrona przed i w trakcie meczu to City by nawet okazji nie miało... Fakty są takiej jakie są, City w jakim składzie by z Barca nie grało to dostało właśnie 5.oklep z rzędu :)

A ta jazda po Bravo też jest żałosna i niesmaczna... Błędy zdarzają się każdemu, ten Hart który jest tu wynoszony na ołtarze też wiele błędów w życiu zrobił, a ostatnio zapewnił Anglikom szybszy powrót do domu z Euro, co odróżnia go od Bravo, który ostatnio wygrał 2 razy z rzędu CA między innym dzięki swoim świetnym interwencjom... Wczoraj zrobił głupi błąd, ale wcześniej 2 razy utrzymał City w grze wygrywając pojedynek z Suarezem i uprzedzając w ostatniej chwili Neymara, który poszedłby sam na sam... Pep wymaga takiej a nie innej gry od swojego bramkarza, jest to ryzykowne ale jeśli się preferuje taki styl gry to jest to niezbędne, no ale internetowi eksperci wiedzą lepiej kogo Pep powinien wstawić do bramki... No wow, gratuluje samopoczucia...

Riv10do | 20.10.2016 13:29

Goku
" to zapraszam na forum strony twojej ukochanej ligi" - makabra...przecież jestem na stronie forum ligi PD...
Irytują mnie ludzie którzy piszą " wg mnie słoń jest gadem i mam prawo mieć swoje zdanie".
Nie oglądasz PD, wypisujesz totalne głupoty odnośnie gry np Realu bez CR7 a gdy zagoni się Ciebie w kozi róg to zarzucasz zaczepki i że nie pozwalam Ci mieć swojego zdania.

RMfan | 20.10.2016 13:56

Włączyłem ten mecz w momencie, gdy Bravo wylatywał z boiska.
Barca nie pokazała nic wyjątkowego, na co wskazywałby wynik. Ot po prostu zagrali na swoim poziomie, poniżej którego zazwyczaj nie schodzą. Skutecznie wypunktowali błędy City.

A co do tematu BPL vs PD :)
Jeśli ktoś nadal uważa, że premier leauge jest na wyższym poziomie, to mam dla niego jedną statystykę, która ostatnio gdzieś mi wpadła w oczy i powinna zamkną temat na amen:
Na ostatnie 56 dwumeczy (czyli bez fazy grupowej) w europejskich pucharach, w których zagrała drużyna z Hiszpanii przeciwko nie-hiszpańskiemu rywalowi, Hiszpanie wygrali 53.
Trzeba coś dodawać?

Ktoś napisał wyżej że zobaczymy za 2-3 lata. Tylko że za 2-3 lata będzie już widać w PD efekt nowego podziału pieniędzy. Skoro teraz "hiszpańskie biedaki" leją regularnie i systematycznie "angielskich potentatów", to co będzie jak różnica finansowa się zmniejszy? :)
BPL można stawiać za wzór praktycznie pod każdym względem poza tym najważniejszym - sportowym.

piotruś83 | 20.10.2016 14:08

City bardziej przegralo ten mecz, niz Barca wygrala... Skandaliczne bledy Fernandinho i Bravo.

Nie ujmujac nic Barcelonie, uwazam, ze prawie kazda druzyna w LM by to wygrala w takich okolicznosciach. City im sprezentowalo gola i czerwona kartke w 1 polowie...

TysonFCB | 20.10.2016 15:27

Wiecie co... O co ta spina? Przeciez wiadome jest ze jak Barca wygrala to dlatego ze... przegrala druzyna przeciwna hehe
Rok temu gramy z Arsenalem. Pieknie zapowiadajacy sie dwumecz... Nadzieje fanow Barcy (bo raczej nikt inny Barsie w LM nie kibicuje) i nadzieje kibicow calej PL.
Jak sie konczy? 2-0 na ES... I gadka. "a gdyby Ziru strzelil"... "a gdyby Flamini nie zawalil"
Nikt oprocz kibicow nie napisal o slupku bodaj Suareza. Jego setkach, okazjach Neymara.

Liczyly sie tylko okazje Arsenalu i blad Flaminiego. Ale futbol to gra bledow i detali!

Potem wygrywamy 2-1 z Atletico i bezsensowne dyskusje Uefalona. Bo Torres zebral czerwo. Heh dwa glupie faule. Wylatuje. Atletico ma szczescie ze przegrywa jedna bramkom, a lament o czerwo!!

W rewanzu... Barca wyraznie slabsza, gra w oslabieniu. przegrywamy 1-0 karny, kartka dla Iniesty. Gol z karnego... 2-0! Za chwile po zagraniu Iniesty nalezy nam sie karny! Ktory dalby nam dogrywke, moze odwrocila losy 1/4.

O czym byla tu dyskusja? Wszyscy userzy (oprocz kibicow Barcy) pisali o braku czerwonej dla Andresa, malo kto ze wgl brak karnego zabral nam szanse na obrone LM.

A co zrobil sedzia glowny spotkania? OFICJALNIE przeprosil Barcelone i jej kibicow za niezauwazenie ze bodajze Godin zagrywal reka w polu karnym. Uznal ze Barca zaslugiwala na rozpoczecie gry z 11m od bramki Oblaka. Co do sytuacji Iniesty odniosl sie ze podjal WLASCIWA decyzje... jaka byla zolta dla gracza Barcy i karny (trafiony) dla Atletico.

Takie sa fakty... Choc osobiscie uwazam ze Atletico zasluzenie awansowalo, a Barca miala dostatecznie duzo czasu, by strzelic gola na VC


Dzisiaj czytamy:
"City bardziej przegralo ten mecz, niz Barca wygrala... Skandaliczne bledy Fernandinho i Bravo.

Nie ujmujac nic Barcelonie, uwazam, ze prawie kazda druzyna w LM by to wygrala w takich okolicznosciach. City im sprezentowalo gola i czerwona kartke w 1 polowie..."

Ktoz mogl przeciez przypuszczac ze Fernandinho nawet nie pomysli o tym ze pilke na jeden kontakt mozna tak ladnie odegrac z pietki.

Barca wygrala, bo City przegralo!
Kibic Barcy ma ciezko, bo wszyscy inni tylko czekaja na porazki Blaugrany,,, Co to oznacza? Bol... Bol ze Barca jest tu gdzie jest i ze wygrala to na co zapracowala

Malinowy | 20.10.2016 15:59

RMfan
Trzeba dodawać że pociskasz farmazony wyssane nie powiem skąd i nie powiem z czego. 56 DWUMECZY bez fazy grupowej powiadasz? Żeby zebrać taką ilość spotkań trzeba sięgnąć min 15-20 lat wstecz.

Barcelona sprzed ery Guardioli wyrzucona z LM przez United i Liverpool + Chelsea w 2012
Real w 2006 przez Arsenal + pamiętne 5:0 z Liverpoolem
Valencia w 2007 roku odpadła w 1/4 z Chelsea
Villarreal odpadło w 2006 i 2009 dwuktornie z Arsenalem w fazie pucharowej
Atletico odpadło w fazie pucharowej Pucharu Uefa w 2007 albo 2008 z Boltonem
W ostatnim sezonie Villarreal odpadło z Liverpoolem w półfinale LE

Według twoich statystyk Hiszpanie wygrali 53 a Anglicy tylko 3.
Wyszło że bredzisz jak potłuczony bo Anglicy wygrali min 10 dwumeczy. A to było tylko ostatnie 10 lat, gdyby poszukać jeszcze do tyłu żeby sprawdzić te 50 + dwumeczy to uwierz że znalazłoby sie jeszcze więcej. Na drugi raz sprawdz zanim coś napiszesz zamiast sie kompromitować i pisać o jakimś 53 vs 3



Kempes | 20.10.2016 16:01


Póki co do powieszenia na latarni jest osoba odpowiedzialna za okienko transferowe City (pieniądze wydane na Sane powinny pójść na boki obrony, które są tragiczne) oraz delikwent, który chciał grać otwarty futbol na Camp Nou, zapominając wystawić nominalnego napastnika (z Barcą grając czasami masz pół sytuacji i musisz to wykorzystać, dorzucić coś ze stałego fragmentu). W pierwszym i drugim przypadku jest to Guardiola.

Na Bravo psów nie wieszałbym bo zawód bramkarza taki jest. Buffon w kadrze i w lidze puścił babole a przedwczoraj zagrał jeden z lepszych meczy wśród wszystkich bramkarzy w tym sezonie. Inna sprawa, że ktoś taki styl gry Bravo narzuca. I tu znowu pojawia się Guardiola.

Mimo wszystko lepiej przegrywać w październiku niż w marcu czy kwietniu.

RMfan | 20.10.2016 16:21

Malinowy
Zamiast szukać barwnych epitetów, spróbuj na spokojnie przeczytać ze zrozumieniem co napisałem.

A nie pisałem o meczach hiszpańsko-angielskich, tylko hiszpańsko-niehiszpańskich.
Czyli o sytuacjach, w których z jednej strony gra zespół z Hiszpanii, a z drugiej zespół z dowolnego kraju w Europie, nie będącego Hiszpanią. Teraz jasne? :)

Jak dobrze policzysz i będziesz pamiętał o wzięciu pod uwagę również dwumeczy eliminacyjnych (czyli tych przed fazą grupową) to przypuszczam że uzbierasz te 56 w 5-6 lat (sam nie liczyłem więc dokładnie Ci nie powiem).

RMfan | 20.10.2016 16:25

A i jeszcze jedno, gdybyś rzeczywiście próbował to liczyć :)
Statystyka nie obejmowała wyników z obecnego sezonu.

Joker | 20.10.2016 16:45

RMfan
Od razu napisałeś to b.jasno, ale aby to zrozumieć nie można być akurat w tym momencie zaslepiony nienawiścią do hiszpańskiej ligi :)

Malinowy | 20.10.2016 16:45

Nie ma szans żeby uzbierać to z pomocą eliminacji, zarówno kluby hiszpańskie jak i angielskie mają wysokie współczynniki europejskie i nie trafiają na siebie w losowaniach bo są rozstawione.
Mógłbym i 10 lat przeszukać wstecz i to co znajde można policzyć na palcach jednej ręki. Eliminacje odpadają w 100%.

RMfan | 20.10.2016 17:07

Malinowy
Wiesz co? tak dla sportu na szybko przeleciałem wyniki tylko z ostatniego sezonu.
I się okazuje, że tylko w ubiegłorocznych rozgrywkach bilans wyniósł 20:1, więc może przesadziłem z tymi 6-cioma latami. Pewnie wystarczy mniej :)

Malinowy | 20.10.2016 17:58

Ja mówie o dwumeczach Hiszpańsko-Angielskich których było ledwie 3 w ostatnim sezonie a ten z jakimś 20:1 wyjeżdża bo policzył dwumecze Sevilli z Rapidem Wiedeń czy Basel w LE. A idz pan w ch...

piotruś83 | 20.10.2016 18:09

TysonFCB, nie o to chodzi. Ja rozumiem, ze mozna sie zachwycac gra Barcy, ale moim zdaniem nie w tym meczu. Ja wiem, ze pilka to gra bledow, ale takie wielblady nie przytrafiaja sie czesto na tym poziomie. Nikt nie mowi, ze City sobie samo strzelilo 4 bramki, ale podworkowe bledy Fernandinho i Bravo bardzo przyczynily sie do tej "deklasacji".

fan_jokerka | 20.10.2016 18:16

haha piekne samozaoranie malinowego. proponuje zdjac klapki z oczow i czytac ze zrozumieniem. angielska liga znow pokazala "klase" w tym meczu. jeszcze sie okaze ze wysmiewane przez fanow "poteg" Leicester spisze sie najlepiej w lidze mistrzow

TysonFCB | 20.10.2016 18:49

Piotrus83

Tak i ja to wszystko rozumiem... Barca nie zagrala wybitnego meczu, Barca jeszcze nie jest w formie... To pokazuje miejsce w lidze, stracone pkt... gole.
Jednak Barca na ten mecz spiela sie... na ile mogla. Mecz byl otwarty, ale do zejscia Alby i Pique szczegolnie, City nie moglo za duzo zrobic pod bramkom MATSa, a przypominam ze nie bylo Roberto na prawej.
W ataku tez widac bylo ze Messi nie jest w rytmie, a Suarez w wybornej formie.

Np w sezonie triplete, na wiosne na boisku zmiazdzylismy City, ale szwankowala skutecznosc i Hart mial swoj czas. Skonczylo sie skromnie...
Wczoraj wizualnie nie bylo takiej roznicy, a gdyby to Messi/Suarez strzelali karnego... moglo skonczyc sie manita!
To sa te detale.


Jednak trzeba docenic prace Barcy... bo nie grala z Legia/Celticiem, a z liderem Premier League!

figarro | 20.10.2016 18:52

Czy ten mecz pokazał, że liga angielska jest kilka klas niżej? Raczej nie. Pokazał, że Pep może pomóc lidze angielskiej powrócić na szczyt i walczyć z hiszpańskimi gigantami jak równy z równym. Trzeba być szalonym, by zagrać otwarty futbol z Barcą. Do czerwonej kartki City się to udawało z średnim skutkiem. Stracili pechowo bramkę, ale później przeważali i nie pozwalali się wyszumieć Barcelonie. Pokazali w końcu charakter. W końcu. Ale dlaczego tylko Pep ma pomóc lidze angielskiej wrócić na szczyt? W Anglii jeden zespół ciągnął resztę stawki. United Fergusona ciągnęło prawie 2 dekady, wtedy Anglia była potęgą w Europie (nie chodzi o reprezentację). Tylko co odszedł, wszystko się posypało. Mam nadzieję, że Pep będzie podobnym impulsem co Sir Alex.

Pisanie, że liga angielska jest najlepsza czy liga hiszpańska jest najlepsza nie ma kompletnego sensu. Każdy inaczej interpretuje co jest dla niego najlepsze. Klubowo liga hiszpańska miażdży ligę angielską. Jeśli chodzi o całość ligi, to angielska wypada dużo lepiej. I nie chodzi tu o występy w Europie. Tylko o ligę. Dużo ciekawsza jest liga angielska, co powoduje, że jako liga jest lepsza.  Takie jest moje zdanie.

Davidian1892 | 20.10.2016 19:04

@piotruś83

Moim zdaniem trafiłeś w sedno :) W kontekście tego meczu padają górnolotne słowa typu deklasacja, ośmieszenie, pokazanie miejsca lidze angielskiej w szeregu. A prawda jest taka, że jeśli ktoś w tym meczu kogoś ośmieszył to na pewno nie Barca City tylko bardziej Wyspiarze sami siebie ośmieszyli, bo popełniali po prostu takie babole w defensywie, niedopuszczalne na takim poziomie. I tak naprawdę z każdym zespołem dostaliby łomot przy takich błędach, nie ważne czy to Bayern, Juve, BVB, czy Arsenal albo nawet Liverpool. Poza tym Anglicy mieli po prostu wczoraj pecha, bramka na 1:0 nie miała prawa paść, ale niestety Fernandinho się poślizgnął, a reszta oczywiście nie pomyślała o asekuracji. Do tego jeszcze dochodzi nieszczęśliwa interwencja sabotażysty Bravo zakończona czerwoną kartką, która ustawiła mecz, po niej było już wiadomo jak to się skończy.

Ogólnie wynik nie oddaje samego przebiegu meczu, bo tak naprawdę do momentu czerwonej kartki był to chyba najlepszy mecz City z Barcą i Obywatele całkiem dobrze sobie radzili. Nic nie zapowiadało, że skończy się katastrofą jak zawsze. Ale niestety wynik poszedł w świat i medialna machina propagandowa zrobiła z tego spotkania kolejny genialny mecz Barcy i klęskę Wyspiarzy. Bo przecież to taka wielka sztuka strzelić 2 z 4 bramek grając w przewadze z taką siłą ofensywną, jaką posiadają Katalończycy :)

Pep po wczorajszym ma o czym myśleć :) Po imponującym początku sezonu już po raz 4 odbił się od ściany i nadal nie udało mu się wyrównać rachunków z katalońską drużyną. Dużo pracy przed nim, musi zdecydowanie popracować nad defensywą, bo ta bardzo kuleje, niestety będąc nie świadomym tego faktu przespał okno transferowe, w którym można było wzmocnić obronę i teraz musi tymi chłopakami wstrząsnąć, albo zadowolić się półśrodkami i jakoś dotrwać do okienka. Tylko czy do tego czasu będzie jeszcze o co walczyć w Europie? ;/

PS. Śmieszne jest to, że pod każdym postem dotyczącym pojedynku drużyn z Anglii i Hiszpanii zaczyna się spina odnośnie tego, która liga lepsza. I najlepsze jest to, że te prowokacje praktycznie w 90% przypadków idą ze strony fanów PD. Niepojęte to jest dla mnie, jak będąc fanem tak silnej sportowo ligi można na każdym kroku demonstrować swoje kompleksy względem słabszej konkurentki.

AS60 | 20.10.2016 19:23

Malinowy
Pozwoliłem sobie policzyć wyniki konfrontacji pucharowej od sezonu 2010/2011 do 2015/2016 konfrontacji par: angielska - nieangielska (podobnie jak RMfan zrobił to dla par: hiszpańska - niehiszpańska).
I tak w LM: na 29 takich pojedynków kluby angielskie wygrały 13, zostawiając w pokonanym polu takie drużyny jak: Dynamo Kijów, PSG, Olympiakos P., Galatasaray, FC Kopenhaga, ale też np. PSG czy Barcelonę.
W LE było wiele lepiej: na 34 potyczki drużyny angielskie wygrały 20 pokonując np. Midtjylland  z Norwegii, Augsburg, Bern, Dnipro Dn., Metallist Ch., Sparta Pr., Anży Machaczkała, Rubin Kazań, FC Basel czy Aris Saloniki ale też np. Olympic Lyon, Benfica, Porto, Ajax, Villareal czy Borussia Dortmund.
Łącznie w obu rozgrywkach wynik 33/63
W kontekście wyniku 53/56 drużyn hiszpańskich masz jeszcze jakieś argumenty?

MikeJ | 21.10.2016 00:12

1. Barca wygrała bo była skuteczniejsza plus miała lepsze setki jak dla mnie.
2. Karny dla City dośc oczywisty więc rozumiem pretensje.
3. Wynik nie odzwierciedla gry, ale zapominamy o tym że to jest piłka nożna i tu liczy sie tylko skuteczność.
  Barcelona już nie gra pięknie, cofa sie, gubi piłke, nie ma koronkowych akcji Guardioli ale wygrywa. Pepe musi nauczyć sie że nie zawsze piekna gra popłaca. Bo to sie skończy jak z Bayernem czyli klepią wszystkich do meczu z równymi sobie a tam już zespoły które nie zawsze dadzą sie tłamsić cały mecz.

Man. City22 | 21.10.2016 03:18

Jakim trzeba być ignorantem, żeby twierdzić, że czerwona kartka dla Bravo, nie miała wpływu na dalszy (niekorzystny) przebieg wydarzeń na boisku Barcy, we wczorajszym meczu? Ten bramkarz, jeszcze nie raz zawali Obywatelom mecz! I tu wcale nie trzeba być ekspertem internetowym - super ekspercie internetowy, żeby dojść do takiego wniosku. Wczoraj zachował się jak junior. Brak mi słów na jego bezmyślną interwencję. Nie tylko osłabił zespół we wczorajszym meczu, ale spowodował, że Guardiola może mieć kłopot w następnych, jeżeli takiemu Caballero przydarzy się uraz.

Riv10do | 21.10.2016 09:22

:))))

ManCity
A jakim ignorantem trzeba być żeby twierdzić że brak 3 podstawowych obrońców od 36m nie miał wpływu na ten mecz, biorąc pod uwagę fakt że do 36m City nie miało nawet połowy sytuacji bramkowej a Barcelona strzeliła gola, miała setkę Rakiticia, niesłusznie odgwizdanego spalonego gdzie Suarez wychodził sam na sam i sytuacje Neymara która nie zakończyła się golem tylko dlatego że City miało na bramce Bravo a nie Harta ?

Żaden kibic Barcy nie pisze że czerwona kartka nie miała znaczenia. Oczywiście że miała. Sęk w tym że Barcelona od 10 min grała wykastrowana z bocznych obrońców których wagę rozumie tu chyba tylko Kempes ( nie licząc kibiców PD ) a od 36 min bez swojego asa środka obrony. W dodatku w przewadze grała całe 20m a mimo to City nie strzeliło nawet jednej !!! bramki.

City To jeszcze nie jest produkt finalny Pepa. W dodatku brakuje klasowych bocznych obrońców którzy w 4-3-3 są kluczowi do ataku pozycyjnego.
Nie ma się co spinać, na wiosnę City będzie zagrożeniem dla każdego.

aaa no i w rewanżu bez Pique,Rudego i Alby. Niech ktoś jeszcze wypadnie i będzie mogiła :)



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy