REKLAMA
REKLAMA

Barca wygrywa z Sevillą!

dodał: Michał Machowski  |  źródło: primeradivision.pl  |  06.11.2016 22:38
Barcelona w szlagierze kolejki odniosła zwycięstwo na Sanchez Ramon Pizjuan z tamtejszą Sevillą i dotrzymała kroku Realowi Madryt w tabeli.

Kibice dobrze nie rozsiedli się na krzesełkach, a Barca już była o krok od zdobycia pierwszej bramki. Szybka akcja zabójczego trójzębu z Katalonii została zakończona zbyt słabym strzałem Luisa Suareza, który musiał odbić Rico.

Akcja z pierwszej minuty była pojedynczym epizodem, jak się okazało później. Sevilla absolutnie zdominowała rywala i objęła prowadzenie w 15. minucie. Diagonalne podanie od Sarabii przejął Vitolo i mając przed sobą już tylko bramkarza, zdobył bramkę.

Była szansa do podwyższenia wyniku w 33. minucie. Kolejne kapitalne dogranie Sarabii na wolne pole, ale tym razem kąt był zbyt ostry, by Vietto mógł zaskoczyć Ter Stegena.

Tuż przed przerwą Barca przeprowadziła akcję w swoim stylu. Neymar zatańczył z piłką w szesnastce, wysunął piłkę Messiemu, a ten płaskim uderzeniem tuż przy słupku pokonał golkipera Sevilli.

Pierwszy kwadrans drugiej połowy to absolutna dominacja Barcelony, zwieńczona upragnionym trafieniem. Niepilnowany w polu karnym Luis Suarez dostał świetne podanie od Rakiticia i zdołał uderzyć piłkę obok interweniującego bramkarza.

Trzeciego gola Barca powinna zdobyć w 72. minucie. Neymar świetnie zagrał do Luisa Suareza, ten minął bramkarza i z ostrego kąta nie trafił do bramki. Sevilla odpowiedziała dwie minuty później stałym fragmentem. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z piłką minął się ter Stegen, a NZonzi uderzył tuż obok bramki.

Sporo szczęścia Sevilla ponownie miała w 76. minucie, gdy uderzenie Luisa Suareza nieprawdopodobnie bronił bramkarz. Jeszcze w końcówce, gdy gospodarze rzucili wszystkie siły do ataku, sam na sam z Rico znalazł się Neymar, ale Brazylijczyk nie zdobył bramki.

Sevilla - Barcelona 1:2 (1:1)
1:0 Vitolo 15'
1:1 Messi 43'
1:2 Luis Suarez 69'
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 21 komentarzy

Mesjassz33 | 06.11.2016 22:44

Druga połowa zdecydowanie dla Barcy . w pierwszej sevilla się wyszalała .. ale to co robił dzisiaj Neymar to jakaś masakra .. dostał pod koniec piłkę sam na sam i nie Trafił, nie wiem dlaczego ale odniosłem dziwne wrażenie że nie trafi i miałem rację , nie wiem o czym on myśli ale niech wraca na ziemie . Najważniejsze 3 punkty na Piekielnie trudnym terenie ;) Visca El Barca !

Mesjassz33 | 06.11.2016 22:46

a tak poza tym to czemu Messi dostał żółtą kartkę ? przecież but mu się rozwalił i nie miał jak grać .

Potejto | 06.11.2016 22:47

Świetne spotkanie. Sevilla z pierwszej połowy to coś niesamowitego. Organizacja gry, kontrola, intensywność... Barcelona oprócz pierwszych minut nie istniała i uratował ją Messi. W drugiej połowie gospodarze cofnęli się świadomie lub po prostu stracili siły i tak to się skończyło, że Messi zaczął bawić się z obrońcami.

KibicGryFair1 | 06.11.2016 22:47

Tak tak tak! Cieszę się z tych 3 punktów i tej wygranej, jakby Barcelona wygrała LM. Trudny teren za nami, a przed nami... Anoeta... Suarez się odblokował, a Messi nie zaciął się jeszcze i oby to trwało! Nawet jutrzejszy test z \"Wesela\" mi nie straszny. W końcu wesele jest już dziś. Jeszcze raz, udało się i mamy jakże ważne 3 punkty!

Kucharz | 06.11.2016 22:49

W pierwszej połowie dominowała Sevilla, w drugiej już Barcelona. Zasłużone zwycięstwo choć to co zrobił Neymar w doliczonym czasie gry to katastrofa. Miał przed sobą autostradę do bramki i mógł się zapytać bramkarza w który róg ma strzelić a on praktycznie podał mu piłkę. Szczerze mówiąc obstawiałem remis w tym meczu ale Barca mnie miło zaskoczyła.

sinu6 | 06.11.2016 22:52

@Mesjassz33
Chyba za nieposiadanie umiejętności wiązania butów. Zauważ jak szybko Mu to poszło po szybkiej lekcji na uszko od LE.

GorenOeynard | 06.11.2016 22:55

Dla tych co twierdzą, że Ronaldo gra tragicznie - obejrzyjcie drybling Neymara z bodajże '81 i akcje z '92. Przy nim Ronaldo w obecnej formie to maestria w najczystszej postaci. Już zaczynam chyba łapać czemu Digne mi nie pasuje do składu. Bo Neymar gra tylko z Messim i Suarezem. Od kiedy wypadł Alba, lewa strona nie istnieje, bo Ney nie gra z Digne, a sam gra piach i notuje straty.

Dzisiejszy mecz był wierną kopią meczu z City. Do 40 minuty Sevilla grała kosmos, Barca leżała i kwiczała, a potem...w 10 minut drugiej połowy Barca tworzy 4 setki, po drugiej bramce do końca meczu kolejne 3... aż chciałoby się powiedzieć jak to możliwe że nie było tu pogromu. Ale już ok 35 minuty było widać, ze Sevilla mięknie, nabiegali się od początku i sił nie starczyło.

Mimo wszystko te 2 mecze pokazały coś o obecnej Barcelonie. City miażdżyliśmy, bo oni w siebie nie wierzyli, a Sevillę dlatego bo ci opadli z sił. Niestety obecna forma naszych zależy w głównej mierze od przeciwnika. To nie te czasy, gdzie nie ważne czy gramy z Atleti, Realem, Villarrealem czy Sevillą to i tak dominowaliśmy, prowadziliśmy grę.

Mieszo | 06.11.2016 22:58

@Sinu6

Moze dlatego ze dostal nowe buty bo tamte byly rozwalone?

Wisnia1990 | 06.11.2016 23:03

Barca od paru spotkan nie dziala jak jeden organizm i pierwsza polowa byla tego swiadectwem. Mielismy mnostwo szczescia, ze doprowadzilismy do remisu, bo Sevilla mogla wygrywac nawet 2:0 do pierwszej odslony. Na drugie 45 minut nastawilem sie pesymistycznie, ale nareszcie zobaczylem Barce, ktora dominuje, walczy, biega, podwaja krycie i nie odstawia nogi. Leo dzisiaj mogl strzelic ha-tricka, ale i tak notuje brameczke i asyste. Suarez powinien zabic ten mecz w drugiej polowie po podaniu Leo, ale fantastycznie obronil Rico. Na sam koniec Neymar nie strzelil w sytuacji sam na sam... Normalnie zawal mialem!! Mimo fatalnej pierwszej polowy, to gdyby Neymar w okolicach 44 minuty zobaczyl biegnacego Rakitica, a nie na sile szukal Messiego to moze i bysmy wygrywali... Jednak ja chce sie skupic na tej drugiej polowie, bo dawno Barca nie byla tak zdeterminowana! Cos pieknego!

Mascherano- Brak slow aby go dzisiaj opisac. Dwoił się i troil...doslownie byl wszedzie! Mnostwo zablokowanych pilek, odbiorow i ten jego charakter! Najlepszy gracz tego spotkania bezdyskusyjnie (Ja tam zawsze wierzylem w naszego profesora). Messi tez dobre zawody i szkoda, ze nie strzelil gola po tym jak minął 3 graczy Sevilli... Jednak jak wspomnialem skonczyl mecz z golem i swietnie wykreowal gola dla Suareza, ktory sie odblokowal. Bardzo dobre spotkanie Denisa Suareza, bo chlopaczek dzisiaj byl odwazny, potrafil sie przebic w srodku pola co nie jest latwe gdy Sevilla grala tak ciasno. Szkoda, ze Roberto popelnil blad przy straconym golu, ale i tak spotkanie zagral calkiem przyzwoite. Umtiti rowniez na plus i cieszy mnie, ze ten transfer nie byl wyrzuconymi pieniedzmi w bloto. Po takim spotkaniu trudno mi kogos skrytykowac, ale jednak musze przyczepic sie do Rakitica, ktory wyglada na rokojarzonego... Ma problemy techniczne, zle odgrywa i czesto jest spozniony z tylu... Mam nadzieje, ze to chwilowa znizka formy i wkrotce wroci na wlasciwe tory, bo Barca go potrzebuje!


Ogladajac spotkanie na angielskim streamie, to komentatorzy dziwili sie dlaczego Leo ma opuscic boisko, gdy ten jest bez buta? Przeciez to nie ma sensu...Mozliwe, ze powodem bylo to, ze robil to za wolno, ale sedzia powinien wziasc pod uwage fakt, ze byl faulowany! Poza tym te 3 minuty doliczone nie byla az tak krzywdzace... Ja osobiscie bym doliczyl 4 minuty i to max!

Mestalla, Pizjuan zaliczone i zainkasowane 6 oczek! Barca bedzie walczyc o mistrza! Nie ma, ze boli hie hie :)

Ps. Liverpool liderem, a Barca zdobywa taka twierdze jak RSP w dobrym stylu!


Pozdrawiam i gratki dla Fanow Sevilli swietnego widowiska.

Potejto | 06.11.2016 23:03

Neymar jest tragiczny. Robi wszystko pod publike, żeby się popisać. Im łatwiejsze zagrnie, tym bardziej kombinuje i wymyśla jakieś bezsensowne tricki. Nigdy nie będzie Messim, bo Argentyńczyk wie co to efektywność, a Brazylijczyk nie. Na dziesięć zagrań ma 9 strat i jedno genialne zagranie. Że już nie wspomnę o nie wykorzystywniu lewego obrońcy, na miejscu Alby i Digne nie ruszałbym za akcjami ofensywnymi, gdy piłke ma Neymar, bo i tak nie otrzymują podania. Brazol widzi jedynie Messiego, czasem też Suareza.

Warto odnotować niezły występ Denis i świetny Mascherano.

Z tymi 3 doliczonymi minutami to sędzia poleciał... Z 5 co najmniej powinien doliczyć.

WhiteHeart | 06.11.2016 23:03

Z tym butem to śmieszna sprawa.
Messi go z 3 min zakładał  ( nie mam do niego pretensji ) , a sędzia dolicza 3 min.
Czyli jak gdyby wbiegl kibic i by go 15 min gonili to rozumiem,  że dla tego pana nie miało by to wpływu na czas , który dolicza?

Swoją drogą zapowiada się ciekawy klasyk,  obie drużyny w bardzo przeciętnej formie. Imo wszystko od dyspozycji Leosia będzie zależeć.

Netzer | 06.11.2016 23:03


Świetny, bardzo intensywny mecz, ozdoba tego weekendu w europie.
Pierwsza połowa dla gospodarzy, druga dla gości.

W pierwszej odsłonie Sevilla natarła z niesamowitą siłą, pressing, walka w środku i wspaniałe skrzydła. Narzucili wysokie tempo któremu Barcelonie ciężko było sprostać. Vitolo, Sarabia, Nasri, Escudero, Rami, Nzonzi i Mariano. Pomimo tego że nie stworzyli tych najgroźniejszych okazji zbyt wiele powinni prowadzić. Geniusz Neymara i Leo uratował wynik gościom do przerwy.
W drugiej połowie drużyny zamieniły się rolami. Przez pierwsze 20 minut ostry pressing i szybkie akcje Barcy, to już nie był zespół z meczu z Granadą czy z City, zaczęli grać imponującą piłkę. W tej części gry Sevillistas zmęczeni, przytłamszeni. Po bramce na 1-2 szarpana gra, Barca starała się szanować wynik ale trio też .miało swoje szanse. Nieobecni duchem w pierwszych 45 minutach Luis i Denis S. w drugiej połowie odmienieni, wsparli starania Messiego i Neya. Szczególnie Leo pokazał się z bardzo dobrej strony po przeciętnej grze na początku. Pozytywnie środek obrony - Umtiti i Mascherano. Boki gorzej, S.Roberto poprawił się po przerwie, Digne przez cały mecz był elektryczny. Nawet słaby ostatnio Busquets w drugich 45 min. pokazał moc. To była już inna Barca, z sercem, wolą walki, taka jaką chciałoby się oglądać zawsze.

Sevilla nie wykorzystała dobrej koniunktury z pierwszej połowy, mogli uspokoić wynik już do przerwy. Tymczasem ta szalona pierwsza odsłona kosztowała ich zbyt wiele sił i dlatego musieli w końcu oddać piłkę Barcelonie co w rezultacie zakończyło się ich porażką. Sędzia zbyt nerwowy, dał dwa razy więcej kartek niż było potrzeba. To był świetny mecz i sądzę że Sevilla z taką grą mocno napsuje krwi przyszłym rywalom, m in. Juventusowi w LM.


sinu6 | 06.11.2016 23:09

@Mieszo

to trochę długo dochodził do tego, że są zepsute :)
Jaka drużyna nie grałaby na czas uważam to za paskudne i poniżej wszelkiej krytyki i należy spojrzeć prawdzie w oczy, Barcelona ukradła z czasu gry dużo więcej czasu niż te doliczone 3 minuty.
Jeszcze przyjdzie ten czas, kiedy będziemy wygrywać z Barceloną.

pozdrawiam

ksg1906 | 06.11.2016 23:10

Świetny mecz...Sevilla kapitalna pierwsza połowa  absolutna dominacja....druga połowa gospodarze opadli z sił i Leo miał więcej miejsca ...zaczął dzielić i rządzić...w tym meczu było widać co się dzieje jak Leo zaczyna biegać(niby 8,7 Km ale to prawie kilometr więcej niż zreguły biega)tylko ten kilometr był z piłką przy nodze...i to poza 3 pkt mnie najbardziej cieszy...Neymar grał słabo masakrycznie chłopak marnuje swój potencjał...ma klapik na oczach i potrafi podac tylko albo aż  do Messiego
Suarez pod formą masakrycznie...w drugiej polowie miał diwe 200% zaby zabić mecz(podanie do Messiego,i strzał po podaniu Messiego)
Ogólnie najważniejsze 3 pkt na tak trudnym terenie

Co do sędzziego był dramatyczny ale naszczęście nie wypatrzył wyniku meczu może dlatego że nie miał do tego okazji...pierwsze wejście Vitolo bez kartki a dużo łagodnijsze poskrobanie przez Neymara od razu kartka,spokojnie mógł dac drugą zółtą Ramiemu, no i kartka dla Leo to jakas kpina...

VanBasten | 06.11.2016 23:31

Piekielnie ważne trzy punkty, bo łatwo nie było. Odrobić straty, wyjść na prowadzenie i wygrać mecz z takim przeciwnikiem na ich terenie, to jest naprawdę coś.
Pierwsza polowa w wykonaniu Barcelony dosyć ospała, grali wolno, a w polu karnym głównie sobie przeszkadzali,  jedna akcja zakończona strzałem Suareza na samym początku i to właściwie tyle.
Sevilla wprost przeciwnie, grała odważnie, z polotem i bardzo groźnie, czego owocem była bramka, aż się bałem jak to się może skończyć. Lucho co chwilę wyskakiwał z ławki i dawał znaki, żeby zacieśnili pressing, brakowało agresywności w tym elemencie gry. Nadchodzi  43 minuta, Messi!, krótki róg, chirurgiczna precyzja i z nadzieją do szatni. Na druga połowę wychodzi już inna drużyna, to już jest inny pressing, jest agresja, jest odbiór., Sevilla się broni. W ataku pojawia szybkość, Messi jest wszędzie, strzela, asystuje, drybluje, walczy, za chwilę go widzę na prawej stronie przy narożniku pola karnego jak pomaga Sergi Roberto. To co on dzisiaj zagrał, to czapki z głów, zapieprzał za trzech, MOTM dla mnie.
Neymar bardzo średnie spotkanie, wiele głupich strat i ta kontra w końcówce gdzie szedł sam na sam z bramkarzem, no sorry, ale w takiej sytuacji to musi być bramka. Suarez się przełamał, pierwszą połowę miał słabszą, ale w drugiej był często pod grą, kilka razy ładnie dograł, wielkiego spotkania nie zagrał, ale było ok. Martwi mnie prawa obrona, Sergi Roberto to nie będzie nigdy poziom D. Alvesa, jak ma zawodnika przed sobą to jest ok, ale jak ma się ścigać ze skrzydłowym,  to już są duże problemy. To jest pomocnik, który umie bardzo dobrze rozegrać piłkę i tam się czuje najlepiej, cały czas wygląda to jak opcja z konieczności.
Trochę szczęścia w końcówce, bo Umtiti wyraźnie ściągał za rękę przeciwnika, gdyby sędzia podyktował karnego, to bez pretensji, argumenty były.

Fitch10 | 06.11.2016 23:32

Ten mecz pokazuje czemu wielka kasa nie zawsze robi wyniki. W Sev wszyscy zaangazowani w atak i obronę, w Barcy wiadomo że MSN głównie pozoruje grę defensywną.
Podwojenie na skrzydle w obronie to zawsze boczny obrońca i środkowy pomocnik którego później brakuje w środku.

Póki przeciwnik ma siłę biegać gra Barcy z przodu opiera się głównie na indywidualnych umiejętnościach, mało ruchu, klepy, wymienności...Oczywiście może to być taktyka Lucho.

Ten mecz mógł zakończyć się zupełnie inaczej gdyby Sev w swoim okresie poszła za ciosem. Tak się nie stało a w dodatku Barca wyrównała. Druga połowa to już zupełnie inna bajka. Mecz do 70m powinien być dawno zamknięty. Wszyscy jadą na Neya a Suarez takie patelnie marnował że masakra.

Goren

Kluczowe podania Neymar - 8 wczoraj Cris - 1
Udane dryblingi Ney - 7 wczoraj na tle giganta Cris - 1
Przecież to jest przepaść a nie różnica...
To Neymar wypracował bramke na 1:1.
Jeszcze apropo brazola to też miał jedną kontrę w tym meczu tak jak z City gdzie mógł przerzucić na drugą stronę do wolnego Rakiticia a tego nie zrobił. Strasznie irytuje czasami i sporo traci ale kreuje bardzo dużo.

Za tydzień Real zaczyna ciężką serię a ma tylko 2 pkt przewagi...i jeszcze musi gonić LM

Netzer | 06.11.2016 23:51

Neymar może drażnić ale gdyby jego nie było to obecnie do kreowania akcji w ofensywie byłby tylko Messi, no bo przecież nie śpiący przez 3/4 spotkania Suarez czy mający obniżkę formy Rakitic.
Ney obok Leo to jeden z nielicznych którym w ogóle chce się grać. Popełnia błędy ale jest przynajmniej aktywny, pod grą w przeciwieństwie do większości kolegów z drużyny. Spójrzmy na obecną kadrę, brazylijczyk należy do najpracowitszych, najaktywniejszych graczy. Krytyka ok ale teraz to trochę na wyrost, ciągnie tę przeciętną teraz Barcę. On, Messi, Masche, Umtiti, niewielu ich jest.
Wkurza, czasami zagra bez głowy ale nadal stwarza ogromne zagrożenie.

Joker | 07.11.2016 00:38

Dziś zagrali odwrotnie niż z City, pierwsze 40 minut dno, a potem nagle zaczęli grać, jedno się nie zmieniło, otworzyli konto bramkowe efektowną kontra :)

Po przerwie już to b.ładnie wyglądało, jakby nie slabiutka skuteczność to byłby pogrom, bo Messi i Suarez zepsuli po 2 seteczki, a jeszcze Ney miał w końcówce sam na sam... Mogło to drogo kosztować, no ale na szczęście dowiezli to 2:1, m.in. dzięki fantastycznej postawie obu stoperow... Umtiti mi się podoba coraz bardziej i jeszcze to wyprowadzenie, a Masche klasa, był wszędzie tam gdzie zespół go potrzebował... Boki obrony niestety nie dostosowały się poziomem... S.Roberto znowu zawalił gola, a Digne jak to on, w ofensywie niemal zero (druga sprawa, że Ney go nie widzi), a w defensywie tak sobie... Busi jako tako, czyli miał lepsze momenty, ale parę razy miał też zaćmienie, hehe :) podobał mi się D.Suarez, b.aktywny, cały czas pod grą, był realnym wsparciem dla Leo i jeszcze zasuwał w defensywie, prawie na poziomie Iniesty :) za to Ivan znowu słabo i w sumie A.Gomes który go zmienił był lepszy, przynajmniej piłek nie tracił...
Co do MNS to cóż... Są w takiej sobie formie, na pewno Leo jest w najwyższej, ale też ma wiele przestojow i sporo okazji marnuje, no ale wygląda na pewno najlepiej i kreuje ogromne zagrożenie pod bramką rywali... Neymar to gra pojedynczymi zrywami jak to co.zrobił przy golu na 1:1 czy potem wypracowujac okazję Luisowi, ale poza tym często.irytuje łatwymi stratami czy fatslnymi wyborami. No a Suarez przez większość.meczu go w ogóle nie ma, a potem wyskakuje jak diabeł z pudełka strzela.gola, a następnie.marnuje 2 sety, ale z drugiej strony fajnie się utrzymuje przy piłce, bierze grę na siebie, wygrywa pojedynki czy wywalcza stałe fragmenty, w końcówce dał naprawdę duźo...

Kolejny trudny wyjazd za Barca, ale teraz będzie już tylko trudniej, hehe :) trzeba będzie udać się na Anoeta, a potem też Villarreal czeka, no a w dalszej perspektywie 2 wyjazdy do Madrytu... No, ale taki Real jeszcze poza Anoeta żadnego.trudnego terenu odwiedzać nie musiał, bo póki co grają raczej z dołem tabeli, a zespoły klasy Bilbao, Villarreal czy Celta podejmowali na Bernabeu...

RedHeart1 | 07.11.2016 09:38

za 2 tygodnie Atletico Real więc Barcelona będzie miała szansę na lidera :)

Luciferrrroo | 07.11.2016 11:11

Jak ktoś myśli, że Neymar zastąpi w przyszłości Messiego. Inczej jak ktoś myśli, że jakikolwiek piłkarz zastąpi Messiego to raczej się ostro rozczaruje. Takiego piłkarza to przez 100 lat nie będzie, po prostu geniusz piłkarski, technika, wizja gry, spokój w podejmowaniu decyzji, a do tego to wszystko w dość dobrym fizycznie ciele (czy to dzięki tym hormonom wzrostu tego raczej się nie dowiemy). Było wielu znakomitych piłkarzy w przeszłości ale każdemu brakowało czegoś, Zidanowi tej szybkości i zwrotności, Ronaldinho stabilności formy i nosa pod bramką rywali, Ronaldo jednemu i drugiemu umiejętności rozgrywania. Najbliżej byli Pele i Maradona ale wtedy piłka była inna, było więcej miejsca, większe dysproporcje pomiędzy słabymi a mocnymi zespołami. Neymar piłkarz bardzo dobry ale takich jak on było jest i będzie wielu (choćby taki Hazard czy Bale myślę że nie grali by gorzej w Barcelonie) i myślę, że Barcelonę po erze Messiego czeka budowa zbalansowanego bez słabych punktów składu, punktów które teraz z łatwością zasłania geniusz Messiego.  

Mesjassz33 | 07.11.2016 11:23

@sinu6- niepowiadanie umiejętności wiązania ? haha jak on miał zawiązać tego buta jak on był rozwalony całkowicie i nie nadawał się do założenia zawiązania i kontynuacji gry . ;)



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy