REKLAMA
REKLAMA

Der Klassiker dla BVB!

dodał: Michał Machowski  |  źródło: bundesliga.goal.pl  |  19.11.2016 20:24
W hicie tej kolejki niemieckiej Bundesligi Borussia Dortmund pokonała na swoim terenie Bayern Monachium 1:0 (1:0). Dzięki tej wiktorii podopieczni Tuchela tracą już tylko trzy punkty w tabeli do Bawarczyków.

Gospodarze wyszli na prowadzenie w 11. minucie. Gotze dostał piłkę w polu karnym i po przyjęciu zagrał wzdłuż linii bramkowej. Niepilnowany Pierre-Emerick Aubameyang wślizgiem pokonał z kilku metrów Manuela Neuera.

W 20. minucie drugiego gola dla żółto-czarnych mógł zdobyć Schurrle. Po wstecznym podanie bardzo dobrze dysponowanego Gotze, były gracz Wolfsburga uderzył wprost w ręce dobrze ustawionego bramkarza.

W 28. minucie wreszcie zaatakowali Bawarczycy, a w roli głównej Robert Lewandowski. Napastnik reprezentacji Polski miał jednak na tyle trudną sytuację, że posłał piłkę głową ponad poprzeczką. Jeszcze w 39. minucie uderzeniem z woleja Thiago Alcantara próbował zaskoczyć Burkiego, ale futbolówka powędrowała obok słupka.

Zaraz po zmianie stron wynik tej sobotniej potyczki mógł podwyższyć Aubameyang, lecz przegrał pojedynek sam na sam z Neuerem. Kilka minut potem Schmelzer fantastycznie zagrał w pole karne Bayernu, lecz Gabończyk uderzył głową tuż nad poprzeczką.

W 55. minucie do siatki klubu z Signal Iduna Park trafił Ribery. Francuz był jednak na spalonym i to trafienie słusznie nie zostało uznane.

Sześć minut potem bliski szczęścia był Xabi Alonso. Hiszpan zdecydował się na uderzenie z dystansu, ale trafił tylko w poprzeczkę bramki rywali.

W 71. minucie Bawarczycy popełnili fatalny błąd w środku pola, a Aubameyang popędził samotnie na bramkę Bayernu. Napastnik BVB uderzył jednak źle i Neuer obronił ten strzał.

Ostatecznie wynik sobotniego meczu już się nie zmienił i finalnie podopieczni Tuchela pokonali zawodników Ancelottiego 1:0. To sprawia, że gracze BVB cały czas są w grze o mistrzostwo Niemiec.

Dortmund - Bayern 1:0 (1:0)
1:0 Aubameyang 11'

Pełna statystyka meczu

Czytaj również

Dortmund vs Bayern
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 22 komentarzy

kamilos810 | 19.11.2016 20:39

Nareszcie Bayern schodzi pokonany. Mam nadzieje, że to zwyciestwo da druzynie kopa na pozostala czesc sezonu.

Ronaldo324 | 19.11.2016 20:40

Beznadziejny Bayern. Mam nadzieję że w tym sezonie ktoś inny sięgnie po mistrzostwo.

JohnyKozak | 19.11.2016 20:45

A były narzekania na Guardiolę. Ancelotti to trener taki jak Enrique czy Sfinks - macie piłkę i grajcie.

Lotnik | 19.11.2016 20:48

Wiało nudą. Gratulacje  dla BVB.

Potejto | 19.11.2016 20:51

Świetna intensywność meczu. Nieźle wyszło ustawienie 3-5-2 gospodarzy, nieźle stoperzy, ale Bartra mógłby bardziej uważać. Sokratis spektakularny. Auba z bramką i kilka razy poszarpał, ale nie mogło się obyć bez zmarnowanej setki. Gotze wygląda coraz lepiej, kontuzjowani wracają do zdrowia. Wszystko idzie w dobrym kierunku. Bayern bez pomysłu pod bramką przeciwnika, stali się trochę za bardzo przewidywalni za Ancelottiego.

Janusz_Tracz | 19.11.2016 21:48

No to Lipsk liderem :D ciekawie się robi ;)

bundes | 19.11.2016 21:50

Ludzie narzekają na Robbena a to klucz do sukcesu i od lat największe zagrożenie Bayernu. Trochę dziwi Muller w pierwszym składzie bo formę ma na poziomie Krychowiaka i moim zdaniem Costa by sie bardziej przydał.
BVB taktycznie idealni, az strach pomyśleć jaka by mieli koc ze zdrowym Reusem. Brawo Dortmund miło sie patrzy jak rośnie znowu forma Gotze.
Sezon robi sie ciekawszy :-)

bundes | 19.11.2016 21:51

Jaką by mieli moc...

Joker | 19.11.2016 23:47

Niektórzy tak świętowali gdy Pep odchodził, a niedługo te same osoby będą za nim tęsknić, bo jakość gry Bayernu w zeszłym sezonie była na zupełnie innym poziomie, a dominacja we wszystkich spotkaniach była wręcz oczywistością...

bartolomeo | 20.11.2016 01:15

@Joker
To prawda. Wówczas BVB, mimo przewagi nad resztą ligi musiała być w superformie i jeszcze wspiąć się na wyżyny- żeby w meczu z FCB były JAKIEKOLWIEK emocje, a i to nieraz nie wystarczyło, a bywało, że kończyło się srogim oklepem od Bawarczyków. Teraz bardzo dobry (ale nie jakoś olśniewający- były lepsze nawet w tym sezonie) występ BVB wystarczył do zdecydowanego, dość łatwego i w pełni zasłużonego zwycięstwa nad Bayernem. Za Guardioli w meczu o stawkę coś takiego ostatnio wydarzyło się w półfinale LM z genialną Barceloną (zresztą Bayern był bardzo osłabiony kadrowo w stosunku do oponentów). No ale Guardiola wg niektórych "niszczył ten klub" :P.

bundes | 20.11.2016 02:08

Jeżeli w Bayernie mozna za kimś tęsknić to za Jupem :-)
Bayern na razie gra faktycznie srednio ale zobaczymy jak skończą sezon.
Joker nadal strzała kupidyna działa i jak widać pierwsza osobą ktora zobaczyłeś jest Pep co :-). Pozdrawiam

Bartolomeo akurat BVB w ostatnich latach zawsze stawiało bardzo wysoko poprzeczkę Bayernowi no moze poza jednym laniem wiec nie bywało a raz było.

Bayer1904 | 20.11.2016 08:34

Miła niespodzianka jak dla mnie ale Bayern bardzo słabo. Bundes ja też tęsknie za Jupem ale w Leverkusen.

MisiekBoy | 20.11.2016 10:26

Milion wrzutek w pole karne , ot taktyka Carlo na BVB.

Fitch10 | 20.11.2016 11:07

Jak dziś widzę te komentarze ludzi którzy często tu się udzielają że wygranie budnes dla B.M to pikuś i każdy trener zrobił by to na luzie. A dziś mamy beniaminka na pozycji lidera.

Do końca sezonu jeszcze daleko, to fakt.

Swoją drogą jest tylko kilku trenerów którzy potrafią odcisnąć swoje piętno na stylu gry drużyny i Carlo nim nie jest.

bartolomeo | 20.11.2016 11:14

Nie za żadnym Juppem tylko za Riberym i Robbenem w "kwiecie wieku" i formy, za zmiennikami podstawowego napastnika klasy Pizzaro i Gomeza, za zdrowym Martinezem. Przecież to co chce grać Ancelotti jest niczym innym jak próbą kopiowania rozwiązań Heynckessa, z tym, że po pierwsze wykonawcy są inni albo starsi, a po drugie to już było i oponenci także w bundes, która podobno z palcem w d..pie wygrałby Smuda, są na to świetnie przygotowani.

Liara | 20.11.2016 11:27

Mamy 11 kolejkę i pierwszy sezon Ancelottiego. Naprawdę chcecie oceniać jego pracę w tym momencie? Bayern jeszcze niczego nie przegrał, ma 3 punkty straty do lidera, w LM wyjdzie z grupy, jest w pucharze Niemiec, wciąż ma szanse nawet na potrójne trofeum.

Wystarczy prześledzić karierę Ancelottiego, aby wiedzieć, że jest to trener, któremu zawsze lepiej idzie w LM niż w lidze. Jeżeli Bayern go zatrudnił, to głównie po to, aby wygrał LM. (niekoniecznie w pierwszym sezonie, ale ogólnie w czasie swojego pobytu). Aby to osiągnąć nie można całkowicie wyzbyć się z sił w pierwszej części sezonu, bo potem zabraknie ich na drugą część, a to na wiosnę są najważniejsze i najtrudniejsze mecze w LM.
Ancelotti na pewno dąży do tego, aby właśnie przestawić Bayern na taki tor, a czy mu się to uda to nikt jeszcze nie wie, dlatego pracę będzie się oceniać po sezonie.

Hipotetycznie – gdyby Carlo zdobył z Bayernem ligę i LM, to nikogo nie będzie obchodził dzisiejszy mecz z BVB, słaby początek sezonu, brak lidera po 11 kolejkach i to czy mistrzostwo zostało zdobyte z przewagą 2 czy 20 punktów. Dominacja jest fajnym dodatkiem, ale to przede wszystkim trofea się liczą.

bundes | 20.11.2016 13:14

Liara nic dodać nic ująć.
Guardioli tez nikt nie krytykował po kilku miesiącach a po 2 sezonach, co do ligi jestem jakos dziwnie spokojny o Bayern. Sezon jest długi i kazdy beniaminek ma większe problemy na wiosnę jak już wszyscy wiedza na co ich stać, z presja walki o mistrza zdołał sie uporać jedynie beniaminek z Klautern prowadzonym prze chyba Otto.

Joker | 20.11.2016 13:14

bundes
Mogę Ci się odwdzieczyć podobnym komentarzem, tylko zamiast Pepa podstawic imię Jup, bo Twoją jedyną kontra na Bayern Pepa jest Bayern Heynckesa, bo tamtemu udało się wygrać LM, szkoda że nikt jakoś nie pamięta że w poprzednim sezonie przegrał wszystko jak leci, a Bayern za Pepa grał równo na przestrzeni 3 sezonów, a nie zanotował jeden wielki i jeden kiepski... Wygrać LM nie jest tak prosto, trzeba mieć trochę szczęścia w losowaniu czy do kontuzji a raczej ich braku itd. W Bayernie Jupa jak pamiętam w tym sezonie gdzie wygrali LM miał do dyspozycji zdrowych i w topowej formie Robbena czy Riberyego, którzy przez całą swoją karierę non stop mają jakieś urazy.

bundes | 20.11.2016 13:21

Bartolomeo z tego co piszesz kazdy trener by dał radę wygrac wszystko w sezonie mając Franka i Robbena w formie, niezłe umniejszyles osiągnięcia Juppa :-). Z tego mozna wywnioskować ze Pep to żaden trener jak nie ma w składzie Messiego, Iniesty i Xaviego w szczycie formy.

Liara | 20.11.2016 13:31

Tyle, że Heynckess przejął Bayern z kryzysie. Jego pierwszy slaby sezon to tak naprawdę mit. To nie był słaby sezon, to był dobry sezon. Wystarczy przypomnieć, że w sezonie przed Juppem Bayern miał ogromne problemy, zwolnił van Gaala, grał trenerem tymczasowym, zajął 3 miejsce w lidze i odpadł bardzo wcześnie w LM. Jeżeli ktoś liczył, że Jupp cudotwórca przyjdzie i w rok odmieni drużynę to rzeczywiście można mówić o słabym sezonie. Ale jeśli ktoś patrzy trzeźwo to widzi, że w ciągu roku Jupp tak polepszył Bayern, że zajęli drugie miejsce i doszli do finału, a w drugim wygrał wszystko co mógł.

Żeby nie było, ja nie uważam pracy Guardioli w Bayernie za beznadziejną czy coś. Wręcz przeciwnie. Po prostu coś mnie trafia jak widzę próby umniejszania osiągnięć Heynckessa "bo w rok po beznadziejnym sezonie nie wygrał wszystkiego" albo Ancelottiego "bo po 11 kolejkach ma czelność być drugi" Trochę trzeźwego osądu.

bartolomeo | 20.11.2016 15:06

Nie umniejszam osiągnięć Heynckessa, ale prowadząc Bayern jak napisał Joker, trzeba mieć wyjątkowe szczęście, żeby we wszystkich najważniejszych meczach obie megagwiazdy były zdrowe i w pełni formy, żeby np. 2-mecz ze świetnie broniącym Juve rozpoczął się od babola Buffona, który takie błędy robi raz na 50 lat nawet na treningu. Ponadto Guardiola był jechany za porażkę z Barceloną i wielu pisało, że kontuzje to żadne wytłumaczenie, a wszyscy zapominają w jakich okolicznościach kadrowych (choroba Vilanovy, kontuzje 8 podstawowych piłkarzy, żółtodziób Bartra, który dopiero teraz 3 lata później zamienia się w poważnego piłkarza w podstawowym składzie na półfinał(!)) na AA w 2013 roku przyjeżdżała Barcelona. Po co o tym pamiętać, ważne, że było epokowe 7:0, a dla porównania Guardiola dostał przecież 0:3.

Asgaard | 20.11.2016 18:18

Ja dalej mysle, ze Ci co narzekaja na Carlo beda jeszcze odwracac swoje slowa)



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy