REKLAMA
REKLAMA

LM: Radosny futbol w Dortmundzie

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  22.11.2016 22:38
Nie udał się warszawskiej Legii rewanż na Borussii Dortmund za porażkę 0:6. W ramach piątej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów czwarty obecnie zespół Lotto Ekstraklasy przegrał z trzecią aktualnie drużyną Bundesligi 4:8. Tym samym można powiedzieć, że mieliśmy do czynienia z masową akcją: "Z podwórka na stadion".

Z myślą zmazania plamy po blamażu z pierwszego starcia z ekipą Westfalii przystępowali do swojego wtorkowego spotkania Ligi Mistrzów piłkarze mistrzów Polski. Niemniej zespół Thomasa Tuchela mimo kilku poważnych roszad w składzie, miał zamiar odnieść kolejną wiktorię w europejskich pucharach.

Pierwszą połowę w wykonaniu legionistów najlepiej opisują słowa: "dobre złego początki". Już w 11. minucie gry po akcji Vadisa Odjidja-Ofoe na listę strzelców wpisał się Aleksandar Prijović. Szwajcar zaliczył jednocześnie swoje drugie trafienie w europejskich pucharach w trwającej kampanii. Gol dla Legii podziałał jednak mobilizująco na dortmundczyków.

Z korzystnego wyniku mistrzowie Polski cieszyli się tylko do 17. minuty. Wówczas Shinji Kagawa wykorzystał niedecydowanie Radosława Cierzniaka i z bliskiej odległości pokonał polskiego bramkarza. 120 sekund później Japończyk zdobył drugą bramkę, ponownie po asyście Ousmane'a Dembele i mieliśmy już 2:1 dla BVB.

Tymczasem w 20. minucie trafienie na 3:1 dla wicemistrzów Niemiec zaliczył Nuri Sahin, który wykorzystał kabaretowe wręcz zachowanie Cierzniaka między słupkami bramki Legii. Niemniej ekipa Jacka Magiery cztery minuty później ponownie dzięki skuteczności Prijovicia zdobyła swoją drugą bramkę.

Wynik 3:2 dla teamu z Westfalii nie utrzymał się długo. Jeszcze przed przerwą Borussia dołożyła dwa gole. Najpierw trafienie na 4:2 zaliczył asystent przy golach Kagawy w osobie Dembele. Natomiast ostatnie słowo w pierwszych trzech kwadransach rywalizacji należało do Marco Reusa. Do przerwy było zatem 5:2 dla gospodarzy.

W drugiej odsłonie rzadko będący przy piłce zawodnicy Legii wciąż ustępowali swoim rywalom. Następstwem tego była bramka na 6:2, której autorem był Niemiec Reus. Jednocześnie ofensywny piłkarz dortmundczyków miał już dublet. Niemniej Legua starała się zachować twarz. W 57. minucie swojego gola strzelił Michał Kucharczyk i wciąż trwał pokaz strzelecki na obiekcie w Dortmundzie.

Dwanaście minut przed upływem podstawowego czasu gry podopieczni Thomasa Tuchela byli blisko podwyższenia swojego prowadzenia. Bramkę na 7:3 starał się zdobyć Pierre-Emerick Aubameyang. Ostatecznie jednak futbolówka po uderzeniu Gabończyka ostemplowała słupek. Co nie udało się napastnikowi BVB wyszło Felixowi Passlackowi i mieliśmy 7:3.

Ostatnie trafienie dla Legii zaliczył Nemanja Nikolić, ale ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 8:4, bo hat-tricka skompletował w doliczonym czasie gry powracający do pełni zdrowia Reus.




Borussia Dortmund - Legia Warszawa 8:4  (5:2)
0:1 Prijović 11'
1:1 Kagawa 17'
2:1 Kagawa 19'
3:1 Sahin 20'
3:2 Prijović 24'
4:2 Dembele 29'
5:2 Reus 32'
6:2 Reus 52'
6:3 Kucharczyk 57'
7:3 Passlack 78'
7:4 Nikolić 83'
8:4 Reus 90+3'

Żółte kartki:
Borussia: Ginter 88'
Legia: Odjidja-Ofoe 61', Pazdan 64'

Borussia: Weidenfeller – Rode, Ginter, Bartra (62' Durm), Passlack, Şahin (70' Aubameyang), Pulisic, Kagawa, G. Castro, Dembèle (73' Schürrle), Reus

Legia: Cierzniak – Bereszyński, J. Czerwiński, Pazdan, Rzeźniczak, Kopczyński, Guilherme (57' Jodłowiec), Kucharczyk, Radović, Odjidja-Ofoe (75' Nikolić), Prijović (69' Wieteska).

Sędzia główny: Martin Strömbergsson (Szwecja)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 27 komentarzy

Potejto | 22.11.2016 22:40

Wywiesić ręcznik na bramce Legii i nie byłoby różnicy.

17hazard | 22.11.2016 22:41

niestety, nasza liga jest na poziomie zerowym, daleko naszym do elity w europie.

Ronaldo324 | 22.11.2016 22:41

Radosne pobicie rekordu bramek w LM. Całe szczęście że Cierzniak odszedł z Wisły bo bramkarzem jest fatalnym.

Kokodzambo | 22.11.2016 22:43

To był hokoej czy piłka nożna? Można i należyh śmiać się z Legii, ale wpakować 3 bramki w Madrycie i 4 w Dortmundzie? Szacun.

DonPatch | 22.11.2016 22:43

Haha co tu się odjaniepawliło :D Strzelamy Borussi 4 gole i c*** że tracimy 8 :D Magiera chciał szoł, to miał szoł. Super meczyk do oglądania, akcja za akcje. Mam tylko nadzieję, że ten mecz tylko wzmocni Cierzniaka, bo co wyprawiał w bramce to ja nie mam pytań. Ze Sportingiem po awans!

Luczywo | 22.11.2016 22:44

@Kokodzambo,
Biorac pod uwage kontekst meczow i poziom lekcewazenia Legii...to jest sensu stricto - groteska :)

kielbasa | 22.11.2016 22:50

Nie jestem fanem Malarza, ale Cierzniak puścił dwie szmaty dodatkowo jedną sam strzelił i w dwóch sytuacjach mógł zachować się lepiej. Można się śmiać z Legii, ale z całym szacunkiem do bramkarza, 10 strzałów celnych Borussi i tylko dwa razy odbić piłkę? W tym jedna parada wprost na dobitkę. Czyli jedna udana interwencja? Szacunek za 4 gole strzelone, ale ten bramkarzyna po prostu sabotował całą robotę.

rebuzz | 22.11.2016 22:52

Narzekacie na bramkarza Legii, ale to co odwalał nasz (z całym szacunkiem) doświadczony dziadek Weidenfeller to przechodzi ludzkie pojęcie. Szkoda, że będzie nam bronić do końca roku. Coś się obawiam, że zawali nam wiele bramek w lidze :/

Dortmund rezerwami i obrona była fatalna. Cholera, strasznie się obawiam o bramkę jak ma bronić wesoły Romek :/ Nie prezentuje nic ze swojej starej formy.

Co do dzisiejszego meczu to świetny spektakl dla postronnego kibica. Wesoły futbol z pominięciem obrony.

Ciekawe czy będą jakieś kary dla BVB za te transparenty o Uefie ...
Pozdrawiam
HEJA BVB!!

NewMaldini | 22.11.2016 22:56

Oglądałem mecz do 10 minuty - wynik 0:1. Pojechałem odebrać dziewczynę z pracy, wchodzę do domu - wynik 7:4. Error 404.

malizna | 22.11.2016 23:23

Dla postronnego kibica super mecz do goladania. Jesli chodzi o BVB to: rezerwowa obrona - junior Passlack na lewej i bedacy swiezo po operacji wyrostka Rode na prawej, do tego w srodku Sahin. Najbardziej przeraza mnie jednak wizja Weidenfellera w bramce az do konca rundy jesiennej. Ten gosc sie strasznie stoczyl, wystarczy strzelic celnie na bramke i szansa na gola to jakies 80%.

Luczywo | 23.11.2016 00:04

Nie kazdy meczm w ktorym pada duzo bramek dla postronnego kibica moze byc ciekawy. Tym bardziej, ze czesc graczy prezentuje podworkowy poziom. No chyba, ze czlowiek ma takie "wymagania", ze zobaczy pare razy pilke w siatce i tym sie za przeproszeniem, jara.

Joker | 23.11.2016 00:18

Nie był to poważny mecz, zresztą obaj trenerzy wystawili dosyć eksperymentalne składy, zwłaszcza Tuchel, który zmienił prawie całą 11... Albo inaczej, nie było poważnej gry w defensywie, bo jedni i drudzy zostawiali rywalom masę miejsca, a Legioniści dodatkowo mieli problemy z szybkimi graczami BVB, zwyczajnie nie mogli za nimi nadążyć, szczególnie dla Czerwinskiego i Rzezniczaka tacy gracze jak Pulisic czy Dembele byli zdecydowanie za szybcy...

Stracić 8 goli to na pewno wstyd, z drugiej strony można bić brawo Legii za to, że podjęli wyzwanie, nie murowali się tylko grali w piłkę, podobnie było z Realem (i raz dało to remis) i stworzyli swoje okazję, mało tego aż 4 wykorzystali, a zdobyć tyle goli na wyjeździe w LM to raczej nie jest bułka z masłem, no a te gole były naprawdę fajne, zwłaszcza ten Prijo na 1:0 genialny, ale i cała akcja na 2:3 i potem ta niewykorzystana na 3:3, po której była kontra na 4:2, może to nie był jakiś kluczowy moment meczu, no ale można było wyrównać i sprawić większe problemy gospodarzom...

Super powrót zaliczył Reus, hat-trick i 2 asysty, zobaczymy jak to się przełoży na ligę, oby tylko ten chłopak był wreszcie zdrowy, należy mu to się jak mało komu... Dobry mecz Dembele, do gola dołożył 3 asysty, świetna 1.pol Kagawy, ale po przerwie słabiej, też na plus kolejny dawno niewidziany, a więc Sahin, który pomysłowo rozgrywał akcję, fajnie jakby Turek jeszcze wrócił na swój najwyższy poziom... Największym paradoksem tego spotkania jest fakt, że świetnie grający Pulisic skończył mecz nie tylko bez gola, ale nawet bez asysty :)

FORZA_ASR | 23.11.2016 00:58

Bardzo przyzwoicie Legia wyglądała w tym meczu ! Nie przypominam sobie kiedy BVB miało takie problemy w defensywie. Jeden z najlepszych meczy w Historii piłki nożnej bez kalkulacji atak za atak :D BRAWO LEGIA przeszłaś do Historii tak jak BvB. Wiecej takich meczy

MarcinAM | 23.11.2016 01:37

Legia ma najgorszy bilans bramkowy ze wszystkich klubów tej edycji LM  -16...ja nie wiem co jest z naszą mentalnością (chodzi o polskiego kibica) ,że mimo gry fatalnej wychwalamy Legię pod niebiosa...jak czytam nagłówki polskich portali i komentarze kibiców to mam wrażenie jak by Legia awansowała do następnej fazy rozgrywek. Ludzie ogarnijcie się Legia traci średnio 4,8 gola na mecz...czym wy się tak jaracie? Najlepsze jest podniecanie się historycznym wynikiem...przypomnę że Legia przegrała ten mecz różnicą 4 goli...naprawdę powód do dumy zapisać się w taki sposób w historii LM...

Joker | 23.11.2016 02:28

Marcin
Mimo wszystko jednak wolę te 8:24 Legii niż 0:13 Dinama... Przynajmniej w tych 3 ostatnich meczach Legia grała w piłkę i pokazała sporo w ofensywie... Oczywiście coś kosztem czegoś... Jak się z tej klasy rywalami gra otwartą piłkę to musi się to skończyć sporymi stratami... A takie Dinamo w każdym meczu się muruje i co ? Jakie efekty ? 0 pkt, a i tak 2 razy przegrali 4 golami... Trzeba mierzyć siły na zamiary, to fakt. Ale nie można też potępiać takiej postawy, że Legia jednak z rywalami od siebie o kilka klas lepszymi chce coś pokazać w ofensywie...

V1ctor | 23.11.2016 06:47

Joker
Zazwyczaj się zgadzam z tym co piszesz, ale przyczyną strzelenia przez Legię więcej bramek niż Dynamo nie jest ofensywne nastawienie Legii i defensywne Dynama. Przyczynę stanowi fakt, że po pierwszym meczu z Borussią w Europie Legię traktuje się jak amatorów i zostawia się jej piłkarzom dużo swobody. Gdyby Borussia i Real potraktowali Legię poważnie, to bilans bramkowy mistrzów Polski wynosiłby mniej więcej 2-30.

bundes | 23.11.2016 06:55

V1ctor cieżko sie nie zgodzić, Real był tak pewny wygranej ze żaden z zawodników nie przebiegł w meczu chyba 5km, BVB po pierwszym meczu z Legia pozwoliła sobie w rewanżu na wymianę praktycznie całej pierwszej 11 z meczu ligowego a i tak wbili na luźno 8 goli przecież to dramat. Najlepsze jest obwinianie samego bramkarza co widać tu w komentarzach, a obrona co robiła? Pierwsza bramka Reusa to jakas klepka bandy niewidomych.
Najlepsze na koniec, studio a tam Tomaszewski przekonuje wszystkich ze Legia jest FAWORYTEM w ostatnim swoim meczu w grupie bo strzelili tyle bramek w ostatnich meczach a Portugalczycy nie :-) dobre.

Trendy | 23.11.2016 06:55

Wynik mógłby być lepszy gdyby w Legii ktoś stał na bramce, a tak poza tym to bardzo fajne spotkanie. Oby więcej takich było w LM :D

TommyMasta | 23.11.2016 07:05

Moim zdaniem nieco przesadzone są te pojazdy na Cierzniaka. Strzelił sobie sam jedną bramkę, a przy dwóch może mógł się nieco lepiej zachować(ale ciężko winić bramkarza za puszczenie strzałów z 10 metrów!). Borussia w ogóle nie strzelała zza pola karnego, niemal każda sytuacja bramkowa była idealnie wypracowana. Weidenfeller wcale lepiej nie zagrał.

Sheva26 | 23.11.2016 10:22

Pytacie skąd to zadowolenie z kolejnej wysokiej przegranej.
Ano stąd, że trafiliśmy do grupy śmierci i od początku było wiadome, że tutaj będziemy zbierać baty, że to będzie dla Legii lekcja Ligi Mistrzów, zachodniego futbolu. lekcja zebrana od wielkich nazwisk, które są warte więcej niż cały skład Legii ze stadionem. Także każdy gol to pozytywny znak. Umówmy się, że każdy inny polski klub dostawałby takie same baty niezależnie od taktyki a pewnie nawet i gorsze.
W Warszawie zagramy ze Sportingiem o awans i rzeczywiście jest na to szansa. Sporting to bardzo mocny zespół, który przegrał 4 mecze w tej grupie, ale nie w taki sposób jak Legia. Mimo to mamy przewagę swojego boiska i jesteśmy w dobrej dyspozycji strzeleckiej. Powrót do bramki Malarza, na obronę Hlouska i Moulina do środka pola i wszystko jest możliwe. Szanse oceniam na 35-65 dla Sportingu, ale sam fakt, że w ostatniej kolejce jeszcze o coś walczymy jest świetny, bo ja sam bym się tego po losowaniu grup nie spodziewał. Może i straciliśmy najwięcej goli z całej stawki 32 drużyn, ale pod względem strzelonych przed dzisiejszymi meczami jesteśmy 11 drużyną.
Trzeba wyciągać wnioski z tych lekcji i za rok wrócić tu silniejszym.

Joker | 23.11.2016 13:20

bundes
Uwielbiam takie pisanie głupot o 5 km... Wystarczy spojrzeć na fakty, które mało kto przyswaja w tym kraju, niestety... Real w meczu z Legią przebiegł 110km, BVB wczoraj aż 117... Także normalne wartości dla tych zespołów, a nawet dla Realu wyższe, bo w meczach ze Sportingiem przebiegli poniżej 110km...


V1ctor
Pisanie o amatorach jest niesmaczne, bo gdyby tak było to trzeba byłoby uznać iż w Realu i BVB pracują idioci, którzy mają problem z logicznym myśleniem i wyciąganiem wniosków... Każdy wie jak Legia grała za Hasiego, że to był rozbity zespół, i nie ma co wyciągac wniosków na podstawie tego meczu, bo zmienił się trener, styl i mentalne nastawienie tego zespołu...

Co do Dinama to jak ktoś nie atakuje to nie może strzelić gola, proste... A Legia to robi i oddaje po ponad 10 strzałów w ostatnich 3 meczach...

Rafa_El | 23.11.2016 13:22

Legia będzie zapamiętana w Europie , burdy kibiców , puste trybuny , remis z Realem, 8-4 z Borussią . Według mnie chyba dobrze,że tak jest , choć jakby kibice nie narozrabiali ,a obrona Legii byłaby lepsza to by było mniej kontrowersyjnie . Mecz ze Sportingiem pokaże w jakim stylu legioniści pożegnają się z LM i jaka będzie  ogólna ocena ich występów.

RMfan | 23.11.2016 14:03

Lepsze 8:4 niż 4:0. Przynajmniej jest fantazja :)
Byłoby idealnie, gdyby w ostatnim meczu ograli Sporting i grali dalej w LE.
Tylko czy to jest możliwe? Wydaje mi się że w dobrych warunkach atmosferycznych - nie. Portugalczycy też będą zmotywowani, nie gorzej niż Legia. Ale jeśli sypnie śniegiem i przyjdzie tak z -5 to kto wie? Nadzieja w matce naturze :)

Jedras | 23.11.2016 17:58

Mówcie co chcecie, ale Legia mocno zaznaczyła obecność w Lidze Mistrzów. Dwa tygodnie temu Europa przecierała oczy ze zdumienia, po wczorajszym meczu też wszyscy łapią się za głowy. To jest piłka - wielkie firmy płacą za emocje i za rozpoznawalność. Taki Zagrzeb (skoro już pojawiło się porównanie) po prostu dostaje baty tak jak stoi. Legia elektryzuje. Choćby to miało być rozbawienie, ale znów jest głośno o strzelaninie jak na westernach.

bundes | 23.11.2016 18:18

Poczekajmy z ocena na mecz z druzyna ktora wyjdzie na poważnie i zagrają o cos konkretnego. To ze maja mecz o cos na koniec było do przewidzenia bo jest to grupa dwóch murowanych faworytów do wyjścia gdzie Sporting i Legia z gory skazana była z nimi na porażki.

Jedras | 23.11.2016 19:51

bundes,
Real wyszedł niepoważnie i stracił z Legią punkty. To jest pierwsi polski klub w LM od dwudziestu lat, a do ostatniego meczu jest \"w grze\".

V1ctor | 24.11.2016 08:32

Joker
Ale trenerzy Realu i Borussii wyciągnęli przecież wnioski: pierwszy na rewanż z Legią wystawił 4 napastników, a drugi rezerwy. To chyba najlepiej świadczy o tym jak postrzegają naszego mistrza. Naszym klubom brakuje do najlepszych więcej niż kiedykolwiek i nie zmieni tego fakt, że Legia strzeliła im(najlepszym) kilka bramek, skoro tamci podeszli do tych meczów jak do sparingów.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy