REKLAMA
REKLAMA

Kolejny remis Barcelony

dodał: Michał Machowski  |  źródło: primeradivision.pl  |  27.11.2016 22:38
Po raz drugi z rzędu piłkarzom Barcelony nie udało się zdobyć kompletu punktów. Tym razem podopieczni Luisa Enrique w wyjazdowym meczu zremisowali z Realem Sociedad. W efekcie do prowadzącego w tabeli Realu Madryt tracą już sześć punktów.

Obiekt w San Sebastian jest przekleństwem bordowo-granatowych w ostatnich latach. Przytłoczeni tym faktem goście zostali doprawdy zmiażdżeni w pierwszych 20 minutach. Ataki gospodarzy sunęły raz za razem.

Pierwszą sytuację miał Xabi Prieto. Pomocnik Realu Sociedad najwyżej wyskoczył w polu karnym do dośrodkowania z lewej strony boiska i głową zmusił niemieckiego bramkarza do interwencji. Kilka minut później niemalże bliźniacza sytuacja tego samego zawodnika i strzał tym razem niecelny. W 19. minucie w roli głównej wystąpił już Carlos Vela. Meksykanin po przyjęciu piłki zdecydował się na strzał, ale uderzył obok bramki.

Po pół godzinie gry przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Zera widniały po stronie strzałów na bramkę i rzutów rożnych Katalończyków. Nawet posiadaniem piłki Baskowie zawstydzili rywala (56%-44%).

Ponownie zrobiło się gorąco pod bramką Ter Stegena w 38. minucie, gdy zza pola karnego z woleja przymierzył Oyarzabal. Barca miała szczęście, że młody gracz uderzył niecelnie. Do przerwy był bezbramkowy remis po zdecydowanej przewadze miejscowej drużyny.




W drugiej połowie pierwszą groźniejszą sytuację stworzyła Barcelona. W 51. minucie z rzutu wolnego ładnie uderzał Neymar, ale na wysokości zadania stanął Rulli odbijając piłkę na rzut rożny. Tymczasem dwie minuty później na prowadzenie wyszedł Real Sociedad. Po błędzie Mascherano na bramkę uderzał Vela. Piłkę odbił ter Stegen, ale tak niefortunnie, że ta trafiła na głowę Williana Jose, który trafił do siatki.

Barcelona odpowiedziała bardzo szybko, bowiem już w 59. minucie doprowadziła do wyrównania. Po akcji Neymara lewą stroną boiska i jego podaniu w pole karne, do piłki dopadł Messi i pewnym strzałem nie dał szans bramkarzowi gospodarzy.

W kolejnych minutach obie drużyny szukały swoich okazji. W 76. minucie bliski zdobycia drugiego gola dla Realu Sociedad był Vela, ale piłka po jego potężnym strzale odbiła się od poprzeczki i słupka. Pięć minut później bramkę dla gości był zdobyć Suarez, który minął już bramkarza, ale jego strzał zablokował jeden z obrońców.

Tymczasem w 83. minucie Dumę Katalonii ponownie ratował słupek, tym razem po strzale zza pola karnego. Ostatecznie wynik meczu nie uległ już zmianie.

Real Sociedad - FC Barcelona 1:1 (0:0)
1:0 Willian Jose 53'
1:1 Messi 59'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 54 komentarzy

Ronaldo324 | 27.11.2016 22:39

Ależ drukarnia. Sociedad okradzione z 3 punktów. Jakim cudem sędziowie nie uznali tego gola tego nie wie nikt. Pierwsza połowa to totalna demolka Realu, Barcelona nie wiedziała co się dzieje na boisku. Druga też świetna w ich wykonaniu no ale sędzia zrobił swoje , Barcelona nie zasługiwała na 0,1 punkta w tym meczu no ale ten punkt mają. Jeszcze chyba Real i Barca nie przystępowały do derbów w tak beznadziejnych formach

mammamia | 27.11.2016 22:41

Kibic Realu piszący o stronniczym sędziowaniu to wyższy poziom absurdu ;) Chyba co niektórzy zapomnieli jak tydzień temu sędzia zabrał Barcelonie zwycięstwo. Co wtedy zabrał, teraz oddał.

rycerz17 | 27.11.2016 22:42

To nie była klątwa Anoetta, tylko cud na Anoetta.

Nie przypominam sobie tak fatalnej Barcelony. Do przerwy grali totalne dno i nie mam pojęcia jak to sie stało, że udało im się ugrać ten remis.

Real Sociedad był dziś lepszy w każdym aspekcie gry.

No i arbiter nie uznał prawidłowo zdobytej bramki przez RSSS.

Ps. No i Jordi Alba cudem ozdrowiał. Jak ja go nie lubię... Nie ma drugiego piłkarza, który tak by mnie wkurzał.

Asteniu | 27.11.2016 22:42

Przydało by się napisać o prawidłowej bramce dla RSSS po strzale Veli (czy W. Jose). Absolutnie nie było tam spalonego. Sędziowie w Hiszpanii to totalne dno jak się nie uznaje takiej bramki czy nie daje karnego jak w dzisiejszym meczu Osasuna - Atletico.

Brawa dla RSSS, mają naprawdę formę. Dzisiaj zabrakło wykończenia, ale ta drużyna naprawdę ma paru grajków na wysokim poziomie.

Ronaldo324 | 27.11.2016 22:42

Tak samo jak czerwona karta dla gracza Malagi ;)

EmpiresCF | 27.11.2016 22:42

Nie mogę odżałować tej bramki nie uznanej ... No jakby to było na styku to jeszcze sędzia by było wybaczone no ale na litość Boską on był metr przed obrońca ....

RMfan | 27.11.2016 22:43

Jeśli wczoraj Real miał ogromne szczęście, to co miała dzisiaj Barcelona? :)

A na poważnie - Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem tak stłamszoną FCB. Chyba jeszcze przed erą Pepa

MajsterKlepka | 27.11.2016 22:45

Co Real grał, to nie mam pytań. Mam nadzieję, że ich imiennik za tydzień też zagra chociaż podobnie. 9 punktów to by było coś, ale i remis wziąłbym z pocałowaniem ręki. Fajny wynik, mniejsza o sędziowanie, co wzięli wcześniej, oddali teraz. Pozdro.

Real Madridista | 27.11.2016 22:46

Niewiarygodne!
Barca miała wieeeleee farta w tym meczu, baardzoo wieelee... Totalnie "szczęśliwy" pkt.
Niesamowita postawa Sociedad i szkoda, że nie wygrali, bo mieli ku temu tyle sytuacji, że aż oczy przecierałem ze zdumienia!
Szkoda... ;-)
Barceloniści powinni się cieszyć, bo dostali pkt. w prezencie.
Pzdr.

hugo_sanchez | 27.11.2016 22:47

Fajny mecz, szkoda RSSS i tej prawidłowej bramki, bodajże 40 minuta - rzuty rożne - 8-0 dla Realu. Masakrator. Szkoda 3 punktów.

Joker zapraszamy do wypowiedzi na temat "szczęścia", część druga ...... ;)

mammamia | 27.11.2016 22:51

Alba to jest cyrkowiec jakich mało. Niesamowicie irytujący zawodnik, na liście znienawidzonych zawodników w TOP'ie obok takich kwiatków jak Ribbery czy inne Mandzukicie.

O spotkaniu nie ma co pisać, bo istniała jedna drużyna. Szkoda, że gospodarze nie zgarnęli kompletu, bo absolutnie zasłużyli.

Wisnia1990 | 27.11.2016 22:51

A jednak Anoeta przekladamy na nastepny rok... Slabiutka Barca... Oj tak slabo gramy, ze szok. Gol powinien byc uznany, ale w poprzedniej kolejce nam zabrali komplet, a w tej szczescie bylo po naszej stronie. Poza tym mnostwo razy Barca zaslugiwala tam na zwyciestwo, a i tak tracilismy tam oczka... Z reszta co ja bede tlumaczyl, bo kogo obchodzi prawidlowo zdobyta bramka w meczu z Malaga, gdzie sedzia jej nieuznal... wazna jest ta ktorej nieuznano przeciwko Barcelonie.

Dzisiejsze spotkanie to dominacja gospodarzy i gratulacje dla nich tak swietnego widowiska. Moim zdaniem Pique nie zawalil przy tym golu, bo to byla trudna sytuacja. Na dodatek rozegral 90 minut i co w koncowym rozrachunku moze kosztowac go absencja w El Clasico. Mam nadzieje, ze to nic powaznego. Podobal mi sie dzisiaj Neymar, bo szarpal jak mogl dzisiaj Brazylijczyk i dolozyl asyste w tym spotkaniu. Nasz srodek pomocy nie jest kreatywny... Leo jak czegos nie wyczaruje z Neymarem, to gramy totalnie bez pomyslu. Tak latwo na dzis jest zdominowac Barcelone, ze z ''autostrady'' w Klasyku robi sie obawa przed pogromem. Ciekawe jak Real nas pouklada, majac tak silna pomoc i bedac o wiele bardziej skutecznym w ataku. W Barcelonie robi sie zimniej z kazda nastepna kolejka i oby w nastepnej nie bylo -10


Pozdro.

Asteniu | 27.11.2016 22:52

rycerz17 -> Chyba wiem o której sytuacji mówisz. Jeszcze nie widziałem piłkarza który zwijając i turlając się (a właściwie podskakując) z bólu trzymał się za kolano które non-stop zgina. :)

Pierwsze 25min w wykonaniu RSSS miazga, a Barcelona. Paraliż, tak bym to nazwał, naprawdę nigdy nie widziałem jeszcze Barcelony grającą przez tyle minut takie coś. Nie wiem czy gdyby wybiegli pilkarze Barcelony B to gra nie wyglądała by lepiej.

Naprawdę będą to dziwne G.D. Gdyby Real grał u siebie to jestem pewny że by to wygrał, ale nawet dla mnie na CN po tym co dzisiaj zobaczyłem są nieznacznym faworytem.

Islander | 27.11.2016 22:52

Ależ Sociedad wyłapał formę, wow! Bez względu na wszystko, to bardziej Barca zdobyła jeden punkt niż straciła dwa.

Netzer | 27.11.2016 22:54


Klątwa trwa.
Fatalna Barcelona. Powinni to przegrać, gol Juanmiego był prawidłowy. Barca gra w tym sezonie bardzo przeciętnie, ostatni raz tak słabo wyglądało to w sezonie 2007/2008 ale dzisiaj zagrali tragicznie, to cud że to zremisowali a sędziowie dołożyli jeszcze swoją cegiełkę. Tak jak trudno skrytykować któregokolwiek z graczy RSSS tak samo ciężko wyróżnić kogoś z ekipy gości.
Jeden jedyny przebłysk geniuszu Neymara i Messiego ale nawet z tym powinno być spokojne 4-1 dla drużyny z San Sebastian. Gospodarze zagrali dzisiaj świetny mecz ale i to nie usprawiedliwa tragicznego występu ich rywali, ich gra to był prawdziwy koszmar.
Za tydzień GD, kibice Realu narzekają na słabą grę ich pupili ale oni punktują, punktują doskonale czego nie da się powiedzieć o Barcy. Z taką grą królewscy ograją FCB na Camp Nou, musi się zdarzyć coś niemożliwego żeby podopieczni L.E. nagle odmienili swoje oblicze.

Dzisiaj Barcelona grała potwornie słabo, piłkarze RSSS mają prawo czuć się oszukani i niespełnieni.
Wśród kibiców Barcy tylko nieliczni optymiści mogą wierzyć w to że forma przygowywana jest na decydującą część sezonu - od marca do maja.

Wisnia1990 | 27.11.2016 22:55

-9 mialem na mysli.

Ricardo Roomest | 27.11.2016 22:56

Myślałem, że Barcelona wyjdzie na ten mecz wygrać za wszelką cenę, a tu od pierwszej minuty ostra jazda RSSS. Wiadomo Barcelona nie lubi grać w San Sebastian, ale byłem przekonany, że dziś ta zła passę przerwa. Miła niespodzianka przed GD, którego jestem bardzo ciekaw.

Widzę też, że już zaczyna się licytacja na to komu sędzia bardziej pomaga. Skoro mylą się na korzyść i niekorzyść wszystkich ekip to wniosek powinien być jeden... Poziom sędziów w LL jest tragiczny i nie ma to nic wspólnego z pomaganiem komukolwiek w lidze.

Asteniu | 27.11.2016 22:57

Wisnia1990 -> Jeżeli Neymar dzisiaj zagrał dobrze to Barcelona zagrała rewelacyjne. W pierwszej połowie totalne dno, prawie same straty. W drugiej ratuje się gł. asystą.

Krax | 27.11.2016 22:58

Sociedad ewidentnie okradzione z bramki, czy również z 3pkt?? Tego nie wiem, Barca miałaby jeszcze trochę czasu na odrobienie strat, ale na pewno byłoby im niezwykle ciężko przy tak świetnie dysponowanych baskach. Oczywiście, to nie wina Barcy, żę sędziowie są beznadziejni w PD, dzisiaj sędzia uratował im remis, za tydzień może coś odbierze :)
Co do meczu, to kibice Barcy powinni być chyba zadowoleni z remisu, bo wywożą z Anotea aż remis, może dziwnie to brzmi, ale takie są fakty. Sociedad w takiej formię jest w stanie pokonać każdego, a te ich ostatnie wyniki i pozycja w lidze nie są przypadkowe, świetnie się ich ogląda, grają futbol totalny, są tak samo dobrzy w ataku pozycyjnym jak i kontrataku, a do tego dobrze bronią i presują, chce więcej takich drużyn w La Liga, choć jest już ich sporo. Jeśli hiszpańskie drużyny (te mniejsze) będą tak dalej się rozwijać i iść w tym kierunku, to Anglicy prawdopodobnie nigdy ich nie dogonią. Jeśli chodzi o Barce, to osobiście uważam, że był to ich najgorszy mecz jaki oglądałem w tym sezonie, czy najgorszy ogólnie nie wiem, to już pytanie do kibiców Barcy.
Dla mnie jako kibica Realu ważne jest to, że do El Clasico podchodzimy jako lider z przewagą 6pkt i na pewno za tydzień nadal tym liderem będziemy :)

Wisnia1990 | 27.11.2016 23:03

Asteniu


Alez dziwna odpowiedz... Neymar w ofensywie wyroznial sie i pare akcji pociagnal swoja strona. Ogolnie stwierdzenie, ze jesli Neymar zagral dobrze, to Barca rewelacyjnie jest hmmm...

Poza tym, Ty oceniasz pilkarza po pierwszej polowie, a przypominam, ze on zagral pelne 90 minut. W ofensywie o duzo lepiej zagral niz Leo czy Suarez, wiec takie marne riposty zatrzymaj dla siebie.

ksg1906 | 27.11.2016 23:03

Wstyd za gre wstyd za sędziego...dostaliśmy punkt na który nie zasłużyliśmy...Barcelona nie potrafi tam grać jest to klątwa i może kiedyś uda się ją przełamać...LE  kolejny raz pokazuje jakim jest słabym trenerem...i nie potrafi pomóc zaskoczyć zmienić coś...zero pomysłowości...

Dobrze że ten mecz mamy za sobą i 2/3 sezonu przed nami żeby gonić...niestety jak Messi nie gra to Barca nie istnieje,środek ciągle spóźniony a Busi tragedia  znów najgorszy na boisku...

GorenOeynard | 27.11.2016 23:03

Dlaczego każda pomyłka sędziego na niekorzyść Barcelony jest pomyłką, a na korzyść drukarnią? Zresztą, mniejsza z tym, bo od dawna przytaczam absurdy antyfanów Barcy ale i tak ci dalej robią swoje.

Nie wiem co jest bardziej żenujące - gra Barcelony czy jej wierni obrońcy, którym pluje się w twarz a oni twierdzą, że to deszcz pada. Tak tragicznej gry dawno nie widziałem, nasza siła rażenia nie istnieje już od kilku meczy i nikt nie kwapi się by to zmienić. Już od remisu z Malagą przestałem się tak bardzo tym przejmować, bo w sumie każda strata punktów tylko uświadomi Lucho że jego pomysł na Barcę się skończył i powinien spakować walizki i odejść. Wiem, że dla niektórych to jest nie do pomyślenia, że wszystko w naszym świecie przemija, ale takie jest życie. Nawet idea jest ulotna, dlatego czas LE się skończył i trzeba poszukać trenera z nową wizją, który jakoś to poukłada.

Jak to gdzieś niedawno przeczytałem - w grudniu ligi nie można wygrać, ale można ją przegrać. Dla tych, którzy twierdzą, że 6 pkt to nie tragedia z taką grą i zapałem, odsyłam do przestudiowania poprzedniego sezonu. Co z tego, że Real skończył ligę z bodaj 12 zwycięstwami z rzędu, a Barcelona zdobyła w kwietniu 1 punkt na 12 możliwych. I tak mistrzostwo powędrowało do Barcy, bo głupio straconych punktów z czasów Beniteza nie udało się odrobić.

Stilson | 27.11.2016 23:07

Cytując pana Stonogę: To jest dramat! Środek pola w Barcelonie nie istnieje, chyba tak słaby nie był od 10 lat (no może za czasów Martino jak grał Fabregas i Xavi nie miał formy był podobny). Wszystko ogarnia MSN a reszta udaje że pomaga. Obstawiałem remis 2:2 było 1;1 więc byłem blisko.
Z taką grą za tydzień z Realem nie będzie kolorowo.
No i mecz przeszedł do historii że znowu stadion zaczarowany i nie da się wygrać, niesamowite to jest po prostu, pytanie o co chodzi?
Czekamy oczywiście na komentarze o wypaczeniu wyniku i że sędziowie pomagali barcelonie nie wspominając o identycznym błędzie tydzień temu w meczu z Malagą. Pewnie najwięcej będą mieli do powiedzenia nieomylni kibice z białej częsci madrytu.  

Fitch10 | 27.11.2016 23:08

Ten mecz pokazał różnicę między drużyną której gwiazdki nie mają ochoty biegać i zespołem który jest w pełni zaangażowany. Szkoda że nie wiem gdzie można zobaczyć statystyki przebiegniętych km. Chodzi mi o 3 ofensywnych piłkarzy Barcy i Realu.

To co zrobił Neymar w 28m to kwintesencja tej Barcy. Strata na własnej połowie przez którą Real ma 3na3 a ten który traci piłkę ma totalnie wyje..ne.

Genialny presing Basków którzy blokowali wszystkie opcje rozegrania a przede wszystkim atakowali też szybko bramkarza vs coś czego nawet nie da się nazwać presingiem.d****nie wręcz biegający  Suarez po kilkadziesiąt metrów albo podejście 2 piłkarzy góra...
O ruchu w środku pola i wychodzeniu na pozycje w ogóle nie ma mowy.

Jest 6 pkt i mecz z Realem. Przegrana bądź remis bardzo ograniczą szanse na mistrzostwo.

Co do kibiców Realu. Łatwo poznać ludzi z klasą i tych którzy za grosz jej nie mają. Tydzień temu dzięki ogromnej pomocy sędziego Barca straciła 2pkt. Dziś zdobyła 1. Wolał bym żeby wygrali z Malagą a dziś przegrali.

I na koniec. Jeśli Zizu jest dobrym strategiem to po obejrzeniu tego meczu powinien wyjść mega presingiem na Barce za tydzień....ale mam wrażenie że to trener podobnej klasy co Lucho.
Mata piłkę i grajta.

GorenOeynard | 27.11.2016 23:10

Dlaczego każda pomyłka sędziego na niekorzyść Barcelony jest pomyłką, a na korzyść drukarnią? Zresztą, mniejsza z tym, bo od dawna przytaczam absurdy antyfanów Barcy ale i tak ci dalej robią swoje.

Nie wiem co jest bardziej żenujące - gra Barcelony czy jej wierni obrońcy, którym pluje się w twarz a oni twierdzą, że to deszcz pada. Tak tragicznej gry dawno nie widziałem, nasza siła rażenia nie istnieje już od kilku meczy i nikt nie kwapi się by to zmienić. Już od remisu z Malagą przestałem się tak bardzo tym przejmować, bo w sumie każda strata punktów tylko uświadomi Lucho że jego pomysł na Barcę się skończył i powinien spakować walizki i odejść. Wiem, że dla niektórych to jest nie do pomyślenia, że wszystko w naszym świecie przemija, ale takie jest życie. Nawet idea jest ulotna, dlatego czas LE się skończył i trzeba poszukać trenera z nową wizją, który jakoś to poukłada.

Jak to gdzieś niedawno przeczytałem - w grudniu ligi nie można wygrać, ale można ją przegrać. Dla tych, którzy twierdzą, że 6 pkt to nie tragedia z taką grą i zapałem, odsyłam do przestudiowania poprzedniego sezonu. Co z tego, że Real skończył ligę z bodaj 12 zwycięstwami z rzędu, a Barcelona zdobyła w kwietniu 1 punkt na 12 możliwych. I tak mistrzostwo powędrowało do Barcy, bo głupio straconych punktów z czasów Beniteza nie udało się odrobić.

Stone1993 | 27.11.2016 23:13

@rycerz17
Bez urazy, ale ja nie jestem w stanie pojąć jak kibic Realu Madryt może pisać, że jakiś piłkarz go wkurza swoim zachowaniem, gdy w "jego" drużynie występował najbardziej psychiczny w profesjonalnym footballu Pepe...

Co sędzia dał dziś, zabrał poprzednio, nie ma co rozpaczać, sędziowanie jest jakie jest. Barcelonie to by chyba mógł ciągle pomagać, a i tak by nie wygrali grając takie siano...

Stone1993 | 27.11.2016 23:18

Tak czytam te komentarze i z ciekawości zapytam- czy kibice Realu zawsze tak wyolbrzymiają sprawę? Oglądam Barce od czasu do czasu z sentymenty do Suareza, ale to co czytam pod meczem, to tragedia. Jak widziałem błąd na niekorzyść Barcy, to siedzieliście cicho. Teraz wysyp fanów Realu...wnioski narzucają się same...

MajsterKlepka | 27.11.2016 23:19

Cieszę się, że Real ma to za sobą. :D

Stilson | 27.11.2016 23:21

Hahaha news o Barcie a kibiców Realu najwięcej no i oczywiście główny temat to sędzia i dziwnym trafem zapomnienie o tym co się działo w meczu z Malagą, dobrze przewidziałem :) :) :)

Fitch10 | 27.11.2016 23:28

Nie chce robić*****burzy ale...

[edit]

Mecz meczowi nie równy. Nikt Realowi nie dawał szans z Atleti a buki pierwszy raz lepiej płaciły za wygraną Realu i co...każdy wie.
2 lata temu po porażce z Realem SSS też wielu przewidywalo że to koniec a skończyło się potrójną koroną.
Przy takim poziomie wszystko leży w głowach i sercach tych piłkarzy.


Co do kibiców Barcy piszących o słabej linii pomocy. Baskowie też grali 4-3-3 i nikt nie zamienił by się za ich drugą linie. Odległości między liniami, ruchliwość, wymienność pozycji między pomocą i napastnikami, presing i przesuwanie się całej drużyny, To sprawia że jest miejsce, mała gra i kreatywność. Przy takiej grze na stojąco nic by dziś nie dało wstawienie do środka kogokolwiek....

Real nie gra wysokim presingiem, Real nie zagra od początku na takiej intensywności a gwiazdy Realu też czasem odpuszczają powrót za akcją po stracie. To będzie zupełnie inny mecz i każdy scenariusz jest możliwy.

Stilson | 27.11.2016 23:33

Stone1993
Powiem Ci więcej, czasami jest dobra decyzja sędziego a oni i tak widza swoje i się kłócą, oczywiście nie wszyscy kibice Realu tak mają ale pod dzisiejszym postem widać jaka jest przewaga.

AdamRM | 27.11.2016 23:42

Piękna słowa i apele o obiektywność ze strony kibiców którzy uważają wczorajszy karny dla Realu dla bezpodstawny, pomimo że nawet żaden z zawodników Sportingu nie protestował xD

Ricardo Roomest | 27.11.2016 23:53

Stilson, Stone

To teraz jeżeli będziecie oglądać mecz Realu, w którym to na korzyść Królewskich zostanie coś zagwizdane zapraszam serdecznie. Zobaczycie, że to działa w obie strony :) Najlepiej za wszystko co złe posadzić tylko kibiców Realu...

Joker | 27.11.2016 23:55

Ja wolałbym, aby sędziowie w meczach Barcy nie popełniali takich prostych błędów nie uznając prawidłowych goli, bo Barca na tym nic nie zyskała, a hejternia oczywiście się zleciała, naturalnie nie pamiętając jak tydzień temu sędzia Barcie zabrał zwycięstwo, a w związku z tym 2 cenne punkty, dziś arbitrzy oddali 1, jakby nie patrzeć Barca jest na minusie, a hejternia uważa, że sędziowie zrobili wielką przysługę Barcie... Paranoja...

Ale cóż, przyzwyczaiłem się do tego... W każdym razie bardziej mnie martwi gra Barcy, która była beznadziejna... Masa strat, niedokładności, prostych błędów i w zasadzie jedna składna akcji w całym meczu, która akurat zakończyła się golem co jest jedynym pozytywem... Szkoda mi Pique, bo nie dość, że grał z bólem to także z ogromnym poświęceniem, a mimo to w zasadzie wsadził sobie samobója, bo ta piłka prawdopodobnie trafiłaby w słupek...

Stone1993 | 27.11.2016 23:55

@Romest
Akurat Twój komentarz był normalny. Jestem tu rzadko, często z przypadku, więc nie mogę wiele powiedzieć, ale zerknę

Ricardo Roomest | 28.11.2016 00:04

Stone199327.11.2016 23:55

Nie bronię swojego komentarza tylko komentuje tą całą chorą sytuację. Coś jest zagwizdane na korzyść Realu...  kibice Barcelony pierwsi do rozmowy o sędziach, coś jest zagwizdane na korzyść Barcelony to kibice Realu pierwsi do komentowania pracy arbitra. Tylko nieliczni patrzą na ten problem ogółem i nie wbijaja sobie nawzajem szpilki. Niestety większość mówiąc kolokwialnie woli sr*ć sobie nawzajem do ryja.   Przykre i tragikomiczne.  

RMfan | 28.11.2016 07:36

Stone1993

W relacjach Realu a FCB wszystko jest dwustronne. Nazywanie pomyłek sędziowskich drukowaniem to nic nadzwyczajnego. Ba, są użytkownicy, którzy potrafią w kwietniu podliczać kontrowersyjne sytuacje z całego sezonu (ale oczywiście tylko u przeciwnika, i tylko jeśli akurat w danym sezonie statystyka jest korzystna dla ich tezy :) ) i dowodzić jak to druga strona jest faworyzowana.
I dotyczy to nie tylko Hiszpanii - nie czytałeś nic w ostatnich latach o "przepychaniu" Realu przez LM? :) Niezły ubaw był :)

Delfinek | 28.11.2016 10:16

Czy ktoś się pomylił nie znaczy że to co zabrane ma być zaraz oddane i to się tyczy wszystkich drużyn. Sędzia tego spalonego chciał widzieć bo nie da się tego inaczej nazwać. Sędziowie powinni być też jakoś karani bo tego nie da się wytłumaczyć. Mecze są ciągle ustawiane i będą co zrobić nie pierwszy i ostatni.

Delfinek | 28.11.2016 10:19

To że Barca miała pecha z Malagą nie znaczy że sędzia ma im coś oddawać z inną drużyną. Bo to jest nic innego jak ustawianie meczy. Jak by to tak ciągle działało to jaki to ma sens ?

Netzer | 28.11.2016 12:45


Delfinek@

Co ustawione i pod kogo ? Przecież gdyby wszystko było cacy to Barca miała by dzisiaj o 1 punkt więcej ( zwycięstwo z Malagą, porażka z RSSS ), no chyba że wietrzysz jakiś wszechświatowy spisek mafii i bukmacherów ;)

Kaplica200 | 28.11.2016 12:52

Zwracacie uwage na to ze zawsze w komentarzach po blędach sedziego jest bezsensowna dyskusja na temat tego kto drukuje/kradnie wiecej. Ale jak ma jej nie byc skoro nawet "obiektywny" redaktor postanowil nie wspomniec wogole o tej sytuacji w pomeczowej relacji (ale w druga strone gdy to Barca zostala skrzywdzona w meczu z Malaga nie omieszkal o nieuznanej bramce wspomniec). Zero profesjonalizmu. Ktos kto nie ogladal meczu musi sie dowiadywac szczegolow z komentarzy, tym bardziej ze relacja na prawde jest obszerna i nie brakuje w niej miejsca na najwazniejsze wydarzenia na boisku.

Fitch10 | 28.11.2016 14:19

RMfan
Simeone też jest kibicem Barcy? Bo to on coś wspominał o ustawianiu ligi pod Real nie ?:)

Rozgrywki europejskie to inna sprawa ale tu akurat wielu kibiców z innych lig pisało o zeszłorocznej drabince Realu. Więc ubaw co najwyżej z Twojej ślepoty i zacietrzewienia względem kibiców Barcy których o wszystko obwiniasz :)


DonPatch | 28.11.2016 14:45

Fakt, duży minus dla autora tej relacji. Albo się mówi o wszystkim, albo podaje tylko wynik.

fu83 | 28.11.2016 14:52

Barca dostała prezent, stylem to nie zasłużyli nawet na 1 pkt.

[edit]

RMfan | 28.11.2016 15:05

Fitch10

Nie wiem co ma Simeone wspólnego z wzajemnymi relacjami kibiców RM i FCB (o tym pisałem jeśli nie zauważyłeś), ale odpowiem: pamiętasz co z tego ustawiania o którym mówił Diego S. wynikło? Przypomnę - mistrzostwo Barcelony. Dziękuję za takie ustawianie.

Ja o coś obwiniam kibiców Barcelony? LOL, niby gdzie, kiedy, jak? :) większego absurdu dawno nie słyszałem :)
Ślepoty i zacietrzewienia nawet nie skomentuję. Nie ma chyba na tej stronie osoby bardziej otwartej na rzeczową argumentację niż ja :)
To że mieliśmy łatwą drabinkę to fakt. Tak jak to że sędziowie popełniają błędy. Obie te rzeczy będą się jeszcze powtarzać, ale co to ma wspólnego z drukowaniem i ustawianiem to wiedzą tylko niezmordowani badacze teorii spiskowych :)

TysonFCB | 28.11.2016 15:55

A jednak tak jak czulem... A mialem nadzieje na przelamanie. Niestety, nie udalo sie. Ale ta strata pkt byla wliczona w rachunek sezonu. Powiem wiecej, Barca zdobyla zwycieski punkt, bo absolutnie na to nie zasluzyla. Z gry RSSS nas zmiazdzylo. Wygladalismy fatalnie. Nie bylo agresywnego pressingu, koncentracji. A akcje ofensywne byly przeprowadzane za wolno... ospale.

Coz gramy dalej. Do konca sezonu 2./3 spotkan. Nie mozna skreslic nikogo, bo przewagi nie sa jakos bardzo duze. Za tydzien klasyk po ktorym bedziemy wiedziec wiecej.

Ps, Jezeli bysmy wygrali gladko, wpisow byloby gora 8... a tu prawie 50... no no kibice Realu podniesli frekwencje!

Asteniu | 28.11.2016 17:44

Wisnia1990

"Alez dziwna odpowiedz... Neymar w ofensywie wyroznial sie i pare akcji pociagnal swoja strona. Ogolnie stwierdzenie, ze jesli Neymar zagral dobrze, to Barca rewelacyjnie jest hmmm..."

Barcelona zagrała tragiczne spotkanie, jednak jeżeli piszemy że jej jeden z najgorszych zawodników zagrał dobre spotkanie to wyjdzie na to że Barcelona zagrała rewelacyjny mecz.

"Poza tym, Ty oceniasz pilkarza po pierwszej polowie, a przypominam, ze on zagral pelne 90 minut."

" W pierwszej połowie totalne dno, prawie same straty. W drugiej ratuje się gł. asystą."

To jak to jest ? Druga połowa to że pierwsza ? Która połowa trwa 90 minut ?

Jeszcze raz napiszę. W pierwszej połowie Neymar miał same straty, on nawet piłki nie potrafił dobrze przyjąć. Narażał Barcelonę na kontry po głupich stratach, a że RSSS świetnie przebijali się przez środkową strefę boiska i bardzo szybko znajdowali się pod polem karnym rywala to te jego straty były karygodne. Ponadto Barcelona potrzebowała utrzymać się przy piłce, A Neymar tylko jak dostał piłkę od razu ją tracił. Druga połowa była nie co lepsza w jego wykonaniu, jak i całej Barcelony. Zaliczył asystę po niezłej akcji, do tego miał jeszcze dwa niezłe rajdy i to tyle. Jeden z najgorzej podających w zespole i z jeden z największą ilością strat. Dodatkowo zero odbiorów, zero przechwytów i praktycznie żadnego zakładanego pressingu. Jeżeli ty uważasz że zagrał dobry mecz to Twoja opinia. Nie będę bawił się w jakieś uszczypliwości i pisał o "marnych ripostach". Może na tle całej Barcelony nie wypadł aż tak źle, jednak ciężko było zagrać na wiele niższym poziomie niż partnerzy.


.

Fitch10 | 28.11.2016 17:49

RMfan

Strasznie wolno łapiesz. Zresztą wstawki typu "LOL" wiele mówią.

Krótko i na temat.
Piszesz o tym że obie strony wzajemnie się oskarżają o to że są faworyzowane np u sędziów.
Więc odpowiadam Ci że jest więcej stron które uważają że Real ma w centrali fory.
Czego nie zrozumiałeś ?


Wisnia1990 | 28.11.2016 19:08

Asteniu

Po pierwsze to w swoim pierwszym poscie napisalem ''podobal mi sie''- A Ty mi odpisujesz ''Jeżeli Neymar dzisiaj zagrał dobrze to Barcelona zagrała rewelacyjne''... Kompletnie tego nie rozumiem. Nie chodzi tylko o rajdy, ale o to, ze byl pod gra i szukal rozwiazan, ktore nie zawsze byly korzystne dla Barcy, co nie oznacza, ze zagral totalne dno. Podobalo mi sie rowniez jego zachowanie, bo nie wpierniczal sie w zadne dyskusje. Oczywiscie wiemy czym bylo to spowodowane, bo zawieszenie w Klasyku by nas oslabilo, ale taki Neymar opanowany mi sie podobal. Dlatego jesli chcemy byc skrupulatni, to po pierwsze czytaj ''podobal mi sie'' i nie przeinaczaj na '' zagral dobrze'' Gdy Neymar zagra dobrze, to wiem, ze zaden inny fan tego nie napisze... Szkoda, ze nie starasz sie byc w polowie tak obiektywny jesli chodzi o Atletico i nie wachasz sie napisac ''totalno dno'' na gre Atletico w derbach czy na Griezmanna, ktory byl cieniem samego siebie...Jak wiadmo po tym meczu zaden Twoj post tam nie zawital. Tu nie chodzi tylko i wylacznie o jego straty, bo to jest wkalkulowane ryzyko, ale chodzi o fakt, ze mimo wszystko Brazylijczyk w ofensywie staral sie napedzac te ataki. Nie zawsze mu to wychodzilo, ale po jego bledzie zadna bramka nie padla.


Poza tym czlowiek po takim spotkaniu czuje sie podle i jesli uwazasz, ze Twoj koment i niezrozumiale porownanie bylo na miejscu to coz... Dla mnie to byla typowa docinka, bo Twoja odpowiedz mogla byc zupelnie inna... ''Wisnia nie zgadzam sie, bo to i to'' Pozniej zdziwienie dlaczego On tak zareagowal...Eh.

Wisnia1990 | 28.11.2016 19:10

Nie wahasz sie napisac*

RMfan | 28.11.2016 19:35

Fitch10
To jest Twoja odpowiedź? :)
Wybacz, nie będę dłużej zajmował Twojego lotnego umysłu rozmową z tak ociężałym typem jak ja.
Zaoszczędzony czas proponuję przeznaczyć na lekcję angielskiego, dzięki której dowiesz się cóż oznacza tajemnicza "wstawka" LOL i czy rzeczywiście tak wiele mówi :)

Asteniu | 28.11.2016 20:34

Ok, jeżeli jakiś zawodnik podoba mi się w meczu to naturalnym jest że uważam iż zagrał dobre spotkanie. Nie wyobrażam sobie pisać o zawodniku że podobał mi się w meczu kiedy gra kaszanę. Jeżeli natomiast pisząc "podobał mi się" ze względu na to że nie wdawał się w dyskusję, nie pajacował itd. to wybacz, ale tej części nie mogłem wyczytać z zdania "podobał mi się". Może i masz rację że Neymar był bardziej pod grą niż Messi i Suarez, ale z tego wynikało więcej złego niż dobrego, podkreślę to jeszcze raz, szczególnie w I połowie.  

Co do samego Neymara, oglądałem mecz Brazylia - Argentyna i po tym meczu mogłeś przeczytać mój komentarz, gdzie wychwalałem grę Brazylii, a w szczególności grę Neymara. I dziwię się że jeszcze nie dawno ten zawodnik rozegrał tak genialne zawodny, a w Barcelonie (z tego co czytam i widzę) gra przeciętnie.  

Wybacz mi że nie mogłeś poczytać mojego komentarza pod Derbami Madrytu, jednak zamiast pisać tutaj wolałem poświęcić 7 dni które wówczas spędziłem w Madrycie na zwiedzanie tego pięknego miasta i rozkoszowaniem się paroma dniami wolnego od pracy. Po drugie zamiast pisać komentarz wolałem jechać 20 km za Madryt, pozbierać autografy i porobić sobie zdjęcia na obiekcie treningowym Atletico, a także zjawić się pod stadionem 2 godziny przed meczem, aby poczuć atmosferę święta jaka towarzyszy tak każdemu spotkaniu, a w szczególności podczas Derbów Madrytu. Po trzecie uwierz mi że mecz oglądany z trybun stadionu to zupełnie coś innego niż przed telewizorem. To jakbyś oglądał dwa zupełnie inne mecze. Przed TV mecz wygląda świetnie, wydaje się być szybki, akcję, podania, dryblingi wyglądają rewelacyjnie. Na stadionie ta gra wygląda zupełnie normalnie, po ludzku. Widzisz każde nie dociągnięcie piłkarzu, ich ułomności, braki techniczne, spięcie zawodników, złe przyjęcia, braki kondycyjne, gdzie oddychają już rękawami, to zupełnie inna bajka. To też dodatkowy powód dla którego nie skomentowałem tego meczu, bo pewnie napisał bym zupełnie coś innego niż gdybym oglądał mecz przed TV, bo nie oszukujmy się te 15 min na napisanie paru zdań bym na pewno znalazł.

Gdybyś to ty był skrupulatny to wiedział byś że od ładnych paru gier krytykuje grę Atletico, a przede wszystkim podejście zawodników do meczu, ich zaangażowanie, dużą mniejszą wolę walki niż do tego Atletico przyzwyczaiło, a także samą grę. Griezmanna od czasu do czasu też krytykuje jak np. po ostatnim spotkaniu z Osasuną co oczywiście możesz przeczytać pod podsumowaniem tego spotkania.

Gdy Neymar zagra dobrze, to wiem, ze zaden inny fan tego nie napisze... Szkoda, ze nie starasz sie byc w polowie tak obiektywny jesli chodzi o Atletico i nie wachasz sie napisac ''totalno dno'' na gre Atletico w derbach czy na Griezmanna, ktory byl cieniem samego siebie...Jak wiadmo po tym meczu zaden Twoj post tam nie zawital. Tu nie chodzi tylko i wylacznie o jego straty, bo to jest wkalkulowane ryzyko, ale chodzi o fakt, ze mimo wszystko Brazylijczyk w ofensywie staral sie napedzac te ataki. Nie zawsze mu to wychodzilo, ale po jego bledzie zadna bramka nie padla.

Wybacz też nie mam pojęcia jak się po takim meczu czułeś, gdybym o tym pomyślał (a na to nie wpadłem) to mógłbym co najwyżej domyślać się co odczuwasz, ale pamiętaj że domeną domyśleń jest mylność.

Być może mogłem inaczej ułożyć swoją wypowiedz, jednak byłem tak zdziwiony że komuś mogła się podobać "gra" Neymara że zareagował tak, a nie inaczej.

Asteniu | 28.11.2016 20:41

Miało być tak, niechcący wkleił mi się fragment Twojej wypowiedzi :

Ok, jeżeli jakiś zawodnik podoba mi się w meczu to naturalnym jest że uważam iż zagrał dobre spotkanie. Nie wyobrażam sobie pisać o zawodniku że podobał mi się w meczu kiedy gra kaszanę. Jeżeli natomiast pisząc "podobał mi się" ze względu na to że nie wdawał się w dyskusję, nie pajacował itd. to wybacz, ale tej części nie mogłem wyczytać z zdania "podobał mi się". Może i masz rację że Neymar był bardziej pod grą niż Messi i Suarez, ale z tego wynikało więcej złego niż dobrego, podkreślę to jeszcze raz, szczególnie w I połowie.  

Co do samego Neymara, oglądałem mecz Brazylia - Argentyna i po tym meczu mogłeś przeczytać mój komentarz, gdzie wychwalałem grę Brazylii, a w szczególności grę Neymara. I dziwię się że jeszcze nie dawno ten zawodnik rozegrał tak genialne zawodny, a w Barcelonie (z tego co czytam i widzę) gra przeciętnie.  

Wybacz mi że nie mogłeś poczytać mojego komentarza pod Derbami Madrytu, jednak zamiast pisać tutaj wolałem poświęcić 7 dni które wówczas spędziłem w Madrycie na zwiedzanie tego pięknego miasta i rozkoszowaniem się paroma dniami wolnego od pracy. Po drugie zamiast pisać komentarz wolałem jechać 20 km za Madryt, pozbierać autografy i porobić sobie zdjęcia na obiekcie treningowym Atletico, a także zjawić się pod stadionem 2 godziny przed meczem, aby poczuć atmosferę święta jaka towarzyszy tak każdemu spotkaniu, a w szczególności podczas Derbów Madrytu. Po trzecie uwierz mi że mecz oglądany z trybun stadionu to zupełnie coś innego niż przed telewizorem. To jakbyś oglądał dwa zupełnie inne mecze. Przed TV mecz wygląda świetnie, wydaje się być szybki, akcję, podania, dryblingi wyglądają rewelacyjnie. Na stadionie ta gra wygląda zupełnie normalnie, po ludzku. Widzisz każde nie dociągnięcie piłkarzu, ich ułomności, braki techniczne, spięcie zawodników, złe przyjęcia, braki kondycyjne, gdzie oddychają już rękawami, to zupełnie inna bajka. To też dodatkowy powód dla którego nie skomentowałem tego meczu, bo pewnie napisał bym zupełnie coś innego niż gdybym oglądał mecz przed TV, bo nie oszukujmy się te 15 min na napisanie paru zdań bym na pewno znalazł.

Gdybyś to ty był skrupulatny to wiedział byś że od ładnych paru gier krytykuje grę Atletico, a przede wszystkim podejście zawodników do meczu, ich zaangażowanie, dużą mniejszą wolę walki niż do tego Atletico przyzwyczaiło, a także samą grę. Griezmanna od czasu do czasu też krytykuje jak np. po ostatnim spotkaniu z Osasuną co oczywiście możesz przeczytać pod podsumowaniem tego spotkania.

Wybacz też nie mam pojęcia jak się po takim meczu czułeś, gdybym o tym pomyślał (a na to nie wpadłem) to mógłbym co najwyżej domyślać się co odczuwasz, ale pamiętaj że domeną domyśleń jest mylność.

Być może mogłem inaczej ułożyć swoją wypowiedz, jednak byłem tak zdziwiony że komuś mogła się podobać "gra" Neymara że zareagował tak, a nie inaczej.

Fitch10 | 28.11.2016 23:06

RmFan

Gdybym nie wiedział co znaczy LOL to logiczne że nic by mi to nie mówiło o Tobie. Skoro napisałem że wiele mówi to logiczne że rozumiem co to oznacza i przypinam Ci pewną łatkę.
Przynajmniej jesteś świadom swoich ułomności a to już plus :)

Co do dyskusji użytkowników Asteniu i Wiśnia

Jak dla mnie Neymar zagrał tragicznie a kwintesencją tego była sytuacja w 28m i trochę wcześniej.
Jedyne co się nie zgadza to że narażał drużynę na kontry bo ciężko nazwać kontrą sytuację gdy Ney traci piłkę 40m od własnej bramki. Przeciwnik wychodzi 3na3 a ten truchta.
Zaliczył mnóstwo strat w meczu w którym przeciwnik żył ze strat Barcy.
Najgorsze jest jednak to że przeciwnik presuje całą drużyną, atakuje całą drużyną i broni całą drużyną a u nas 3 wielkie gwiazdy stoją sobie i czekają aż koledzy odbiorą piłkę i im podadzą.
Tak się niestety nie da grać.

To samo z presingiem. Raz podbiegnie jeden raz drugi i tyle. Nie chce się gwiazdorom za każdym razem w 3kę podchodzić. Gdyby to robili to i pomoc by podchodziła i miało by to sens.

Najgorsze są płacze na FCBARCA o to że gdyby kupić Coutinho, Verattiego itp bo pomoc nie kreatywna itp itd. Bzdura. Nie ma drużyny jako całości jako organizmu.

Jedyne co znajduję na obronę to fakt że moim zdaniem nikt w tej formie z tym zaangażowaniem ciężko mi dziś wymyśleć kto by mógł tam wygrać. Zresztą Atletico przegrało gładko 2:0 a my mimo słabej gry ugraliśmy pkt. Z pomocą sędziego ale jednak...



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy