REKLAMA
REKLAMA

Liverpool górą na Goodison Park!

dodał: Michał Wachowski  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  19.12.2016 23:00
Liverpool wygrał rzutem na taśmę poniedziałkowe derby Merseyside! The Reds pokonali swego lokalnego rywala po bramce w doliczonym czasie gry. Bohaterem, który w dziewięćdziesiątej czwartej minucie wpisał się na listę strzelców był Sadio Mane.

The Toffees czekają na ligową wygraną nad The Reds od 2010 roku. Także tym razem nie przystępowali do meczu w roli faworyta. Niestety dla postronnych kibiców, spotkanie na Goodison Park nie obfitowało w wiele sytuacji strzeleckich.

Piłkarzom obu ekip nie można było odmówić szybkiego tempa gry i zaangażowania. Gra była jednak momentami zbyt chaotyczna. Z czasem zaczęła zarysowywać się wyraźna przewaga Evertonu. Gospodarze nie dochodzili jednak do klarownych sytuacji strzeleckich. Pod koniec pierwszej odsłony swoją szansę mieli także goście z Anfield. Po dośrodkowaniu Nathana Clyne'a przed znakomitą okazją stanął Divock Origi, ale zabrakło mu precyzji.

Druga połowa mogła rozpocząć się od mocnego uderzenia gości, ale Roberto Firmino przegrał pojedynek sam na sam ze Stekelenburgiem. Everton próbował się odgryźć, ale na dobrą sprawę nie miał wielu klarownych sytuacji. Strzał głową Joela Roblesa był za słaby, by zaskoczyć Simona Mignoleta.

The Reds zwiększyli tempo w samej końcówce spotkania i jak się później okazało, w pełni się to opłaciło. Goście sięgnęli po wygraną, strzelając gola w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Jego autorem był Sadio Mane, który jako pierwszy dopadł do piłki, która odbiła się od słupka po strzale Daniela Sturridge'a.

Sam mecz, z powodu wrzuconej na plac gry racy, trwał nieco dłużej. Everton nie zdołał odwrócić już losów tej rywalizacji. Niewiele natomiast brakowało, a drugą bramkę zdobyliby The Reds. Swojej szansy nie wykorzystał jednak nieskuteczny tego wieczora Firmino.

Liverpool ma po tej wygranej swoim dorobku trzydzieści siedem punktów i zajmuje drugą lokatę w tabeli.

Everton - Liverpool FC 0:1 (0:0)
0:1 Mane 94'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 24 komentarzy

didieryves11 | 19.12.2016 23:01

Ja pierdzielę :/ A było naprawdę blisko, chociaż z przebiegu drugiej połowy ta bramka należała się Liverpoolowi jak psu buda. Pierwsza połowa to po prostu ogień. To był mecz z gatunku tych, w których nawet jakby nie padła bramka to nie można było być zawiedzionym :)) Jedyny gracz, który mnie zawiódł na całej linii to Lukaku...po prostu tragedia i żenada w jednym :///

karpiu_87_MU | 19.12.2016 23:03

Szkoda... Brawa za walke.

Pepe12LFC | 19.12.2016 23:03

Liverpool jest Czerwony !!!

figarro | 19.12.2016 23:07

No cóż... Lepiej się słuchało tego meczu, niż się go oglądało. Kibice byli świetni, piłkarze już nie. Ale dlatego kocha się derby, atmosfera niesamowita.

Szkoda Evertonu, bramka stracona tak późno dołuje. Jednak Liverpool sprawiał wrażenie lepszego. Oczywiście Barkley powinien dostać czerwoną kartkę i drugą żółtą powinien zobaczyć Lovren. Skoro Coleman dostał żółtą, taka sama kara należała się Chorowatowi. Może 10 na 10 mecz byłby ciekawszy...

mack | 19.12.2016 23:07

Tak jest! Cudowny wynik. Barkley powinien wylecieć za ten bandycki faul. Jeszcze koledze z reprezentacji.. Masakra. Dobrze, że Hendo cały. RED

Konrad Robert | 19.12.2016 23:10

Wygrywamy i to najwazniejsze..Cenne  punkty wyszarpane z gardla..

Lotnik | 19.12.2016 23:10

Najważniejsza wygrana w tym sezonie! Męczyliśmy  się piekielnie, głównie za sprawą rozregulowanego celownika Firmino, ale udało się strzelić.  Bardzo ważne 3 punkty.

Bardzo cieki mecz i klimat derbów ze starych dobrych czasów!  

RedHeart1 | 19.12.2016 23:10

jak najbardziej się należało to zwycięstwo, pierwsza połowa to tragedia ze strony obu drużyn choć walki było do oporu, z minimalną przewagą Evertonu, w drugą połowę weszliśmy z buta, podobnie z resztą jak z Middlesbrough, cieszy mnie czyste konto Mignoleta, mam nadzieję że Klopp widzi co się dzieje od kiedy belg stoi między słupkami, dzisiaj co prawda Everton oddał 1 celny strzał ale nie zmienia to faktu że Simon wychodził do piłek i angażował się cały czas w grę, brawo dla czerwonych

WE ARE LIVERPOOL LA LA LALA

Adam96 | 19.12.2016 23:13

Czyli nawet nam zdarza się wygrać "rzutem na taśmę'. Mane jest niezastąpiony. Jak dobrze, że go mamy, bo ten festiwal nieskuteczności robił się żenujący.

rycerz17 | 19.12.2016 23:14

Jedyne co mi się w tym meczu podobało to doping na trybunach.

Na boisku poza wysokim tempem i walką był głównie chaos...
A potem ktoś się dziwi, że Anglicy dostają po głowie w europejskich pucharach? Brakuje obecnie w Anglii dyscypliny taktycznej, konsekwencji i wizji gry. Za dużo dzieje się z przypadku.

widzlfc83 | 19.12.2016 23:17

Dwa fakty: 1/ Barkley - tak się nie robi kumplowi z reprezentacji, to mógł być koniec kariery, 2/ Byliśmy lepsi, Stu - to ten dotyk magii.

rem1rem | 19.12.2016 23:22

Everton lepszy w pierwszych 30 min, potem Liverpool zaczął się rozkręcać. 2 połowa zdecydowanie dla Czerwonych i wynik sprawiedliwy. Barkley za  faul na Hendersonie powinien wylecieć z boiska. Zdecydowanie czerwona kartka.

RedHeart1 | 19.12.2016 23:24

rycerz 17

jeśli to był dla ciebie nudny mecz to pozdrawiam, lepsze derby Barcelony gdzie jedni biją drugich jak chcą nie?

derby Liverpoolu zawsze charakteryzują się walką o każdy centymetr boiska, trudno jest skonstruować jakąś sytuacje skoro np. Origi dostaje piłkę a momentalnie jest przy nim 2 zawodników Evertonu, zaciętość tego meczu przełożyła się na ilość sytuacji, moim zdaniem był to dobry mecz, ludzie oglądają piłkę chyba tylko dla goli, skoro tak to nie trzeba oglądać meczu, można iść spać a rano zobaczyć bramki na YT, ja cenię sobie walkę w takich meczach.

DZIWNE ŻE W PÓLFINALE LM CHELSEA-LIVERPOOL BYŁO 0-0 A TEN MECZ ZAPADŁ MI W PAMIĘCI DO DZISIAJ, MAŁO TAK ZACIĘTYCH BOJÓW I MOŻE DLATEGO...

Wisnia1990 | 19.12.2016 23:27

Takimi meczami sie wygrywa... :)


Brawo Mane!



Pozdro.

Czupryn1994 | 20.12.2016 00:46

Ciekawe gdzie jest teraz ten co pisał że Chelsea wygrywa tylko 1:0 . Brawa cenne 3pkt.

Whisky | 20.12.2016 01:49

Jako kibic United chętnie widziałbym Liverpool spadający z ligi, Pragmatycznie patrząc jednak chciałbym ich widzieć w LM bo wierze ze z Kloppem mogą dać dużo pkt Anglii.

Willow | 20.12.2016 01:57

Dobry mecz w szybkim tempie, może i sytuacji było mało ale oglądało się przyjemnie. Live udało się w końcu wcisnąć tą jedną bramkę o której mówili komentatorzy (że kto strzeli ten wygra) Szkoda trochę Evertonu bo walczyli jak nigdy. Niesamowicie wyglądało to po stracie piłki niby szła kontra Reds ale za chwilę aż się roiło od niebieskich koszulek. Gospodarze przegrali moim zdaniem trochę pechowo, bo przez wymuszone zmiany, pod koniec meczu zawodnicy Koemana opadli z sił, kontuzja pomocnika potem co gorsza bramkarza i na dodatek zamiast wprowadzić kogoś doświadczonego widziałbym Mirallasa to wchodzi młody który wgl nie udźwignął tego meczu. No i fatalny Lukaku.

kwaker13 | 20.12.2016 08:56

Gratulacje! Liczyłem na Liverpool i mam nadzieję że Arsenal lub Live sięgną po mistrzostwo. Narazie jedna z tych drużyn gra na tą miarę.

piotruś83 | 20.12.2016 10:43

Czy mnie cos umknelo ? Wszyscy pisza o zbieraniu punktow dla ligi... Przeciez od 2018 4 wielkie ligi beda mialy po 4 gwarantowanych uczestnikow...

Fitch10 | 20.12.2016 11:08

RedHart
I po co się tak spinac. Rycerz napisał samą prawdę i nigdzie nie napisał że mecz był nudny. Mi się przyjemnie ogląda taką rąbaninę co nie zmienia faktu że...

Poziom chaosu wręcz nie wyobrażalny. O ile Liv potrafi czasem fajnie z przodu poklepać o tyle z tyłu wystarczy jeden presujący zawodnik na dzidę a już zamiast prób rozegrania piłki mimo wielu opcji jest luta do przodu. To samo bramkarz.
3/4 akcji Evertonu to piła na skrzydło i dizda w pole karne na aferę może tur Lukaku strąci głową :)
Fajnie się to ogląda ale kończy się to później max na 1/8LM o ile ma się szczęście jak Lisy z grupą.

Bardzo podoba mi się Mane a chłopak ma dopiero 24l. Lepiej pewnie też by to wyglądało gdyby był Cou, bo potrafi przyjąc ze zwodem i utrzymać się przy piłce.  
Jak dla mnie w Liv najbardziej brakuje kogoś kto od tyłu potrafił by to wszystko poukładać, dobrze rozegrać i pomóc obrońcą wychodzić z piłką bez głupiego wybijania jej...

Fitch10 | 20.12.2016 11:10

Piotruś
Zgadza się.Co więcej czy czasem nie miało być tak że do LM awansują 3 pierwsze plus jeszcze jedna za "zasługi " bez względu na miejsce w tabeli ?:)

Konrad Robert | 20.12.2016 11:27

Dzis na spokojnie obejrzalem sobie zawody...Powtorke.
To byly naprawde ciezkie Derby.Twarde , ba kosci znow trzeszczaly.Czerwonej nie bylo...Barkley mial sporo szczescia.No ale moze to i lepiej bo zapewne bysmy by ich potem zmietli z boiska.A tak to wygralismy z honorem.Nie musial pomagac sedzia.No i moze nie bylo niebieskiego autobusu w formacji Evertonu..

Liara | 20.12.2016 13:16

Tak czułam, że to będzie trudny mecz. Na szczęście udało się wcisnąć tą jedną bramkę, choć myślałam, że to będzie kolejny raz, kiedy Liverpool traci punkty po słupku/poprzeczce. Tym razem jednak Mane był tam, gdzie powinien.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje Klavan, bo zagrał genialny mecz w obronie. Strasznie szkoda, że Klopp nie zaufał mu w meczu z Bournemouth, tylko musieliśmy oglądać Lucasa. Przy Klavanie Lovren też wyglądał dobrze, choć jemu mocno obniża ocenę to, że gdyby sędzia był skrupulatny, mógł wylecieć z czerwoną kartką.
Wciąż czekam na parę Klavan-Matip :)

RedLondon | 20.12.2016 15:39

Graty dla fanów Live zwycięstwo zasłużone.
Szkoda tylko ,że ten przypał Barkley został na boisku po tym jak mało nie połamał nogi Hendo.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy