REKLAMA
REKLAMA

LE: Koguty za burtą!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: LigaEuropejska.goal.pl  |  23.02.2017 23:01
Tottenham Hotspur pożegnał się z rozgrywkami Ligi Europy już na etapie 1/16 finału - Koguty w rewanżowym meczu z przedstawicielem Jupiler League, KAA Gent, zremisowali 2:2 (1:1). Pierwsze spotkanie wygrali piłkarze z Gandawy i to oni zameldowali się w kolejnej rundzie.

Dziesięć minut zajęło podopiecznym trenera Pochettino odrobienie strat z pierwszego meczu - po zagraniu Diera z własnej połowy, prawą stroną w pole karne wbiegł Eriksen, który strzałem pomiędzy nogami bramkarza umieścił futbolówkę w siatce. Chwilę później minimalnie niecelnie uderzał Alli.

Pomimo sporej dominacji Kogutów, to Bawoły w 20. minucie doprowadziły do wyrównania - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę na piąty metr zgrał Mitrović, a niefortunnie do własnej bramki skierował ją Kane. Gospodarze próbowali momentalnie odpowiedzieć, ale z dystansu niecelnie przymierzył Eriksen.

Dziesięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy z piłką w pole karne wpadł Walker, którego silny strzał w kierunku bliższego słupka wybronił Kalinic. W 39. minucie sytuacja gospodarzy mocno się skomplikowała - brutalne wejście wyprostowaną nogą Alliego mogło spowodować spory uszczerbek na zdrowiu Dejaegere'a, za co były piłkarz MK Dons wyleciał z boiska.

Pomimo gry w osłabieniu, to Tottenham przeważał od początku drugiej połowy. W 57. minucie niewiele pomylił się Kane, a trzy minuty później sporo zamieszania w polu karnym wprowadził wprowadzony w drugiej połowie Son, ale ostatecznie żaden z piłkarzy Spurs nie zdołał oddać strzału na bramkę.

Niespełna 60 sekund później gospodarze prowadzili już jednak 2:1 - do bezpańskiej piłki na skraju pola karnego dopadł Wanyama, który precyzyjnym uderzeniem pozostawił Kalinicia bez najmniejszych szans na skuteczną interwencję.

W 69. minucie znów prawą stroną pola karnego przedarł się Walker, po którego strzale z ostrego kąta ugrzązł w bocznej siatce. Cztery minuty później sprawę awansu mogli załatwić goście z Gandawy, ale po szybkiej kontrze niecelnie z niewielkiej odległości uderzał Simon.

Przewaga Kogutów nie przyniosła jednak wymiernych efektów, wręcz przeciwnie - w 82. minucie Gent doprowadziło do wyrównania. Po zagraniu Coulibaly'ego błąd popełnił Dier, do futbolówki dopadł wprowadzony kilka minut wcześniej Perbet, który strzałem pomiędzy nogami Diera przypieczętował awans klubu z Gandawy do kolejnej rundy.

Pięć minut później okazję mieli jeszcze londyńczycy, ale po podaniu Kane'a fatalnie spudłował Son. W końcówce podopieczni Mauricio Pochettino starali się jeszcze o trzecią bramkę, ale swoich sytuacji nie wykorzystali Wanyama i Kane.

Tottenham Hotspur - KAA Gent 2:2 (1:1)
1:0 Eriksen 10'
1:1 Kane (sam.) 20'
2:1 Wanyama 61'
2:2 Perbet 82'

Pierwszy mecz: 0:1

Awans: KAA Gent

czerwona kartka:
Alli (40') - za brutalny faul

żółte kartki:
Vertonghen, Walker, Dier, Wanyama, Winks - Dejaegere, Saief, Kalinic, Verstraete, Coulibaly

Składy:

Tottenham: Lloris - Davies (58' Son), Vertonghen, Alderweireld, Walker - Wanyama, Dier (89' Janssen) - Alli, Eriksen, Dembele (74' Winks) - Kane

Gent: Kalinic - Gigot, Gershon, Mitrovic - Saief, Esiti, Dejaegere (56' Verstraete), Foket - Coulibaly, Milicevic (46' Matton), Simon (75' Perbet)

Sędzia główny: Manuel Jorge de Sousa (Portugalia)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 17 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

THFC1882 | 23.02.2017 23:02

Dzięki Alli

piotruś83 | 23.02.2017 23:05

za takie faule powinno byc zawieszenie z automatu na jakies 5 meczow

wood | 23.02.2017 23:06

To są chyba te minusy posiadania młodej drużyny - jeszcze mało doświadczenia i czasami złe decyzje... No bo ta kartka Alliego to jego frustracja po tym, jak sekundy wcześniej był popychany czy faulowany... Z impetem wszedł i słuszna czerwona... Potem cała drużyna przez to cierpiała...
Fantastyczna bramka Wanyamy ale to za mało...
Szkoda, bo liczę na angielskie zespoły w pucharach europejskich, ale tu się nie udało...

figarro | 23.02.2017 23:06

Przegraliśmy ze wszystkim, czym się dało. Głównie ze szczęściem, sędzią (kartka zasłużona, oby jakąś dłuższą karę jeszcze dali), a szczególnie ze sobą. No cóż...

karpiu_87_MU | 23.02.2017 23:07

Najlepiej, na kolana i płacz. Trzeba było jeszcze się położyć. Co za mieczaki. Alli kubeł zimnej wody na łeb.

TheYidArmy | 23.02.2017 23:12

pech.......musiała być niespodzianka i niestety trafiło na nas...niefart,pech.Szkoda :( TTID
chłopaki dali z siebie bardzo dużo.

doajfo | 23.02.2017 23:13

Na kolana i płacz? I co w tym złego? Walczyli, nie udało się, więc i pojawiły się emocje. To młoda drużyna, widoczny jest czasem brak doświadczenia, ale ambicji i polotu nie można im odmówić. Wywołano temat Arsenalu. Lepiej tak się żegnać, a niżeli przejść obojętnie obok spotkania (pomijam Sancheza).

rycerz17 | 23.02.2017 23:21

Przede wszystkim Tottenham przespal pierwszy mecz.
Po drugie to co zrobił Alli to jest kryminał!! Nie dość że oslabil drużynę to jeszcze mógł połamać rywalowi nogę.
Po trzecie klątwa nowego Wembley. No nic nam nie wychodzi na tym stadionie - aż strach się bać przyszłego sezonu.

Z gry w tym meczu generalnie jestem zadowolony, ale wynik wstydliwy.
Tej drużynie nadal brakuje kilku wzmocnien.
Taki Davies to nic nie wnosi do gry.
Son to jeździec bez głowy.
Sissoko nic nie gra.
Brakuje wartościowego zmiennika dla Kane\'a.

Z tą kadrą pewnego poziomu nie przeskoczymy. Tu brakuje minimum 3 bardzo dobrych graczy.
Latem trzeba sprzedać szrot  (Janssen, Sissoko, Davies, Wimmer, Son) i ruszyć na zakupy.

ted_drake | 23.02.2017 23:29

jaka klątwa Wembley ?
samobój to zwykły pech zdarza się.
A mecz zje.... Alli. kartka czerwona kryminał i to już nie jest przypadek bo on tak ciągle gra.

slawekmat | 23.02.2017 23:37

to ten Alli co jest taki dobry? piłka to nie tylko umiejętności ale też głowa, tego dziś zabrakło u młodego Anglika. Szkoda bo w 11-11 zapewne Tottenham by sobie poradził a tak znów kompromitacja. Kolejny sezon słabo wyglada gra w Europie dla Anglików. Tottenhamn Arsenal juz odpadły, Lester bedzie miało piekielnie cieżko, zostanie City i United......słabo

Joker | 23.02.2017 23:47

Występ Tottenhamu w pucharach to jakieś nieporozumienie... Słabo w LM, a w LE kompromitacja z przeciętnymi Belgami, których każdy będzie chciał wylosować w 1/8... Paradoksalnie jednak dzięki tej kompromitacji znacznie urosły szansę Kogutow na... powrót do LM... Tylko po co ?

Ragnarock | 23.02.2017 23:48

slawekmat
Alli to chyba nie jest Anglik. Nie wygląda przynajmniej

Breitner | 23.02.2017 23:55


Ragnarock@

A ty jesteś z Głównego Urzędu ds Rasy i Osadnictwa ? Nowy Rosenberg się pojawił, weź pan suwmiarkę i zacznij mierzyć nosy, podbródki, czoło itd, itp. Alli jest Anglikiem, każdy to zrozumie, każdy oprócz pogrobowców jedynie słusznej rasy. Wstydź się chłopaku.

Godenzonen | 23.02.2017 23:58

Joker

Niekoniecznie, awansowalo sporo zespolow na podobnym poziomie.
Juz po losowaniu uwazalem ze tu  będzie dwumecz na styk.
I był, Belgowie zamknęli awans 4 min przed koncem a pomagala im gra w przewadze.
Gandawa to nie ogórki, w LM wyszli z grupy kosztem VCF i Lyonu ktory tez awansowal teraz dalej w LE.

kaziu1010 | 24.02.2017 00:22

Brawo dla Gent za wolę walki.
Co do Tottenhamu - w 10 ciężko jest cokolwiek zrobić, Alli zawalił sprawę.

Słabo wyszedł pomysł z rozgrywaniem meczy na Wembley: 1 zwycięstwo, 1 remis i 2 porażki.

Matix | 24.02.2017 11:02

Tottenham wyraznie lepszy, ale jak nie idzie to nie idzie, czasem zdarzaja sie takie mecze. Vertonghen jakie strzaly oddawal w tym meczu, chyba mu sie futbol europejski pomylil z tym amerykanskim.

Franek. | 24.02.2017 15:14

Dla dobra Premiership lepiej będzie jak Tottenham wypadnie z pierwszej 4 bo to co ta drużyna gra w pucharach to woła o pomste do nieba. W LM nie wyszli z prawie najłątwiejszej grupy,a teraz Ci przeciętni belgowie....  



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy