REKLAMA
REKLAMA

Luis Enrique odejdzie z Barcelony

dodał: Michał Machowski  |  źródło: FC Barcelona  |  01.03.2017 22:14
Luis Enrique po zakończeniu spotkania ze Sportingiem Gijon, oficjalnie poinformował o odejściu z FC Barcelony! Szkoleniowiec pozostanie na ławce trenerskiej do końca sezonu.

- Nie przedłużę umowy wygasającej wraz z końcem sezonu. Miałem taką możliwość, o czym wiedziałem od dawna, ale nie spieszyłem się. Teraz jest czas na ogłoszenie decyzji - powiedział Luis Enrique.

- Powodem decyzji jest sposób, w jaki żyję. Nieustannie poszukuję rozwiązań, każdą minutę poświęcam na analizy, a w tym wszystkim brakuje czasu na odpoczynek. Muszę odpocząć.

- Chcę podziękować klubowi za to, jakim zaufaniem mnie obdarzył - dodał.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

danilo | 01.03.2017 22:21

Atmosfera zj..bana będzie. :/

Blanes | 01.03.2017 23:21

Nie będę ukrywał, że mi to odpowiada :)

Kempes | 01.03.2017 23:41


Pierwsza myśl, wielkiego piętna na grze Blaugrany nie odznaczył, stąd aż tak niepowetowana strata to nie jest, przyjdzie następny. I tak byłoby gdyby nie kończenie się pewnego cyklu. Ku schyłkowi ma się złota era La Masia.  Chłopcy Guardioli powoli będą kończyć z wielką piłką. Władze klubu stoją przed poważnym wyzwaniem. Pociągnąć jeszcze na Messim, szukając przedłużenia kontraktu a co za tym idzie trenera, który utrzyma status quo czy jednak spróbować zapoczątkować kolejny cykl???

Drakam | 02.03.2017 00:23

Niech nie zapomni zabrac ze soba Andre Gomesa

Joker | 02.03.2017 00:46

W sumie to sie spodziewałem... Widac jaką strasznie wykańczajacą psychicznie robotą jest bycie pierwszym trenerem Barcy... Pep po 4 latach (a sam twierdził, ze załował że nie odszedł po trzech) musiał rok odpoczywać, teraz Lucho zamierza zrobić to samo... Ja tam będę go miło wspominał... W sumie fajnie ułozył zespół po 2 złych sezonach (ten za Taty Martino zwłaszcza był fatalny), od razu w pierwszym roku pracy wygrał potrójną korone jak Pep i to w wielkim stylu, w następnym sezonie dołożył kolejne 4 trofea w tym obronił mistrzostwo Hiszpanii, w tym zdobył juz Superpuchar Hiszpanii i ma szanse na obrone CdR, a także La Liga... Jakby się to udało to zakończyłoby te 3 sezony w Barcie z 10 trofeami, a wiec wynik fantastyczny, Pep w 4 lata ugrał 14...

Wisnia1990 | 02.03.2017 01:01

Duzo osob pisalo, ze to kij nie trener, ze dzieki MSN byly takie wyniki, puchary, styl itp, itd... Ja obserwujac caly ten projekt mam calkowite inne wrazenie... Uwazam, ze na dzis MSN jest rowniez w formie (moze nie takiej), ale wystarczajacej aby robic roznice i jestesmy swiadkami slabszej gry w pomocy i obronie (z naciskiem na pomoc) W pierwszym i drugim sezonie to cala druzyna chodzila jak praktycznie perfekcyjny mechanizm. Rozumieli sie bez slow, latali po calym boisku niczym roboty, wypracowane warianty i automatyzmy to byl fundament Lucho, ktory ozywil, ale rowniez zdycyplinowal caly uklad. Barcelona zaskakiwala rywali w kazdym meczu swoja uniwersalnoscia. Byli najlepsi pod wzgledem stylu i wynikow- tak rodza sie najwieksze Legendy i pamiec nawet w obozie rywala bedzie trwac, mimo braku sympatii. Mam nieodparte wrazenie, ze druzyna mogla byc zmeczona tym, ze w gazetach, mediach, doslownie wszedzie bylo wspominane jak cale MSN bije wszystkich na glowe, ze te trio jest najlepsze w historii, ze Barca ma 13,14 zawodnikow na placy gry... Sam Lucho wspomnial, ze mowi tylko ''Abrakadabra'' i wszystko leci jak po sznurku... Nie wiem czy to nie zachwialo rownowagi w zespole. Rakitic w tym sezonie to juz nawet czerwony na twarzy nie jest, a wczesniej byl bordowy po pierwszej odslonie. Nie wiem czy Busquets, iniesta i inni nie byli sfrustrowani tym ciaglym pomijaniem pilkarzy, ktorzy de facto odwalali polowe sukcesu Barcy. MSN przycmilo wszystkich na swiecie w tym swoich wlasnych...

Z drugiej strony pamietam jak przyszedl i wieszczyli nam ''spektakularna kleske'' i po drugim tryplecie znikli... i do tej pory sie nie pojawili. Facet mial mnostwo wigoru, entuzjazmu, pomyslow, byl bardziej mobilny, zaangazowany... Dzis jest zmeczony, wypalony, mniej pobudzony... Wszystko ma swoja cene. Oddal sie w 100% i to nie zostanie zapomniane, zwlaszcza tam w Barcelonie sie pamieta. Osobiscie mnostwo razy mnie irytowal, ale mimo wszystko chcialem aby zostal. Wygral 8 Pucharow i nie powiedzial jeszcze dosc! Cenie sobie jego profesjonalizm i te wypowiedzi z dziennikarzami...Bylo tyle perelek... Utkwila mi ta jedna, gdy dziennikarz przed El Clasico pyta Lucho '' Jak dzis bedziesz spal''- a On na to- '' Normalnie, z zona'' :)

Najbardziej mnie irytowaly zmiany i dziwne rotacje, ale teraz...


Otwieram 7up-a i ogladam tryplet, dublet i lanie na SB!


Dziekuje Lucho!


Pozdro.

Wisnia1990 | 02.03.2017 01:05

No i ta fotka. Jednak z najlepszych!

https://pbs.twimg.com/media/C53Nd W8VAAAyxAE.jpg


Pozdro.

PawelN2OBarca | 02.03.2017 07:05

Jezeli miał odejść, to jest najlepszy moment na ogłoszenie tej decyzji. Może to zmobilizuje zawodników.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy