REKLAMA
REKLAMA

LM: Awans BVB, popis Aubameyanga

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: LigaMistrzow.goal.pl  |  08.03.2017 22:37
Borussia Dortmund rozbiła Benfikę 4:0 (1:0) w rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów, meldując się tym samym w ćwierćfinale tych elitarnych rozgrywek. Bohaterem Die Schwarzgelben został zdobywca hat-tricka, Pierre-Emerick Aubameyang. 90 minut w barwach Borussii rozegrał Łukasz Piszczek, który zanotował asystę przy golu Pulisicia, a także zarobił żółtą kartkę.

Dwóch zmian po sobotnim zwycięstwie nad Bayerem Leverkusen dokonał opiekun Die Schwarzgelben, Thomas Tuchel - miejsca Guerreiro i Reusa zajęli Schmelzer i Pulisic. Także dwóch piłkarzy po ligowym meczu z Feirense wymienił trener Vitoria - zamiast Zivkovicia i Carrillo, mogliśmy oglądać Semedo i Cerviego.

Zaledwie czterech minut potrzebowali piłkarze z Dortmundu by odrobić straty z Lizbony - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przedłużył Pulisić, a akcję celnym strzałem głową z kilku metrów zamknął Aubameyang. Cztery minuty później przed szansą na podwyższenie prowadzenia stanął Bartra, ale uderzył zbyt wysoko.

W 11. minucie podopieczni Tuchela wyprowadzili groźną kontrę, po której niecelnie przymierzył jednak Dembele. Pomimo sporego tempa w pierwszej połowie nie działo się nic więcej pod żadną z bramek - jeśli chodzi o lizbończyków, z dziennikarskiego obowiązku odnotować można było jedynie próbę Cerviego.

Po niezbyt udanej pierwszej połowie, Orły mogły rozpocząć drugą odsłonę z przytupem - w 47. minucie błąd we własnym polu karnym popełnił Łukasz Piszczek, który wybił piłkę wprost pod nogi Cerviego, ale Polak zrehabilitował się ofiarną interwencją, blokując strzał Argentyńczyka.

W kolejnych minutach dominowała już Borussia - dwukrotnie do sytuacji strzeleckich dochodził Aubameyang, ale nie dość, że w obu przypadkach świetnie interweniował Ederson, to jeszcze Gabończyk znajdował się na spalonym.

Kiedy wreszcie Aubameyangowi udało się uporać z obrońcami w regulaminowy sposób, to znów świetną interwencją popisał się bramkarz Benfiki. W 59. minucie było już jednak 2:0 - prostopadłą piłkę w pole karne posłał Łukasz Piszczek, a sprytną podcinką nad wychodzącym z bramki Edersonem popisał się Pulisic.

Podopieczni trenera Vitorii nie zdążyli otrząsnąć się jeszcze po drugim golu, a Ederson ponownie musiał wyjmować futbolówkę z siatki. Po crossowym zagraniu Weigla piłkę z lewego skrzydła w pole karne zagrał Schmelzer, a znajdujący się kilka metrów od bramki Aubameyang tylko odpowiednio przystawił stopę.

Sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry, Die Schwarzgelben byli bardzo bliscy zdobycia czwartego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do strzału głową doszedł Bartra, który ostemplował słupek.

Minutę później dortmundczycy dopięli jednak swego, albowiem hat-tricka skompletował Aubameyang. Gabończyk zamknął dośrodkowanie Durma z prawej strony pola karnego i ustalił wynik spotkania. Jak pokazały telewizyjne powtórki, gol nie powinien zostać jednak uznany z powodu spalonego.

Borussia Dortmund - SL Benfica 4:0 (1:0)
1:0 Aubameyang 6'
2:0 Pulisic 59'
3:0 Aubameyang 61'
4:0 Aubameyang 85'

Pierwszy mecz: 0:1

Awans: BORUSSIA DORTMUND

żółte kartki:
Castro, Dembele, Piszczek - Samaris

Składy:

Dortmund: Burki - Bartra, Sokratis (88' Ginter), Piszczek - Schmelzer, Weigl, Castro, Durm - Dembele (81' Kagawa), Pulisic, Aubameyang (87' Schurrle)

Benfica: Ederson - Eliseu, Lindelof, Luisao, Semedo - Almeida, Pizzi, Samaris (74' Zivkovic), Salvio (64' Jonas) - Cervi (82' Jimenez), Mitroglou

Sędzia główny: Martin Atkinson (Anglia)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Ragnarock | 08.03.2017 22:46

Żenada ze strony Benfici. Nie grali przecież z Realem albo Bayernem. Grali z drużyną na swoim poziomie... Nie spodziewałem się czegoś takiego.

MrEko | 08.03.2017 22:56

Benfica nie miała nic do powiedzenia, limit szczęścia wyczerpali w pierwszym meczu...    Brawo BVB!

bundes | 08.03.2017 22:56

Po czym wnosisz ze to ekipy na swoim poziomie? BVB jest druzyna przynajmniej o klasę lepsza co było widać w dwóch meczach tej rywalizacji choć cudem w pierwszym meczu sie Benfica uchroniła.
Brawo Dortmund :-)

qwertyk | 08.03.2017 22:56

Ragnarock chyba nie widziałeś pierwszego meczu. Owszem może Borussia nie jest na poziomie Realu bo "tylko" dwa remisy, ale z Bayernem o ile dobrze pamiętam grali już w tym sezonie...

MisiekBoy | 08.03.2017 23:13

qwertyk jakie to ma znaczenie że grali już z Bayernem?

Ragnarock | 08.03.2017 23:16

bundes
Może przesada, że na tym samym poziomie ale w zasięgu. Wydawało mi się, że padnie wynik w stylu 1:0 2:1 1:1.

qwertyk
Nie widziałem ale słyszałem, że mogło się skończyć podobnie jak w tym meczu. Tym bardziej dziwne.
Były remisy ale mimo wszystko ja bym BVB stawiał w 2 szeregu. Gdzieś bardziej obok City, Napoli i Sevilli, a nie Realu, Barcy, Juve i Bayernu.

Breitner | 09.03.2017 00:26


Bardzo gratuluję kibicom BVB. Każda kolejna niemiecka drużyna w następnej rundzie to dla mnie niebywała radość.

BVB - świetnie się spisaliście, po niemiecku - bez przepraszam.

qwertyk | 09.03.2017 09:34


MisiekBoy znaczy to tyle, że dwumecz to nie liga i nie skreślałbym BVB w ewentualnym pojedynku z Bayernem. Sytuacja w tabeli jak jest to każdy widzi, a jednak wynik bezpośredniego meczu był na korzyść Borussi.

marian0 | 09.03.2017 12:40

Czy ktoś ma może gdzieś jakieś statystyki odnośnie liczby goli strzelanych w danych edycjach LM? Bo coś czuję, że obecna może pod tym względem taki rekordzik pobić. Co mecz/dwumecz to strzelanina. Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby ktoś dotarł do jakichś informacji.
Pozdrawiam
marian0



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy