REKLAMA
REKLAMA

Wygrane Angers, Bordeaux i Lorient

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Francja.goal.pl  |  18.03.2017 22:00
Czternaście goli padło w czterech wieczornych spotkaniach 30. kolejki francuskiej Ligue 1. Bardzo cenne zwycięstwo odniosło walczące o utrzymanie Lorient, a komplet punktów dopisali sobie także piłkarze Angers i Bordeaux. 90 minut w barwach Les Girondins rozegrał Igor Lewczuk.

PEWNE ZWYCIĘSTWO ANGERS

Piąte zwycięstwo na przestrzeni sześciu ligowych spotkań odnieśli piłkarze Angers, którzy nie dali większych szans rywalom z Guingamp, aplikując im trzy gole po zmianie stron. Komplet punktów gospodarzom zapewniły trafienia Bamby, Manganiego i Diedhiou.

Angers wyszło na prowadzenie w 63. minucie - Bamba wymienił futbolówkę z Manganim, po czym mając przed sobą już tylko Johnssona posłał piłkę do siatki. Pięć minut później było już 2:0 - po zagraniu Bamby z prawego skrzydła, piłka odbiła się od nogi Kerbrata i trafiła do Manganiego, który z dziesięciu metrów pokonał Johnssona.

Les Scoistes wynik ustalili siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry - N'Doye zagrał do Diedhiou, a Senegalczyk najpierw poradził sobie z dwoma graczami Guingamp, po czym skierował futbolówkę do siatki.

BORDEAUX GROMI

Dwunaste zwycięstwo w sezonie odniosło Girondins Bordeaux, które wysoko pokonało Montpellier 5:1 (3:0) przed własną publicznością. Gole dla gospodarzy zdobyli Rolan (2), Sankhare, Vada i Malcom, natomiast po drugiej stronie na listę strzelców wpisał się Congre. 90 minut w barwach Bordeaux rozegrał Igor Lewczuk.

Les Girondins objęli prowadzenie w 25. minucie - po zagraniu z głębi pola obrońcom urwał się Rolan, który najpierw sprytnie przerzucił piłkę nad wychodzącym z bramki Pionnierem, po czym skierował futbolówkę do pustej bramki. Pięć minuty później było 2:0 - po błędzie obrony gości piłka szczęśliwie trafiła pod nogi Sankhare, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem.

Nie był to jednak koniec bramek w pierwszej połowie - w 32. minucie atakujący Kamano nastrzelił w polu karnym rękę Hiltona, a arbiter zdecydował się podyktować rzut karny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Vada, który zmylił Pionniera i podwyższył na 3:0.

Kilka minut później Montpellier zdobyło gola na 3:1 - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i strzale Boudebouza, głowę dostawił Skhiri, ale sędzia liniowy zasygnalizował spalonego. Jak pokazały telewizyjne powtórki, arbiter popełnił jednak błąd i gol został niesłusznie nieuznany.

Dwie minuty po przerwie goście zdobyli bramkę - po zagraniu ręką Sabaly'ego we własnym polu karnym, jedenastkę na gola zamienił Boudebouz. Kwadrans przed zakończeniem regulaminowego czasu gry czwartego gola dołożyło jednak Bordeaux - z prawej strony pola karnego zagrał Sabaly, a plasowanym uderzeniem bramkarza pokonał Rolan.

Ostatnie osiem minut piłkarze ze Stade de la Mosson rozegrali w osłabieniu, po tym jak czerwoną kartkę obejrzał Congre. Gospodarze wynik ustalili w drugiej minucie doliczonego czasu gry - piłkę wzdłuż bramki zagrał Ounas, a do bramki skierował ją Malcom.

MECZ O SZEŚĆ PUNKTÓW DLA LORIENT

Niezwykle cenne zwycięstwo odnieśli piłkarze FC Lorient, którzy w batalii dwóch drużyn walczących o uniknięcie degradacji ograli na wyjeździe AS Nancy. Przed przerwą bramki dla Nancy zdobyli Maouassa i Dia, ale po zmianie stron Morszczuki zdołali odwrócić wynik spotkania dzięki trafieniom Moukandjo, Lautoy i Mvuemby.

Pierwszy cios wyprowadzili w 28. minucie gospodarze - z prawej strony dośrodkował Dia, a futbolówkę do siatki z sześciu metrów skierował Maouassa. Trzy minuty przed przerwą było już 2:0 - pechowo we własnym polu karnym ręką zagrał Moreira, a jedenastkę na gola zamienił Dia.

W 66. minucie straty zmniejszyły Morszczuki - piłkę spod linii końcowej w środek pola karnego zagrał Waris, a z kilku metrów Chernika pokonał Moukandjo.

Goście doprowadzili do wyrównania w 87. minucie, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego celnie główkował Lautoa. Futbolówka minimalnie przekroczyła linię bramkową, a w uznaniu bramki sędziemu Schneiderowi pomogło goal line technology.

Nie był to jednak koniec emocji na Stade Marcel Picot - w czwartej minucie doliczonego czasu gry Morszczuki wyprowadziły zabójczą kontrę, Waris wyłożył futbolówkę do Mvuemby, a ten posłał ją do pustej już bramki.

BEZ GOLI W TULUZIE

Bramek nie doczekali się kibice zgromadzeni na Stade Municipal w Tuluzie, gdzie le Tefece podzielili się punktami ze Stade Rennais. Gospodarze od 62. minuty musieli radzić sobie w dziesiątkę, po tym jak w odstępie sześciu minut dwie żółte kartki obejrzał Blin.

30. kolejka Ligue 1:

Angers SCO - EA Guingamp 3:0 (0:0)
1:0 Bamba 63'
2:0 Mangani 68'
3:0 Diedhiou 83'

Zobacz pełną statystykę meczu

Girondins Bordeaux - Montpellier HSC 5:1 (3:0)
1:0 Rolan 25'
2:0 Sankhare 30'
3:0 Vada (k.) 32'
3:1 Boudebouz (k.) 47'
4:1 Rolan 76'
5:1 Malcom 90+2'

Zobacz pełną statystykę meczu

AS Nancy - FC Lorient 2:3 (2:0)
1:0 Maouassa 28'
2:0 Dia (k.) 42'
2:1 Moukandjo 66'
2:2 Lautoa 87'
2:3 Mvuemba 90+4'

Zobacz pełną statystykę meczu

Toulouse FC - Stade Rennais 0:0

Zobacz pełną statystykę meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy