REKLAMA
REKLAMA

LE: Demolka na Goodison Park!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: LigaEuropejska.goal.pl  |  23.11.2017 23:00
LE: Demolka na Goodison Park!

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Kolejny fatalny występ w tym sezonie zanotowali piłkarze Evertonu, którzy w meczu piątej kolejki fazy grupowej Ligi Europy zostali upokorzeni przed własną publicznością przez Atalantę 1:5 (0:1). Bramki dla włoskiego zespołu zdobyli Cristante (2), Gosens i Cornelius (2), a po drugiej stronie na listę strzelców wpisał się Ramirez.

Goście z Bergamo wynik otworzyli w 12. minucie - prawą stroną pola karnego przedarł się Castagne, po którego podaniu futbolówkę do siatki skierował Cristante. Kwadrans przed przerwą powinno być 1:1 - strzał Mirallasa odbił przed siebie Berisha, ale dobijający Sandro Ramirez posłał futbolówkę nad poprzeczką.

W 39. minucie gospodarze stworzyli sobie kolejną dogodną sytuację do zdobycia gola - piłkę w polu karnym opanował Davies, ale uderzenie 19-latka wybił ustawiony przed linią bramkową Toloi.

Trzy minuty po przerwie, doskonałą okazję na podwyższenie prowadzenia mieli goście - Cristante został sfaulowany w polu karnym przez Williamsa, ale rzutu karnego nie wykorzystał Gomez, którego dobitkę także obronił Robles.

Goście z Bergamo nie zamierzali jednak składać broni i kilka minut później znów mogli zdobyć gola - po centrze z rzutu rożnego bliski pokonania własnego bramkarza był Williams, a dobitkę Cristante'a wybił ustawiony na linii Kenny. W 58. minucie silnie uderzał z ostrego kąta Hateboer, ale futbolówka przefrunęła nad poprzeczką.

Sześć minut później goście dopięli swego i prowadzili już 2:0 - po dośrodkowaniu Gomeza z rzutu rożnego, futbolówkę do siatki skierował Cristante. W 71. minucie gola kontaktowego zdobyli jednak gospodarze - Mirallas zagrał z prawego skrzydła do Ramireza, który płaskim strzałem pokonał Berishę.

Końcówka należała jednak do gości z Bergamo - w 87. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego futbolówka trafiła na przedpole do Gosensa, po którego strzale futbolówka wpadła do bramki, odbijając się po drodze od słupka.

Minutę później było już 1:4 - po podaniu Caldary, płaskim strzałem Roblesa pokonał Cornelius. Nie był to jednak bowiem koniec strzelania na Goodison Park - w czwartej minucie doliczonego czasu gry, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego celną główką popisał się Cornelius.

Atalanta odniosła trzecie zwycięstwo w trwającej fazie grupowej i w ostatniej kolejce w bezpośrednim pojedynku o pierwsze miejsce w grupie zmierzy się z Lyonem. Francuzi pokonali dziś bowiem Apollon i podobnie jak La Dea, mają na swoim koncie 11 punktów.

Everton FC - Atalanta Bergamo 1:5 (0:1)
0:1 Cristante 12'
0:2 Cristante 64'
1:2 Ramirez 71'
1:3 Gosens 87'
1:4 Cornelius 88'
1:5 Cornelius 90+4'

żółte kartki:
Williams, Martina, Davies, Calvert-Lewin

Składy:

Everton: Robles - Martina, Keane, Williams, Kenny (69' Feeney) - Davies, Baningime - Mirallas (79' Calvert-Lewin), Rooney, Klaassen (62' Vlasic) - Ramirez

Atalanta: Berisha - Masiello (62' Caldara), Palomino, Toloi - Castagne, Freuler, Cristante (82' Cornelius), Hateboer (70' Gosens) - Gomez, Petagna

Sędzia główny: Jakob Heklet (Dania)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 17 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Les Girondins | 23.11.2017 23:03

To co wyprawia ten zespół w tym sezonie to jakaś kompletne kompromitacja. Oby przyszedł menago który ogarnie ten burdel bo dla unswortha to za wysokie progi.

Przede wszystkim do odstrzału zimą jest połowa składu, z parodystami Williamsem, Klaasenem i Runejem (oby poszedł do MLS!!) na czele.

tylko_INTER | 23.11.2017 23:04

Brawissimo

Kokodzambo | 23.11.2017 23:11

Tak się zgina dziób pingwina! Atalanta pokazała, że pieniądze nie znaczą tak wiele, jak mogłoby się niektórym wydawać. Rozsądne zarządzanie klubem potrafi dać znacznie lepsze efekty.

Luczywo | 23.11.2017 23:14

Ciekawe kto zakladal awans Atalanty pare miesiecy temu:D

Adrian1990 | 23.11.2017 23:16

Brawo Atalanta. Jak ja lubię ich oglądać. Szkoda, że Gomez nic nie ustrzelil , a należało mu się.  Cieszą 2 bramki Corneliusa i Cristante - który jest moim ulubieńcem.

Joxerek | 23.11.2017 23:17

Wypadało by teraz wrócić do dnia losowania grup i przeanalizować jeszcze raz typy i komentarze ;)

Ragnarock20 | 23.11.2017 23:18

Po takiej wyprzedaży grają świetnie. Dzisiaj o 3 klasy wyżej od Evertonu pod każdym względem. Brawo. Fajnie się ogląda Atalantę.

Man. City22 | 23.11.2017 23:57

No tak.... Everton tylko potwierdził moją opinię, że jest to bardzo przeciętny zespół. Szkoda... Ale takie są fakty!

LeonSezonowiec | 24.11.2017 00:46

Liczyłem kiedyś że Everton na dołączy do poważnych klubów w Anglii, tymczasem zrobił to Tottenham, a Everton w tym sezonie jest jednym z europejskich słabeuszy. Dno w lidze, w Europie tragedia, choć grupy łatwej nie mają

Fan Serie A | 24.11.2017 04:52

Brawo

Odet | 24.11.2017 07:58

Tak się piszę historię :)
Bravo Atalanta !!!
Pozdr.

Heller | 24.11.2017 09:27

Brawa, brawa, brawa! Po 5 kolejkach wszystkie włoskie drużyny w LE (Milan, Lazio, Atalanta) nie mają porażki na koncie!

Robert66 | 24.11.2017 09:29

Szok ..nie zebym szaty rozdzieral ale to angielski klub...

devious666 | 24.11.2017 10:15

Potwierdza się tylko, że pieniądze nie grają - wbrew przeciwnie, bezsensowne transfery zdemotywowanych "gwiazdek" (czyt. Rooney) z mega pensjami potrafią zrobić niezły rozpiździel w szatni (komin płacowy itd.). Dziwne transfery Koemana, idiotyczna saga z Sigurdssonem, dziwna taktyka i ewidentny bunt piłkarzy rozłożyły tę drużynę. Teraz widać wszyscy czekają na nowego menago, do tego czasu będzie dalej bryndza.

16 miejsce w lidze i bilans 12-24 to nie przypadek, i o ile w lidze jeszcze jako tako im się chce to widać, że w LE po prostu chcieli już odpaść...

Co roku ta sama śpiewka w LE - najpierw jakieś WHU czy inny Everton walczy dzielnie o udział, a jak już ma grać to się kompromituje, grając zupełnie bez motywacji i pasji. Nie do końca rozumiem, ale gdyby to się zdarzyło raz - to OK, ale to się dzieje cały czas.

Zresztą w Anglii o ile czołówka jest obecnie mocna, czy wręcz bardzo mocna, 5 zespołów gra w LM i "daje radę", Arsenal w LE totalnymi rezerwami daje radę - tak ma mocny skład - o tyle od miejsca 7 w dół jest bieda. Praktycznie wszystkie ekipy z miejsc 8-20 albo mają duży budżet ale grają totalną kupę (Everton, WHU, Leicester, Stoke, Southampton, Crystal Palace itd.), albo mają dość słabe składy ale dobrze lub bardzo dobrze wykorzystują ich potencjał (Burnley, beniaminki), albo ani nie wydają dużo ani nie grają dobrze (WBA, Swansea, Bournemouth).

Azot | 24.11.2017 13:20

Wielkie Halo! to przecież było jasne że oni wyjdą tylko po to żeby się ten mecz mógł odbyć, o nic nie walczyli już oprócz honoru ale trudno, jestem zdania że nie ma co się pastwić nad tym niech się skupią na lidze i tyle.

grzwyss | 24.11.2017 14:59

Włosi przykładają się do LE ? o co chodzi..

Burruchaga | 24.11.2017 15:27

PL poza czołówką to od lat jedna i ta sama mizeria.
Chwilowo porządnie grało Leicester i na stałe Koguty.
Żaden klub nie ma problemów finansowych a grają jakby byli bankrutami którzy ledwo wiążą koniec z końcem. Evertonowi ze względu chociażby na zamierzchłą historie nawet nie wypada tak grać



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
06.07 18:12