REKLAMA
REKLAMA

Barca wygrywa na szczycie!

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  04.03.2018 18:10
Barca wygrywa na szczycie!

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Barcelona zrobiła bardzo duży krok w kierunku zdobycia mistrzowskiego tytułu. Podopieczni Ernesto Valverde, w niedzielnym meczu na szczycie ligowej tabeli, skromnie 1:0 pokonali na Camp Nou Atletico Madryt.

Szlagierowe spotkanie na Camp Nou zostało poprzedzone minutą ciszy dla uczczenia pamięci zmarłego w ostatnich dniach Quiniego, który jest legendą katalońskiego klubu.

Zgodnie z przewidywaniami ton rywalizacji od pierwszej minuty nadawali gospodarze, którzy długo utrzymywali się przy piłce. Goście prowadzeni przez Diego Simeone wyczekiwali natomiast na okazję do przeprowadzenia zabójczego kontrataku.

W pierwszym kwadransie nie obejrzeliśmy groźniejszych akcji i klarownych sytuacji. W 21. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Messi, który minął kilku rywali, ale jego strzał zza pola karnego był zbyt słaby, aby zaskoczyć Oblaka. W odpowiedzi potężnie z dystansu uderzał Thomas, ale obok słupka.

Tymczasem w 26. minucie Duma Katalonii objęła prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Messi, który po raz kolejny w tym sezonie popisał się fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego. Atletico w kolejnych minutach nie potrafiło odpowiedzieć, tymczasem Barcelona nie rezygnowała z ataków.

Przed szansą podwyższenia prowadzenia gospodarzy stanęli Luis Suarez i Philippe Coutinho. Pierwszy z nich został jednak w ostatniej chwili zablokowany, a strzał drugiego wybronił bramkarz gości.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Mecz pod pełną kontrolą mieli podopieczni Ernesto Valverde. Atletico nie miało pomysłu na stworzenie zagrożenia pod bramką gospodarzy.

W 77. minucie piłka wylądowała w bramce Atletico po trafieniu Luisa Suareza. Gol nie został jednak uznany, bowiem urugwajski napastnik był na spalonym. Kilka chwil później okazję do zdobycia bramki miał Busquets, który groźnie uderzał po zagraniu Messiego, ale w bramce świetnie spisał się Oblak.

Cztery minuty przed zakończeniem piłkę w bramce Barcelony umieścił Gameiro, ale i tym razem trafienie nie zostało zaliczone. Wcześniej na spalonym był bowiem Diego Costa.

FC Barcelona - Atletico Madryt 1:0 (1:0)
1:0 Messi 26'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 31 komentarzy

KingMessi | 04.03.2018 18:13

o to chodzi świetny mecz  Barcy  ze spokojem dużym  atletico słabiutkie  nic nie pokazało Griezman co strzelał pachołkom  7 goli w dwóch meczach chłopa to na boisku nie było widać  

AndrewNight | 04.03.2018 18:18

No Atletico nie było na boisku, nic nie pokazali. Sędzia nie wypaczył wyniku A Messi znowu był decydujący czyli wszystko git. Valverde znowu taktycznie świetnie to rozegrał A Simeone z autobusem już nie wygląda tak dobrze jak jeszcze parę lat temu.

AndrewNight | 04.03.2018 18:21

Gomes to też nie wiadomo czemu gra w tej drużynie, wolałbym denisa obejrzeć w jego miejsce, o wiele lepszy zawodnik.
Suarez się nie wykartkowal nie wiadomo jak ale mu się to udało...
Teraz już dla Barcy powinno być z górki...

TysonFCB | 04.03.2018 18:26

Jakie to super uczucie, gdy caly dzien (jezeli przyjdzie Ci od czasu do czasu pomyslec o meczu) myslisz. "jak to super byloby nie przegrac, ale Atletico zrobi wszystko by walczyc o lige i pewnie bedzie piekielne grozne". A ogladajac mecz widzisz praktycznie pelna dominacje.

Oczywiscie ostatnie 20min nerwowe. Atletico rzucilo sie wszystkimi silami na Barce, sciagneli prawego obronce i defensywnego pomocnika, a wprowadzili napastnika i skrzydlowego. Mimo to zbyt duzej krzywdy Barsie nie sprawili. Otarli sie o gola, ale jednak minimalny spalony byl.


Swietnie zatrzymalismy atuty Atletico, mimo nadal SLABEJ formy Barcy z przodu. To jak czesto wychodzilismy z kontrami, a jak malo z tego wychodzilo, jak nie mieli pomyslu, czy to Messi, czy Suarez to nadal zlosci, bo to moglo sie zemscic.

Profesor Pique, dobry Umtiti. niesamowity Roberto, klasyczny Alba i stalowy Ter Stegen. To defensywa Barcelony.

Jak wazny dla Barcelony jest Rakitic, to ja nie wiem. Kolejne swietne zawody Chorwata. Szkoda Iniesty, bo dopoki gral, gral MAGIE.

Wejscie Gomesa... Ehhh. On psychicznie tego nie udzwignie, jego w pierwszej kolejnosci trzeba sprzedac, to jak on nie ogarnia... naprawde szkoda slow, potem bylo troche lepiej, ale chwalic gracza Barcy, ze bylo "troche lepiej"?


Bura nalezy sie Busquetsowi. 3 tak koszmarnie grozne straty nie moga sie zdarzac mozgowi druzyny, naprawde, Sergio mogl zawalic mecz calej druzynie, nadal jest w sredniej formie Busi.


Z obozu rywala... Beznadziejny Koke, bezradny Costa i usmiechniety do pilkarzy Barcy Griezmann ;)
Nie chcial wkurzyc przyszlych kolegow?? (heheh taki zarcik)


Osobny akapit dla Coutinho.

Pieknie, po prostu pieknie. To jak ten chlopak walczy, to jak wraca za zawodnikiem do konca, wiadomo ze gracz ofensywny nie moze sie na maxa wypompowac, bo przy akcjach ofensywnych, gdy trzeba... musi miec sily, a Coutinho harowal i zszedl wypompowany. W koncowce wrocil i odzyskal pilke pod wlasnym polem karnym. Z przodu, pokazywal magie i jest coraz bardziej konkretny.

Swietny rzut wolny Messiego i pozamiatane.

Barca ma 8pkt przewagi, a przez korzystny bilans z Atletico, druzyna z Madrytu bedzie potrzebowala 9pkt, by Barce przeskoczyc.

Jest pieknie. Teraz tydzien odpoczynku i mam nadzieje rezerwy na ostatnia w tabeli Malage, potem ugoscic Chelsea... Bo widac jak goscinnym stadionem jest Camp Nou ;)


BRAWO!

Ysis | 04.03.2018 18:29

Dzisiaj było jednak wyraźnie widać ograniczenie taktyki atletico przeciwko poważnemu rywalowi. Nie da się wygrać poważnych meczów tylko siła i wycinaniem przeciwnika. Barcelona dominowała mecz i jak by było 3-0 to by nikogo nie zdziwiło.

palkal | 04.03.2018 18:31

Witam nie wiem jak to jest możliwe, że Atletico jest tak wysoko, w dzisiejszym meczu dosłownie nic nie pokazali w ofensywie,praktycznie w ogóle nie było ich na boisku, ale z drugiej strony też trzeba sobie jasno powiedzieć że Barcelona po raz kolejny w ofensywie bardzo słabo zero sytuacji stuprocentowych. Za to bardzo dobrze w destrukcji.Dla mnie najlepszym zawodnikiem Couthino, najsłabszym Andre Gomes, nie rozumiem po co ten chłopak gra jeszcze w Barcelonie

TysonFCB | 04.03.2018 18:32

Jak mnie korcila mysl... gdy Atletico wprowadzilo Lucasa i przeszlo na gre 3 stoperow, by Valverde w 80-82min wprowadzil Dembele za Suareza, nie zdejmujac Coutinho.

Atletico otwieralo sie strasznie, a trzech stoperow, jak dla mnie gralo zadziwiajaco ciasno, blisko siebie.
Coutinho-Messi-Dembele na ostatnie 10min i mysle ze wpadlo by 2-0.

Valverde zrobil jak uwazal i wcale tego nie krytykuje, bo wygralismy, ale dla mnie Simeone tak zaryzykowal, ze takie wyjscie w koncowce, zabilo by Atletico. Bo mimo praktycznie 4 napastnikow i tylko 3 obroncow... Atletico bylo nadal malo konkretne, bardzo.

Ermac | 04.03.2018 18:33

Super wynik, piękna bramka, ale najbardziej zaimponował styl w jakim poradzili sobie z Atletico, które przecież jest w gazie. Tymczasem zachwycający ostatnio Costa czy Griezmann kompletnie nie istnieli w tym meczu, jeśli Barca utrzyma ten poziom to może wygrać wszystko.
Druga połowa trochę chaotyczna, głównie dlatego, że Cholo rzucił wszystko do przodu, ale nawet to nie było w stanie przebić defensywy Blaugrany. Po takich meczach docenia się jeszcze bardziej to co zrobił z tą drużyną Valverde, Coutinho nazywany "truchtaczem" po niedokładnym podaniu do Leo, przed polem karnym przeciwnika, leci na pełnym gazie i odbiera piłkę na własnej połowie, po drugiej stronie boiska, ręce same składają się do oklasków.
Oby tak dalej.

TysonFCB | 04.03.2018 18:39

Dodatkwo Leo zdobyl piekielnie wazna bramke... a jest to bramka nr 600 w jego karierze;)
Maaaasaaakra!


Iniesta doznal kontuzji mięśnia dwugłowego uda prawej nogi. Jutro szczegoly po badaniach, ale wyglada na to ze w najlepszym wypadku i tak wypadnie na 2 tygodnie :/

Ehhh za pieknie by bylo.

Tiberinus | 04.03.2018 18:47

Przecież gdyby nie ten niepotrzebny faul to pewnie byłoby 0:0, więc jak można wyśmiewać AM

WschodniaHorda | 04.03.2018 18:54

Gratulacje, tak jak mówiłem Barca tego mistrzostwa już nie wypuści a kto myślał inaczej to spadł z drzewa albo ze względu na niepoprawna skromność nie chciał tego przyznac. Po cichu liczyłem ze będzie chociaż remis ale wyniki AM na CN a tym bardziej w lidze nie napawały optymizmem, także i tak duże brawa za walkę. Zadecydował kunszt Messiego :) lubie go oglądać ale nie mogę się już doczekać aż zejdzie ze sceny Heheh

Ermac | 04.03.2018 18:56

@TysonFCB

Na twiterze czytam że według "Cataunya Radio", na 3-4 tygodnie :(

Ermac | 04.03.2018 18:57

*Catalunya Radio

Apollo677 | 04.03.2018 19:05

Kolejna partia szachów wygrana przez Valverde. Podoba mi się taka Barcelona. Ewentualny brak Iniesty w meczu z Chelsea byłby wielką stratą, jednak parafrazując słowa najsłynniejszej książki świata: "Jeśli Messi z nami, któż przeciwko nam?" :)

SCOUSER1892 | 04.03.2018 19:23

nuda, rutyna, tak jak we włoszech Juventus i Niemczech Bayern idę chyba pograć w warcaby

dalmare | 04.03.2018 19:35

Nazwać- to przyswoić. Oddali całą 1szą połowę; bliski 16ki faul nieopierzonego pomocnika zrodził po stałym gol meczowy. Z niewiadomych przyczyn nie istnieli do przerwy, ustawieni nisko i niekreujący- tym przegrali mecz. Kosztowne nieadresowane podania i przegrane przyjęcia.
Simeone prostuje ich w przerwie, teraz ustawiają się wysoko i mają wyższe od rywali posiadanie; ze zbyt póżnymi zmianami wchodzą Correa i Gameiro- teraz grają 4ma napastnikami, czas pędzi. Gol 1-1 Gameiro  nieważny przez nogę Costy wystawioną przed linię spalonego- kosztowna niesubordynacja Costy w meczu w kt. okazje są bezcenne.
Za mało gry na Costę; nieistniejący Griezmann- to akurat już znamy jak i osobność gry Griezmanna i Costy. Szkoda- nie musieli przy stanie 1-0 tak marnować czasu i szansy.

TysonFCB | 04.03.2018 19:42


SCOUSER1892

Hahahaha, w Anglii -18pkt, a ty piszesz ze w Hiszpanii i Wloszech wieje nuda?

Klasa... klasa...

Wisnia1990 | 04.03.2018 19:53

A tak nas straszyli... Szczerze to az sie balem swietnego Atletico i slabej Barcelony... Pierwsza polowa to dominacja jakby grali z druzyna z dolu tabeli gdzie wynik 1:0 to najnizszy wymiar kary. Statystyki strzalow celnych i tych obok na korzysc Barcy, w roznych rowniez dominacja, a posiadanie to standard.

Kapitalny wolny Messiego, trzeba zwrocic uwage jak wysoko Costa wyskoczyl w murze, ale nawet to nie pomoglo...Rakitic i Roberto bardzo dobre spotkanie, do tego solidny Pique i Umtiti. Suarez jak to ma w zwyczaju biegal za dwoch- kocur nawet bez liczb dzisiaj mogl sie podobac. Busi pare strat, ale i tak spotkanie rozegral na dobrym poziomie, jego spokoj czasami mnie przeraza. Szkoda Iniesty!

8 punktow przewagii i dwumecz na nasza korzysc. Wyniki z TOP4 jak zawsze na poziomie, to sie ceni!

Lecimy po Mistrza Hiszpanii 2018!

Pozdro.

Apollo677 | 04.03.2018 19:59

SCOUSER
Od sezonu 2000-01 mieliśmy 5 mistrzów Anglii: Manchester United (7), Chelsea (5), Manchester City (2), Arsenal (2), Leicester City (1).
Dla porównania w Hiszpanii było ich 4: Barcelona (8), Real Madryt (6), Valencia (2), Atletico Madryt (1)
Anglia taka nieprzewidywalna...tak niesłychanie nieoczywista...
Barcelona + Real = 14 tytułów
United + Chelsea = 12 tytułów
Pozdrawiam :)

AberTrainer | 04.03.2018 20:11

Apollo

Cofnij się jeszcze jeden sezon, w 99/2000 majstra miało Deportivo :)

Co do meczu, to szkoda że Messi go zabił. Nie wiem co strzeliło do głowy piłkarzowi Atletico, żeby faulować w takim miejscu. Ale Simeone potrafi neutralizować Barcelonę, chyba jak nikt inny. Myślałem, że gospodarze będą mieć jakieś sytuacje a tu nic.
Goście oczywiście tym bardziej, chociaż spalony Costy przy golu Gameiro minimalny

Apollo677 | 04.03.2018 20:25

Żeby było ciekawiej, od 1992 roku, a więc odkąd PL nazywa się PL, mistrzów było 6, do poprzednich wyliczeń dodam Blackburn (1), Arsenal (1) i United (6).
Dla porównania Hiszpania, mistrzów jest 5 - dodatkowo: Barcelona (4), Real (2), Atletico (1), Deportivo (1)
Zatem United odkąd istnieje Premier League, United zwyciężało 13 razy, Barcelona od tego samego roku mistrzostw ma...12.
od 1992:
Barcelona + Real = 20 -----> Atletico (2), Valencia (2), Deportivo (1)
United + Chelsea = 18 -----> Arsenal (3), City (2), Leicester (1), Blackburn (1)
Czy trzeba dodać coś jeszcze?

EmpiresCF | 04.03.2018 20:46

Atletico przyjechalo sie skompromitowac chyba haha ... W pierwszej polowie nie oddali nawet jednego strzalu na bramke .. W ogole pod bramka to ich tez chyba nie bylo ... Gorzej niz oni juz sie zagrac nie da czyli jakies tam osiagniecie maja

AndrewNight | 04.03.2018 20:47

Kolega SCOUSER1892 średnio zna się na piłce więc nie musicie mu odpisywać ile było mistrzów w Hiszpanii A ile w Angli. Ostatnio twierdził że Messi i Ronaldo są tak dobrzy bo media ich wykreowały i sami by nie wygrali meczu (zupełnie nie wiem jak na to wpadł:)) A Liverpool nie sprzeda swoich największych gwiazd nawet jak real zgłosi się po nie że świetną ofertą.
Gość nie lubi ligi hiszpańskiej i nie może się chyba pogodzić z tym że ta liga jest najmocniejsza od paru sezonów więc pisze takie głupoty że woli pograć w warcaby. Moja rada jest taka, niech idzie oglądać hity angielskiej ligi gdzie man utd muruje cały mecz tak jak Chelsea a Arsenal przegrywa 3-0 po 33 minutach gry hahaha

hugo_sanchez | 04.03.2018 20:51

Brawo Barcelona. Chyba wchodzi wyższy bieg.  Z Chelsea ostatni sprawdzian czy coroczny kryzys minął.

Joker | 05.03.2018 00:20

Szczerze mówiąc to spodziewałem się, że Barca będzie jednak wyglądać dziś dobrze i akurat ze słabej gry z Las Palmas nie było co robić afery, bo jednak jak są na boisku Alba, Pique, Umtiti gra jako półlewy stoper, a nie półprawy, Rakitic, Coutinho czy Suarez nie będzie musiał uważać na kartki to będzie całkiem inna, lepsza gra...

Dla mnie mecz w wykonaniu Barcy niemal perfekcyjny, Atletico niby ostatnio masakrowało rywali, Griezmann 7 goli w 2 meczach, a dziś nawet pół sytuacji nie mieli... Pique Coste czapką nakrył, wygrał wszystkie głowy i czyscił jak profesor... Umtiti zresztą też sobie świetnie radził... A Roberto i Alba zamknęli flanki, którymi rządzili niepodzielnie :) Koke, Saul, Filipe, Vrsaljko, oni w zasadzie nic nie zrobili, wykonali parę wrzutek, które niemal bezrobotny ter Stegen sobie spokojnie wyłapał...

Ciut słabiej Busi, bo stracił trochę w głupi sposób piłkę, A.Gomes szału nie zrobił, ale pare akcji mu fajnie wyszło, wychdził z trudnych sytuacji ze zwodem i podaniem, także aż tak surowo bym go nie oceniał, zwłaszcza że solidnie pracował w defensywie i pomagał Roberto, a poza tym dzięki temu iż Portugalczyk grał po prawej stronie to na lewą mógł pójść Cou, który radził sobie tam fantastycznie i po słabym początku na prawej stronie rozegrał w sumie kapitalny mecz, wygrywał pojedynki, a dodatkowo zasuwał w defensywie o co były obawy, a jak sam stracił to wracał ze zdwojoną energią, hehe :)

Trochę tylko szkoda, że nie udało się zdobyć gola na 2:0, bo były okazje, można było kilka kontr lepiej rozwiązać, no ale i tak Luis fajnie szarpał i walczył, a Leo trochę poczarował, zdobył w 3.meczu z rzędu gola z wolnego i generalnie swoje zrobił, a więc prawdziwym minusem jest kontuzja Iniesty co będzie bolało z Chelsea, bo tam nie będzie go mógł zastąpić Coutinho...

Nie chce mówić, że liga już jest wygrana, bo Barca ma jeszcze sporo trunych meczów, i choć te 8 pkt przewagi to sporo, to jednak nie jest to przewaga która na 11 kolejek przed końcem kończy temat... Kluczowe będzie, aby w najbliższych 2 kolejkach nie zanotować wpadki i nie dać nowej nadziei Atleti...

18mquc99 | 05.03.2018 00:35

Gdzie jest teraz ten platfus, ejfus, jak mu tam? ;) Był taki pewniaczek, że Barca nie wygra z Atleti, a teraz siedzi cicho, jak mysz pod miotła... :D

18mquc99 | 05.03.2018 00:46

95maciej95

Magik w Barcelonie jest tylko jeden i niestety, ale odniósł dzisiaj kontuzję. Coutinho, na dzień dzisiejszy nie ma startu do Andresa i obawiam się że nigdy nie będzie grał na tak bardzo wysokim poziomie. Obym się mylił.

Ysis | 05.03.2018 00:54

Porównujesz coutinho po kilku meczach w barcie do iniesty po 10 latach ? Really ?

Ermac | 05.03.2018 01:25

@95maciej95
Nie przeze mnie, ale zostawmy to, stare dzieje.

18mquc99 | 05.03.2018 02:28

A mam go porównywać z Ter Stegenem, jak przyszedł do Barcy jako następca Iniesty?

Ysis | 05.03.2018 13:41

@18mquc99 : mozesz porownac do iniesty jak zaczal w pierwszej druzynie i wtedy coutinho jest jednak bardzo do przodu...

w takim zespole jak barca aklimatyzacja lub jej brak jest tak samo wazna jak talent pilkarza...



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy