REKLAMA
REKLAMA

Suarez i Coutinho dają wygraną Barcelonie

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  10.03.2018 22:44
Suarez i Coutinho dają wygraną Barcelonie

Luis Suarez  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Zgodnie z oczekiwaniami FC Barcelona wygrała w sobotnim meczu 28. kolejki La Liga z CF Malaga. Lider hiszpańskiej ekstraklasy pokonał czerwoną latarnię rozgrywek 2:0, wygrywając swoje drugie z rzędu spotkanie w lidze.

Dla ekipy z Katalonii sobotnia potyczka była ostatnim testem przed rewanżem z Chelsea FC w ramach Ligi Mistrzów, które będzie miało miejsce już w środowy wieczór.

W każdym razie potyczka Blaugrany z ekipą z Andaluzji miała tylko jednego faworyta, którym była oczywiście drużyna prowadzona przez Ernesto Valverde.

Barca na prowadzenie wyszła bardzo szybko, bo już w 15. minucie. Precyzyjnym podaniem do Luisa Suareza popisał się Jordi Alba, z kolei reprezentant Urugwaju skierował piłkę do siatki po uderzeniu głową. Jednocześnie ekipa z Katalonii mogła kontynuować mecz według swoich warunków.

Tymczasem w 28. minucie kibice na Estadio La Rosaleda mieli do czynienia z prawdziwą "joga bonito". Najpierw ładnym dryblingiem zwieńczonym dośrodkowaniem popisał się Ousmane Dembele. Natomiast całą akcję sfinalizował Philippe Coutinho, który strzałem piętą pokonał golkipera Malagi i Barca na przerwę schodziła z dwubramkową zaliczką.

W drugiej części goście nie forsowali tempa, chcąc oszczędzać siły na zbliżający się bój z mistrzami Anglii. Ostatecznie zatem Barcelona wygrała swój mecz 2:0, odnosząc swoje 22. zwycięstwo w tej kampanii La Liga.

W kolejnej serii gier team z Katalonii zmierzy się z Athletic Bilbao, a Malaga zagra z Celtą Vigo.




Malaga CF - FC Barcelona 2:0 (2:0)
0:1 Suarez 15'
0:2 Coutinho 28'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 15 komentarzy

RaulMadrid | 10.03.2018 23:04

105 milionów euro wciąż bez gola, ale przebłysków geniuszu z pokazem możliwość u Francuza kilka już był.
Nie zmienia to jednak faktu że na dzień dzisiejszy Dembele jest najgorszym transferem 2017 roku zważywszy na to jak duże były oczekiwania wobec niego. W tym sezonie praktycznie Osmane nic do gry Barcelony nie wniósł i właśnie dlatego zasługuje na miano najgorszego transferu 2017 roku choć to się jeszcze może zmienić.

Kontuzje? Kake czy Bale\'a też wciąż trapiły, ale fala krytyki na nich i tak spływała, a kontuzje dostarczały tylko kolejnych powodów do krytykowania ich transferów.

Ermac | 10.03.2018 23:38

Dobry mecz Dembele, jest asysta, a mogła być jeszcze jedna przy zagraniu na Umtitiego. Z każdym meczem wygląda to coraz lepiej.

Wisnia1990 | 10.03.2018 23:43

Bale i Kaka? Do Dembele? Co to za porownanie... Po pierwsze gracze Realu przyszli jako uksztaltowani pilkarze, gdzie z miejsca oczekiwano od nich wielkich rzeczy... Francuz ma czas... on dopiero wchodzi w powazna pilke... Ja bylem zawiedziony transferem Suareza, bo od niego z miejsca oczekiwalem robienia roznicy, a On sie rozkrecal pare miechow...

Po drugie fala krytki przez kontuzje spadla, bo Ci pilkarze Realu leczyli sie tyle samo co grali i byli/sa w druzynie pare sezonow. Dembele to dopiero poczatek, mial chlopak pecha... tak bywa- Na ocene przyjdzie jeszcze czas, a jak wystrzeli to pewnie bedzie... cisza :-)

Ogladalem tylko ostatnie 10 minut, ciesza kolejne 3 oczka! Mistrzostwo Hiszpanii jest juz na wyciagniecie reki!

Pozdro.

fcb-fan | 11.03.2018 00:03

RaulMadrid - drugiego takiego "dzbana" na tej stronie to ze świecą szukać. Barca wygrała mecz na stojąco i nie było jak pohejtować a przecież w dup.. szczypi to sobie Dembele znalazł. Gościu z powodu kontuzji rozegrał w nowej drużynie dopiero jakieś 360 minut łącznie, ma już 2 asysty i z każdym meczem od kiedy wrócił do gry zaczyna grać coraz lepiej a ten już mu wlepia łatkę niewypału i porównuje do gościa który przez 4 lata praktycznie niewiele Realowi dał a był w momencie kupna jednym z dwóch najdroższych transferów na świecie do tego piłkarzem w pełni ukształtowanym - zdobywcą ZP. A potem się dziwi, że mało kto ma ochotę z nim poważnie dyskutować a większość to oficjalnie tutaj z niego drwi. Wróć Ty lepiej do układania okienek transferowych rodem z FM-a jak to robiłeś na początku swojej przygody z tym portalem (Hazard to od 6 lat w Realu siedzi XD) - wtedy przynajmniej było zabawnie, teraz to co najwyżej politowanie bierze jak się Ciebie czyta.

Nie pozdrawiam

Co do meczu wygrany w znacznej mierze na stojaka. Asysta Alby przy pierwszej bramce i druga bramka w wykonaniu Coutinho bajeczne. Dobrze że Alba bez kontuzji po tym bandyckim faulu.

pozdro dla reszty

RaulMadrid | 11.03.2018 00:07

Mój komentarz miał na celu wyłonić idiotów na tym forum którzy mają problemy z czytaniem ze zrozumieniem i jak zakładałem moje doświadczenie przebiegło pomyślnie.

Słowo klucz - NAJGORSZY TRANSFER 2017 ROKU.

Jeśli piłkarz kosztujący 105 mln. euro w nowym klubie w swoim pierwszym sezonie ma w marcu rozegranych niespełna 400 minut to TAK JEST ON NAJGORSZYM TRANSFEREM ROKU W KTÓRYM JEGO TRANSFER MIAŁ MIEJSCE.

I to że Dembele może w przyszłym sezonie lub na finiszu tego sezonu być liderem Barcelony niczego tutaj nie zmienia Bo NA DZIEŃ DZISIEJSZY to ten transfer i tak jest najgorszym transferem w 2017 ROKU patrząc na wszystkie czynniki - kwota transferu, oczekiwania względem niego itp. itd., miał on być następca Neymara w Barcelonie, a Duma Katalonii od początku sezonu gra bez następcy Neymara.

RaulMadrid | 11.03.2018 00:11

Zrozumcie ludzie że przy wyborze 11 transferowych wtop 2017 roku nikt nie będzie patrzył na to czy Dembele był kontuzjowany czy nie tylko spojrzy na jego statystyki i kwotę transferu po czym z marszu Francuz dostanie opaskę kapitana w 11 transferowych wtop 2017 roku. Tak to wygląda na DZIEŃ DZISIEJSZY. Prościej się już wytłumaczyć nie da.

Joker | 11.03.2018 01:20

Ale kogo to obchodzi czy Dembele będzie uznany za najgorszy transfer czy nie ? On nie ;przyszedł do Barcy na pół roku tylko na wiele lat i nikt przy zdrowych zmysłach nie zakładał, że już w tym sezonie zastąpi Neymara 1 do 1, bo Barca zapłaciła za potencjał, który ma się rozwinąć na CN, a nie za topowego zawodnika, który z miejsca pozamiata i będzie miał po 20 goli i asyst na dzień dobry... Poza tym nie można patrzeć na niego w oderwaniu od kontuzji, bo przez nie ma tyle minut ile ma, a w związku z tym i liczby ma przeciętne, bo są to bodaj 4 asysty na około 500 minut gry...

Dziś zagrał jednak dobrze, widać że chłopak powolutku się wdraża i idzie do przodu. Cieszy to, że gra zespołowo i coraz inteligentniej, co choćby potwierdza dzisiejsza asysta przy kapitalnym golu Coutinho...

Ta malinka Alby do Suareza to jest lustrzane odbicie gola Carvajal-Ronaldo z Eibar :) bardzo podobne gole, jak Alba i Carvajal będą tak wrzucać na mundialu to D.Costa (albo Morata jak się ogarnie) powalczy o koronę w Rosji:)

Ten mecz po czerwonej kartce mógł się skonczyć, bo Barca wyraźnie nie miała zamiaru się znęcać nad Malagą i tracić siły przed Chelsea... Szkoda tylko, że Paco znowu nie dostał szansy, bo miał fajny okres w tym sezonie, strzelił parę ważnych goli i zaliczył kilka istotnych asyst, potem kontuzja i od tego czasu w zasadzie przepadł na ławce lub trybunach... Może dostanie szansę za tydzień jak Luis będzie pauzował za kartki.

Trochę za to nie rozumiem tego wciskania na siłe do składu A.Gomesa :) jeszcze na stoperze powinien zagrać :)

KingMessi | 11.03.2018 07:43

no i pieknie  jak by nie patrzec 10 kolejek i wygrac 6 meczy i Real juz moze marzyc o obronie   ligi a   8 By Atletico zamknac droge  

Gazza | 11.03.2018 09:52

A Ci znowu to samo. Ronaldo i Messi to jedni z najlepszych w Historii. Jedni z najlepszych, a nie najlepsi. Aby to stwierdzić byście musieli swoim subiektywnym okiem widzieć na boisku Pele, Maradonę, Ronaldo itd. I żadne osiągnięcia strzeleckie tego nie zmienia. Bo kiedys ten futbol byl wyrównany, a sukcesy krajowe bylo o wiele trudniej zdobyć niż obecnie. Dowodem tego jest przecietna Barcelona w latach 96, gdzie taki Ronaldo w wieku 20 lat miazdzyl sam nawet taki Real. A statystyki w dzisiejszych czasach takie jak ma Messi czy Ronaldo bez Realu, Barcy sa nieosiągalne. No chyba, ze w ligach ogórkowych. Tymi statystykami możecie sie podetrzeć, bo nigdy nie zobaczycie w poważnej pilce Messiego grającego np. w Sevilli czy Ronaldo. Obaj nadal maja wielkie bramki w imprezach reprezentacyjnych i obaj może tak pozostać do ich zakończenia kariery. Mowie o MS. Zamiast sie cieszyć, ze tacy gracze istnieją to pieprzycie jak zwykle. Mi osobiście brakuje graczy pokroju Maldini, Hierro, Puyol, Nesta itp itd. Bo obecnie w obronie zamiast takich tuzów mamy pacholki które tez się klada na kolana po zobaczeniu jednego czy drugiego... :)

Apollo677 | 11.03.2018 13:09

Gazza

Futbol był kiedyś bardziej wyrównany, to prawda, ale przy dzisiejszej taktyce i poziomie wyszkolenia piłkarzy, strzelenie bramki komukolwiek, kto broni się całym zespołem, grając w Barcelonie, nie jest łatwiejszym zadaniem niż strzelenie bramki Realowi Madryt w latach 50. XX wieku (najlepszej drużynie owych czasów). Pele przekroczył mityczny 1000 strzelając murarzom i piekarzom, półamatorom z ligi brazylijskiej. Rajd Maradony z MŚ, czy nawet bliźniaczo podobny rajd Messiego sprzed ledwie kilkunastu lat to coś niemożliwego do powtórzenia w dzisiejszych czasach. Dlatego też twierdzę, oczywiście subiektywnie, że najwybitniejszym golem w historii piłki, a przynajmniej najwybitniejszym jakiego ja widziałem (wliczając w to oczywiście youtube - chcąc nie chcąc...) jest gol Messiego przeciw Athletic Bilbao w finale Copa del Rey z 2015 roku. Zrobić coś takiego przy aktualnych założeniach taktycznych, przy takim wyszkoleniu i poziomie koncentracji obrońców... - nie minął aż tak wielu jak niegdyś z Getafe, nie minął tak wielu jak Maradona w swoim słynnym rajdzie, ale dokonał czegoś znacznie trudniejszego.
Oglądałem kilka miesięcy temu cały mecz Real 2:6 Barcelona, naszło mnie - nie mogłem wyjść z podziwu nad ilością wolnych przestrzeni na boisku, nad ilością miejsca, którą mieli do dyspozycji Xavi, Iniesta, Messi, Etoo, Henry, a przecież w maju minie ledwie 9 lat od tego wydarzenia. Dziś trzeba zrobić użytek z sekundy nieuwagi rywala i zdobyć bramkę, dziś Messi jest niejednokrotnie potrójnie (!) kryty. Kiedyś, choćby w czasach wspomnianego Pelego, futbol był radosny, przypominający wręcz dzisiejszą piłkę amatorską.
Pele nie stoi nawet obok Messiego i Ronaldo. Można mówić - nie wiesz jak grałby, gdyby kazano mu grać dziś, szkolić się tak jak dziś, dostosowywać do dzisiejszych taktyk - to prawda, nie wiem tego, ale rozmawiam o faktach: kiedyś grał jak grał, prezentował sobą poziom X - być może wtedy poziom X był nieosiągalny dla nikogo, ale ów X dziś to nie jest poziom profesjonalnej piłki klubowej. Maradona to trochę inna historia, bo piłka ewoluowała i wciąż ewoluuje bardzo szybko, Ronaldo (Brazylijczyk) także, ale wciąż nie uważam ich za lepszych piłkarzy od dzisiejszej pozaziemskiej dwójki. Dzisiejsi zawodnicy to maszyny - Messi i Ronaldo - najlepsze z nich. Być może skala talentu i możliwości Pelego, Maradony, Ronaldo była porównywalna do Messiego i Cristiano, być może mieli nawet większy talent i możliwości, ale piłkarzami lepszymi nie byli, bo nawet im się nie śniło, że można mecz piłkarski zamienić w partię szachów, a z treningu piłkarskiego zrobić obóz przetrwania.
Dałbym się przekonać komuś, kto twierdzi, że zawodników z różnych epok nie można porównywać, że możemy mówić wyłącznie o najlepszych w swoich czasach i nic więcej, z racji wspomnianych przeze mnie wyżej faktów, innych realiów piłkarskiego życia. To jest całkowicie do przyjęcia, wtedy Messi i Cristiano są wyłącznie "jednymi z najlepszych", bo tak jak inni najlepsi w swoich czasach, zaliczają się do ścisłej elity aktualnej epoki. Ale jeśli przyjmujemy, że można mówić o "najlepszych w historii", wtedy obstaję przy swojej retoryce - piłka ewoluuje tak szybko, że dzisiejsi zawodnicy są po prostu lepiej wyszkoleni od tych niegdysiejszych. Oczywiście nie twierdzę, że Wawrzyniak jest lepszy od Maradony - zestawiam poziomami -  niegdysiejszych najlepszych z dzisiejszymi najlepszymi, trochę gorszych z trochę gorszymi itd.
Wspomniałeś także o Maldinim, Hierro, Puyolu, Nescie - podobnie jak tobie, mi również takich zawodników brakuje dziś najbardziej.

Gazza | 11.03.2018 15:04

Zgodzę sie, ale nie zgodzę sie, ze w latach 90, a obecnie piłkarze sa lepiej wyszkoleni technicznie. Technika lekarska jest na wyższym poziomie, ale nie zgodzę sie z tym, ze np. Romario, Rivaldo czy Ronaldo byli gorsi od obecnego Messiego czy Ronaldo w kwestii techniczniej. Śmiem twierdzić, ze Ci trzech nawet sa lepsi od Portugalczyka o km. Dla mnie jako dzieciaka gol Ronaldo z Compostela to cos niesamowitego. Ten dzieciak w wieku 20 lat byl najlepszy juz. Niestety kontuzje i chytrzy agenci pokrzyzowali mu karerie. Jednak jednego nie zapomnę... I nie wiem czy ktokolwiek by po tym wrócił...ms2002 gdzie gość nie gral 2.5 roku w piłkę, miał dwa razy zerwane wiezadla wtedy i zdobył to ms i koronę. A pamiętam czytając w gazetach, ze Brazylijczyk nie wróci. Dla mnie takie rzeczy pokazują sile i żadne osiągnięcia Portugalczyka tego nie zmienia. To jest sila woli, bo umówmy sie, w tamtych czasach nikt nie wracal po takich kontuzjach na taki poziom. Dla mnie Ronaldo ten z Portugalii to jedynie wielki wyrobnik w pilce, kiler z niesamowita skutecznością, tylko grając przy Modricu i Benzemie który sam nie strzeli a odda Portugalczykowi to lekkie ułatwienie. A Messi jak to Messi, jest magiczny, niesamowity, ale ma bardzo często przestoje. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale miał kosmiczne sezony i nadal z Ronaldo ciągną ten wózek w swoich wybitnosciach.

Jednak jak mówiłem nie jestem gotów stwierdzić czy oni sa najlepsi w Historii. Dla mnie takie porównania sa bezsensu. Zlote lata 90\' wybitnych napastników i obrońców to dla mnie zloty okres pilki ktora jeszcze nie byla taka zepsuta. Ja pamiętam jak Barca z Ronaldo i Giovanim byla kopciuszkiem i stawiala sie wielkiemu Reaolowi. Każdy w swoim zyciu patrzy inaczej na swoje wybitności. Co nie zmienia faktu, ze za 20 lat chyba bardziej zapamięta sie wybitnego Messiego niż Ronaldo. Choc ten pierwszy powinien cos osiągnąć z Argentyna, należy mu się to.

RaulMadrid | 11.03.2018 15:32


RaulMadrid | 11.03.2018 15:32


GonZales2010 | 11.03.2018 23:21


Apollo677 mówisz, że Pele to nie ten poziom co C Ronaldo i Messi bo kiedyś było zacofanie i amatorka ?. Nie dowiemy się nigdy jak by grał w dzisiejszych czasach i na odwrót dając Lionela i Cristiano do tamtych czasów. W piłce jak i w boksie nie możemy powiedzieć kto był najlepszy w historii a jedynie kto był dobry w swoich czasach, statystyki bramek itp. to nie wyznacznik wielkości piłkarza, no w jakimś tam stopniu tak. Dając na porównanie piłki z boksem sugerując się tylko samymi statystykami to najlepszy w historii jest Floyd Mayweather Jr i jego 50-0 w rekordzie, a taki Roy Jones Jr z 8 porażkami nie powinien byc nawet pierwszej setce z takimi ststystykami chodź w swoim prime był nie do pokonania jak  Luís Nazário de Lima. Ile osób tyle opini jak dla mnie od C Ronaldo i Messiego większym magikiem i wizjonerem był Zizu prawdziwy lider dla innego Messi jeszcze innemu niewiem Rasiak

mikepowell | 11.03.2018 23:58

To jest problem społeczny. Ogromne parcie na bycie najlepszym. Wyścig szczurów o lajki, suby i inne bzdety.
Widać to na tym forum jak często padają słowa najlepszy klub, piłkarz, trener itp.
Ludzie litości. W piłce nożnej, gdzie jest tyle zmiennych decydujących o wynikach to używanie słowa "najlepszy" jest bezsensu.

I tak zawsze będzie przemawiać przez nas subiektywny głos w tych wszystkich próbach udowodnienia, że coś jest najlepsze, gdzie statystyki to jedna ze składowych naszych wyobrażeń.




primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy