REKLAMA
REKLAMA

Towarzysko: Kolejny test bez wygranej

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  23.03.2018 22:47
Towarzysko: Kolejny test bez wygranej

Jacek Góralski  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Po typowym meczu walki piłkarze reprezentacji Polski przegrali z Nigerią 0:1 w spotkaniu kontrolnym rozgrywanym na Stadionie Miejskim we Wrocławiu. Tym samym w drugim meczu z rzędu w stolicy Dolnego Śląska podopieczni Adama Nawałki nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.

Po raz pierwszy w historii w piątkowy wieczór Biało-czerwoni mierzyli się z Nigerią. Ogólnie było to dziesiąte spotkanie polskiej drużyny z ekipą z Afryki. Debiut w tym starciu w pierwszym składzie zaliczyli Przemysław Frankowski i Dawid Kownacki. W defensywie z kolei okazję do gry otrzymał Marcin Kamiński.

Pierwsza groźna sytuacja miała miejsce bardzo szybko, bo już w ósmej minucie przed szansą zdobycia bramki stanął Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski otrzymał bardzo dobre podanie z boku boiska od Rafała Kurzawy, ale piłka po jego uderzeniu trafiła w słupek. Zawodnik Górnika Zabrze nie zaliczył zatem swojej pierwszej asysty w reprezentacji.

Kolejna groźna sytuacja miała miejsce w 36. minucie. Tym razem przed szansą wpisania się na listę strzelców stanął Grzegorz Krychowiak, któremu futbolówkę z rzutu wolnego dośrodkowywał Kurzawa. Chociaż piłka zagrana przez pomocnika Górników była niezła, to zawodnik West Bromwich Albion nie zdołał jej sięgnąć i wynik wciąż brzmiał 0:0.

Po zmianie stron gospodarze wciąż szukali gola, który mógł dać im prowadzenie. Przed szansą zdobycia bramki był ponownie Lewandowski, ale na jego przeszkodzie stanął golkiper rywali. Tymczasem w 61. minucie Nigeria objęła prowadzenie. Po rzekomym przewinieniu Marcina Kamińskiego sędzia podyktował rzut karny, którego na gola zamienił Victor Moses.

Stratą gola polscy piłkarze się nie podłamali. Potwierdzeniem tej tezy była sytuacja z 65 minuty, gdy przed szansą doprowadzenia do wyrównania stanu rywalizacji stanął wprowadzony w drugiej połowie Artur Jędrzejczyk. Ostatecznie jednak piłka po uderzeniu głową zawodnika Legii Warszawa przeleciała nad poprzeczką.

Do końca zawodów wynik już nie zmienił i w drugim spotkaniu z rzędu Biało-czerwoni ponieśli porażkę. Tym samym chyba weryfikowane jest ustawienie 3-4-2-1, w którym trzeci test zakończył się bez strzelenia gola przez polski team. Odnotujmy też, że Polska w meczu kontrolnym nie wygrała już od sześciu meczów.




Polska - Nigeria 0:1 (0:0)


0:1 Moses 61' (k.)

Żółte kartki:
Polska: Góralski 48'
Nigeria: Obi 58'

Polska: (3-4-2-1): Fabiański (46' Białkowski) – Piszczek (46' Jędrzejczyk), Glik, Kamiński, Frankowski (87' Kędziora), Krychowiak, Linetty (18' Góralski), Kurzawa, Zieliński, Kownacki (72' Milik), Lewandowski (67' Świerczok)

Nigeria (4-2-3-1): Uzoho – Shehu (78' Ebuehi), Troost-Ekong, Idowu, Balogun (74' Omeruo), Ndidi, Obi (65' Onazi), Iwobi (59' Musa), Iheanacho (83' Ogu), Moses, Ighalo (89' Simon).

Sędzia główny: Michael Oliver (Anglia)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 12 komentarzy

Willow | 23.03.2018 22:55

Panu Szpakowskiemu to już serdecznie dziękujemy :)

Co do meczu, pierwsza połowa tragiczna nie umieliśmy się odnaleźć przy presingu Nigerii, więcej niż trzech podań to nie potrafiliśmy wymienić.

Co ciekawe zaczęliśmy grać naprawdę fajnie po zejściu Roberta. Z nim dużo chaosu bez niego poziom wyżej.

Ciężki mecz Góralskiego - ale podołał, na plus też Kurzawa, Frankowski i Kownacki musieliby jeszcze chwilę pograć.

DonRoberto | 23.03.2018 22:56

Po obejrzeniu drugiej połowy: kiepskie sędziowanie, egoizm Lewego i mamy 0:1, w końcówce Białkowski z Krychowiakiem starali się o wyższą porażke, ogólnie słaby mecz Polaków

Kokodzambo | 23.03.2018 23:02

Szpakowski ile razy wymawiał nazwisko selekcjonera Nigerii, tyle razy wymawiał je w inny sposób. Niesamowity komentator.

Psssst... ścieka powietrze z balonika. I dobrze! Ludziom zupełnie odwaliło, dobrze że kolejne wiadro zimnej wody spadło na łby polskich kibiców. Ludziom kopary opadły po przegranej z Nigerią, która dla wielu kibiców jest ekipą zupełne anonimową.
Całkiem możliwe, że mecz potoczyłby się inaczej, gdyby był ten goal line... no ale trudno. To tylko mecz towarzyski.

Willow | 23.03.2018 23:06

Z przebiegu byliśmy lepsi w sumie Nigerią nic takiego oprócz presingu i dobrego zorganizowania nie pokazała nic coś tam poszarpali i tyle. Szkoda tej nieuznanej bramki z 1 połowy

erq90 | 24.03.2018 01:11

Jak nie stanie sie cud to po trzech meczach na mundialu wracamy do domu. Nie mamy juz druzyny. Nasz sklad, co zdobyl awans w ladnym stylu rozsypal sie. Glik bez formy, Pazdan to az szkoda gadac ostatnio, Szczesny grzeje lawe w Juventusie, Krychowiak to samo, Grosicki walczy o utrzymanie w 2 lidze angielskiej, Blaszczykowski to emeryt, Piszczek jeszcze daje rade i jedynie Lewandowski w formie, Zielinski gra w kratke w klubie i reprezentacji, Milik kontuzjowany wiecznie... Trzeba trzymac kciuki, ze jakies mlode talenty wyskocza przed mundialem, ale nie wyskocza, bo za malo czasu. Jestesmy skresleni z szans wywalczenia czegokolwiek. Szkoda, bo rok temu bylo dobrze, ale wszystko padlo niestety

erq90 | 24.03.2018 01:14

Kurzawa, Rybus to za malo zeby zaskoczyc przeciwnikow na mundialu. Bedzie kompromitacja... Nadzieja jeszcze w tym, ze nasi beda glodni sukcesow, bo w klubach (oprocz Lewego) jest gorzej niz tragedia...

Joker | 24.03.2018 01:56

Mecz ogólnie na dosyć niskim poziomie... Ale jak ktoś coś pokazał i stworzył jakieś okazje to byliśmy to my... Nigeria poza agresją i pressingiem w 1.poł wiele nie miała do zaprezentowania (mimo mocnego składu z ofensywnym kwartetem na czele)... Pewnie byśmy to wygrali gdyby nie błędy sędziów, bo zdobyliśmy prawidłowego gola (w zasadzie to Nigeryjczycy sami sobie go strzelili), a ten karny to mocno naciągany żeby nie powiedzieć że z d...y.

Sam Lewy zresztą mógł ten mecz wygrać, ale dziś miał słaby dzień, a dodatkowo grał mocno pod siebie... Była sytuacja gdzie powinien dać Zielińskiemu do pustej to strzelił sam prosto w bramkarza...

Na plus Góralski za ambicję i walkę, Krycha w sumie też się starał i próbował brać grę na siebie (z różnym skutkiem), do Piszczka, Glika czy bramkarzy też za bardzo nie ma się o co przyczepić... Kiepsko wypadli rezerwowi Świerczok i Milik, Kamiński mocno elektryczny, Frankowski przy takiej grze mało użyteczny, bo on musi mieć przestrzeń, Kownacki fajnie zaczął później było coraz gorzej... Zieliński z przebłyskami, a Kurzawa przydatny tylko przy stałych fragmentach które bił świetnie, ale z gry to trochę nie ten poziom, jakby się wszystko dla niego za szybko działo...

arsenal&wisla | 24.03.2018 08:46

Nie ma co testowac, na MS tylko grajac taktyka z eliminacji i skladem jak w eliminacjach jestesmy w stanie powalczyc na mundialu w Rosji. Najwieksza bolaczka sa kontuzje, oby przed turniejem wszystkie wazne postacie byly zdrowe.

Willow | 24.03.2018 12:59

arsenal&wisla
Nie ma co testować? To nie grajmy spotkań towarzyskich, bo po co. Głupszego komentarza dawno nie widziałem.

Real Madridista | 24.03.2018 13:10

Nie przekonuje mnie to ustawienie zupelnie...
Szkoda, ze nie moglismy zagrac w optymalnym skladzie, tak jak to zrobila wiekszosc innych druzyn.
Szkoda tez, ze nie zagralismy ustawieniem 4-4-2 lub 4-4-1-1, bo tutaj formacje bylyby bardziej zbalansowane, a przede wszystkim na skrzydlach lepiej by to wygladalo.
Kolejna rzecz to fakt, ze w pierwszej polowie spuscila nam po prostu wpier....l na boisku. W tej czesci gry Polska prawie nie istniala...
Braklo zgrania i optymalnego skladu.
Oby w dalszych meczach Nawalka wystawial mniej debiutantow, a wiecej sprawdzonych zawodnikow i oby zrezygnowal z tego ustawienia. Ewentualnie modyfikowal ustawienie na bardziej klasyczne z 4 obroncow.
Na plus Kurzawa, Kownacki i Goralski. W drugiej pol. Zielu.
Tyle.
P.S. a Kolumbia walnela Francje... Juz wiemy kto jest faworytem grupy.
Pzdr.

Real Madridista | 24.03.2018 13:11

*(...) w pierwszej polowie NIGERIA spuscila nam po prostu wpier...l.

ThePrimeSoul | 24.03.2018 21:06

Jak mówiłem znajomym, że to ustawienie z wahadłowymi jest koszmarne i jedynym jego plusem dla naszej reprezentacji to fakt, że mamy problem ogromny ze skrzydłami, to się tylko śmiali, bo "przecież wszystkie najlepsze ekipy tak grają". Rzeczywistość to szybko zweryfikowała - nasza wersja 5 -2 -2 - 1 NIE DZIAŁA. Mamy mało okazji strzeleckich, mało sytuacji (w przeciwieństwie do gry w klasycznym zestawieniu 4 - 4 - 2 lub 4 - 5 - 1), siadają nam motorycznie i jakościowo skrzydła (w tym meczu to też akurat zasługa nienaturalnie ustawionych Kurzawy oraz Frankowskiego), a w obronie zyskujemy... no właśnie co? Autobus? Przy kiksach, które są główną przyczyną straty bramek, nic to nie daje czy my mamy 5 czy 4 obrońców, bo zwyczajnie każdy z nich popełnia proste błędy, których nie da się zaasekurować dokładając jednego środkowego obrońcę. Dużo lepiej dołożyć normalne skrzydła, przynajmniej są z tego jakieś okazje z przodu, bo akurat na bokach obrony z reguły mamy kim grać.

Nie lubię tego ustawienia i pewnie pozostanę jego przeciwnikiem. To klasyczne przygotowanie pod murarkę, której nie znoszę. Wolę przegrać w dobrym meczu niż wygrać po czymś, czego nawet kopaniem się po czole nazwać nie można (jak z Niemcami - dużo lepiej dla mnie wyglądała porażka na wyjeździe niż wygrana na narodowym). Poza tym świat powoli zaczyna się odwracać od tego dziwnego tworu Van Gaala (o ile mnie pamięć nie myli to on pierwszy użył tej taktyki na MŚ w RPA?), zaciekle kontynuowanego m.in. przez Conte (mr. 8 - 1 - 1), bo gdy już przestał być nowinką i trenerzy nauczyli się czytać takie zespoły, to stał się totalnie niewydajny i jednak ulegał normalnej, otwartej grze lub kończyło się marnym, nudnym remisem. Właściwie tylko zespoły złożone z naprawdę bardzo dobrych zawodników coś potrafiły osiągnąć grając tak, a po pierwsze - my takim zespołem nie jesteśmy, po drugie - z reguły większość ocenia po czasie, że grając normalnie byłyby z tego większe korzyści patrząc długodystansowo (zamiast krótkodystansowo do końca sezonu/imprezy).



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy