REKLAMA
REKLAMA

LE: Atletico w finale!

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Goal.pl  |  03.05.2018 22:59
LE: Atletico w finale!

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Atletico Madryt nie zawiodło swoich kibiców i wywalczyło w czwartkowy wieczór awans do finału Ligi Europy. W rewanżowym meczu półfinałowym Los Rojiblancos skromnie 1:0 pokonali u siebie londyński Arsenal.

Do rewanżowego spotkania w lepszej sytuacji przystępowali podopieczni Diego Simeone, którzy przed tygodniem wywieźli z Londynu korzystny dla siebie rezultat 1:1. W rewanżu Kanonierzy musieli zdobyć przynajmniej jednego gola, co na Wanda Metropolitano jest bardzo trudne.

Spotkanie rozpoczęło się od groźnej sytuacji pod bramką Arsenalu. W szóstej minucie gospodarzy na prowadzenie mógł wyprowadzić Diego Costa, który wygrał pojedynek z jednym z obrońców, wpadł z piłką w pole karne, ale mając przed sobą tylko bramkarza trafił w boczną siatkę.

Arsenal starał się odgryzać, ale bez większego efektu. Znacznie groźniejsze było Atletico. Dobre okazje w pierwszej połowie mieli Koke i Griezmann, ale piłka po ich strzałach nieznacznie mijała bramkę Kanonierów. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, w trzeciej minucie doliczonego czasu gry Atletico objęło prowadzenie. Po świetnym podaniu Griezmanna sytuację sam na sam tym razem wykorzystał Diego Costa.

W drugie połowie Arsenal zaczął grać odważniej, dłużej utrzymywał się przy piłce, ale nie potrafił wypracować sobie stuprocentowej okazji. Na bramkę gospodarzy uderzać próbowali Ramsey, Xhaka i Mkhitaryan, ale żaden z nich nie zdołał zaskoczyć Oblaka.

Atletico wyczekiwało natomiast na błąd rywali i okazje do podwyższenia prowadzenia. Taką miał między innymi Griezmann, ale jego uderzenie świetnie zablokował jeden z obrońców. Po końcowym gwizdku sędziego z awansu do finału mogli cieszyć się gospodarze.

Atletico Madryt - Arsenal FC 1:0 (1:0)

1:0 Diego Costa 45+3'

Pierwszy mecz: 1:1. Awans: Atletico

żółte kartki:
Atletico - Godin, Saul Niguez, Diego Costa
Arsenal - Wilshere, Monreal, Mustafi

Atletico: Oblak – Partey, Gimenez, Godin, Hernandez – Vitolo (74' Correa), Gabi, Saul Niguez, Koke – Diego Costa (83' Torres), Griezmann

Arsenal: Ospina – Bellerin, Mustafi, Koscielny (12' Chambers), Monreal – Ramsey, Xhaka, Wilshere (68' Mkhitaryan) – Welbeck, Özil – Lacazette

sędzia: Gianluca Rocchi (Włochy)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 25 komentarzy

Pride | 03.05.2018 23:01

Słaby ten Arsenal ..   :0

arsenal&wisla | 03.05.2018 23:01

Do przewidzenia, na szczescie Wenger odchodzi i bedzie mozna budowac zespol od nowa. Zagrali jak fajtlapy

RMadridFAN | 03.05.2018 23:02

Po co ten wykrzyknik? Chyba ktoś nie myślał, że przegrywy mogą awansować?

Italia00 | 03.05.2018 23:03

Czyżby oba puchary europejskie pojechały do Madrytu? Wszystko możliwe, zwłaszcza, że Roma pokazała, że Liverpool wcale taki ciężki nie jest.

W drugim meczu dalej czekamy na zwycięzcę. :) Póki co cyrki też są niezłe, sędzia nie widzi ręki wysuniętej niczym w bloku siatkarskim, także fajnie... :)

kuba_psg | 03.05.2018 23:03

Szkoda, że Wenger nie wygra tej LE, byłby mały puchar pocieszenia za całokształt pracy.

Grifter161 | 03.05.2018 23:07

Arsenal bez sił, chęci dzisiaj. Bardzo słabo. Natomiast Athletico zrobiło, co do Nich należało.

Deatling | 03.05.2018 23:08

Hmm do wczorajszego meczu Romy z Liverpooolem bardzo chciałem aby kanonierzy pokonali Atletico i wygrali LE, ale tak sobie poczytałem ich stronę na K i ich jad i zawiść w kierunku Liverpoolu że hohohohoho. :)

Dobrze się stało, bardzo bardzo dobrze.. aa wrzutki wrzutki na nikogo i gra Ozila który zarabia z 300k tygodniowo hahahah, bez wengera może będzie lepiej ale realnie to top 10 walka i tyle. Tego wam życzę, za ten cały jad.. żyjecie dalej sukcesami invicibles i tu jest wasz problem, jesteście na poziomie LE a nawet gorzej.

Mecz straszny, oczy bolały, perfekcyjne w defensywie Atletico, świetny Godin i przede wszystkim znakomity Costa :) A Arsenal w swoim stylu, tragedia w wykonaniu każdego, aa zmiana za Wilshere to parodia totalna gdy Ozil spaceruje po boisku lub taki Monreal robi " dobre " wrzutki hahahhaahahha

CarloHM | 03.05.2018 23:08

Atleti lepsze od Arsenalu w tym spotkaniu i zasłużenie wygrali. I w sumie jedno z lepszych meczów w tym sezonie w wykonaniu Atleti, bo czasem grają tak, że oczy bolą. ;)

Para Griezmann-Costa palce lizać, oby tak pozostało na kolejny sezon.

Monreal MVP, te wrzutki to jakiś wyższy poziom. ;)

kielbasa | 03.05.2018 23:22

Deatling, więc wylewasz jad bo ktoś tak robił? Ma to sens.

Gratulacje dla Atletico. Arsenal odpadł w swoim stylu, mając taki prezent od losu w pierwszym meczu. Wstyd mi za to co dziś zobaczyłem, długo byłem zwolennikiem Wengera ale ten człowiek zbudował ten klub i go zniszczył, doslownie. Jako kibic Kanonierow jestem przyzwyczajony do porażek i umiem je zaakceptować ale takiego braku zaangażowania piłkarzy nie jestem w stanie znieść. Poza tym w drugiej połowie Wenger chyba kazał bronić wyniku, wydaje mi się że Mustafi nawet pytał czy ma iść na te ostatnie minuty w pole karne rywali to mu zabronił. Nie rozumiem tego, tak jak nie rozumiem 30 podań przed polem karnym a potem wypuszczenie Monreala lub Bellerina i dośrodkowanie w aut. Serio? W obecnej kadrze nie ma obdadzonej pozycji: br, po, śo, śpd  i w ogóle nie ma skrzydłowych z prawdziwego zdarzenia. Naszymi skrzydłami są beztalencia typu Bellerin. Trzymam kciuki za jego szybki powrót do Hiszpanii, póki jeszcze jest coś warty.

Italia00 | 03.05.2018 23:24

@kielbasa

Podobno Juventus oferuje nawet do 40-50 milionów za Bellerina, więc twoje życzenie aby odszedł z Arsenalu może się spełnić lada moment :)

Orino | 03.05.2018 23:28

Deatling:

Widze że nie ktrym kibicom Liverpoolu juz odbila palma bo ich druzyna zagra w finale LM :/. Troche pokory bo jeszcze Liverpool jej nie wygral.

A Liverpoool nie jest zespolem ktory ciagnie fenomen finalu LM z 2005 roku i co roku niby licza sie w walce o mistrzostwo? No troszke zalatuje hipokryzja z twojej strony.

To bylo do przewidzenia. Athletico gniotlo ladnie Arsenal. Jestem rozczarowany Lacazetem bo z naboru napastnikow w lecie on wypadl najslabiej. Ogolnie Arsenal za bardzo kombinował w akcjach, wrzutki to raczej slaba taktyka na Godina ktory wygral chyba kazdy pojedynek główkowy. Niech sobie Conte pluje w brode ze oddal Coste za Morate bo widac ze to jest swietny napastnik.

Deatling | 03.05.2018 23:44

Nie jestem kibicem liverpoolu, kibicuje Premier League i nie potrafie zrozumieć jak można być przeciwko jakiejś drużynie, nie lubię ani LFC ani Arsenalu ale trzeba trzymać kciuki, żeby ktoś w końcu przełamał te serie hiszpańskich drużyn,


Czy ja wylewam jad ?? człowieku każdy fan Arsenalu powie Ci to samo, zagrali jak totalne cieniasy, sfrajerzyli ten mecz wyszli bez ambicji bez walki bez niczego... a taktyka wrzutek w pole karne na Atletico to jest godna czasów MAnchesteru United prowadzonego przez Moyesa

The Kop | 03.05.2018 23:47

Orino
Arsenal grał z Atleticiem.
W Athleticu nie gra Costa i Godin i nigdy nie grali.  No trochę palma odbiła ale w drugą stronę.
To że nie wygrał, to też nie znaczy że nie wygra. Chyba że wiesz lepiej.

sojer | 03.05.2018 23:58

Dobrze, że decyzja podjęta przed kolejnym blamażem. Po tym remisie grając w przewadze nikt nie liczył na cud. Wenger odchodzi bez trofeum, ale może Torres pożegna się w lepszym stylu.

Joker | 03.05.2018 23:58

Atleti w swoim stylu zagrali. Na niewiele pozwolili Arsenalowi, a sami naprawdę groźnie kontrowali i pokazali sporo piłkarskiej jakości, zwłaszcza Griezmann robił kapitalne rzeczy (takie detale, typu kierunkowe przyjęcie piłki ze zwodem czy jakieś szybkie zgranie z pierwszej, no i ta asysta - kapitalna)... Klasa, co tu dużo pisać, i przynajmniej bez sędziowskich baboli w tym dwumeczu... Zasłużony awans Atleti...

Ronaldo324 | 04.05.2018 00:01

Hulksmash
Conte nikogo nie wymienił tylko tym Panom zupełnie było nie po drodze i Costa po prostu musiał odejść to raz a dwa on już w pierwszym sezonie przebąkiwał coś o tym , że w Anglii nie czuje się najlepiej.

Anderson | 04.05.2018 00:19

Gol Costy nie powienien zostać uznany. To był ewidentny faul w ataku. Goryl rozpychał się łokciami niczym zapaśnik więc Ballerin był w tej sytuacji poszkodowany. Ta akcja nie miała nic wspólnego z futbolem no ale jak widać sędziowie pozwalają Hiszpanom na więcej. Widzieliśmy to już w LM gdzie arbiter gwizdał pod Real.

DoMs | 04.05.2018 00:24

@Anderson - a w 0:28 było słychać strzały?

MasterArsenal | 04.05.2018 00:33

Gratulacje dla Atletico.
Byli po prostu lepsi

dalmare | 04.05.2018 00:40

Gdybyż ten sezon teraz się zaczynał... w formie Griezmann i wreszcie, po tak długiej rozłące, nienajszybszym włączeniu, Costa jakiego Atleti utracili, na jakiego czekali, stworzony dla nich, napastnik jakiego brakuje wielu- poza tym szczegółem- dobrym zespołom (np Napoli), taki którego nie da się zatrzymać.
W trakcie tego 'przejściowego' sezonu Atleti wychowali sobie (no dziś Godin korygował wychowanie:) Thomasa, Lucasa, mają Gimeneza, szczęściem ciągle wielki Godin, wielki brak na LO wkładu Filipe (kość strzłk.). Budowla znów się poruszy- wychowany przez Simeone na kompletnego Griezmann patrzy na inne kluby, nie podoba mi się że nie tylko na angielskie, być Atleti to nie tylko kontrakt. Gdy Costa dołączał w ciągu lutego, marca (w kwietniu kontuzja) czekało się na zaiskrzenie z Griezmannem, znakomici, profesjonalni, żaden nie czuje się podwieszonym...

kuppanjajca | 04.05.2018 06:33

Jeśli ktoś naprawdę liczył na to, że Arsenal awansuje.. To gratuluję naiwności.

pawk91 | 04.05.2018 12:41

Nie rozumiem po co tyle kwasu i jadu, zarówno kibiców The Reds jak i The Gunners. Fora piłkarskie wyglądają jak jakiś szwedzki stół dla "wampirowych fanów", którzy karmią się dowalaniem jedni drugim. Wyluzujcie/wyluzujmy. Szkoda, że Arsenal przegrał ale faktycznie ten drugi mecz w ogóle nie przypominał tego co zaprezentowali Kanonierzy w pierwszym. No trzeba przyznać, że Atletico to wykorzystało i było lepsze. A z Marsylią to sobie poradzą bez problemu i mistrza już mają. Pozdrawiam

Mr_Devil | 04.05.2018 13:45

Liczyłem na wymianę ciosów, niestety piłkarze Arsenalu byli jak sparaliżowani. Psycha, ranga meczu? I jeszcze ta dziwaczna kontuzja Kościelnego.. całkiem możliwe, że nie pojedzie do Rosji.

dalmare | 04.05.2018 13:47

"Nie rozumiem po co tyle kwasu i jadu, zarówno kibiców The Reds jak i The Gunners..."-
- plus etatowi prowokatorzy, 6:33 wystarczy zajrzeć do profilu

"...ten drugi mecz w ogóle nie przypominał tego co zaprezentowali Kanonierzy w pierwszym. No trzeba przyznać, że Atletico to wykorzystało..."-
-  znaczy wykorzystało że grają 11 na 11?

Islington | 04.05.2018 15:17

Przespałem się z tym co zobaczyłem i muszę twierdzić, że wielkiego żalu nie mam.
Wynik wynikiem, ale dwumecz pokazał dużą dysproporcję pomiędzy Atletico i Arsenalem.
Życzeniowo liczyłem na trofeum "dla Wengera", ale w rzeczywistości szanse były niewielkie.
Zawsze tak sobie sprawdzam i myślę, że na 10 dwumeczów tych ekip w formie, my byśmy wygrali góra dwa. Inna dojrzałość, organizacja, mentalność, taktyka, kadra. Odstajemy na każdym polu, na niektórych wręcz jesteśmy deklasowani. Simeone sobie dobrał graczy wg pewnego planu, bardzo dobrego, planu który u niego działa. I nie dziwię się że tacy piłkarze jak Thomas grają tam, albo przez lata Gabi, Koke. Diego Costa to lider i brakujący element układanki, z którym AM należy do czołówki światowej. Na swój niefart w tym roku - gdy mieliby duże szanse na LM bo nie ma wielkich zespołów - odpadli w grupie pozbawieni Costy. A Arsenal? Dużo dziur i od lat widać, że piłkarze którym zaufał Wenger nie są w stanie grać tego czego on oczekuje.
Poza tym konieczność zbudowania kadry pod leszczy z Premier League, żeby w ogóle być w czubie.
Na kontynencie gra się zupełnie inaczej. Jak to jest, że Atletico Madryt - najbardziej defensywna druzyna sposród znanych klubów, gra piłką dużo lepiej niż Arsenal, podobno ofensywny. Raziły w oczy piłki grane do nikogo. AM miało też mnóstwo przechwytów, a gdy tylko zaczęli wymieniać piłkę dłużej to ganialiśmy bez sensu. Arsene już nie ma siły na takie coś.
Fajnie że dojechaliśmy do półfinału i mogliśmy zmierzyć się z Cholo, ale nie jesteśmy gotowi na takie mecze. Pamiętam też dokładnie,  jaki sposób wywaliliśmy Milan, mogło być różnie.
Bliżej nam do tego Milanu niż Atletico.
Mimo tej różnicy w grze, nie chciałbym żeby ktoś podobny do Cholo objął Arsenal.
Żaden Allegri, Conte, itp. To nie pasuje do Arsenalu, a ponadto wątpliwe że da to nam jakieś sukcesy. Mamy ten luksus, że niżej już nie spadniemy w lidze, można zacząć budować z nowym trenerem i grać jak Arsenal bez obawy, że jedna czy druga drużyna na powstrzyma, bo to jest oczywiste. Chciałbym żeby Arsenal robił to co robi Napoli we Włoszech, czy rok temu Monaco we Francji, a na ile to pozwoli to się okaże



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy