REKLAMA
REKLAMA

Liverpool vs Arsenal. Zapowiedź, typy, kursy

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  29.12.2018 14:00
Liverpool vs Arsenal. Zapowiedź, typy, kursy

Mohamed Salah  |  fot. Alexey Filippov / Sputnik/ Hepta / Sport Pict

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
W najciekawiej zapowiadającym się starciu 20. kolejki angielskiej Premier League, Liverpool zmierzy się na Anfield z Arsenalem. Podopieczni Jurgena Kloppa wygrywając osiem kolejnych ligowych meczów wypracowali sobie sześć punktów przewagi nad resztą stawki, ale co ciekawe, to właśnie w meczu z Kanonierami, The Reds po raz ostatni stracili punkty. Zachęcamy do lektury zapowiedzi tego hitowego pojedynku, w której znajdziecie aktualną ofertę bukmacherów oraz nasze typy i przewidywania.

Liverpool FC - Arsenal FC, ostatnie wyniki


Piłkarze z Anfield mają za sobą kapitalny grudzień – Liverpool, licząc wszystkie rozgrywki, wygrał wszystkie siedem spotkań. Dzięki tej świetnej serii, The Reds awansowali do 1/8 finału Ligi Mistrzów, a także mają już sześć oczek więcej niż drugi w lidze Tottenham. Zawodnicy Jurgena Kloppa odprawiali z kwitkiem kolejno Everton, Burnley, Bournemouth, Napoli, Manchester United, Wolverhampton i Newcastle.

W ostatnich tygodniach słabszą dyspozycję prezentują za to londyńczycy, którzy po serii 22 spotkań bez porażki, złapali lekką zadyszkę. Podopieczni Unaia Emery’ego wygrali tylko jeden z czterech poprzednich meczów – w tym czasie, Kanonierzy przegrali z Southamptonem i Tottenhamem, pokonali Burnley, a przed kilkoma dniami, tylko zremisowali z Brighton.

Liverpool FC - Arsenal FC, historia


Historia bezpośrednich pojedynków pomiędzy Liverpoolem i Arsenalem sięga końcówki XIX wieku i liczy sobie aż 225 rozdziałów – jak do tej pory, lepszym bilansem legitymują się piłkarze z Merseyside, którzy wygrali 86 spotkań, przy 61 remisach i 78 porażkach. Warto zaznaczyć, że Kanonierzy nie wygrali żadnego z siedmiu ostatnich spotkań (trzy zwycięstwa Liverpoolu i cztery remisy.

Po raz ostatni do konfrontacji pomiędzy Arsenalem i Liverpoolem doszło niespełna dwa miesiące temu – na początku listopada, na The Emirates padł remis 1:1. Podopieczni Jurgena Kloppa objęli prowadzenie w 61. minucie po golu Milnera, ale osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry, punkt gospodarzom zapewnił Alexandre Lacazette.

Liverpool FC - Arsenal FC, sytuacja kadrowa


Od kilku spotkań Jurgen Klopp boryka się z brakiem trójki zawodników – kontuzje leczą bowiem Joseph Gomez, Joel Matip oraz Alex Oxlade-Chamberlain. Przy nazwiskach trzech kolejnych piłkarzy widnieją za to niewielkie znaki zapytania – chodzi tu o Jamesa Milnera, Alberto Moreno i Dominica Solanke.

Znacznie dłuższą listą nieobecnych „pochwalić” mogą się londyńczycy – plaga szczególnie dotknęła formację defensywną Kanonierów, albowiem kontuzjowani są Hector Bellerin, Rob Holding i Konstantinos Mavropanos, natomiast niepewni występu są Shkodran Mustafi, Nacho Monreal i Laurent Koscielny. Jeśli chodzi o pozostałe linie, to w sobotę zabraknie Emile’a Smith-Rowe’a i Danny’ego Welbecka.

Liverpool FC - Arsenal FC, kursy



Liverpool FC - Arsenal FC 1x2 kursy
STS Fortuna Totolotek Lvbet forBET eToto Najlepszy kurs
Wygrana Liverpoolu 1,47 1,48 1,45 1,46 1,50 1,54 Sprawdź ofertę eToto
Remis 4,50 4,80 4,55 4,50 4,90 4,80 Sprawdź ofertę forBet
Wygrana Arsenalu 6,11 6,60 5,75 7,00 6,25 6,50 Sprawdź ofertę Lvbet
Kursy aktualne na 28.12.2018, 09:29


Można było spodziewać się, że w opinii polskich bukmacherów, faworytem sobotniego pojedynku na Anfield będą gospodarze – kursy przygotowane w kontekście wygranej Liverpoolu oscylują bowiem wokół wartości 1,50. Zdecydowanie więcej zarobić można na ewentualnym triumfie stołecznej ekipy – Lvbet oferuje swoim klientom aż siedmiokrotne przemnożenie wkładu.

Liverpool FC - Arsenal FC, typy i przewidywania


Liverpool wciąż nie znalazł pogromcy w tym sezonie Premier League, a dodatkowo, punkt z Anfield wywiózł jak do tej pory tylko Manchester City. Kanonierzy wygrali za to tylko jedno z pięciu ostatnich wyjazdowych spotkań i mało prawdopodobne wydaje się, by londyńczycy mieli w sobotę zainkasować trzy oczka. Zdaniem naszej redakcji, The Reds wykonają kolejny krok w kierunku mistrzowskiego tytułu. Nasz typ: 3:1.

Liverpool FC - Arsenal FC, oferta bukmacherów


Polscy bukmacherzy przygotowali na to spotkanie bogatą ofertę zakładów. Znajdziecie w nich nie tylko tradycyjne zakłady na rozstrzygnięcie danego spotkania, ale również możecie wytypować strzelców bramek.

Oferta STS na mecz Liverpool FC - Arsenal FC >>

Oferta Totolotka na mecz Liverpool FC - Arsenal FC >>

Oferta Lvbet na mecz Liverpool FC - Arsenal FC >>

Oferta Fortuny na mecz Liverpool FC - Arsenal FC >>

Oferta ForBet na mecz Liverpool FC - Arsenal FC >>

Oferta eToto na mecz Liverpool FC - Arsenal FC >>

Liverpool FC - Arsenal FC, przewidywane składy:



Liverpool FC: Alisson – Robertson, van Dijk, Lovren, Alexander-Arnold – Keita, Henderson, Wijnaldu – Mane, Firmino, Salah

Arsenal FC: Leno – Kolasinac, Mustafi, Sokratis, Lichtsteiner – Xhaka, Torreira, Guendouzi – Ramsey – Lacazette, Aubameyang

Liverpool FC - Arsenal FC, transmisja meczu


Transmisję szlagierowego starcia na Anfield będzie można śledzić na antenie Canal+ Sport 2 – początek relacji o godzinie 18:25, czyli pięć minut przed startem meczu.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 39 komentarzy

Swienta_Maryja | 28.12.2018 11:01

Albo 3:0 albo 0:0

SCOUSER1892 | 28.12.2018 11:44

jak tak sobie patrzę jakie braki defensywne ma Arsenal i ostatnią formę Kanonierów to troszkę mi ich szkoda. Aubameyang stanie przed prawdziwym testem i go obleje moim zdaniem, na Anfield straciliśmy w tym sezonie ligowym tylko 2 bramki, mój typ 2-0

Melwood LFC | 28.12.2018 12:47

Armatki poznają siłę The Reds, przewiduję pogrom. Anfield to magiczne miejsce i w sobotę boleśnie się o tym przekonają piłkarze z Londynu.

Lotnik | 28.12.2018 13:06

Ciężki mecz. Arsenal radzi sobie dobrze w tym sezonie. Mają bardzo mocny skład. Nie mogę się doczekać pojedynków Torreira-Fabinho, Xhaka-Wijnaldum.

Oby były 3 punkty!

91NC99 | 28.12.2018 13:44

Ale optymizm w czerwonym Liverpoolu...;) Ok, the Reds są w gazie i są faworytami, ale niedocenianie takiego klubu jak Arsenal to błąd.

Tak z ciekawości... GDYBY Liverpool przegrał, choć 0:1... Nie będzie wam głupio tak ostrych, jednostronnych prognoz?

Melwood LFC | 28.12.2018 14:10

Głupio? bo? bo jestem pewny, że Arsenal dostanie w*****l?
Przestań. Gracze Arsenalu nie mają nawet podjazdu do tych z LFC. Jedyne nazwisko które mogło by grać w LFC to ten filigranowy Urugwajczyk. Reszta to poziom który obecnie zajmują.. (Abu jest dobry ale go nie liczę bo on nawet do dzisiejszego LFC by nie pasował).
Ale Lichtsteiner? TTA zjada go pod każdym względem. Kolasinac? nie ma podjazdu do Robertsona. Mustafi%Kosielny nie dają we dwóch tyle ile daje jeden Van Dijk Liverpoolowi. I tak mógłbym wymieniać aż do pomocników kończąc na Salahu. Reasumując Arsenal nie ma jaj by wygrać na Anfield.
I dlatego przegrają ten mecz a LFC będzie mógł dopisać sobie kolejne 3 pkt.

Lucaas | 28.12.2018 14:20

Aż mi wstyd za Was kibice Liverpoolu. Cieszmy się tym co mamy, bo jest zajebiście dawien dawna tak nie było. Ale szanujmy innych to inni będą nas szanować, można wytypować wynik ale przy okazji podać jakieś racjonalne powody dlaczego tak uważacie aniżeli pisać ee 3-0 Arsenal dostanie w*****l bo tak. Ostudźcie emocje bo rzygać się chcę jak się Was czyta. Pozdrawiam normalnych kibiców premier league.

Kolumbryna | 28.12.2018 15:04

LFC gra najefektowniejszą piłkę w lidze. Obiektywnie są faworytem, ale dopisywanie sobie 3 punktów przed meczem w tej lidze to żart. Zobaczymy co będzie na boisku i liczę na dobre widowisko........

SteveG | 28.12.2018 15:06

To będzie niewątpliwie bardzo ciężkie spotkanie, mimo, że praktycznie wszystkie argumenty przemawiają na korzyść Liverpoolu to Arsenal jest klasową drużyną, która często w tym sezonie prezentuje bardzo dobry futbol i mecz będzie na prawdę trudny dla The Reds. Kanonierzy mają ogień z przodu, aczkolwiek ich obrona spisuje się dosyć średnio i tu upatruję duże szanse dla liverpoolczyków. Dodając do tego fakt, że Anfield w ostatnim czasie w lidze to twierdza i stracili w tym sezonie na tym stadionie tylko dwie bramki to liczę jednak na zwycięstwo, choć tak jak pisałem wyżej, The Gunners to świetny zespół to nawet ewentualny punkt, trzeba będzie przyjąć z szacunkiem.
Mój typ to 2-1

Btw - Nie wrzucajcie wszystkich kibiców The Reds do jednego worka, bo to na prawdę nie wina normalnych fanów Liverpoolu, że na tej stronie pojawili się internetowi napinacze i trolle, którzy nie szanują przeciwników i wypisują jakieś farmazony, bo później Ci ogarnięci userzy dostają tu po głowie, przez takich troglodytów.

Rob66 | 28.12.2018 15:30

Rozpierd..la mnie dopisywanie sobie dwa dni przed meczem trzech punktow.
Troche pokory panowie.Co?
Owszem sporo atutow po naszej stronie..
Ale jak wiem Arsenal naprawde to dobra ekipa.
Licze na fajne zawody ..grad bramek i zwyciestwo.
Ale jak wiadomo zycie to nie teatr..Nie ma gotowych scenariuszy.
I oby to nie byl kubelek zimnej wody na nasze glowy..hehe..

Rob66 | 28.12.2018 15:33

Rozpierd..la mnie dopisywanie sobie dwa dni przed meczem trzech punktow.
Troche pokory panowie.Co?
Owszem sporo atutow po naszej stronie..
Ale jak wiem Arsenal naprawde to dobra ekipa.
Licze na fajne zawody ..grad bramek i zwyciestwo.
Ale jak wiadomo zycie to nie teatr..Nie ma gotowych scenariuszy.
I oby to nie byl kubelek zimnej wody na nasze glowy..hehe..

mack | 28.12.2018 15:43

A co dopiero będzie jak w końcu wygramy tą ligę? Wysyp jedno sezonowomcow. Ale cóż zrobić, chyba tak wszędzie obecnie, prowokacja przede wszystkim.

Co do meczu to przypominam, że Emery niestety ma na Liverpool sposób. W świetnej strzeleckiej formie jest dodatkowo Auba, więc tutaj mowy o łatwym meczu być nie może. Wiadomo mecz na Anfield, ale wśród tego natłoku to typuje remis, który zły nie będzie. 1-1 byle potem z City tez zremisować.

whu | 28.12.2018 15:44

dla przekory 1-1,  kurs spadł z 1,6 do 1,45:)  Mocno faworyzują LFC

91NC99 | 28.12.2018 15:52

Pozdrawiam normalnych kibiców Liverpoolu takich jak jak Lucaas, SteveG czy Rob66 :)

Taka postawa buduje szacunek i o to mi właśnie chodzi kolego melwood. Jedno wierzyć w wygrana, drugie uważać swoich graczy za lepszych, a trzecie pisać o epickim laniu jakie armaty zanotują. Właśnie dlatego pytałem czy Tobie czy scouserowi nie będzie głupio jak jednak przegracie?  3:0 jest prawdopodobne, owszem, ale serio aż tak bardzo nieprawdopodobne jest 0:1? Potem niestety, większość tutaj ma kibiców Liverpoolu za aroganckich buców i stąd tak wielu liczy na potknięcie The Reds.

MunaI | 28.12.2018 16:10

Arsenal lekko przypomina mi LFC za czasów Rodgersa, atak jeden z najlepszych w lidze Abu i Laca niewątpliwie mogą nam wiele krzywdy wyrządzić, a jeśli by do tego dorzucić Özil, który zawsze może posłać jedną piłkę, która otworzy drogę do bramki, to już nie robi sie tak wesoło. Aczkolwiek uważam, że mamy najlepszego obrońcę na świecie + jednego z najlepszych bramkarzy co daje mi pewien komfort psychiczny przed tym starciem.A obecny Arsenalu ma niesamowite problemy w defensywie. Ostatni mecz z Mewami to totalna kompromitacja całej drużyny, jeśli chodzi o ogólne bronienie własnej bramki. Krótka ławka natłok meczów + kontuzje zrobiły swoje.

Dlatego pewnie wielu wydaje się, że to jest odpowiedni czas na mecz z nimi no i w sumie patrząc obiektywnie tak jest. Arsenal nie wygrał z LFC od 7 meczów. Przyjeżdżają na Anfield po bardzo kiepskim meczu. Gdzie po drugiej stronie stoi drużyna, która nie wydaje się by miała się zatrzymać właśnie na tak "niezdarnych" Kanonierach w ostatnim czasie.

Stawiam na wygraną LFC, ale o wytypowanie wyniku sie nie pokusze.

antekajtek | 28.12.2018 16:20

Co tu dużo mówić. Jeżeli Liverpool znowu nie zostanie okradziony jak na Emirates to 3 pkt powinny zostać na Anfield. Arsenal dosyć słabo gra na wyjazdach i ich wygrana jest mało prawdopodobna.

che2002 | 28.12.2018 17:53

widze ze tu niektorych fantazja ponosi. chyba sa kibicami live od tego sezonu bo ewidentnie nie pamietaja jaki liverpool mial kryzyys...
no ale wiadomo, nie ma co wrzucac wszystkich do 1 wora. kazdy klub ma kibica DEBILA :) tacy tez musza byc.
co do meczu, 3:1. live narazie na innym poziomie, ciekawe jak dlugo, bo kazdy ma zadyszke w czasie sezonu. narazie nie do zatrzymania.

kluivert2 | 28.12.2018 20:41

Może Liverpool zdobędzie w końcu pierwsze  mistrzostwo od czasów dinozaurów.

Krigaflo | 28.12.2018 21:10

Stawiam podobnie jak Swienta_Maryja 0:1
Lub 1:0

Fa_shit | 28.12.2018 22:04

Co niektórych wielka fantazja ponosi ale może to i dobrze. Może w końcu Loserpool wygra to swoje mistrzostwo Anglii od czasów dinozaurów. United w rozsypce, Arsenal i Chelsea w przebudowie, Tottenham bez transferów a w City wypadł im najważniejszy zawodnik czyli Fernandinho. Jeśli w takiej sytuacji nie wygracie Mistrzostwa to pęknę ze śmiechu i cisnął was będę przez najbliższe 10 lat.
Arsenal przystapi do tego meczu bez dwóch kluczowych zawodników a więc Bellerina i Holdinga. Nie dość , że defensywa słaba to jeszcze dwóch zawodników z podstawy wypadło. Trudno. faworytem ewidentnie przegrywy z Liverpoolu, no ale może jakieś dwie bramki po spalonych wpadną i uda się ugrać 3 punkty :-)

KamilDC | 28.12.2018 22:28

Fa_shit
Liverpool jak Liverpool, ale ty to dopiero musisz być życiowy przegryw śmieszny człowieczku

Anderson | 28.12.2018 22:56

Byle uniknąć kompromitacji. Jeśli Emery wystawi tego kabareciarza Lichtsteinera to może być o to ciężko.

Sarmata73 | 28.12.2018 23:57

Te wszystkie looserpoole, liverpurze i inne prymitywy, anty-kibece najwspanalszeo klubu w Angli. Jutro może wydarzyć się wszstko. Henderson ujrzy czerrwo, Lovren może zaliczyć samobója.  Lecz będzie walka i pewne 3 pkt. Damy radę.

SCOUSER1892 | 29.12.2018 10:04

idąc waszym tokiem myślenia piłkarze powinni się bać zimnego kubła wody na głowach? każdy sport polega na budowaniu "pewności siebie" jakie powody żeby obawiać się porażki mają fani Liverpoolu? takie same powody mają piłkarze, mają tę pewność siebie, nie przegrali żadnego z 19 meczy w lidze, stracili tylko 2 bramki u siebie, mamy najlepszą defensywę i gramy u siebie gdzie straciliśmy w tym sezonie ligowym tylko raz punkty remisując 0-0 z City, Arsenal nie wygrał na Anfield od 2012 roku, każda statystyka po naszej stronie, oczywiście że niespodzianki się zdarzają ale jak widzicie, wszystkie argumenty po naszej stronie, plus to że Arsenal nie wygrał od 3 spotkań na wyjeździe, plus to że ogólnie wygrali 1 z ostatnich pięciu meczy w lidze i to po wymęczonym 1-0 u siebie z Huddersfield

a więc jako fan Liverpoolu mam wielkie obawy i trzęsę się ze strachu przed tym meczem, Ozil wypadł i nie zagra, dziurawa, okaleczona przez kontuzje obrona, wymieniać dalej?

2-0 dla nas choć nie będzie to jednostronny mecz, myślę że nasza obrona wygra ten mecz, Arsenal straci 2 a my zachowamy czyste konto, Alisson pewnie znów obroni coś w fantastyczny sposób

każda statystyka po naszej flance a trolle nam każą się bać żeby tylko popsuć nastroje przed meczem, tak ! nie przegraliśmy ani jednego meczu w tym sezonie a teraz dostaniemy od Arsenalu i City 2 razy z rzędu bo fani innych drużyn by tak chcieli a my musimy im dać fory hahahahaha

pompke mam z niektórych

morale, pewność siebie.... jeden argument na stronę Arsenalu, no proszę.... piszcie

antekajtek | 29.12.2018 10:32

Scouser - ich jedynym argumentem i ratunkiem jest sędzia tak jak w ostatnim meczu. Jak się okazało był to solidny argument bo dał im remis.

Eternal | 29.12.2018 10:34

Liverpool wygra

Zaskakująco to wcale nie atak, a obrona jest w tym sezonie największym atutem zespołu Kloppa. Jeszcze lepszy niż pierwszy sezon gra van Dijk, a do drużyny nieźle wpasował się także Alisson. To właśnie w tym aspekcie The Reds mają największą przewagę nad Arsenalem, a przecież w coraz lepszej formie jest także Mohamed Salah, który może liczyć na wsparcie nie tylko dwójki Firmino-Mane, ale także świetnego w ostatnim czasie Shaqiriego. Biorąc pod uwagę defensywne problemy Kanonierów stawiam w tym spotkaniu zdecydowanie na Liverpool.

Letossa | 29.12.2018 11:22

Widze ze wszyscy przekonani co do zwyciestwa LFC ;) Nie ukrywam ze jestem kibicem Arsenalu i licze na pierwsze potkniecie Liverpoolu bo przeciez w koncu przyjdzie ten gorszy moment w sezonie ;p

mack | 29.12.2018 11:36

Letossa
Przeczytaj jeszcze raz komentarze, bo nie wszyscy typuja zwycięstwo LFC. Irytuje mnie takie upraszczanie, nawet jeśli większość to wypada napisać. Potem jest opinia, że wszyscy kibice LFC są BE. A jest zupełnie inaczej, kilku krzyczy,

91NC99 | 29.12.2018 11:44

Scouser.......

Zupełnie nie zrozumiałeś. Live jest zdecydowanym faworytem. Tego chyba nikt nie neguje. Tu chodzi o szacunek i kulturę wypowiedzi. Jeśli napiszesz 'wszystkie atuty po stronie Liverpoolu więc myślę że odniesiemy łatwe zwycięstwo kilkoma bramkami' przekażesz dokładnie to samo gdy napiszesz '4senal dostanie wpie****, to będzie pogrom do zera', a jakby milej i przyjemniej będzie wówczas odpisywać i czytać takie komentarze. A że przy okazji ludzie przestaną Cię nazywać trollem czy kretynem...? A o tym jaka wizytówkę robisz swojemu klubowi i innym kibicom to już nie wspomne

Mr_Devil | 29.12.2018 13:19

Liverpolska napinka jak zwykle bezczelna, ale z drugiej strony całkiem uzasadniona. Staty Kloppa w meczach z Arsenalem (Anfield) 3-3, 3-1, 4-1 Biorąc pod uwagę formy obu drużyn, wynik 3, 4 - 1 całkiem prawdopodobny. imo remis, to dla Kanonierów bardzo dobry wynik.

Ale oczywiście to jest piłka nożna, a Liverpool już nie raz miał rozjeżdżać, gwałcić i rabować ( z punktów..) rywali. Aż dziw, że ludzie rzekomo interesujący się piłką nożną, pozwalają sobie na tak buńczuczne wypowiedzi.. Przecież scenariusz, gdy ten mniejszy ogrywa tego silniejszego pewniaka, wcale nie jest rzadkością w futbolu. A urywanie punktów lub przynajmniej maksymalne utrudnienie w rozjeżdżaniu to już chleb powszedni tego sportu..

che2002 | 29.12.2018 13:49

91NC99
Święta prawda.
Ale wydaje mi się że z tego gościa łatki trolla się nie odklei. Gość jest niereformowalny :)

SCOUSER1892 | 29.12.2018 14:04

jak zaczną czytać moje komentarze ze zrozumieniem tacy jak ty to skończą mnie nazywać trollem bo uzasadniłem swój typ, czym się kieruję stawiając na 2-0, dodałem też że mecz nie będzie jednostronny a nasza obrona będzie kluczem do zwycięstwa, jeśli widzisz w moich komentarzach coś typu "rozjedziemy ich" to mi to zacytuj.... i powiedz czemu jestem trollem skoro napisałeś że nie był bym tak nazywany gdybym pisał na jakimś tam normalnym poziomie, na którym przecież piszę, wiem że chce co drugi tutaj żebyśmy się obawiali tego meczu ale nie tylko tabela bo i forma w ostatnich meczach pokazuje kto powinien się obawiać tego meczu bardziej, niespodzianki w piłce były zawsze , więc takiej nie wykluczam ale powód do wiary w zwycięstwo chyba mam, nie sądzisz?

Asgaard | 29.12.2018 14:57

osobiscie mysle, ze Arsenal pokusi sie o punkty :)
1:1/1:2

slawekmat | 29.12.2018 15:17

3-1

Davidian1892 | 29.12.2018 16:36

Masakra jaki śmietnik zrobił się na tym portalu. Kiedyś bardzo lubiłem się tutaj udzielać, obecnie mam na to coraz mniej czasu, a nawet kiedy ten czas mam to chęci jakoś brakuje biorąc pod uwagę ile tu trolli i innych elementów najgorszego sortu. A prawdziwym hitem już są Ci farbowani, pseudofani LFC, najgłośniej szczekający, kiedy drużynie dobrze idzie i lekceważący każdy zespół...

Serio jakim trzeba być dzbanem, żeby lekceważyć przeciwnika tej klasy co Arsenal? Jeszcze rozumiem, gdyby Kanonierów dalej prowadził bezjajeczny staruszek, wtedy myślę, że na 90% dzisiejszy mecz byśmy wygrali. Ale odkąd Emery przyszedł na Emirates ta drużyna się zmieniła na plus, może w tym akurat momencie nie są w najwyższej formie, ale na pewno mówienie o pewnym pogromie jest tu wyrazem ogromnej wręcz buty bądź głupoty.

Niby wszystko przemawia za nami, atut własnego boiska, świetna ofensywa, żelazna defensywa (W KOŃCU!!!), ale to wcale nie znaczy, że Arsenal nie jest w stanie zrobić nam krzywdy. Zwłaszcza że teraz każda drużyna będzie potrójnie zmobilizowana na spotkania z nami, z jednej strony dlatego, żeby wreszcie przerwać naszą serię bez porażki w lidze, z drugiej bo doskonale wiedzą, że z każdym kolejnym meczem coraz trudniej będzie nas zatrzymać w drodze do celu, który wydaje bliższy realizacji niż w 2014 i 2009 ;)

Stawiam 2:0 dla LFC, chociaż o czyste konto może być ciężko. Ale też mecz może zakończyć się remisem bądź rzeczywiście jakąś wysoką wygraną. Sądzę, że mało prawdopodobne jest zwycięstwo Kanonierów, ale któż wie, mecze z nimi potrafią być nieprzewidywalne :D

Man_Utd | 29.12.2018 16:47

Widzę po wypowiedziach że "fani" Liverpoolu zrobili się bardzo pewni siebie, zero szacunku dla przeciwnika :/.

SCOUSER1892 | 29.12.2018 16:59

"zero szacunku do przeciwnika"

a ci którzy piszą looserpool mają szacunek do przeciwnika? a kto obraził tutaj Arsenal z fanów Liverpoolu? mamy po prostu powody do tej pewności siebie :)

migda90 | 29.12.2018 17:19

Pamietam 6,7lat temu to na tym portalu byla mala grupa kibicow Liverpoolu ale to byli normalni ludzie natomiast teraz zaczynamy odnosic same zwyciestwa to i kibicow sukcesu nie brakuje, na*ebalo sie tego bardzo duzo i ta ich arogancja jest zalosna. Osobiscie gdy ja widze komentarz takich dzbanow jak scouser, mr devil itd. To nawet tego nie czytam i ignoruje, po co wchodzic z takimi uzytkownikami w dyskusje? Szkoda nerwow i czasu. Co do meczu oczekuje ze bedzie bardzo ciezko ale mysle ze damy rade, gramy na Anfield, jestesmy w formie wiec typuje 2:1.Pozdrawiam

SCOUSER1892 | 29.12.2018 17:28

@migda90

czemu okazujesz brak szacunku Arsenalowi? już dopisujesz 3 punkty?



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy