REKLAMA
REKLAMA

Barcelona ponownie zwycięska

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  20.01.2019 22:40
Barcelona ponownie zwycięska

Lionel Messi  |  fot. ASInfo

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Siódme ligowe zwycięstwo z rzędu odnieśli dziś piłkarze FC Barcelony, którzy przed własną publicznością pokonali Leganes 3:1 (1:0). Katalończykom zwycięstwo nie przyszło dziś jednak łatwo - na gola Dembele odpowiedział bowiem Braithwaite, ale później na listę strzelców wpisali się Luis Suarez i Messi. Blaugrana ma więc wciąż pięć punktów przewagi nad drugim Atletico.

Tylko czterech piłkarzy zachowało miejsce w jedenastce Barcelony po pucharowym meczu z Levante - na murawę od pierwszej minuty wybiegli ponownie Alba, Arthur, Coutinho i Dembele. Sześciu zmian po wygranej nad Realem Madryt, która nie dała jednak awansu do kolejnej rundy Pucharu Króla, dokonał za to Mauricio Pellegrino - tym razem mogliśmy obejrzeć Silvę, Tarina, Nyoma, Vesgę, Oscara i En Nesyriego.

Na pierwsze celne uderzenie trzeba było poczekać do 32. minuty, ale strzał ten przyniósł od razu gola - po szybkiej akcji gospodarzy wyprowadzonej z własnej połowy, Alba wypatrzył w polu karnym Dembele, który precyzyjnym uderzeniem po ziemi umieścił futbolówkę w siatce, obijając po drodze wewnętrzną część słupka.

Niespełna kwadrans po zmianie stron, goście niespodziewanie doprowadzili do wyrównania - po zagraniu z głębi pola, prawą stroną obrońcom Barcelony urwał się En Nesyri, który wyłożył futbolówkę na tacy Braithwaite'owi, a Duńczyk z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki.

Jak trwoga to do Boga - w 64. minucie Ernesto Valverde zdecydował się posłać na boisko Leo Messiego, który dziesięć minut później walnie przyczynił się do bramki Barcelony. Argentyńczyk oddał silne uderzenie zza pola karnego, które fantastycznie wybronił jednak Cuellar, ale przy dobitce Luisa Suareza, bramkarz Leganes, który został nieco staranowany przez Urugwajczyka, był bezradny.

Dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry, podopieczni Ernesto Valverde mogli przypieczętować zdobycie kompletu punktów, ale strzał Luisa Suareza wybronił Cuellar. W drugiej minucie doliczonego czasu gry, było już jednak 3:1 - Messi wymienił futbolówkę z Albą, po czym ulokował futbolówkę pod poprzeczką.

Kiedy następne mecze?


Barcelona zanotowała tym samym siódme ligowe zwycięstwo z rzędu - Katalończycy z 46 punktami na koncie liderują stawce z pięciopunktowym zapasem. W następnej kolejce, podopieczni Ernesto Valverde zmierzą się z Gironą, natomiast Leganes podejmie Eibar.

FC Barcelona - CD Leganes 3:1 (1:0)


1:0 Dembele 32'
1:1 Braithwaite 57'
2:1 Luis Suarez 74'
3:1 Messi 90+2'

żółte kartki:
Busquets, Alena, Roberto - Braithwaite, Tarin, Omeruo

Barcelona: ter Stegen - Alba, Vermaelen, Pique, Roberto - Arthur (64' Rakitić), Busquets, Alena (64' Messi) - Coutinho, Luis Suarez, Dembele (69' Malcom)

Leganes: Cuellar - Silva, Siovas, Omeruo, Tarin, Nyom - Vesga (86' Eraso), Recio, Oscar (86' El Zhar) - En Nesyri, Braithwaite (78' Santos)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 27 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

LM10FCB | 20.01.2019 22:42

i gitara wygrana cieszy  :D

Golehm | 20.01.2019 22:51

Jak trwoga to do boga ... futbolu czyli Messiego.

hablador | 20.01.2019 22:59

Rotacje były, wygrana jest, więc jestem zadowolony. Nie sądziłem jednak, że ostrze zmian trafi w Messiego. Pierwsza połowa ze 100% kontrolą nad wydarzeniami, błyszczący Dembele, ale skromne, zaledwie jednobramkowe prowadzenie. Niestety tak naprawdę zagrożenie stwarzała głównie prawa flanka, a i te akcje nie były jakoś szczególnie groźne.
Po przerwie nastąpiło załamanie gry Barcy i ciąg dalszy koncertu Coutinho. Mowa ciała, wyraz twarzy Brazylijczyka, notoryczne holowanie piłki, spowalnianie gry, brak decyzyjności, powielanie nieefektywnych schematów gry, to wszystko daje obraz człowieka bez motywacji, stłamszonego, tyle, że nie wiadomo czym. Dziś potrafił zepsuć najprostsze kilkumetrowe podania. Makabra.
A gdy zatarł się jedyny silnik Barcy (Dembele), to musiał wejść zapasowy. I to jaką zmianę dał Messi przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Można było oczekiwać fajerwerków, ale Leo dziś w pół godziny spustoszył defensywę rywala.
Podobał się mi Aleńa, który zasługuje na kolejne szanse. Ma zdolność szukania wolnej przestrzeni i da się go zdefiniować jako gracza mającego swój rozpoznawalny styl.  Pewniakiem jest Arthur, który gra coraz więcej do przodu i podejmuje więcej ryzyka.
Za mało było jednak zawodników zdolnych ukłuć, kosztem klepaczy i techników. Jeden Dembele to za mało, a Cou wpada coraz bardziej w otchłań nijakości.
Przy bramce, mam wrażenie, że obaj środkowi defensorzy zawiedli, tzn. żaden nie stanął nieco bliżej bramki tak by przeciąć podanie.

Zadanie wykonane, a teraz Sevilla, w końcu to jest danie główne tego tygodnia.

hablador | 20.01.2019 23:10

Rotacje były, wygrana jest, więc jestem zadowolony. Nie sądziłem jednak, że ostrze zmian trafi w Messiego. Pierwsza połowa ze 100% kontrolą nad wydarzeniami, błyszczący Dembele, ale skromne, zaledwie jednobramkowe prowadzenie. Niestety tak naprawdę zagrożenie stwarzała głównie prawa flanka, a i te akcje nie były jakoś szczególnie groźne.
Po przerwie nastąpiło załamanie gry Barcy i ciąg dalszy koncertu Coutinho. Mowa ciała, wyraz twarzy Brazylijczyka, notoryczne holowanie piłki, spowalnianie gry, brak decyzyjności, powielanie nieefektywnych schematów gry, to wszystko daje obraz człowieka bez motywacji, stłamszonego, tyle, że nie wiadomo czym. Dziś potrafił zepsuć najprostsze kilkumetrowe podania. Makabra.
A gdy zatarł się jedyny silnik Barcy (Dembele), to musiał wejść zapasowy. I to jaką zmianę dał Messi przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Można było oczekiwać fajerwerków, ale Leo dziś w pół godziny spustoszył defensywę rywala.
Podobał się mi Aleńa, który zasługuje na kolejne szanse. Ma zdolność szukania wolnej przestrzeni i da się go zdefiniować jako gracza mającego swój rozpoznawalny styl.  Pewniakiem jest Arthur, który gra coraz więcej do przodu i podejmuje więcej ryzyka.
Za mało było jednak zawodników zdolnych ukłuć, kosztem klepaczy i techników. Jeden Dembele to za mało, a Cou wpada coraz bardziej w otchłań nijakości.
Przy bramce, mam wrażenie, że obaj środkowi defensorzy zawiedli, tzn. żaden nie stanął nieco bliżej bramki tak by przeciąć podanie.

Zadanie wykonane, a teraz Sevilla, w końcu to jest danie główne tego tygodnia.

Ermac | 20.01.2019 23:34

Rakitic na ławce, Messi na ławce, Alena od pierwszej minuty, jak na Valverde to REWOLUCJA.

Trzeba przyznać, że wyglądało to bardzo dobrze, a kłopoty pojawiły się trochę z przypadku, bo w zasadzie to Albą rozpoczął tę akcję, co nie znaczy, że Pique i Verma sa tutaj bez winy, bo jeden czy drugi powinien przeciąć to dośrodkowanie.
Dembele, któremu sam kilka miesięcy temu wróżyłem ostatni sezon przeszedł taką przemianę, że zaczyna wyrastać na jednego z liderów zespołu. Potencjał i umiejętności na kosmiczny poziomie, a sama bramka, spokój i łatwość z jaką to zrobił, niczym Federer przy siatce. Miejmy nadzieję, że ten uraz to nie będzie nic poważnego. Jeśli ten chłopak będzie dalej rósł w takim tempie, to odważę się stwierdzić, że odejście Neymara to była najlepsza rzecz jaka spotkała Barcelonę na rynku transferowym w ostatnich latach. :)
Zachwycał też Alena, który dla mnie wyglądał w tym meczu jak zawodnik z podstawy, a nie rezerwowy. Pewność siebie, przebojowość, oczy dookoła głowy. Za to Arthur chyba już na dobre będzie częstym gościem bliskich okolić pola karnego rywali, widać, że nabrał odwagi, o której mówił Xavi, bo to kolejny mecz z rzędu gdzie momentami próbuje wchodzić w buty Iniesty.
Żal mi Coutinho, bardzo próbuje, a tutaj nic nie wychodzi, liczę, że jeszcze się odnajdzie. Roberto dzisiaj trochę lepiej, ale do optymalnej formy jeszcze brakuje.

Messi? "He does not really seem human to me."

dalmare | 21.01.2019 00:46

W kwestii formalnej, gol 2-1: arbiter z boiska nie może bez oglądania monitora zasięgać ustnie wiedzy od VAR w sprawie kolejności zdarzeń, gdy napastnik strzela gola wchodząc do piłki butem w rękę bramkarza, co pokazały powtórki tv (po strzale było kolano w twarz).
Powtórki meczowe wskazywały że bramkarz miał piłkę zanim trafił go but Suareza
(footballfullmatch.com, 2nd Half, kl. 29:44, 29:49)

Ermac | 21.01.2019 01:20

@dalmare
"Powtórki meczowe wskazywały że bramkarz miał piłkę"

Daj linka do powtórki, w której bramkarz miał piłkę proszę, bo na żądnej nie widziałem żeby ją złapał przed Suarezem.
Jeszcze tylko w sprawie w sprawie kolejności zdarzeń, wcześniej karny dla Barcelony, spóźniony Cuellar ładuje się w prawą nogę Suareza, kontakt jest. To tylko tak w kwestii formalnej.

Joker | 21.01.2019 01:45

Mecz z problemami na własne życzenie, bo Leganes de facto nie istniało, nie mieli nic do zaoferowania w grze do przodu, głównie się bronili, choć trzeba oddać iż robili to z głową, byli blisko siebie, asekurowali się przesuwali, często podostrzali grę (na początku sędzia ich karał, a potem totalnie sobie odpuścił), i dzięki temu Barca mimo że nie grała źle miała problem z seryjnym stwarzaniem okazji, tym trudniej było o to, że grała w zasadzie cały mecz w 10, bo to co wyrabiał Coutinho nie przystaje do gościa, za którego zapłacono takie pieniądze... Chłopak miał nawet problem z prostymi podaniami na 10-15 metrów, nie mówiąc o tych stratach po nieudanych dryblingach i rozpaczliwym szukaniu prawej nogi w okolicach pola karnego... Nie wiem co się z nim stało, ale przecież nie może narzekać, że nie gra bo przecież ostatnio gra co mecz od początku! I o ile jeszcze 2 poprzednie mecze miał w miarę udane to dziś był koszmar...

Ciekawe co z Dembele, jak na ironię Francuz zagrał dziś chyba swój najlepszy mecz w Barcie (jeśli chodzi o efektowność swoich akcji i częstość tych popisów to na pewno), i niestety skończył go z przykrą kontuzją stawu skokowego... Oby to nie okazało się nic na miesiące pauzy, bo w formie jest znakomitej i zwyczajnie byłoby to ogromne osłabienie, zwłaszcza biorąc pod uwagę formę Cou czy Malcoma, który go zastąpił i można o nim powiedzieć tyle, że starał się grać bezpiecznie i nie tracić głupio piłek, ale przez to nie podejmował żadnego ryzyka i był tylko kimś kto starał się bezpiecznie oddać piłkę i niczego nie zawalić, a nie tego wymaga się od skrzydłowego...

Bardzo mi się dziś podobał Alena, widać że to chłopak stąd, wie o co chodzi i nie ma problemów z wejściem do gry bez względu na to czy ma rytm meczowy czy go nie ma... Wchodzi i gra swoje, dużo widzi, stara się przyspieszać grę, mało traci piłek, kapitanie się potrafi zastawić i odwrócić w stronę bramki, ma taką przebojowość i odwagę w sobie... Nie rozumiem czemu zszedł on, a nie Coutinho... Poprawny występ Arthura, choć taką przyśpieszającą akcje piłkę to zagrał jedną, poza tym starał się grać bezpiecznie i pomagać Sergio w odbiorze...

Mam problem z Albą, bo trochę zawinił przy golu i ogólnie jak było jakieś zagrożenie to szło jego stroną, z drugiej strony jednak znowu był aktywny w ofensywie (aczkolwiek z 2-3 razy o dziwo nie zdążył co spowolniło akcję), zaliczył kolejne 2 asysty (8 w La Liga i 11 w sumie, mega wynik jak na bocznego obrońcę)... Profesorski występ Pique poza jednym błędem, który zresztą świetnie naprawił Verma, Belg zresztą też bez większych usterek, aczkolwiek to chyba on mógł jeszcze przeciąć to dośrodkowanie przy golu jednak nie zdążył, tylko to była tak dynamiczna akcja, że stoperom mam wrażenie trudno było coś zrobić... Roberto solidnie i bez błysku, niczego nie zawalił, nie zrobił też nic ekstra, raz dał fajną piłkę w pole karne, ale o dziwo nikt do niej nie wystartował, a wystarczyło tylko nogę z kilku metrów dołożyć...

Suarez na początku dużo chaosu, potem z tego chaosu było coraz więcej zagrożenia, nie był to wielki występ Luisa, ale z drugiej strony tyle walki i ambicji w ten mecz chyba nikt inny nie włożył, zresztą na heatmapie było widać, że był dziś wszędzie, dużo się wracał i pomagał w środku pola czy schodził na lewe skrzydło... No i gol też podnosi ocenę gdzie popisał się instynktem killera, choć mógł być w tej sytuacji faul, aczkolwiek Luis po tym jak dziubnął piłkę od razu chował nogę i starał się jak najmniej uszkodzić Cuellara...

Dobra zmiana Ivana, ożywił te grę w środku pola Chorwat, bo w 2.poł zwłaszcza po tej stracie bramki za dużo było tam zamulania, jednak naturalnie kluczowym zmiennikiem okazał się Leo, co dziwić nie powinno, choć pierwsze minuty po wejściu miał ciche, był mało widoczny i nie napędzał ataków Barcy, w zasadzie pierwszym jego błyskiem był ten strzał, który dobił Suarez, ale potem już robił swoje i napędzał kolejne ataki, w zasadzie mógł jeszcze poza golem dołożyć jeszcze jedno trafienie i asystę, jednak brakło szczęścia... Nie ma to jednak wielkiego znaczenia i tak zrobił bardzo dużo...

hugo_sanchez | 21.01.2019 09:01

Czy za uderzenie kolanem w głowę bramkarza nie powinno być faulu? Kolejne kontrowersje w meczu Barcelony. Który to juz mecz w tym sezonie. Znowu ten dobry VAR dał rade.

EmpiresCF | 21.01.2019 09:14

No faul był ewidentny ale nie ma co się czepiać bo i tak wcisnęli jeszcze jedna

A co do tego Varu to kpina i porażka

Golehm | 21.01.2019 09:34

W beczce miodu - łyżka dziegciu. Niestety kontuzja Dembele.

szeryf13 | 21.01.2019 10:17

klasyczna fc basura i klasyczny gryzoń:)
https://www.fangol.pl/view/265698 /starcie-suareza-z-bramkarzem

hablador | 21.01.2019 11:10

@hugo sanchez

Oczywiście, gdyby miało miejsce. Gdyby bramkarz wczoraj oberwał kolanem, to dzisiaj wymienialiby nu szczękę u protetyka biorąc pod uwagę impet Suareza. Urugwajczyk z pewnością prześlizgnął się udem po twarzy Cuellara, ale to mu krzywdy żadnej nie zrobiło. Nie ma też mowy o tym, żeby bramkarz złapał piłkę bo tego nie zrobił. Jedyny punkt zaczepienia to fakt, że Suarez po strzale zahaczył stopą przedramię, ale nie mam pojęcia jak to się interpretuje. W końcu bramkarz absolutnie nie zdążył do piłki przed Ususem.

hablador | 21.01.2019 11:32

@hugo sanchez

Korekta: rzeczywiście Suarez trafił czysto w przedramię i wygląda, że nie miał kontaktu z piłką. Był faul. Hm, to każe zapytać o pracę sztabu VAR-u. Jest świetne narzędzie do korekty, a wykorzystanie tego narzędzia pozostawia bardzo dużo do życzenia. Tych błędów ostatnio się namnożyło i skłania mnie to do stwierdzenia, że coś musi być nie tak z przepisami i ich egzekucją. Słowem, z VAR-em jest znacznie lepiej, ale jeszcze sporo brakuje do zachwytów.

WschodniaHorda | 21.01.2019 11:55

Tutaj była walka o piłkę i Suarez sprytnie ta piłkę wcisnął jednak wydaje mi się ze faulował mimo wszystko, bramkarz na 5 metrze, odrazu podniósł się po strzale a ten mu wyjechał prawie z nakładki i przejechał kolanem zarówno po ramieniu jak i po twarzy bramkarza i widać to wyraźnie. Faul 100% jak dla mnie, sedzia techniczny chyba sobie drzemkę uciął albo się podniecił jakiego rogala Messi zakręcił

sk13 | 21.01.2019 12:49

Tutaj oczywiście jest faul i gola być nie powinno (kartka dla Suareza?). VAR sporo pomaga, ale jak się widzi takie sytuacje to faktycznie nie wiadomo co o tym myśleć. Jak dla mnie sędzia na VARze powinien mieć większą władzę od głównego w podejmowaniu takich decyzji i jeśli popełni taki błąd to niech go odsuną od tej roli i myślę, że szybko liczba błędów się zmniejszy. Chyba, że faktycznie na varze nie mają powtórek w zwolnionym tempie (komentarz na fangolu, ktoś wyżej dał link), jeśli tak to to jest dopiero niezrozumiałe. Wczoraj po powtórkach w TV sam myślałem, że Suarez był pierwszy przy piłce i gol prawidłowy.

hugo_sanchez
Który to już raz mamy kontrowersje w meczu Barcy? Bo widziałem chyba wszystkie te mecze i jakoś wielu sobie nie przypominam.

Joker | 21.01.2019 13:46

sk13
Koledze się pomyliło z tym w jaki sposób ostatnio Real LM wygrywał :) to tzw. przeniesienie swoich grzechów na największego wroga :)

dalmare | 21.01.2019 15:54

"| 21.01.2019 12:49 ...Jak dla mnie sędzia na VARze powinien mieć większą władzę od głównego w podejmowaniu takich decyzji (...)
Chyba, że faktycznie na varze nie mają powtórek w zwolnionym tempie..."-
- Proszę nie rozpowszechniać takiej dezinformacji. Technologia VAR nigdy nie będzie miała "władzy" nad arbitrem z pola, gdyż została powołana do życia jako assistance jak ma w nazwie.
Dysponuje ujęciami z kamer meczowych i wszelką techniką, decydujące jest wyszkolenie używających.
Wg protokołu użycia VAR, arbiter z boiska nie może ustnie dowiadywać się kluczowych zdarzeń od VAR, gdyż tylko on może oceniać i interpretować. Zaś VAR musi wzywać do monitora w przypadkach 'oczywistego błędu'.

sk13 | 21.01.2019 17:18

dalmare
Nie sieję dezinformacji tylko piszę jak chciałbym żeby było. Co sędzia główny ma zrobić w takiej sytuacji jak ta Suareza, nie ma szans żeby podjąć właściwą decyzję (chyba, że akurat trafi). A sędzia na VARze dysponuje, tak jak piszesz, wszelką techniką żeby to prawidłowo ocenić i wg mnie powinien za te decyzje brać odpowiedzialność. Może to głupi pomysł, na pewno nie zostanie wprowadzony, ale wg mnie byłoby lepiej.

Rozumiem jak działa VAR, po prostu uważam, że wciąż trzeba to ulepszać. Zamiast wołać głównego do ekranu i tracić czas niech te decyzje podejmuje ten, który ogląda więcej tych powtórek, ma większe możliwości i jest praktycznie tylko od tego. Chociaż i tak najważniejsze wg mnie powinno być wprowadzenie challengów, jak w siatkówce.

Joker
Być może coś w tym jest ;)

hugo_sanchez | 21.01.2019 18:10

No i co ten biedny sędzia ma zrobić w takiej sytuacji jak z Suarezem? Co to za tekst? Pierw gryzoń ładuje nakładką to juz jest niebezpieczne zagranie na piątce świętego bramkarza, sekunde pozniej Suarez sprzedaje mu kolano w twarz. Faktycznie sędzia chyba biega w opasce na oczach że puszcza taką gre.

StatlerWaldorf | 21.01.2019 18:19

Ermac
dalmare to użytkowniczka, która Barcelonie potencjalna pomyłkę na jej korzyść wytknie i będzie wspominać po 10 latach, nigdy natomiast nie widziałem, żeby przyznała że Barcę skrzywdzono, albo żeby pomylono się na korzyść Atletico. Takie tam wybiórcze oceny, życzliwej duszy.

Ja widziałem tez zagranie bramkarza Leganes na czerwoną kartkę - celowy atak bez piłki w grze na Suareza (rewanżyk). Przypominam że liczy się zamiar a nie "dokładność wykonania" ataku, a za podobne intencję bo reakcja Marcelo była symulką na 102, Roberto dostał bezpośrednie czerwo + 4 mecze zawieszenia. ale gdzieżby tam szanowni koledzy pisali :)

StatlerWaldorf | 21.01.2019 18:25

hugo_sanchez
Po wyciśnięciu z twojej wypowiedzi jadu do Suareza, została sucha ścierka. Dobranoc.

Ermac | 21.01.2019 18:34

@dalmare

Tak z ciekawości, bo nie doczekaliśmy się Twojego komentarza po meczu "Atletico - Levante 1:0", sytuacja, w której po dotknięciu piłki ręką został podyktowany rzut karny, słuszna decyzja, czy błąd sędziego?

sk13 | 21.01.2019 18:59

Chodziło mi o to, że główny nie widział kto był pierwszy przy piłce, jeśli Suarez by to wbił, a później bramkarz dostałby przypadkowo kolanem w twarz to gol byłby prawidłowy. Przepis o świętym bramkarzu wyszedł z użycia, Luis szedł na piłkę, niestety nie zdążył i sędzia popełnił błąd. A co do niebezpiecznego zagrania, skoro sędziowie od razu nie odrzucili tej akcji to znaczy, że takiego nie widzieli. Raczej aż tak kiepscy nie są (niezauważenie tego, że Luis kopie w rękę bramkarza to chyba rzeczywiście wina kiepskich powtórek jakie tam mają, bo nie wiem jak inaczej można to wytłumaczyć... i proszę bez teorii spiskowych, może też bramkarz Leganes sobie nie pomógł łapaniem się za głowę, a potem zmianą na rękę).

Ogólnie w tym wywodzie o VARze nie chodziło tylko o tę konkretną sytuację tylko o wszystkie akcje ciężkie (niemożliwe) do oceny z poziomu murawy.

hugo_sanchez | 22.01.2019 06:22


StatlerWaldorf

Suarez to dla mnie recydywa i tykająca bomba. Sucha ścierka to i tak komplement w jego kierunku. Zachowanie po sprzedanym kolanie też niczego sobie, nawet nie popatrzył czy wszystko ok z bramkarzem, typowe dla urusa.

StatlerWaldorf | 22.01.2019 17:45

StatlerWaldorf
w zasadzie od swojej nienawiści nie potrafisz się zdystansować, więc tylko potwierdzasz, że cokolwiek napiszesz, to Barca i Suarez są bee...
Tylko zabawne że pisze to kibic klubu Ramosów, Pepe, Albioli, Xabiego Alonso, Casemiro, Mourinho.... generalnie typów, z których każdy chamstwa ma za kołnierzem tyle samo lub dyzo więcej niz Suarez
Jak to mówi stary testament z tym źdźbłem w oku bliźniego?

hugo_sanchez | 24.01.2019 09:54

StatlerWaldorf

słuchaj po prostu nie cierpie typa i tyle, chyba większość nie toleruje odchyłów gryzonia.

A teraz perełka z Twojej strony. Porównanie Suareza do Xabiego Alonso albo do Albiola ...... wtf?

poległem :).



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy