REKLAMA
REKLAMA

Tuchel chce zatrzymać Neymara

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Football Espana  |  22.07.2019 08:36
Tuchel chce zatrzymać Neymara

Neymar  |  fot. Fatih Aktas / Anadolu Agency/ Hepta / Sport P

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Szkoleniowiec Paris Saint-Germain Thomas Tuchel wypowiedział się na temat spekulacji łączących Neymara z powrotem do Barcelony.

Brazylijczyk nie jest podobno zadowolony ze swojego pobytu w Paryżu i chciałby wrócić na Camp Nou, które opuścił w 2017 roku za rekordową kwotą 222 milionów euro.

Trener PSG nie ukrywa jednak, że chciałby zatrzymać 27-letniego zawodnika w zespole. – Każdy trener chce Neymara w swoim zespole, podobnie jak ja – powiedział Tuchel.

- Aktualnie jest naszym zawodnikiem, a ja jestem w tej sytuacji spokojny. Neymar pozostaje częścią naszych planów na następny sezon. W piłce sytuacja zmienia się z dnia na dzień, ale Neymar będzie trenował z nami – dodał szkoleniowiec PSG.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Luqe | 22.07.2019 08:42

oby ten cyrk nie trwał do ostatniego dnia okienka transferowego..bo już pobił na pewno ten z udziałem Lewandowskiego i Realu.

Joker | 22.07.2019 14:09

Luqe
W porównaniu z tym co tu mamy, to sprawa "Lewy w Realu" na żadnym etapie nie była blisko takiego cyrku i opery mydlanej :)

A najśmieszniejsze jest to, że jak twierdzą w Paryżu Barcelona nigdy nie złożyła żadnej oferty w sprawie Neymara, więc de facto nie ma tematu :) a jednak jest, hehe :)

kuba_psg | 22.07.2019 15:13

Joker
To są "fakty medialne". Od przejścia Neymara do PSG co chwila ktoś wymyśla nowe i jakoś nikogo nie obchodzi ich weryfikacja.

- PSG nie zapłaciło za Neymara, tylko wykupił się sam - totalna bzdura, ale każdy to powtarza, nawet komentatorzy w telewizji...

- Neymar dostaje premię za klaskanie kibicom po meczu - sam się tym ekscytowałeś swego czasu, kolejna totalna bzdura, ale co tam, plotka poszła w świat, kto by dociekał prawdy.

I wiele podobnych przypadków.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy