REKLAMA
REKLAMA

Trwa koszmar Wisły Kraków

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: LigaPolska.pl  |  09.11.2019 22:04
Trwa koszmar Wisły Kraków

Maciej Jankowski  |  fot. Stanisław Wrzesek / Arka.gdynia.pl (Materiał

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Siódmą w lidze, a ósmą licząc wszystkie rozgrywki porażkę z rzędu ponieśli dzisiaj piłkarze Wisły Kraków, którzy w spotkaniu dwóch zespołów znajdujących się w strefie spadkowej ulegli Arce Gdynia 0:1. Decydującego gola zdobył dziś przy Reymonta Maciej Jankowski.

Na trzy zmiany po porażce z Rakowem zdecydował się trener Stolarczyk - miejsca Pawłowskiego, Savicevicia i Zdybowicza zajęli Basha, Silva i Brożek. Dwie korekty po porażce z Legią zarządził za to trener Rogić - zamiast Wawszczyka i Nando, mogliśmy oglądać Busuladzicia i Antonik.

Bardzo szybko, bo już w piątej minucie, bliscy otwarcia wyniku byli goście z Gdyni, ale po strzale Antonika z ostrego kąta, piłkę na słupek sparował Buchalik. Sześć minut później, prowadzić powinni za to gospodarze - sytuację sam na sam z Steinborsem zmarnował Brożek, a chwilę później fatalnie spudłował Silva.

W kolejnych minutach, szczęścia uderzeniami z dystansu spróbowali Sadlok i Silva, ale w obu przypadkach dobrze interweniował Steinbors. W 29. minucie, ponownie zatrzęsła się za to bramka Wisły - po strzale Vejinovicia z większej odległości, piłka trafiła w poprzeczkę.

Pięć minut po zmianie stron, świetną sytuację zmarnował Antonik - lewą stroną w pole karne przedarł się Nalepa, który wyłożył futbolówkę Antonikowi, ale 20-latek nie zdołał trafić w światło bramki z kilku metrów. Kilka minut później, po centrze Nalepy z rzutu wolnego błąd Buchalika wykorzystał Maghoma, ale gol nie został uznany z powodu spalonego, co potwierdziła długa analiza VAR-u.

W 59. minucie, po dośrodkowaniu z prawej strony sprytnie z piłką obrócił się w polu karnym Brożek i kiedy wydawało się, że doświadczony napastnik wpakuje futbolówkę do siatki z kilku metrów, doskonałą interwencją w obronie popisał się Zbozień.

Arkowcy również w 66. minucie nie mogli cieszyć się z posłania piłki do bramki, albowiem Schirtladze znajdował się na spalonym. Sześć minut później, gdynianie w końcu objęli prowadzenie - znów pokazał się Nalepa, który dograł w pole karne z lewego skrzydła, a celny strzał głową oddał Jankowski.

W końcówce spotkania zawodnicy Białej Gwiazdy nie byli w stanie doprowadzić do remisu - co więcej, bliżej drugiej bramki byli gdynianie. W 89. minucie, technicznym strzałem z rzutu wolnego Buchalika pokonać chciał Vejinović, ale piłka prześlizgnęła się tylko po poprzeczce.

Kiedy następne mecze?


Wisła Kraków kontynuuje tym samym fatalną serię - licznik kolejnych porażek w lidze wskazuje już siódemkę (licząc wszystkie rozgrywki jest ich już osiem), natomiast ekipa z Trójmiasta przerwała swoją niekorzystną passę (pięć ligowych meczów bez wygranej. W następnej kolejce, Wisła zagra ze Śląskiem, natomiast Arka podejmie Jagiellonię.

Wisła Kraków - Arka Gdynia 0:1


0:1 Jankowski 72'

żółte kartki:
Sadlok, Klemenz - Vejinović, Maghoma, Zbozień, Busuladzić

Wisła: Buchalik - Sadlok, Janicki, Klemenz, Niepsuj - Basha, Silva (79' Buksa) - Michał Mak (58' Chuca), Wojtkowski, Boguski (69' Błaszczykowski) - Brożek

Arka: Steinbors - Zbozień, Maghoma, Danch, Marciniak - Busuladzić, Vejinović - Antonik (86' Młyński), Nalepa (90+3' Marcus), Jankowski - Schirtladze
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Ronaldo324 | 09.11.2019 22:09

Nie chce mi się tego komentować bo nie ma czego. Nowy zarząd miał działać więc widać właśnie te działania :)

masta87 | 10.11.2019 00:20

Ciekawe czy Joker dalej będzie bronił Macieja  ...

Joker | 10.11.2019 01:18

Ja nie bronię Stolarczyka, stwierdzam fakt że nie stać nas na lepszego trenera (podobnie jak na utrzymywanie dwóch szkoleniowców na raz) i nie ma sensu go zmieniać w takiej sytuacji.

Pozytywne fakty są takie, że powoli wracają najlepsi zawodnicy do zdrowia, jeszcze formy im brakuje (normalnie to Brożek by dziś z dwa gole zapakował z tych okazji), a konkretniej czucia piłki co było widać w kluczowych momentach, jednak sama gra się poprawiła, było sporo okazji, zabrakło skuteczności... Jednak jeśli sytuacja kadrowa będzie szła w dobrym kierunku to uważam, że zaczniemy regularnie punktować, bo nie widzę powodów, aby zdrowi i w formie zawodnicy jak Basha, Kuba, Brożek, Mak, Savicevic, Wojtkowski czy Boguski nie mieliby punktować w tak słabej lidze. ŁKS, który jest od nas dużo słabszy kadrowo też przegrał masę meczów z rzędu, a ostatnio grają lepiej i coś tam punktują, ta liga jest tak słaba i wyrównana, że wszystko się może zdarzyć.

Jednak mam jedno zastrzeżenie... Jeśli w następnych 3 meczach nie zdobędziemy chociaż 4-5 pkt to pomimo wszystko będzie trzeba się zastanawiać nad nowym trenerem, choćby dla dania nowego impulsu, może świeżego spojrzenia na zespół. Jednak póki co wierzę, że jednak Stolarczyk to pozbiera, bo dziś już jako tako to wyglądało, choć umówmy się... Z Arką u siebie to nie wypada przegrywać...



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
04.08 14:15