REKLAMA
REKLAMA

El. Euro 2020: Hiszpania na piątkę

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  18.11.2019 22:36
El. Euro 2020: Hiszpania na piątkę

Fabian Ruiz  |  fot. Razvan Pasarica / SPORT PICTURES

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Ósme zwycięstwo na zakończenie eliminacyjnej kampanii odnieśli piłkarze reprezentacji Hiszpanii, którzy w Madrycie pokonali Rumunię 5:0, pieczętując tym samym zajęcie pierwszego miejsca w grupie F. Bramki dla gospodarzy zdobyli Gerard Moreno (dwie), Fabian Ruiz, Mikel Oyarzabal oraz Adrian Rus, który zaliczył "swojaka".

Tylko czterech zawodników pozostało w wyjściowej jedenastce Hiszpanii po meczu z Maltą - na murawie Wanda Metropolitano pojawili się bowiem Ramos, Cazorla, Morato oraz Gerard Moreno. Pięciu zmian po porażce z Rumunią dokonał za to opiekun Tricolorii, Cosmin Contra - Bancu, Mogos, Mitrita, Deac oraz Keseru zostali zastąpieni przez Toscę, Benzara, Marina, Hagiego oraz Comana.

Od pierwszych minut zdecydowaną przewagę na murawie Wanda Metropolitano osiągnęli gospodarze - po nieco ponad czterech minutach, futbolówka trafiła do siatki Rumunów, ale gol Gayi nie został uznany z powodu ofensywnego faulu Valencii.

W ósmej minucie było już jednak 1:0 - po centrze Gayi z lewego skrzydła, strzał Carvajala z powietrza odbił przed siebie Tatarusanu, ale ze skuteczną dobitką pospieszył Fabian Ruiz. Kilka minut później na piłce przed własnym polem karnym poślizgnął się Ramos - futbolówkę zgarnął Puscas, którego silne uderzenie zdołał sparować jednak na rzut rożny Kepa.

Niespełna kwadrans przed końcem pierwszej części gry, gospodarze dołożyli drugiego gola - po krótkim rozegraniu rzutu rożnego, piłkę w pole karne dośrodkował Cazorla, a precyzyjnym uderzeniem głową z 11 metrów popisał się Gerard Moreno.

W końcówce pierwszej odsłony, Tatarusanu musiał wyciągać piłkę z siatki jeszcze dwukrotnie. W 43. minucie, po dograniu Gayi z lewej strony pola karnego, piłkę do bramki z pięciu metrów posłał Gerard Moreno. Trzy minuty później, Moreno próbował dograć do lepiej ustawionego Moraty, ale próbujący przeciąć te podanie Rus pokonał swojego bramkarza.

Po zmianie stron, gospodarze kontynuowali poszukiwania kolejnych bramek. W 51. minucie bliski szczęścia był Ramos, a pięć minut później, słupek rumuńskiej bramki ostemplował Morata. Wynik ustalony został jednak dopiero w 92. minucie - Busquets zagrał do ustawionego przed polem karnym Oyarzabala, który płaskim strzałem pokonał Tatarusanu.

Hiszpania - Rumunia 5:0 (4:0)


1:0 Ruiz 8'
2:0 Moreno 33'
3:0 Moreno 43'
4:0 Rus (sam.) 45+1'
5:0 Oyarzabal 90+2'

żółte kartki:
Busquets

Hiszpania: Kepa - Gaya, Martinez, Ramos (62' Raul Albiol), Carvajal - Saul, Busquets, Ruiz - Cazorla (67' Alcacer), Morata, Moreno (45+1' Oyarzabal)

Rumunia: Tatarusanu - Tosca, Nedelcearu, Rus, Benzar - Marin (65' Cicaldau), Baluta - Coman (57' Mitrita), Stanciu, Hagi (73' Nistor) - Puscas
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

Joker | 19.11.2019 00:22

Koncertowa była ta 1.połowa. Hiszpanie jak wejdą na dużą intensywność gry, to ta piłka chodzi tak szybko, że w zasadzie dla większości rywali jest to tempo nie do wytrzymania, głowy od wodzenia wzrokiem za piłką się urywają, hehe :)

Bardzo mi się podobały boki obrony, świetnie się włączali, niemal za każdym razem w tempo, kończąc jakimś groźnym dośrodkowaniem zarówno Carvajal jak i Gaya, a co ciekawe w poprzednim meczu świetnie też wyglądali Navas i Biernat, a przecież kontuzjowany jest choćby Alba co pokazuje jaki na bokach obrony Hiszpanie mają niesamowity wybór. Świetnie się prezentuje Cazorla, przyjemnie się patrzy na tego piłkarza, niesamowita elegancja i inteligencja w grze, po zakończeniu gry w kadrze przez Inieste jest to jeśli chodzi o wrażenia estetyczne najbardziej przyjemny do oglądania zawodnik. Fabian się pokazał z dobrej strony, Gerard dziś bardzo aktywny, mógł przy odrobinie szczęścia zaliczyć hat tricka, nawet Busquets mimo kilku tradycyjnych głupich strat dobrze wyglądał, szczególnie w grze do przodu, bo zagrał dziś kilka świetnych piłek przyspieszających akcję, zwłaszcza ten przerzut do Carvajala na początku 2.poł magia. Saul za to bardzo pracowity w odbiorze, ale w ofensywie dał ciut mniej, stoperzy niemal bezrobotni, ale i tak Inigo zrobił taki wałek że tylko dzięki Kepie udało się nie stracić gola. Szkoda trochę serii Moraty meczów z golem, bardzo był aktywny, ale brakowało mu jakiś świetnych okazji, a tam gdzie mu udało się oddać strzał to zabrakło szczęścia, raz choćby z dużego kąta trafił w słupek. Zmiennicy nic szczególnego nie pokazali, aczkolwiek Paco miał ochotę na gola, ale mało mu wychodziło, podobnie Oyarzabal, jednak zawodnikowi Sociedad w odróżnieniu od kolegi z ataku w ostatniej akcji meczu udało się oddać zaskakujący i precyzyjny strzał.

Generalnie bardzo dobre eliminacje Hiszpanów we wcale nie jakiejś łatwej grupie, powiedziałbym że z faworytów mieli największą liczbę dość mocnych i niewygodnych rywali w grupie. Tutaj podobnie jak w przypadku Włochów selekcjoner będzie miał pozytywny ból głowy przy wyborze kadry na Euro, bo przy tym potencjale 23 miejsca to zdecydowanie za mało, hehe :) niektóre reprezentację mają problem zebrać 23 sensownych grajków, a Hiszpanie pewnie by chcieli zabrać z 40 i nie byłoby z tym problemu :)



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy