REKLAMA
REKLAMA

Arsenal bez punktów, wygrana Brighton

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  22.02.2020 22:22
Arsenal bez punktów, wygrana Brighton

Mesut Özil  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Arsenal pozostaje bez zwycięstwa od siedmiu kolejek Premier League. W czwartkowy wieczór Kanonierzy doznali czwartej porażki w obecnym sezonie. Tym razem przed własną publicznością ulegli Brighton.

W pierwszej połowie lepsze wrażenie po sobie pozostawili goście, którzy również zasłużenie schodzili na przerwę z prowadzeniem. W 36. minucie bramkę dla Brighton zdobył Adam Webster, do którego futbolówka trafiła w polu karnym po rzucie rożnym.

Arsenal doprowadził do wyrównania sześć minut po wznowieniu gry w drugiej połowie. Bramkarza gości uderzeniem głową, po dośrodkowaniu Mesuta Özila z rzutu rożnego, zaskoczył Alexandre Lacazette. Wydawało się, że Kanonierzy pójdą za ciosem, ale tak się nie stało.

Tymczasem w 80. minucie Brighton zdobyło drugiego gola. Tym razem na listę strzelców wpisał się Neal Maupay, który ładnym strzałem głową wykorzystał dobre dośrodkowanie Aarona Moya z lewej strony boiska. Arsenal nie potrafił już w żaden sposób odpowiedzieć.

Arsenal FC – Brighton 1:2 (0:1)

0:1 Webster 36'
1:1 Lacazette 51'
1:2 Maupay 80'

żółte kartki:
Arsenal – Bellerin, Papastathopoulos, David Luiz
Brighton – Groß

Arsenal:  Leno – Bellerin, Papastathopoulos, David Luiz, Kolasinac (72' Tierney) – Xhaka, Torreira – Aubameyang, Willock (46' Pepe), Özil – Lacazette (77' Martinelli)

Brighton: Ryan – Webster, Dunk, Stephens – Alzate (88' Duffy), Pröpper, Mooy, Burn – Groß (80' Trossard), Connolly (75' Montoya) – Maupay
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 10 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Konradosmen | 05.12.2019 23:23

jutro pewnie poleci trener.....który to  juz w tym sezonie w premiership.... chyba z połowa juz poleciała a do konca roku jeszcze miesiąc

radomirus | 05.12.2019 23:25

Tak sobie nagle przypomniałem, że dziś gra PL i stwierdziłem, że włączę... i nie wiem jak wyglądała pierwsza połowa i pierwsze 15 min. drugiej... ale oglądałem ostatnie pół godziny i strasznie słabo Arsenal wyglądał. Brighton zdecydowanie bardziej się chciało grać w piłkę.

Tzn. w ogóle im się chciało i Arsenal powinien się cieszyć że to tylko Brighton, bo w gdyby to był jakiś zespół z górnej części tabeli to chyba na 1:2 by się nie skończyło.

Joker | 05.12.2019 23:28

Chyba to jednak nie Emery był największym problemem Arsenalu, bo ten jest dużo głębszy, zresztą kryzys Arsenalu zaczął się już za Wengera, a teraz tylko się pogłębia.

Mucha52 | 05.12.2019 23:35

Freddie dziękujemy za piękne wspomnienia ale czas już się chyba pożegnać hehehe

Swienta_Maryja | 05.12.2019 23:38

powiem tylko tyle. chłop na efortunie za 10zł miał do zgarnięcia 90.000zł. został mu tylko Arsenal. miłego wieczoru

slime | 06.12.2019 08:12

Raz się przegrywa a raz się przegrywa

Simi1993 | 06.12.2019 08:55

Może to jeszcze za wcześnie na wyciąganie wniosków , ale póki co nie widać poprawy w grze Kanonierow  , ale zobaczymy jak będzie dalej

Pride | 06.12.2019 09:45

Klub Mem

wood | 06.12.2019 10:40

Ciężkie czasy na The Emirates, a do tego dosyc ciężki terminarz w najbliższych tygodniach bo m.in. West Ham, Man City Everton czy Chelsea. Problem nie leży w trenerze, tylko o wiele głębiej.

liquidator | 06.12.2019 14:01

Tytuł newsa powinien brzmieć: Arsenal bez punktów, stylu i charakteru. Stali się średniakiem bez ambicji z ponadprzeciętną kadrą. Szkoda że ta drużyna tak się stoczyła. Brakuje w niej lidera, piłkarzy którzy się utożsamiają z tym klubem, i trenera który ogarnąłby ten burdel. Czarne chmury nad Highbury, i przejaśnień nie widać..



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy