REKLAMA
REKLAMA

Thierry Henry kandydatem do zastąpienia Valverde

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: ASInfo  |  31.12.2019 13:33
Thierry Henry kandydatem do zastąpienia Valverde

Camp Nou  |  fot. fcbarcelona.com

ZAKŁAD BEZ RYZYKA 50pln (zwrot na konto depozytowe)
Ernesto Valverde ma ważny kontrakt z FC Barceloną do końca tego sezonu. Diario Sport donosi, że jego następcą może zostać Thierry Henry.

Na Camp Nou są umiarkowanie zadowoleni z pracy Valverde. Choć jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2020 roku, to może zostać przedłużony o kolejnych 12 miesięcy, bowiem klub ma taką opcję.

W "Blaugranie" już teraz myślą jednak o znalezieniu dla niego następcy. Jednym z kandydatów jest Thierry Henry, który obecnie jest szkoleniowcem Montreal Impact, występującym w amerykańskiej Major League Soccer.

Barca jest liderem La Liga. Po 18 rozegranych kolejkach ma dwa punkty przewagi nad drugim Realem Madryt. W następnej kolejce zmierzy się na wyjeździe w derbach z Espanyolem. W 1/8 finału Ligi Mistrzów Blaugrana będzie rywalizowała z SSC Napoli.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 7 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Ermac | 31.12.2019 13:44

News, który można umieścić obok "Messi może zmienić Barcelonę na Man. City".

TteamWand | 31.12.2019 16:39

No oby...bo to wg mnie bardzo zły kierunek.
Podobno dziś Barca złozyła oficjalną ofertę za Daniego Olmo.

MikeMike | 31.12.2019 17:37

W nadchodzącym roku redakcji życzę mniej absurdalnych newsow i mniej błędów w artykułach:))

LM10FCB | 31.12.2019 18:19

Ta jasne zaraz podadzą newsa ze  Probierz

Ermac | 31.12.2019 19:13


@TteamWand | 31.12.2019 16:39

"Podobno dziś Barca złozyła oficjalną ofertę za Daniego Olmo."

Czytałem, ciekawa informacja, ale nigdzie nie ma konkretów, jak np. ile Barca za niego proponuje.
Tego typu transfer, jakiś młodzian, który nie będzie miał problemu z adaptacją, wydaje mi się bardziej realny niż ktoś z nazwiskiem, ktoś będący alternatywą dla Suareza od zaraz. Dlaczego? Znając Bartka, latem znowu ruszy po Neymara i bardzo prawdopodobne, że ten transfer klepnie, bo okoliczności będą dużo bardziej sprzyjające niż przy ostatnim podejściu, a chęci z obu stron jak czytam nadal są wielkie. Na to będą potrzebne pieniądze, Coutinho, Dembele plus jakiś pomocnik, a może nawet dwóch, więc o transferze topowej dziewiątki latem 2020 raczej może zapomnieć.

TteamWand | 01.01.2020 11:29

Ja raczej stawiam ze nie będzie Neymara. Nie ma to uzasadnienia sportowego na ta chwile, kosztowało by majątek i w dodatku cule w ankiecie w zdecydowanej większości opowiedzieli się przeciwko. Do tego dochodzi jego wiek i to ze ostatnio ma non stop jakieś problemy zdrowotne. Neymar chyba nie prowadzi się mega sportowo wiec raczej nie będzie to długowieczny zawodnik. Kolejny argument to Fati.
Jedyny argument to pewnie marketingowy.  Oczywiście wciąż uważam go za genialnego zawodnika ale myśle ze nie ma sensu wracać do tercetu MSN.

Ja bym chciał powrotu do większej ilości wychowanków i Hiszpanów w Barcie. Dlatego liczę ze latem odejdzie Cou za sensowne pieniądze i może Dembele bo ile można dawać mu szans. Olmo to nasz wychowanek i spokojnie może grać jako środkowy ofensywny pomocnik i jako skrzydłowy. Pozbył bym się tez Semedo bo ile można czekać aż odpali.

Ale to wszystko bez nowego sensownego trenera i tak nie ma znaczenia.

hablador | 01.01.2020 14:10

Valverde out!Henry out!
Kolejny trener z kategorii: Messi i tak uratuje.

Po tym jak klub postawił na Valverde wbrew wszystkim okolicznościom, wcale bym się nie zdziwił gdyby Henry był na celowniku włodarzy.
Najwyraźniej wystarczającą kwalifikacją jest to, że ktoś w Barcy pograł 2,3 lata. Co za skauting!

Temat Neymara wiecznie żywy. Po tym jak człowiek czyta jak niesportowo prowadzi się Brazylijczyk, jak wątpliwe są jego ambicje sportowe, jak podatny stał się na kontuzje, jak otacza się opłacaną świtą rozpuszczonych błaznów i klakierów, nie widzę tego klauna (wybaczcie język) w składzie Barcelony.

Oczywiście, może nagle się nawróci, przy Messim i Suarezie spoważnieje i wrócą mu ambicje sportowe, ale wykładać tyle kasy za tykającą bombę zegarową? A przecież to może być ostatnia prosta Urusa w Barcy.  

Zresztą jedenastka Barcy powinna być mieszanką doświadczenia z młodością i opierać się o graczy głodnych sukcesu jak de Jong, oczywiście pod wodzą klasowego trenera z wizją.

Tymczasem mamy trenera, który uśpiłby byka w okresie rykowiska. Zawodników, którym może znowu braknąć ambicji, jakości, determinacji by walczyć na noże gdy jest taka potrzeba. Tu naprawdę jeszcze Neymar jest potrzebny.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy