REKLAMA
REKLAMA

Simeone: Obecne zasady są niesprawiedliwe

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: ASInfo  |  12.03.2020 09:55
Simeone: Obecne zasady są niesprawiedliwe

Diego Simeone  |  fot. Razvan Pasarica

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Trener Atletico Madryt Diego Simeone po awansie do ćwierćfinału Ligi Mistrzów przyznał, że obecnie zasady w piłce nożnej nie są sprawiedliwe.

- To co teraz powiem, będę również sygnalizował podczas następnego spotkania trenerów pod egidą UEFA. Uważam, że to niesprawiedliwe, ponieważ my mieliśmy dziś 30 minut dodatkowego czasu gry na strzelenie trzech goli na wyjeździe. Liverpool nie miał takiej możliwości w pierwszym meczu. Zasady piłkarskie dały dziś nam przewagę, ale w przyszłości mogą być przeciwko nam. Liverpool miał 30 minut mniej na strzelenie bramek na wyjeździe i to nie jest fair - powiedział po meczu Simeone, który odniósł się również do zarzutów trenera Liverpoolu Jurgena Kloppa, któremu nie podobała się defensywna gra Atletico.

- Szanuję go i jakość jego piłkarzy. My próbowaliśmy wykorzystać słabości rywala, bo to zawsze robimy. Oczywiście, że próbowaliśmy wygrać - dodał Simeone.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 34 komentarzy

mateomufc | 12.03.2020 10:16

Jak można kibicować atletico ,Szuszu współczuje ci

Matix | 12.03.2020 10:16

No Liverpool przegrał przede wszystkim dlatego, że miał firanę w bramce.

Poro6niec | 12.03.2020 10:31

tym defensywnym stylem dwa razy ograli rzekomego hegemona, jaki miał nastać w Liverpoolu na dobrą dekadę

radek281291 | 12.03.2020 11:46

Komuś chyba się drużyny pomieszały  ;) i ten realny obraz

Lepszy to był Oblak co najwyżej, bo wyciągał wszystko. Resztę ciężko ocenić, bo nie robili nic i nie wychodzili z pola karnego przez 3/4 meczu i dostali prezent od Adriana, bo sami nie potrafili wykreować

Liverpool przynajmniej na pewno będzie grać w LM w przyszłym roku, Atletico z taką grą odpadnie... O ile w ogóle tę edycję uda się dograć do końca ;p w lidze z taką grą przez 90 minut samymi remisami nie wywalczy się 4 miejsca, a doliczonych 30 nie dadzą

Yahiko | 12.03.2020 12:37

@mateomufc

Ja kibicowałem Atletico w tym meczu. Mieć trenera z takim charakterem to skarb. Nie wiem czemu wspóczujesz, przecież właśnie wygrali na Anfield.

waldir10 | 12.03.2020 12:52

Jestem treochę januszem w tych całcyh przepisach więc proszę o potwierdzone info jak to z tymi zasadami jest??

Czy w Liverpoolu w dogrywce każda bramka dla Atlitico liczyła się jako wyjazdowa.. co sugeruje, że wystarczyło doprowadzić do 2-1 dla Liverpoolu po 120min, a i tak awansowałoby Atletico, a nie byłoby karnych.

tzn czy 1-0 w Madrycie i 0-1 w ANglii do 90min... oraz 1-1 w dorgrywce oznaczało, że to Atletico przechodzi?

(ja byłem przekonany, że bramki na wyjeździe to liczą się tylko w tych 2x 90min w dwóch miastach.. a z powyższej wypowiedzi wynika, że jest inaczej)

RMfan | 12.03.2020 13:00

@waldir10
Po zakończeniu drugich 90 minut, w przypadku remisu, bierze się pod uwagę, która z drużyn zdobyła więcej bramek na wyjeździe. Jeśli nadal jest remis (wczoraj obie drużyny miały po 0) dochodzi do dogrywki.
Po zakończeniu dogrywki procedura się powtarza, niezależnie ile bramek padło w dogrywce.

Mecz w Liveroolu to mecz w Liverpoolu, więc wszystkie bramki zdobyte tam przez gości liczą się jako wyjazdowe.

RMfan | 12.03.2020 13:02

@radek281291
Realny obraz jest taki, że Liverpool był lepszy w posiadaniu piłki. Był też zdecydowanie lepszy w marnowaniu sytuacji, jak i w kilku innych aspektach.
A Atleti było lepsze w zdobywaniu goli.

piresfan | 12.03.2020 13:18

Możesz być lepszy, ale popełnisz błąd i przegrywasz. Nie ma w tym logiki czy sprawiedliwości, jak to w życiu. Dlatego nie ma co się buntować czy napinać. Atletico od lat gra brutalną, defensywną piłkę, której nie cierpię, dlatego żałuję, że przeszli Liverpool. Cóż, pewnie długo się nie będą cieszyć, bo La Liga już jest zawieszona, a LM na pewno zostanie zawieszona wkrótce. Znaczy to, że Atletico ma sezon w plecy.  

TteamWand | 12.03.2020 13:23

Realny obraz to jest taki że Atletico POZWOLIŁO Liv mieć wynik dający im awans przez 180sek.
Gdy tylko stracili awans to od razu ruszyli do przodu i odrobili. to samo w pierwszym meczu. Strzelili gola i oddali piłkę.

RMfan | 12.03.2020 13:37

@piresfan
Liv też ma sezon w plecy. Nie zdobędą tak długo wyczekiwanego mistrzostwa, nie ma najmniejszych szans, aby rozgrywki zostały dokończone. Współczuję wszystkim ich kibicom.

Kogucik | 12.03.2020 14:19

Po przegranej Tottenhamu mówiono że zespół jest słaby sam w sobie kontuzje nie mają tam większego znaczenia. I proszę Panowie hipokryci rezerwowy bramkarz załatwia Ci mecz. Cytując siebie przy kontuzjach podstawowych zawodników nawet klip tego nie posklada.

kuba_psg | 12.03.2020 14:27

"Możesz być lepszy, ale popełnisz błąd i przegrywasz."

Lepszy jest ten, kto popełni mniej błędów od przeciwnika i strzeli więcej goli, więc Atletico było lepszą drużyną w dwumeczu i tyle.

Ren87 | 12.03.2020 15:29

RMfan

Na obecną chwilę Liverpool ma 25 ptk przewagi
wystarczy jedna kolejka i wygrana przy podknięciu City
I jest mistrzem
Myślę że nawet w przypadku przerwania sezonu zostanie to uwzględnione

DiffretAngle | 12.03.2020 15:53

Pamiętam jaka była beka z Xaviego, kiedy twierdził że Barca była w piłkę lepsza np. z Chelsea, kiedy ta wygrała dwumecz i sięgnęła po LM.
Pamiętam, jak klop jako trener BVB mówił, że woli oglądać tenisa, niż Barcę Guardioli, bo nudzą go setki podań.
Tymczasem Klopp wczoraj : oni nie chcieli grać w piłkę, ble ble ble, nie rozumiem czemu stali w dwie linie po 4 piłkarzy zamiast atakować....

Rozumiem, że jak ktoś pokona Kloppa jego bronią, tylko bardziej, to już źle. Co więcej, wtedy Klopp może grać 60 wrzutek, 70% piłka, 800 podań i sto strzałów w kosmos (bo suma xG to 2,9, więc tyle było naprawdę na gole).
Jak Klopp wychodził na kontrę z Guardiolą, to jest ok, jak Simeone korzysta z tego co ma, to źle... Jurgen chyba podobnie jak kibice Liverpoolu za bardzo uwierzył, że gra najlepszą i jedyną piękną piłkę. Tak długo słuchał komplementów, że kiedy przegrał z Atletico, grającym jak zawsze, wyszła z niego brzytka twarz. Jak się wygrywa, łatwo jest być miłym, kiepsko ogolonym, gościem w czapce.

Simeone za to klasa. Nie pamiętam, by bez względu na wynik - porażka czy zwycięstwo, gość po dwumeczu usprawiedliwiał się farmazonami, a parę razy przez błędy sędziów przegrywał ważne mecze, w tym finały LM.
Widać że jego drogę na szczyt, w równej mierze wykuły sukcesy, porażki i ciężka praca.

RMfan | 12.03.2020 16:27

Ren87

Nawet jeśli ta kolejka zostanie rozegrana, i City się potknie, to Liverpool nie zdobędzie w tym momencie mistrzostwa, tylko zapewni sobie mistrzostwo na zakończenie rozgrywek... ale rozgrywki nie zostaną zakończone tylko przerwane. Nie da się ogłosić tylko mistrza. Co z resztą miejsc? kto miałby grać w przyszłym roku w pucharach?

Liv będzie moralnym zwycięzcą, i może jakąś honorową nagrodę dostaną.
Oficjalnego mistrzostwa za sezon 19/20 nie będzie, chyba że jakoś w lato dograją, ale w to nie wierzę.

mr_roba | 12.03.2020 16:51

Simeone ma rację. Od wielu lat uważam, że przy dogrywce nie powinna obowiązywać zasada z golami na wyjeździe bo to po prostu niesprawiedliwe.
Ogólnie wolałbym aby było tak jak w Ameryce Południowej - tam nie ma takiego czegoś, że gole na wyjeździe bardziej się liczą.
Gdy w dwumeczu jest remis to powinny być od razu karne - najlepiej tak jak w USA, ze startujesz z 30 metrów i musisz pokonać bramkarza.
To jedyne sensowne co amerykanie wnieśli do futbolu.
Co do zarzutów Kloppa... no cóż był rozgoryczony. Równie dobrze Simeone mógł napisać, ze przez te sto wrzutek obrońców i bramkarza boli dzisiaj szyja.
Też mi się ten styl nie podobał, ale to Atletico wygrało.

TteamWand | 12.03.2020 17:28

25 pkt ale City ma już jeden mecz zaległy. A Liv gra dopiero w Pon i do tego czasu na bank już wstrzymają rozgrywki.

Każda liga ma swoje regulacje w tej kwestii i nie ma miejsca na "w przypadku przerwania sezonu zostanie to uwzględnione". Nic uwzględnione nie zostanie i nikt nie będzie do tematu podchodził indywidualnie jeśli w przepisach federacji jest anulowanie sezonu jeśli nie może być dograny do końca.

Dziś np szeroko rozpisują się o przepisach federacji hiszpańskiej. Tam podobno jest zapis że decydują miejsca na ostatnią rozegraną kolejkę.


Jeśli anulują sezony ligowe w ligach których przedstawiciele grają w LM to może za miesiąc czy dwa dograją LM. Teraz na bank na to nie ma żadnej szansy i za tydzień te mecze raczej się nie odbędą. Nie sądzę by OL chciał jechać do Włoch...

radek281291 | 12.03.2020 22:02

Mówiąc za siebie - może to tak zabrzmiało, ale nie uważam, że Atletico wygrało tylko dzięki szczęściu, bo jeszcze trzeba wykorzystać takie okazje

Nie jestem też jakoś bardzo zły czy rozgoryczony z powodu odpadnięcia, bo kiedyś musiało to nastąpić, a po takich okolicznościach tym bardziej po prostu ręce opadają jak został zmarnowany cały trud drużyny

ALE jak czytam o jakimś geniuszu Cholo, o tym, że Atletico na luzie cały czas kontrolowało sytuację i realizowali swój plan od początku do końca, a Liverpool był zbyt pewny siebie, nie bo pokory, to śmiać się chce....

Tak samo jak nie ogarniam pastwienia się i mówieniu i jakimś mega kryzysie. Życzyłbym każdej drużynie takiego kryzysu w przeciągu 2 sezonów ;)

DiffretAngle | 13.03.2020 01:57

radek281291 -
"Tak samo jak nie ogarniam pastwienia się i mówieniu i jakimś mega kryzysie. Życzyłbym każdej drużynie takiego kryzysu w przeciągu 2 sezonów ;)"
Wiesz, kwestia skali. w Barcelonie kryzysem jest nie zdobycie co najmniej dubletu. Rozbestwiła ostatnia dekada i posiadanie Messiego, ale wiedz, że po części, kibice Barcy np., wiedzą jak to jest "zmarnować potencjał" sezonu/sezonów, bo w naszym burdelu, od kilku lat zawsze czegoś brakuje. A to ławki, a to pomysłu na ławce, a to w ogóle składu. Macie ostatnie 3 lata w sumie będąc obiektywnym wszystko po swojej stronie. Jeśli w te powiedzmy 7-8 lat Kloppa uda się wygrać "tylko" LM, ale jej nie obronić, jedno, może dwa mistrzostwa, niewiele pucharów krajowych, to z perspektywy czasu, to będzie stracona szansa.
Tak jak Ronaldo w Realu, mając tylko 2 ligi zdobyte, a w ostatnich latach te dwie na 10 lat bodaj, też raczej może być opisany, jako niewykorzystany potencjał na własnym podwórku. Oni nadrobili w LM. Jeśli wam się nie uda, będziecie jako kibice, tego żałować, bo szanse na pewno są na więcej.

"ALE jak czytam o jakimś geniuszu Cholo, ..to śmiać się chce...."
To teraz fakty : Cholo zaczynał przygodę z Atletico, kiedy to się błąkało w połowie tabeli, w przeciwieństwie do Liverpoolu które przejmował Klopp, finanse były na poziomie dzisiejszych spadkowiczów BPL, klub ratował się wyprzedawaniem gwiazd.
Po drodze do wczorajszego meczu, Cholo wyrzucił z LM :
zdobywcę trypletu i obrońcę tytułu- Barcelonę.
Chelsea Mourinho,Bayern Pepa, Liverpool Kloppa.
Imponująca raczej lista. Deprecjonowanie jego osiągnięć, jest tak samo głupie jak deprecjonowanie osiągnięć Kloppa i jak Jurgena wczorajsza wymówka.
I tak - Liverpool był zbyt pewny siebie. Mogę Ci wkleić kilka filmików, których twitter jest pełen, z zapowiedziami piłkarzy, Kloppa i hashtagiem #anfield awaits itd.
Pewność siebie to nic złego, ale te nury graczy Liverpoolu nie wynikały z kontroli, ale z bezsilności. Liverpool grał intensywnie, miał piłkę, atakował. Ale Atletico z takimi drużynami nie gra pierwszy raz. Grało tak z Messim w swoim prime, z Ronaldo w jego prime. Bywa że przegrywa, ale Cholo jest specjalistą od ważnych meczy, w przeciwieństwie do Barcy.
On kontrolę utracił między bramkami na 2:0 i tą na 2:1. Zobacz, że Klopp zmianami nie wniósł nic, Simeone rozstrzygnął mecz. Atletico wybiegało we wczorajszym meczu 151 km. Ciągle broniąc. Jeśli nie dostrzegasz przygotowania, pracy, taktyki, która doprowadza do rezultatu, to nie ma w zasadzie pola do dyskusji.


Nikt wymagać zdobycia LM nie może, bo to

DiffretAngle | 13.03.2020 02:03

ucięło -
bo to zawsze jest loteria - decyzja sędziego, kontuzja gracza, pośliźnięcie się w ostatnich minutach, przestrzelony karny.
Tyle tylko, że jeśli przegrywasz oba mecze dwumeczu, to szukanie wymówek i pisanie o własnej kontroli, jest już żartem.

dalmare | 14.03.2020 03:53

Taksa wyjazdowa jest za brak atutu własnego boiska.
---
Powtórzę video kt dałam pod meczem (bo ładne i mówi czym jest Atletico):
marca.com/futbol/champions-league /2020/03/12/5e697e2946163f893c8b45d 5.html

^ Morata z urazem ścięgna dostał 17 minut, dał asystę i gola, i przeprosił fanów Atleti.

DiffretAngle | 14.03.2020 22:04

W ogóle niedocenianie projektów Cholo i tego jak pokonuje gigantów, to trochę chichot dzisiejszej piłki.
Pamiętam jak śiat "podniecał się" Mourinho i jego autobusami. Po zwycięstwie Interu z Barcą, obwieszczano koniec epoki piłki karzełków, pokazywano jak modelowe jest wykorzystanie silnej defensywy do wygrywania trofeów. Eksponowano siłę fizyczną i wybieganie. Zachwycano się stylem, a nieśmiałe wspominki Xaviego, że zespół generalnie grający ładniejszą piłkę wyszydzano.
Teraz w ataku zespołu Kloppa biegają niewysocy Mane, Salah, Firminho, jest tam raczej miks szybkości a dopiero w defensywie można znaleźć gigantów. Klopp też chce uprawiać grę do przodu. Ale kiedy ocenił że Atletico gra antyfootball, bo to w istocie powiedział, wielu mu przyklasnęło.
Tymczasem naprawdę tylko ignorant nie znajdzie różnic w ścieżce rozwoju i budowy kolejnych wersji Atleti Simeone i równi pochyłej jaką zjeżdża Mourinho z zespołami znacznie w teorii lepszymi kadrowo/finansowo.
Pierwszy z nich, mierzy się z potęgami i je wyrzuca, drugi jęczy, przed rewanżem do którego podchodzi z 1 bramkową stratą, ze w zasadzie nie ma co wchodzić na boisko, bo piłkarzom swoim nie ufa i w zasadzie to już przegrał.
Temat na długi artykuł, wyjaśniający powody, dla których to Mourinho wciąż cieszy się estymą, a Simeone jest przez Kloppa oskarżany o mordowanie footballu, choć jestem pewien, że z gliny ktrą miał Cholo, to Jurgen nie ulepiłby nawet dzbanka, co dopiero takie wyniki z największymi.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy