REKLAMA
REKLAMA

Espanyol wraca na właściwe tory!

dodał: Gabriel Bielecki  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  13.06.2020 15:59
Espanyol wraca na właściwe tory!

La Liga

Jak odebrać najlepszy bonus od bukmachera?
Sobotnie rywalizacje w ramach 28 kolejki La Liga rozpoczęły się w Barcelonie. Jako pierwsi do boju stanęli piłkarze Espanyolu i Alaves. Goście kilkanaście minut po rozpoczęciu spotkania grali w osłabieniu. Zespół prowadzony przez Abelardo ruszył do ataku, ale w bramce przeciwnika świetnie spisywał się Roberto Jimenez. Mecz ostatecznie zakończył się cennym zwycięstwem Espanyolu 2:0.

Podopieczni Garitano dobrze weszli w mecz. Przez pierwszy kwadrans Babazorros mogli kilkukrotnie objąć prowadzenie. Niestety, pech ekipę z Alaves dopadł już w 19. minuice. Fernando Pacheco został odesłany do szatni, zaraz po tym jak dopuścił się niecodziennej interwencji. Bramkarz złapał piłkę za własnym polem karnym. Arbiter bez większego zastanowienia wyciągnął czerwony kartonik. Sytuacja na boisku zmusiła do szybkiej zmiany zawodnika z pola i wpuszczenie rezerwowego bramkarza. Na placu gry pojawił się Roberto Jimenez, który zastąpił Edgara Mendeza.

Przez dalszą część meczu, gospodarze dyktowali warunki gry. Blanquiazules z łatwością znajdowali się pod bramką rywala i tylko dzięki świetnej postawie Roberto Jimeneza wynik nie ulegał zmianie. Goalkeeper Alaves grał jak natchniony. Hiszpan dwukrotnie obronił strzały z dobitek, raz też, nie pozwolił piłce w dotarciu do siatki po efektywnym strzale z przewrotki jednego z piłkarzy Espanyolu.

Papużkom wreszcie udało się zażegnać niemoc w ofensywie. Bernando otworzył wynik tej rywalizacji, tuż przed zakończeniem pierwszej połowy. W 47. minucie, po dośrodkowaniu z lewej strony boiska, Kolumbijczyk wyskoczył najwyżej do futbolówki i mocnym strzałem z głowy nie dał większych szans bramkarzowi.

Druga odsłona meczu zaczęła się od mocnego uderzenia piłkarzy z Barcelony. Embarba popisał się świetnym zagraniem, które otworzyło wolny korytarz dla Wu Lei. Chińczyk znalazł się sam na sam z Jimenezem, a po jego technicznym strzale z bliskiej odległości Espanyol prowadził już 2:0.

Być może, sędzia nie powinien od razu wyrzucać Pacheco z boiska. Był to zaledwie pierwszy mecz oby ekip po dwumiesięcznej przerwie od regularnej gry. Tak szybka gra w osłabieniu uniemożliwiła Baskom na realizację wytycznych trenera. Restart La Ligi zdecydowanie lepiej wspominać będą gospodarze. Espanyol odniósł cenne zwycięstwo, które może zapewnić wiatr w żaglach w kontekście walki o utrzymanie w lidze. Na pewno po 28. kolejce Blanquiazules nadal będą ostatnią drużyną w lidze, ale w grze ekipy z Katalonii progres zaczyna być widoczny.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco