REKLAMA
REKLAMA

Barca z kolejną wygraną

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  16.06.2020 23:57
Barca z kolejną wygraną

Leo Messi  |  fot. Paul Ursachi / Sport Pictures

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Barcelona na razie nie zawodzi. Duma Katalonii odniosła drugie zwycięstwo w drugim spotkaniu po wznowieniu rozgrywek La Liga. Tym razem pokonała u siebie 2:0 Leganes.

Od początku Barcelona dominowała na boisku pod względem utrzymania się przy piłce. Podopieczni Quique Setiena długo rozgrywali futbolówkę między sobą, ale przez długi czas nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę gości.

Ostrzeżenia od Leganes


Niespodziewanie groźniejszym zespołem w pierwszym kwadransie było Leganes. W 13. minucie bliski wpisania się na listę strzelców był Miguel Guerrero, ale zmierzającą do siatki piłkę po jego strzale sprzed bramki wybił Clement Lenglet. Kilka chwil później napastnik gości miał kolejną okazję, ale tym razem uderzył obok słupka.

Konsekwencja Barcelony przyniosła efekt w 42. minucie. Wówczas piłkę na skraju pola karnego, po podaniu Juniora Firpo, otrzymał Ansu Fati. Utalentowany piłkarz Dumy Katalonii precyzyjnym uderzeniem z kilkunastu metrów nie dał szans Cuellarowi na skuteczną interwencją. Tym samym gospodarze mogli w komfortowej sytuacji udać się do szatni na przerwę.

Kontrola Barcelony i firmowa akcja Messiego


Od początku drugiej połowie piłkarze Barcelony spokojnie kontrolowali wydarzenia na boisku, nie pozwalając już sobie na słabsze momenty w grze obronnej. Cierpliwie również wyczekiwali na okazję do wyprowadzenia kolejnego ciosu. W 65. minucie piłka po raz drugi wylądowała w bramce Leganes, po tym jak celnym strzałem z kilku metrów popisał się Antoine Griezmann. Gol nie został jednak uznany, bowiem asystujący w tej sytuacji Nelson Semedo był chwilę wcześniej na minimalnym spalonym.

Dwie minuty później gościom dał o sobie znać Lionel Messi, który przeprowadził świetną indywidualną akcję. Szarżującego Argentyńczyka faulem w polu karnym powstrzymał dopiero Ruben Perez. Prowadzący to spotkanie sędzia nie miał wątpliwości i podyktował dla Barcelony "jedenastkę". Tę pewnym strzałem wykorzystał sam poszkodowany.

Leganes bramce Barcelony w drugiej połowie zagroziło dopiero w 82. minucie. Wówczas do sytuacji strzeleckiej doszedł Guido Carrillo, ale sprzed pola karnego uderzył tuż obok słupka. Wynik 2:0 utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego, choć w 88. minucie świetnej okazji do zdobycia trzeciego gola nie zdołał wykorzystać Riqui Puig.

Po wtorkowej wygranej FC Barcelona ponowie powiększyła do pięciu punktów swoją przewagę nad drugim w tabeli Realem Madryt, który w czwartek zmierzy się z Valencią.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Ermac | 17.06.2020 00:12

Słabszy dzień Leo, to i wygrana skromniejsza, czy my kiedyś znajdziemy receptę na właściwe wykorzystanie Griezmanna? Zaczynam w to wątpić. Niezły mecz Firpo, który wreszcie pokazuje się w ofensywie, nie był to może jakiś super występ, ale postęp względem tego co był jednak jest. Szkoda, że kończymy mecz z aż pięcioma kartkami.

DiffretAngle | 17.06.2020 00:27

Sędziego w 60 minucie "zaswędziała kieszeń" i co faul, nawet domniemany, to kartka. Dla obu zespołów po równo, ale co głupie to, to szkoda gadać.
Sam mecz Barcy dno i metr mułu. To nie chodzi o powrót po pandemii, czy detale które można złożyć na brak czucia piłki.
Jedyną widoczną rzeczą, którą poprawiono, jest wyprowadzanie piłki, choć tego też nie widziałem jeszcze na tle jakiegoś morderczego pressingu rywala. Ale na razie jest lepiej niż w pierwszej rundzie.
Cała reszta - tragedia - od braku ruchu, przez brak podań jak ktoś ten ruch wykona, aż po tempo biegania, powrotów, czy brak podań na jeden kontakt w długich fazach meczu. Jesteśmy czytelni dla Leganes, jak najniższy rząd tablicy u okulisty. Jak przyjdą mecze z trudniejszymi rywalami, to taktyka "podać Messiemu" i chować się gdzie popadnie, już nie zadziała.

Yahiko | 17.06.2020 00:38

Niesamowite jak Messi wypracował ten karny. Niczym traktor po brudnej grze rywali szedł do samego końca.

Ogólnie gra Barcy nie powalała.

Griezmann na ławke co najwyżej. W ogóle niewidoczny. Jak miał piłke to tylko podanie do tyłu lub strata. Wpakował do siatki co prawda ale to za mało. Jak się nie poprawi będzie kolejnym dużym niewypałem transferowym.

@Ermac

Nie zgodziłbym się żeby Messi dzisiaj zagrał słabo. Był dzisiaj pomocnikiem i to nawet czasami cofniętym grającym na linii obrońców. Popełnił faul i chyba dał podanie ze stratą, ale każdy ma takie zagrania. To prawda, że miał lepsze dni, ale nie bez powodu został King of the match. Nie zgodzę się z Tobą chyba, że stosujesz wobec Niego inną skalę :).

Ermac | 17.06.2020 01:14


@Yahiko
Miał wiele niedokładnych podań, sporo takich strat mogło się skończyć groźną kontrą rywala, jedna bodajże nawet się skończyła.

"Był dzisiaj pomocnikiem i to nawet czasami cofniętym"

Zawsze jest, to akurat żadna nowość. On zawsze schodzi do środka po piłkę, pierwszy raz Barcę oglądasz? :)To nasze szczęście i zarazem przekleństwo. Pomoc nic nie kreuje, bo woli oddać do Leo. Dziś z pomocników key passes Rakitic 2, Vidal 2 reszta na 0. Arthur sporo przy piłce, ale co z tego, raz zagrał na ścianę z Messim i nic poza tym.

hablador | 17.06.2020 01:28

Oby każdy w Barcy miał takie dni normalne, jak dziś Leo słaby. W pierwszej połowie posłał kilka świetnych piłek, inna sprawa jak koledzy je spożytkowali. Akcja przed karnym bezkompromisowa, facet nie lubi się przewracać i już.

Gra zespołu zupełnie nijaka, spokojna, z niezbyt częstymi przyspieszeniami. Pewnie było to spowodowane hurtowymi rotacjami Setiena. Zakładam, że w piątek wyjdzie optymalne zestawienie, które trener uważa za najsilniejsze.

Szkoda gola Griezmana, po precyzyjnej asyście Semedo, wypuszczonego w bój przez "słabszego" Leo. Zresztą Firpo przed asystą został wypuszczony przyspieszającą akcję piłką również przez Messiego. Sporo tego jak na słabszy dzień, he, he.

Nie wystawiam laurek, bo nie specjalnie jest za co, z wyjątkiem Puiga, który był w końcówce bardzo niebezpieczny i przejawiał ogromną ochotę do gry. Ach, gdyby wszyscy gracze Barcy tak żwawo się poruszali i tak szybko podejmowali decyzje. Powiew świeżości.

Ansu w pojedynczych zagraniach zdradza ogromny talent i ma jakąś niezwykłą smykałkę do precyzyjnych uderzeń. To z pewnością będzie za jakiś czas zawodnik typu min 20 goli/sezon. Nie mam co do tego wątpliwości.

Oby podobny wynik padł w piątek.

AndrewNight | 17.06.2020 10:49

Mi tam się nawet podobało. Przede wszystkim było widać zaangażowanie a nie grę na stojąco z czym był problem przed przerwą. To śmieszne że gracze którzy tyle zarabiają mogą się nie zaangażować w grę ale to dość często widać nawet w innych klasowych zespołach.
Messi wygląda znowu jak by miał 19 lat, szkoda że nie ma ale i tak świeżo wygląda a te jego zagrania to czysta magia.

Yahiko | 17.06.2020 12:32

@Ermac

"Zawsze jest, to akurat żadna nowość. On zawsze schodzi do środka po piłkę"

Tak to prawda, ale trzeba przyznać, że tym spotkaniu robił to znacznie częściej.

TteamWand | 17.06.2020 17:38

Strasznie irytuje ten brak podania gdy ofensywny zawodnik sygnalizuje że chciałby wybiec za plecy obrońcy. Przoduje w tym Pique jak dla mnie. Pewnie dlatego Guardiola tak lubił cofać pomocników do obrony.
Taki Pirlo w dwa ostatnie mecze rzucił by spokojnie z 10 piłek bo non stop ktoś pokazuje swoim ruchem że ma ochotę pościgać się z obrońcą.

Na plus Puć. Ofensywnie ale też wraca i walczy w odbiorze. Ogromna szkoda że nie skończył tego sam na sam bo dodało by mu to dużo pewności.

No i Fati. Są skrzydłowi którzy wszystko robią super ale gole się ich nie trzymają i jest Fati który ewidetnie ma gola.

Z Sevillą taka gra nie przejdzie.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
12.08 22:34