REKLAMA
REKLAMA

Wygrana Betisu!

dodał: Oskar Szatraj  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  25.06.2020 23:56
Wygrana Betisu!

William Carvalho  |  fot. Abaca/Hepta/SPORTPICTURES

Jak odebrać najlepszy bonus od bukmachera?
Piłkarze Realu Betis pokonali na własnym stadionie Espanyol 1:0. Gospodarze odnieśli pierwsze zwycięstwo po wznowieniu rozgrywek i awansowali na 13. miejsce w tabeli. Natomiast zawodnicy z Barcelony pozostali na ostatniej pozycji w La Liga.

31. kolejkę La Liga kończyliśmy na Estadio Benito Villamarín, gdzie Real Betis podejmował Espanyol Barcelona. Gospodarze nie wygrali jeszcze po wznowieniu rozgrywek, a mecz z ostatnim w tabeli rywalem, był idealna sytuacją, aby to zmienić. Natomiast rywalizujący o utrzymanie goście, zamierzali wykorzystać słabą formę zespołu z Andaluzji i zdobyć bardzo ważne punkty w kontekście pozostania w La Liga.

Przed meczem mieliśmy nadzieję, że obejrzymy wyrównane spotkanie, w którym obie drużyny dostarczą nam dużych emocji. Pierwsze minuty rzeczywiście tak wyglądały, ponieważ Espanyol wiedział o co gra i próbował zaskoczyć rywala, ale bezskutecznie. Jednak ich strzały nie były na tyle dobre, żeby zdobyć gola.

Wraz z upływem czasu, coraz bardziej widoczna była dominacja gospodarzy, którzy nie tylko mieli większe posiadanie piłki, ale też stwarzali groźne sytuacje w polu karnym Espanyolu. Dobrą szansę na pokonanie Diego Lopeza miał między innymi Nabil Fekir, jednak Hiszpan był czujny i obronił to uderzenie.

W 48. minucie Real Betis objął prowadzenie po stałym fragmencie gry. Aktywny tego wieczoru Sergio Canales dośrodkował z rzutu rożnego na pole karne, gdzie świetnie zachował się Marc Bartra. Hiszpan wygrał w powietrzu walkę o pozycję i uderzył głową w prawy dolny róg bramki zdobywając gola na 1:0.

Zdobyta bramka ewidentnie dodała gospodarzom pewności siebie. W drugiej połowie kontrolowali przebieg meczu, nie dopuszczając rywali zbyt często do własnego pola karnego. Andaluzyjczycy mieli jeszcze kilka szans na podwyższenie prowadzenia, ale czujny był Lopez. Gracze Espanyolu nie pokazali niczego specjalnego, czym udowodniliby, że zasługują na pozostanie w Primera Division. Mieli oni nawet problem z oddaniem celnego strzału na bramkę Roblesa. Najlepszą szansę dla gości zmarnował Wu Lei, który nie trafił z kilku metrów.

Za tydzień Betis zagra na wyjeździe z Levante. Natomiast Espanyol podejmie u siebie Real Madryt.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco