REKLAMA
REKLAMA

Pewny triumf Barcelony!

dodał: Oskar Szatraj  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  05.07.2020 23:53
Pewny triumf Barcelony!

Antoine Griezmann  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Piłkarze FC Barcelony pokonali na wyjeździe Villarreal 4:1. Dzięki tej wygranej ich strata do Realu Madryt na trzy mecze przed końcem utrzymuje się na poziomie czterech punktów.

Rywalizacja o mistrzostwo Hiszpanii wkroczyła w decydujący etap. Barcelona po dzisiejszej wygranej Realu, traciła do ,,Królewskich’’ aż siedem punktów. Mecz z Villarrealem nie zapowiadał się jednak łatwo, ponieważ gospodarze rywalizowali o udział w Lidze Mistrzów i chcieli wykorzystać słabą formę ,,Blaugrany’’.

Sympatycy Barcelony nie musieli długo czekać na pierwszego gola, ponieważ padło on już w trzeciej minucie. Suarez zagrał otwierające podanie do Roberto, który odegrał wbiegającemu na skrzydło Albie. Hiszpan zagrał na pole karne do Griezmanna, ale Francuza uprzedził Torres. Obrońca gospodarzy interweniował na tyle niefortunnie, że skierował piłkę do własnej bramki.

Villarreal w 14. minucie odpowiedział golem na 1:1. Chukwueze zagrał długie podanie, do Alcacera, który odegrał Cazorli. Hiszpan próbował pokonać Ter Stegena, ale bezskutecznie. Do piłki doszedł jednak Moreno i to on z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki.

Barcelona dalej grała swoje i w 20. minucie zdobyła gola na 2:1. Messi przejął piłkę w środku pola i ruszył z indywidualnym rajdem, który zakończył się podaniem Argentyńczyka do Suareza. Napastnik gości przymierzył z pierwszej piłki w prawy górny róg bramki i pokonał Asenjo.

Katalończycy nie zadowolili się tym wynikiem i dalej próbowali zdobywać kolejne gole, co udało im się w 45. minucie, gdy Messi odegrał podeszwą do Griezmanna, a Francuz uderzył technicznie i zdobył piękną bramkę.

W drugiej połowie piłkarze Barcelony zdominowali gospodarzy jeszcze bardziej. Gola zdobył Messi, jednak po analizie VAR został on anulowany z powodu spalonego. Barcelona kontrolowała tempo gry i rozgrywała piłkę, tak jak chciała, ponieważ Villarreal nie był w stanie stworzyć już zagrożenia. Dodatkowo pozwalali oni Barcelonie na dużo we własnym polu karnym, co wykorzystał w 87. minucie wprowadzony z ławki rezerwowych Fati. Młody skrzydłowy ograł obrońców i oddał strzał na bramkę. Piłka odbiła się jeszcze rykoszetem i wpadła do siatki.

Następny mecz Villarreal rozegra na wyjeździe z Getafe. Z kolei ,,Blaugrana’’ zmierzy się w derbach na Camp Nou z Espanyolem.




OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 17 komentarzy

lilQuebo | 06.07.2020 00:04

Mam nadzieje, że taka gra rywali z Barcelony zainspiruje nas do strzelania większej ilości goli, niż jednego potrzebnego do 1-0. Pełna dominacja, choć Villarreal się nie popisał, ich najsłabszy mecz od wznowienia rozgrywek. Walka o mistrza ciagle trwa, 4 kolejki, potrzeba 8pkt.

Konradosmen | 06.07.2020 00:05

jak to 3 mecze przed koncem jak to była 34 kolejka,,, a kolejek jest 38 więc  jeszcze po 4 mecze !!... Barca ma szanse odrobić straty  ale real musi w topic jeden mecz i jeden z  remisować przy wszysatkich wygranych barcelony to Barca bedzie  starym i nowym mistrzem hiszpani

DiffretAngle | 06.07.2020 00:12

Może gdyby Real dziś w Bilbao zremisował... ale nie ma takiej sytuacji, której Barca w tym sezonie nie spierdzieli, więc w sumie nie wierzę. Real jest po prostu zbyt systematyczny.

Dodatkowy smaczek - jeśli wygramy derby, przynajmniej spuścimy espanol do drugiej ligi. W sumie gdyby miał być sezon bez pucharów, to dobrze że jest nagroda pocieszenia :)

Ermac | 06.07.2020 00:14

No to dzisiaj mogliśmy przez chwilę zobaczyć, jakby to wyglądało gdyby Barca miała środkowego ofensywnego pomocnika, w tej roli dziś Messi, z dryblingiem i umiejętności kreowania gry. Nagle gra zaczyna się kleić, a Griezmann nie tylko się odnajduje, ale rozgrywa bardzo dobre spotkanie. Piękna bramka, setka posłana do Vidala i to zgranie klatką do Leo. Nieźle to wyglądało, a czwóreczka  na koncie Barcy powinna być już do przerwy.
Super meczyk Leo, dwie asysty i tylko pech/Vidal sprawił, że kończył dzisiaj bez bramki. Chilijczyk najpierw zabrał asystę Griezmannowi, a potem "gola Messiemu". ;)
Fati jest niemożliwy.

Joker | 06.07.2020 01:10

I nie można było tak wcześniej? Aż przyjemnie się to oglądało, niezwykła lekkość w dochodzeniu do sytuacji, i momentami niezwykle efektowna gra, wreszcie świetny mecz Griza (cóż za gol, majstersztyk), wystarczyło dać mu trochę więcej swobody, i nie upychać go na siłę na skrzydło, aby tam sterczał jak kołek. Dobry Suarez (również świetny gol), bardzo mi się podobał Roberto, dużo ruchu w środku pola wprowadził, fajnie Alba na swojej stronie, kolejny dobry mecz Leo, szkoda tego gola po kolejnej fenomenalnej akcji, bo mu się dziś bramka należała jak mało komu, ale 2 asysty też są ok :) bardzo solidne, wręcz do bólu poprawne zawody rozegrali Sergio, a także para stoperów (Pique naprawdę dobry mecz). Na plus też Puig i Fati, fajne zmiany dali, Puig poraz kolejny pokazał ogromną kreatywność, ruchliwość, fajnie się ogląda tego chłopaka, to samo Fati, mega luz, szybkość i odwaga.

PS. Setien chyba formę na LM przyszykował, hehe ;) w sumie gdyby tak było to powiedzmy sobie szczerze, każdy fan Barcy machnąłby ręką na tą ligę :)

LM10FCB | 06.07.2020 08:15

ale ta druzyna jest z****na nie mogli tak zagrac z  Celta  Atletico  oraz  Sevilla  wygrana cieszy  ale coz z tego

Kacperek_Madryt | 06.07.2020 10:18

Obejrzałem jedynie pierwszą połowę w nadziei na potknięcie Barcelony, ale szybko moje nadzieje zostały zweryfikowane.

Po Villarrealu spodziewałem się znacznie więcej, a oni zostali po prostu stłamszeni, choć trzeba przyznać, że Barcelona zagrała w tej pierwszej połowie świetnie. Jedynie raz dali się zaskoczyć przy tej kontrze i dostali gola na 1-1. Od razu jednak się otrząsnęli i znowu przejęli inicjatywę.

Cudowny gol Griezmanna. Od razu przypomniał mi się bliźniaczy gol Messiego, bodaj z poprzedniego sezonu.

hablador | 06.07.2020 10:50

Mecz łatwy dla Barcelony, głownie za sprawą rywala, który pozostawił sporo miejsca na rozegranie. Przyjemnie się oglądało to spotkanie, wyglądało to lekko, łatwo i przyjemnie. Bramki prawdziwą ozdobą tego spotkania, z perłą Griezmana na czele.

Znacznie bardziej Barca podobała mi się po zmianach. Przede wszystkim z Puigiem na rozegraniu Barca zyskuje sporo na nieprzewidywalności, a zespół gra na dwa silniki. Messi jest odciążony, a zespół staje się trudniejszy do rozczytania. Podanie Puiga zewnętrzną częścią stopy to było takie cudo, że mnie zamurowało i pokazało potencjał chłopaka.

Nie ukrywajmy, meczów z taką ilością swobody Barca ma niewiele i z wyjściową pomocą rozegranie będzie niemrawe. Stawianie na Puiga jako rozgrywającego o nieszablonowej wizji gry z narzędziami by ją wprowadzić w życie jest koniecznością. Zostawianie go na ławce to sabotaż.

@DiffretAngle

A propos systematyczności Realu. Popatrz na sytuację przy golu Barcy na 4:1. Sędzia z VAR-u cofnął się o kilka sekund z akcją żeby wyłapać spalonego Vidala i słusznie.
W meczu Realu wczoraj sędzia nie cofnął się kilka sekund do faulu Militao i spalonego (aż 2 nielegalne zagrania!!!)i dał karny Realowi.
To nie Real jest konsekwentny, tylko sędziowie konsekwentnie gwiżdżą w ostatnich meczach pod Real. To nie są równe warunki dla wszystkich.

A w ogóle co to jest za gadanie? Barca gra słabo więc nie zasługuje na mistrza, a Real, który bez podpórek sędziowskich jest równie słaby, zasługuje na niego? Co to za absurd? Przecież tych zespołów nie dzieli 15 punktów ale zaledwie 4 i to nie wypracowane na murawie.

Real Madridista | 06.07.2020 11:21

No prosze, Barca wczoraj zaskoczyla i odpowiedziala Realowi w najlepszy mozliwy sposob.
Sam upatrywalem tutaj straty pktow przez Blaugrane, a tu zdecydowane zwyciestwo.
Gratuluje.
Pzdr.

Ricardo Roomest | 06.07.2020 11:41


hablador | 06.07.2020 10:50


Gdybyś ty był kolego tak skrupulatny w ocenie pracy sędziowskiej w meczach Barcelony :) Świetnie Twój obiektywizm obrazuje sytuacja z oceną karnego na Vinim w meczu z RSSS gdzie nazywasz tą sytuację "wątpliwą", a potem po karnych w meczu Barcy z Atletico piszesz, że karne były miękkie, ale były. Dwie zupełnie inne spojrzenia. Już nie wspomnę jak to po karnym na Carvalaju gdzie kontakt był ewidentny Ty zaczynasz filozofować nad słusznością przyznawania karnych za szukanie kontaktu...

TteamWand | 06.07.2020 11:43

Najlepszy mecz pod wodzą Setiena.

Ogromna różnica w jakości gry w dodatku z tak bardzo wymagającym rywalem i to na wyjeździe wg mnie nie wynika z tego że trener kogoś przesunął na inną pozycję albo wstawił innego zawodnika i już nagle kreujemy 5x tyle i gramy piękny radosny football.

Zobaczymy jak będzie dalej ale jak dla mnie wreszcie ta drużyna złapała odpowiednią formę fizyczną. Był ruch po podaniu, było wychodzenie na pozycję było mnóstwo rzeczy których wcześniej u tych samych zawodników nie było.

Świetny mecz w pomocy Roberto. Przez te 60 minut w pomocy dwa razy genialnie zabrał się z piłką (raz akcja bramkowa) i raz zrobił świetną klepę z Messim bodaj. Potem akcja na PO, wysoko podniesiona głowa i idealna asysta do Messiego. Nieuznana, ok. Ale nic mnie tak nie bawi jak snucie teorii o tym że Semedo ma "pecha" do liczb :) Dziś, nie pierwszy raz, najsłabszy na boisku. Od odejścia Alvesa nie możemy ogarnąć dobrego PO.

Fati to jednak ma gola :) Ile on już takich bramek strzelił gdzie niby piłka się odbiła, znalazł się przypadkowo itp itd :)

To będzie niesamowicie trudna decyzja jak pokierować jego rozwojem.
W analogicznym wiekowo sezonie czyli 2004/05 Leo Messi zagrał w pierwszej drużynie 7 meczy i strzelił 1 gola. Ansu ma rozegranych 12 meczy/ 6 goli i 1 asystę a jeszcze kilka meczy przed nim.

Co zrobić z tym chłopakiem ?

LuisFigo | 06.07.2020 12:34

Witam Panstwa.

Dyskusje co do pracy sędziów jak były przed Varem tak są teraz i pewnie będą dopoki nie zostaną w 100% zautomatyzowane a i wtedy narzeka że będą krzyczeć że zginął duch futbolu...

Nie ma się co oszukiwać i Var podniósł poziom i zmniejszył marginesów baboli sędziowskich. Celowo używam słowa baboli - nie sytuacji spornych i "wątpliwych".

Oglądałem i nie wierzylem w tak grająca barce, czapki z głów. Prawda że Villareal im zostawiał masę miejsce i często Barcz atakowała z przewagą, poszli na wymianę ciosów a taka gra z Barceloną to niestety nie dla żółtej łodzi podwodnej.

Liczyłem na wtopę ale gramy dalej i jeszcze emocje będą :)

Hala Madrid!

DiffretAngle | 06.07.2020 14:40

hablador
To nie jest tak, ze że nie widzę tych ciągów pomyłek. Daleki jestem od snucia spiskowych teorii, raczej wierzę, że sędziowie ulegają sympatiom.
Niepodważalne natomiast jest, że Barcelona poza swoim stadionem potraciła punktów mnóstwo, że miała jedną ze słabszych obron w lidze. To daje mi powody przypuszczać, że w tym sezonie wcale nie była lepsza od Realu, zwłaszcza że w pierwszej części sezonu kilka decyzji Real krzywdziło, w tym, te w meczu z Barcą.
Dużo bardziej bolą mnie totalnie wypaczone mistrzostwa Realu Mou i piorwsze Zidane'a które były na tle nie najgorzej, albo dobrze grającej Barcy, po prostu wypaczone, wynikające z sędziowskich błędów.
W tym roku, po prostu zagraliśmy źle i trzeba to przyznać.

DiffretAngle | 06.07.2020 14:45

Ricardo Roomest
Ale akurat bez karnych to Barca z Atletico wygrałaby 1:0.
Dla mnie wszystkie wątpliwe w tamtym meczu, ale sędzia pierwszym sobie wyznaczył standard i był w nim konsekwentny, choć zupełnie niekonsekwentny w stosunku do tego, co gwizdał jako faul poza polem karnym. Od początku to pisałem.
Dla mnie takie otarcia, muśnięcia gwizdane być nie powinny, bo zachęcają do nurkowania co uprawiał Carrasco i Semedo w tamtym meczu.

Ricardo Roomest | 06.07.2020 16:51

DiffretAngle | 06.07.2020 14:45


Mi nie chodziło o kwestionowanie tych decyzji sędziego. Sędzia przyjął takie same kryteria w obu polach karnych i to jest sprawa kluczowa. Chciałem tylko pokazać jak kolega hablador ilustruje sytuacje (powiedzmy sporne) w meczach Realu, a jak  meczach Barcelony. Daleki jestem od licytowania się na to kto bardziej cierpi na decyzjach sędziego, ale jak czytam, że Real nie wypracował sobie przewagi na murawie to śmierdzi mi tu znowu snuciem teorii spiskowych. Real w bezpośrednich pojedynkach wygrywa z Barceloną, gdzie też w pierwszym klasyku został okradziony przez sędziego z przynajmniej jednego karnego. Sam z resztą o tym wspominasz i chwała Ci za to. Druga sprawa to błędy w innych meczach. Choćby brak kranego w meczu z Betisem na Santiago za zagranie ręką, gdzie ostatecznie mecz skończył się remisem. W meczu z Sevillą De Jong wyrównał po wcześniejszym zagraniu ręką kolegi(tu niektóre głosy mówiły, że było to zagranie przypadkowe, ale według nowych przepisów każda ręka w ataku powinna zostać odgwizdana). Były też spotkania, gdzie piłkarze Realu byli traktowani ostro i sędzia nic sobie z tego nie robił. Chyba w meczu z Valladoid któryś z naszych dostał sanki, a zawodnik przeciwnej drużyny nie obejrzał nawet żółtej kartki. W meczu z RSSS lub Mallorca( nie pamiętam dokładnie) przeciwnik wszedł ostro w achillesa Carvalaja i również bez kartki, gdzie jest to przecież podręcznikowe czerwo. To są sytuacje z pamięci, bo nie mam ochoty i czasu przekopywać internetu, żeby udowadniać, że Real też był przez sędziów oszukiwany. Co mistrzostwo Realu to czyta się to samo nawet w dobie VARu. Pomijając już tych dwóch największych to w innych meczach LL też dzieją się cuda niewidy... To chyba pokazuje, że nie chodzi o stronniczość tylko o słaby arbitraż w lidze hiszpańskiej.


A tak nawiązując do formy Realu. To faktycznie nie grają oni wyśmienicie, ale poprawili coś co kulało od zawsze, czyli grę w obronie. Chyba najlepsza defensywa w lidze o czymś świadczy. W ataku prócz Benzemy i Hazarda nie mamy żadnych wielkich nazwisk. Na dodatek ten drugi notuje słaby sezon okraszony długą kontuzją. Tak naprawdę nie ma z czego robić tych przekonywujących zwycięstw. Nawet we wczorajszym meczu Rodrygo miał na głowie patelnią, którą taki Griezmann czy Suarez wsadziliby z zamkniętymi oczami.

DiffretAngle | 06.07.2020 22:37

Ricardo Roomest
" chyba pokazuje, że nie chodzi o stronniczość tylko o słaby arbitraż w lidze hiszpańskiej. "
No i tu jesteśmy zgodni.

Jest też badanie, że 90% arbitrów pochodzi obecnie z regionów, które sympatyzują z Realem, albo wprost się deklarowało jako jego kibice  i czasem przy braku pewności co do decyzji, pewnie zdarza się że podświadomie nie chcą swojej drużyny skrzywdzić, bo to tylko ludzie, ale nie wierzę absolutnie że jest to celowe z premedytacją. Tak samo jest z resztą w BPL, organizacyjnie lata świetlne lepszej, a przecież jest mnóstwo sędziów z łatką "kibic MU", "kibic Tottenhamu" itd. Są to też flagowi arbitrzy premiership.

Dużą rolę odgrywa tu też presja na arbitrach i środowiska wokół Realu, po tych pierwszych pomyłkach które opisałeś, działały przemyślanie. Tymczasem Bartek na działanie VAR się poskarżył... po meczu w którym było wszystko wporządku, na 4 kolejki przed końcem ligi.
Ta instytucjonalna strona, świadoma działania w pewnych warunkach (większe sympatie ludzi wobec Realu w Hiszpanii), po prostu w Barcelonie leży i kwiczy, a pewnie Real gdzieś w tych błędach wyszedł na 0, a Barca nawet o swoje powalczyć instytucjonalnie nie potrafi....
A porzucając już na koniec sędziów, bo powtórzę to do znudzenia - najbardziej w tym sezonie, do wygrania mistrzostwa przez Real, przyczyniła się sama Barca, grając słabo, tracąc dużo bramek, zawodząc na wyjazdach. A przecież Real też miał swoje kłopoty.
Spójrzmy więc prawdzie w oczy i przyznajmy że Real był na boisku lepszy. Tyle.

DiffretAngle | 06.07.2020 22:41

Ach, ps. z tym
"którą taki Griezmann czy Suarez wsadziliby z zamkniętymi oczami. "
to bym uważał. Messi walczyłby pewnie nie o 20 a o 30 asystę, gdyby te ancymony wsadzały setki z zamkniętymi oczami.
Takim wskaźnikiem skuteczności ataku Barcy jest xA Messiego. W tym roku jest sporo ponad jeden. To znaczy, że de facto podań kluczowych na mecz rozdawał na około 0,33 asysty więcej niż tych asyst ma. To miara nieskuteczności atakujących.
I Griezzowi i Gryzakowi się zdarza wsadzić coś nieprawdopodobnego, żeby później zepsuć setkę na pustaka jak w meczu z Sevillą.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy