REKLAMA
REKLAMA

Cazorla dołączy do Xaviego?

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Mundo Deportivo  |  07.07.2020 11:05
Cazorla dołączy do Xaviego?

Santi Cazorla  |  fot. AFP7/Hepta/Sport Pictures

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Pomocnik Villarreal Santi Cazorla już wkrótce może występować w drużynie prowadzonej przez byłego zawodnika Barcelony Xaviego Hernandeza. Katarskie Al-Sadd jest poważnie zainteresowane sprowadzeniem byłego reprezentanta Hiszpanii.

Cazorla po zakończeniu obecnego sezonu pożegna się z Żółtymi Łodziami Podwodnymi, ale nie może narzekać na brak ciekawych, a przede wszystkim lukratywnych ofert.

Do tej pory najczęściej mówiło się o jego możliwych przenosinach do MLS, ale jak informuje Mundo Deportivo, piłkarz otrzymał również propozycję lukratywnego kontraktu z Al-Sadd. Katarski klub jest gotowy podpisać z nim dwuletnią umowę.

Cazorla w Al-Sadd miałby okazję współpracować z byłym zawodnikiem Barcelony Xavim Hernandezem, który jest szkoleniowcem tego zespołu.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

mad_PD | 07.07.2020 13:10

Nie wiem czy to Cazorla chce odejść, czy Villarreal nie chce go na następny sezon. W tym sezonie Santi dostał dużo gry, za co się odwdzięczył dobrymi występami. W następnym sezonie zagrają w LE (po wczorajszej wygranej Sevilli, raczej wszystko już wyjaśnione), więc na pewno będzie potrzeba więcej ludzi do rotacji.
Cazorla powinien być za to wdzięczny, za szansę na grę na wysokim poziomie, po jego przejściach. Mam nadzieję, że te plotki się nie sprawdzą i zostanie tu do końca kariery.

DiffretAngle | 07.07.2020 15:21

Cazorla to taka ikona La Liga jak Joaquin, Aduriz, Ramos i kilku innych. Zupełnie pomijając piłkarskie oceny, po ludzku wszyscy po winni móc godnie zarobić  (o co akurat w przypadku Ramosa nie trudno), ale i skończyć kariery w swoich klubach. La liga, albo związek zawodowy piłkarzy, powinien mieć jakieś instrumenty finansowe, np. opłacanie ubezpieczenia od kontuzji, by zdjąć z mniej zamożnych klubów, część kosztów przedłużenia kontraktów takim graczom i zachęcić je do pozostania w LA Liga i bycia jej ambasadorami.
Nie docenia się wpływu takich graczy na samą markę La
Liga. To są ludzie, którzy kojarzą się z wielkimi rzeczami w historii swoich zespołów, i wielu kibiców na całym świecie rozkochiwało się w hiszpańskiej piłce, właśnie ze względu na ich grę. To trzeba docenić.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy