REKLAMA
REKLAMA

Bez niespodzianki w Madrycie. Pewna wygrana Realu

dodał: Oskar Szatraj  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  10.07.2020 23:57
Bez niespodzianki w Madrycie. Pewna wygrana Realu

Karim Benzema  |  fot. Anadolu Agency / Hepta / Sport Pictures

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Piłkarze Realu Madryt pokonali 2:0 Deportivo Alaves. ,,Królewscy'' odnieśli ósme zwycięstwo z rzędu i pewnie zmierzają w stronę mistrzostwa Hiszpanii. Na trzy mecze przed końcem sezonu mają oni bowiem cztery punkty przewagi nad drugą Barceloną.

Starcie Dawida z Goliatem-tak można określić mecz pomiędzy Realem Madryt a Depotivo Alaves. Rozpędzeni, ale i osłabieni ,,Królewscy’’ rywalizowali z zespołem, który bronił się przed spadkiem z La Liga.

Mecz mógł rozpocząć się od prowadzenia gości, którzy w pierwszych minutach stworzyli sobie świetną sytuację, gdy Joselu uderzał głową. Strzał Hiszpana był jednak niecelny i powędrował nad poprzeczkę. W 11. minucie w polu karnym faulowanym przez Navarro był Mendy. Arbiter podyktował za to przewinienie jedenastkę, a do piłki podszedł Benzema. Francuz nie pomylił się i dał Realowi prowadzenie. ,,Królewscy’’ wystąpili tego dnia bez zawieszonego Ramosa i Carvajala, więc ich gra w obronie nie była tak dobra, jak w poprzednich meczach. To powodowało, że goście tworzyli sobie sytuacje strzeleckie. Nie były one jednak na tyle groźne, aby doprowadzić do wyrównania.

W drugiej połowie kibice Realu mogli cieszyć się z drugiego gola. Rodrygo zagrał na prawą stronę do Benzemy, który dostrzegł niepilnowanego Asensio i odegrał mu piłkę. Hiszpan nie miał najmniejszych problemów z wykończeniem sytuacji z bliskiej odległości skierował futbolówkę do siatki. Arbiter początkowo dostrzegł spalonego i nie uznał bramki, ale po analizie VAR zmienił swoją wcześniejszą decyzję i wskazał na środek boiska.

W kolejnych minutach wraz z upływem czasu, dominacja ,,Królewskich była jeszcze bardziej widoczna’’. Kilkukrotnie mogli podwyższyć prowadzenie, między innymi po strzałach Rodrygo, czy Benzemy. Z pewnością sprzyjała temu coraz słabsza dyspozycja piłkarzy Deportivo. Widać było po nich, że mają coraz mniej sił. Ich gra nie była tak płynna, jak w pierwszej połowie, a obrońcy popełniali więcej prostych błędów. Real do końca meczu kontrolował tempo gry, nie dopuszczając już rywali do własnego pola karnego. Ostatecznie wynik już się nie zmienił i zespół ze stolicy Hiszpanii odniósł zasłużone zwycięstwo. W następnej kolejce Real zmierzy się na wyjeździe z Granadą. Z kolei Deportivo Alaves podejmie u siebie Getafe.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 7 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

lilQuebo | 11.07.2020 00:00

Bardzo dobry mecz, pomimo braku kluczowych piłkarzy. W ataku iskrzyło, choć skuteczności nadal trochę brakuje, obrona nie do końca pewna, lecz nie można nazwać ją słabą. Ważne 3 punkty, natomiast czegoś nadal w piłce po przerwie pandemicznej brakuje, nie chodzi tylko o kibiców. Dzisiaj gra się kleiła i jestem pewny, że gdyby piłkarze nie mieli z tylu głowy, że przez następne 8 dni zagrają trzy mecze, to włożyliby w grę dużo więcej serca i zobaczylibyśmy więcej bramek. Tak czy siak cieszy mnie wygrana.

Ronaldo324 | 11.07.2020 00:11

W końcu niezły mecz z naszej strony. Widać było różnice między tym spotkaniem a tym z Bilbao , Getafe czy Espanyolem. Prawie wszyscy zagrali dobrze po za (standardowo już) Lucasem. MOTM dla mnie Mendy. Pamiętam jak krytykowałem ten transfer a dzisiaj gość nie daje żadnych podstaw do tego aby Marcelo miał być pierwszym wyborem na lewej stronie. Jeszcze dwie wygrane bez patrzenia na Barcelone i będzie gitara. Swoją drogą mecz z Grandą będzie moim zdaniem piekielnie trudny bo ta drużyna naprawdę gra nieźle i myślę , że to może być trudniejszy mecz niż ten w Bilbao.
PS. Ciekawe czy usłyszymy o kontrowersjach hehe :)

Kacperek_Madryt | 11.07.2020 00:39

Mi również podobał się Real w tym meczu. Generalnie jak po tej przerwie wirusowej wychodziliśmy starym, dobrym tercetem CKM w środku pola to ta gra wyglądała bardzo sensownie. Luka jest w świetnej dyspozycji i cały czas zachwyca mnie swoją wizją gry i żelaznymi płucami, znakomicie się trzyma Chorwat.
Mendy również na wielki plus. Nie dość, że solidny i uparty w defensywie to coraz lepiej to wygląda z przodu. Francuz wyrósł na najlepszy letni transfer Realu. Brawo.

Słówko jeszcze o Lucasie, bo już jeden użytkownik o nim wspomniał, być może zaraz dołączą kolejni. Dla mnie on dziś zagrał niezły mecz na nienaturalnej dla siebie pozycji. Raz co prawda dopuścił do tego dośrodkowania, gdzie piłka uderzyła w poprzeczkę, w ofensywie z kolei zaliczył kiks, a mógł spokojnie strzelić gola, ale taki to już jest piłkarz. Nie jest to wirtuoz ani wielka gwiazda drużyny, ale solidny gość, który zawsze wejdzie, nabiega się za dwóch, popracuje na pełnej ambicji i zostawi serce na boisku. Podobnie jak Nacho cenię go bardzo za to i to tyle co chciałem napisać. Po prostu nawet najlepsze drużyny nie mogą być złożone z samych gwiazdozbiorów, muszą być w kadrze też tacy wyrobnicy.

Gazza | 11.07.2020 06:26

Kacperek, Real ma to czego Barca nie ma. Ludzi, którzy nie narzekają publicznie na brak gry, a jak dostają szansę to są dodatkowym ogniwem w składzie.

AndrewNight | 11.07.2020 07:11

Nie oglądałem meczu ale trzeba przyznać że po wznowieniu rozgrywek Real chyba stracił 2 bramki tylko. To raczej jednak świadczy o solidności i to nie przypadek. Myślę że mistrz będzie jednak zasłużony mimo paru kontrowersji sędziowskich w paru spotkaniach.

Threex | 11.07.2020 07:35

Po pierwsze zgadzam się z Kacperkiem. Nigdy nie rozumiałem tego hejtu na Lucasie. Chłopak trzyma swój poziom od kilku sezonów. Gra równo i rzadko zawodzi. Nie jest to wybitny piłkarz ale taki który wnosi zawsze to samo więc wiemy czego można się po nim spodziewać.
Co do samego meczu to pierwsza połowa trochę rwana. Nawet bym powiedzial, że Alaves należał się jeden gol bo mieli ładne akcje a my popełnialiśmy błędy w obronie. Druga połowa to już zdecydowana kontrola meczu przez Real i to było super. Bardzo podobały mi się wejścia Rodrygo. Fakt że zawsze się na którymś obrońcy zatrzymał ale uważam że jak się jeszcze lepiej nauczy grać z większymi to albo przebije się albo wywalczy rzut karny lub wolny.
Mendy zagrał fenomenalnie. Na prawdę aż przecierałem oczy jaki wkład dawał w akcję ofensywne. Cudo. Byle tak dalej :)
No i wisienka na torcie dla mnie był spokój Asencio przy golu. Większość piłkarzy waliła by z pierwszej a ten sobie na spokojnie przyjął i wpakował do pustej.
Gratuluję. Jeszcze 3 finały :) a później City :D

Joker | 11.07.2020 11:38

Gazza
A kto niby w Barcie narzeka na brak gry w sytuacji gdy kadra jest tak wąska, że bardziej są problemy z niedoborem zawodników niż nadmiarem, a teraz jak jest 5 zmian to w zasadzie nikt nie ma prawa narzekać na brak gry, bo ostatnio to nawet 4.stoper Araujo grywa.

Myślę, że to jest najmniejszy problem Barcelony, która ma ich znacznie więcej, z brakiem stabilizacji, czy pomysłu na sforsowanie defensywy zespołu, który odmawia gry w piłkę, skuteczność również mogłaby być lepsza, czasem zawodzi pressing przez co zespół łatwo nadziewa się na kontry, itd, itd. :)



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
10.08 17:16