REKLAMA
REKLAMA

Lewandowski najlepszym piłkarzem świata?

dodał: Michał Kopeć  |  źródło: Goal.pl  |  20.07.2020 09:30
Lewandowski najlepszym piłkarzem świata?

Robert Lewandowski  |  fot. Grzegorz Wajda

Jak odebrać najlepszy bonus od bukmachera?
Piłkarski świat wrócił do gry po pandemii koronawirusa. Sezony w większości najważniejszych lig zostaną dokończone. Dograne zostaną też europejskie puchary. W piłkarskim świecie, na tyle ile to możliwe, wraca normalność.

Polskich kibiców z pewnością ucieszy fakt, że w tej “nowej normalności” świetnie odnalazł się Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski nie przespał okresu pandemii i zamknięcia. Ewidentnie pracował nad formą, którą zaprezentował po restarcie rozgrywek Bundesligi.

Strzeleckie rekordy Lewandowskiego


Snajper Bayernu zdobył w tym sezonie już 51 bramek. Sezon Bundesligi zakończył z 34 trafieniami na koncie. Zdobył tym samym tytuł króla strzelców, odgrywając wiodącą rolę w zdobyciu przez Bayern Monachium ósmego tytułu mistrzowskiego z rzędu. Do swojego dorobku Lewandowski dołożył 6 trafień w pucharze Niemiec, prowadząc Bayern do zwycięstwa także w tych rozgrywkach. To nie koniec osiągnięć Polaka. W Lidze Mistrzów także prowadzi w klasyfikacji strzelców. Do tej pory zdobył 11 bramek.

Robert Lewandowski



Z Bundesligi na najlepszego gracza świata?


Lewandowski to niekwestionowany król Bundesligi. Polak jest najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii ligi. Zdołał ją wygrać nie tylko w barwach Bayernu, ale także słabszej na papierze Borussi Dortmund. Ten sezon jest dla Polaka “kosmiczny”. Obecnie prowadzi w rankingu Złotego Buta, na najskuteczniejszego strzelca świata. Nawet jeśli wyprzedzi go Cristiano Ronaldo z Juventusu Turyn wiele to nie zmieni. Za Polakiem przemawia chociażby fakt, iż Bundesliga ma tylko 34 kolejki, a Serie A aż 38.

Czy osiągi strzeleckie Lewandowskiego wystarczą do zdobycia Złotej Piłki? To już bardziej złożony problem. W ostatnich latach w tej klasyfikacji niepodzielnie królują Leo Messi i wspomniany już Ronaldo. Na zamianę zdobywają oni to trofeum od 2008 roku. Tylko raz, ich panowanie przełamał Luka Modrić, który po świetnym występie na Mistrzostwach Świata z reprezentacją Chorwacji dostał nagrodę w 2018 roku. Wtedy jednak wielu mówiło, że Modrić niekoniecznie na nagrodę zasłużył, że wielu głosowało na niego tylko dlatego, aby kolejny raz nie wygrał ktoś z duetu Messi, Ronaldo.

W tym roku może być inaczej. Ani Ronaldo, ani Messi nie błyszczeli w tym sezonie tak bardzo. Z dużą dozą pewności można powiedzieć, że Messi w tym roku nie przebije magicznej bariery 30 bramek w La Liga. Po 31 meczach ma ich na swoim koncie 22. To jego najgorszy wynik od sezonu 2015/16, w którym zdobył 26 goli. W Lidze Mistrzów Argentyńczyk trafił w tym sezonie tylko 2 razy. Tak słabego sezonu w tych rozgrywkach nie miał od sezonu 2006/07. W ostatnich latach nie schodził poniżej 6 goli, co nawet przy czekających go jeszcze meczach wydaje się być celem niemożliwym do osiągnięcia w jego obecnej formie.

Nieco lepiej wygląda bilans Ronaldo. Portugalczyk w Serie A zdobył już 28 goli, w 28 występach. Co więcej, po wznowieniu rozgrywek znajduje się w świetnej formie. W Lidze Mistrzów, jednak już tak nie zachwyca. Podobnie jak Messi, do siatki trafił do tej pory tylko dwukrotnie.

Leo Messi Robert Lewandowski Cristiano Ronaldo
Bramki/mecze w lidze 22/31 34/31 28/28
Bramki/mecze w Lidze Mistrzów 2/6 11/6 2/7
Bramki/mecze w krajowym pucharze 2/2 6/4 2/4
Suma 26/39 51/42 32/40


Bundesliga problemem Lewego?


Jak już wspomniałem, mniejsza liczba spotkań w Bundeslidze w porównaniu z innymi ligami to pierwszy problem Lewandowskiego. Nie ma on tylu okazji na śrubowanie osiągnięć strzeleckich. Co więcej przy mniejszej liczbe zespołów, gra z teoretycznie mocniejszymi rywalami niż na przykład Messi w hiszpańskiej La Liga (20 zespołów w porównaniu z 18 Niemczech).

Za Polakiem nie przemawia również historia. Gracze Bundesligi raczej rzadko sięgają po to trofeum. Ostatnim zwycięzcą z Niemiec był Matthias Sammer, który zdobył trofeum w 1996 roku, czyli już 24 lata temu. Przed erą Ronaldo i Messiego udawało się to takim piłkarzom jak Owen, Nedved, Cannavaro czy Kaka. Nie udało się to natomiast żadnemu graczowi Bayernu. Mimo, że sam klub w ostatnich latach radził sobie w Lidze Mistrzów i Bundeslidze świetnie. 8 tytułów mistrza kraju z rzędu czy też wygrane w Champions League w 2001 i 2013 roku oraz awans do finału w latach 1999, 2010 i 2012.

Zdecyduje Liga Mistrzów


W rozgrywkach ligowych Lewandowski osiągnął wszystko. Dorównać może mu tylko Ronaldo, który z Juventusem pewnie zmierza po tytuł mistrza Włoch. Choć Portugalczyk nie zdobył w tym sezonie Coppa Italia, a Lewy błyszczał także w Pucharze Niemiec, ta różnica znaczy tyle co i nic w perspektywie walki o Złotą Piłkę. Decydująca z pewnością będzie Liga Mistrzów. Zwłaszcza ta w formacie bardziej turniejowym. Podobnie jak miało to miejsce w 2018 roku przy wygranej Modrica, kluczowa będzie forma w tych kilku spotkaniach.

Tutaj Lewandowski ma przewagę zarówno nam Ronaldo jak i Messim. Po pierwsze ma na swoim koncie więcej goli. Po drugie jego Bayern łatwo wygrał z Chelsea 3:0 w pierwszym meczu 1/8 finału. Juventus swój pierwszy mecz z Lyonem przegrał 0:1, Barcelona tylko zremisowała z Napoli 1:1. Oznacza to jednak tyle, że do awansu Juve i Barcy potrzebne są dobre występy ich gwiazdorów. Dobre występy w meczach, na które patrzył będzie cały piłkarski świat.

Lewandowski będzie miał realne szanse na zdobycie Złotej Piłki przy realizacji jednego z dwóch scenariuszy. W pierwszym, musi poprowadzić Bayern przynajmniej do półfinału, a najlepiej finału, strzelając po drodze jeszcze kilka bramek. Zwłaszcza przy grze w finale powinien rozwiać wątpliwości, co do tego, kto w tym sezonie był najlepszym piłkarzem świata.

Druga opcja to potknięcie Bayernu, ale przy jednoczesnym odpadnięciu z rozgrywek zarówno Juventusu, jak i Barcelony. Wtedy w Champions League nie błyśnie Lewandowski, ale nie zrobią tego też ani Messi ani Ronaldo. Tym samym Polak utrzyma realnie przewagę nad konkurentami, jaką wypracował przez cały sezon.

Bukmacherzy wierzą w Lewego


Mocno w zwycięstwo Lewandowskiego wierzą bukmacherzy. Zarówno ci w Polsce jak i tradycyjni angielscy specjaliści od zakładów.

STS stawia kapitana reprezentacji Polski jako faworyta do nagrody z kursem 3,50. Co ciekawe na drugim miejscu bukmacher z Katowic stawia Leo Messiego z kursem 4,50. Ronaldo jest na tej liście trzeci, ale już z kursem 9,00.

Nieco inne zdanie na ten temat ma William Hill. Angielski bukmacher w roli faworyta stawia również Lewandowskiego. Natomiast za jego plecami już równo wycenia Messiego z Ronaldo - obu na kurs 5.00.

Czyżby na kursy STS wpływ miały sympatie klubowe prezesa firmy Mateusza Juroszka, który jak wiadomo jest fanem Barcelony? Cóż, niebawem przekonamy się, który z bukmacherów ma lepszego nosa w tej kategorii. Nam pozostaje kibicować i trzymać kciuki za Lewego. Zwycięstwo Polaka w tej prestiżowej walce byłoby wydarzeniem bez precedensu w historii piłki nożnej.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 25 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

amazon | 16.07.2020 14:50

Na ten moment z RL9 przy jednym stole może siadać tylko Leo Messi i CR7. To jest sezon Polaka i nikt jak on nie zasługuje w tej kampanii na Złotą piłkę. Rzekłem!

TysonFCB | 16.07.2020 15:04

Powiedzial bym ze Lewandowski jest duzo wyzej, niz Ronaldo, czy Messi w tym sezonie. Mowie o sezonie, jednak pod uwage bedzie trzeba wziasc jeszcze kolejne prawie pol roku. Na ten moment jest jeden kandydat.

Indywidualnie. Krol strzelcow Bundes, Pucharu Niemiec. Zloty But? Krol strzelcow LM?

Druzynowo dublet w kraju i minimum polfinal LM, patrzac ze z Chelsea pozostaje formalnosc, a z Barca/Napoli sobie spoookojnie poradza

Heniok | 16.07.2020 15:34

RL9 jest zdecydowanym faworytem, i to on rozdaje karty w tej sytuacji. Jest w najlepszej pozycji - ma najlepsze statystyki w obecnym sezonie w porównaniu z Messim i Ronaldo, jego drużyna jest jednym z faworytów do zdobycia Ligi Mistrzów (umówmy się, że idzie Bayernowi zdecydowanie lepiej w tym sezonie niż Juventusowi i Barcelonie). Szczerze wydaje mi się, że jedynym na obecną chwilę jakimś zagrożeniem dla Lewego jest Ronaldo, który też gra bardzo dobry sezon, jedynie z powodu że ma jeszcze możliwość wyprzedzenia Roberta w wyścigu o Złotego Buta.
Dodatkowo, żeby Ronaldo mógł wygrać ZP musiałby do hipotetycznego złotego buta koniecznie dołożyć triumf w Lidze Mistrzów, co dla obecnie dość słabo grającego Juve może być bardzo trudne - na pewno trudniejsze niż dla rozpędzonego Bayernu, pomimo że niemieckie ekipy mają już przerwę od gry.
Messi rozgrywa obecnie też bardzo dobry sezon, bo na chwilę obecną ma udział w ponad 40 bramkach w La Liga, jednak niestety bez żadnego sukcesu Barcelony nie ma co liczyć na trofeum - jeśli Real dziś wygra mecz, liga jest przesądzona, a Barcelona pod Setienem nie rozgrywa najpiękniejszego sezonu.

W skrócie, RL9 jest fenomenem - jest pierwszym napastnikiem od 12 lat który wyprzedza na papierze duet Messiego i Ronaldo w rywalizacji o ZP co samo w sobie jest wielkim osiągnięciem. Szykuje się niesamowicie ciekawy wyścig o Ballon d’Or!

dostojnyfarmata | 16.07.2020 15:38

Czyli znów rozważamy wyłącznie zawodników ofensywnych? Bramkarze, obrońcy czy rozgrywający nie bawią się w tę grę? ;)

BOYSSAN | 16.07.2020 16:18

Strzeleckie popisy z Bundesligi nic nie daja jesli Bayern i Robert nie dadza czegos extra w LM.

RedDevil2005 | 16.07.2020 16:35

W Bundeslidze może strzelać 100 bramek rok w rok. Jedyne co pobije do rekordy takiego bo beta jak Claudio Pizarro. W tamtej lidze nigdy nie grały wielkie legendy poza Niemcami i nikt tam nie patrzy. Lewandowski najlepszy? Nie, nie i jeszcze raz nie. Lewandowski na wielkich turniejach 11 meczów i 2 bramki średnia strzałów na mecz 1,54. Chcę być najlepszy, to niech idzie grać w do najlepszej ligi, lub barcy/Realu i tam bombarduje. LM go zweryfikuje w tym sezonie i jego niemoc jak dostanie plaster od topowego obrońcy, bo w bundes kto go pilnuje? Max Hummels lub Akanji...

hpsx89 | 16.07.2020 16:39

1.Lewandowski 2.Kevin de Bruyne 3.Ronaldo 4.Messi Wygra ten kto dalej dojdzie  w LM a przynajmniej tak bym chciał ;)

Luczywo | 16.07.2020 17:17

Siła Polska wynika że słabszej postawy klubów dotychczasowych najlepszych piłkarzy. Niemniej City czy nawet Atletico może zabrać reszcie marzenia o triumfie w złotej piłce....

xxBANGxx | 16.07.2020 19:28

Lewy ma bardzo duże szanse, choć dużo zależy od tego jak Bayern zaprezentuje się w LM.

Elseid_Design | 16.07.2020 20:22

RedDevil2005 w 100% się zgadzam. Bycie najbardziej skutecznym dostawnogą w tym sezonie to za mało.

xxBANGxx | 16.07.2020 20:35

Lewandowski to jest napastnik kompletny, a nie "dostawnoga". Strzela lewą, prawą, świetnie gra głową, znakomicie się ustawia, ma instynkt killera i dobrą technikę. Nie ma obecnie lepszej "9" na świecie. Po zakończeniu kariery zostanie zapewne uznany najlepszym piłkarzem w naszej historii, czy to się komuś podoba czy też nie.

bundes | 16.07.2020 23:08

Reddevil - lewychybaw tym sezonie grał z ekipami angielskimi i z tego co pamietam nakrywał ich czapką...
De Bruinegrajac w Bremie tez nie podciągnął ich nawet do top4 a jedynie bili soe o spokojny byt w środku stawki, to porównanie w stylu Lewy z reprezentacja nie zdobywa pucharow.
Myślenie nie boli

bundes | 16.07.2020 23:11

Jeszcze jedno - gdzie w LM są asy z ligi angielskiej, jeżeli jest tam taka przepaść to w LM powinni walić po 15-20goli z tego co pisze taki reddevil

hablador | 20.07.2020 10:48

@Heniok

Lubię się przyczepić: "(Lewy) ma najlepsze statystyki w obecnym sezonie w porównaniu z Messim i Ronaldo". No to zobaczmy

Lewy: 43 mecze - 52gole/6asyst/1.3 klucz podań/1.8 dryblingu
Messi: 46 - 34g/24a/2.7kp/5.9d
Ronaldo 42 - 32g/5a/1.3kp/1.8d

Ja nie widzę tej najlepszości w stosunku do Messiego. Co więcej, oglądam wszystkie mecze Leo i większość Lewego i Lewy nawet nie zbliża się ogromem wpływu na zespół, czy jakością ogólną. Jest wybitnym napastnikiem, ale często w meczach nie potrafiłbym powiedzieć czy tam najlepszym graczem nie jest Muller czy Kimmich.
W meczach Barcy nie ma wątpliwości kto rządzi w zespole i to w stopniu miażdżącym.
Jak się skupisz na golach, to Lewy zdecydowanie lideruje, ale piłka to nie tylko gole. Indywidualnie nawet nie mam go jak porównać do Messiego, który zostawia Lewego daleko w tyle w każdym innym aspekcie piłkarskim. Przy Messim jest w tych aspektach wręcz analfabetą.
Zwyczajnie Lewy w topowej formie jest graczem o klasę gorszym.

Umieszczanie w tym towarzystwie Ronaldo, jest zwykłym żartem. CR7 podobnie jak Lewy to typowy gracz do wykańczania akcji, ale pozostaje w tym sezonie statystycznie w lesie, a dlaczego na siłę się go wkleja na 3 miejsce, nie rozumiem. Równie dobrze mógłby tu być Immobile.

Pomijając jakość indywidualną, o Złotej Piłce decydują trofea, i tu Lewy ma ogromną przewagę. Dodatkowym atutem dającym mu pole position jest fenomenalny sezon w LM, czego Leo nie ma, choć wypada dobrze. Kolejnym atutem Lewego jest tytuł króla strzelców Ligi, Pucharu Niemiec i pewnie LM. To potężna zaliczka i niebywały wyczyn.

Jednak i te atuty mogą nie starczyć gdy po LM sięgnie np Juve. Wtedy z automatu albo medialność CR7 albo jego gole przesądzą o Złotej Piłce. Gdyby Messi wygrał LM, nawet nie strzelając goli  wtedy nagrodę prawdopodobnie zgarnie on.

Ciekawa sytuacja byłaby w przypadku wygranych City lub Atletico.
Wtedy rosną szanse de Bruyne i słusznie, bo niedocenianie rozgrywających jest niedorzeczne, a to genialny gracz. W przypadku klubu z Madrytu, to nagrodę dostanie chyba Simeone.

Ktoś powiedział, chcesz Lewy siedzieć przy stole z Messim i CR7, to masz obu na tacy w LM. Skop im tyłki i ucisz krytyków. Szansa jest ogromna i życzę Lewemu by tego dokonał.

@bundes

Bardzo rzeczowe uwagi. Zawsze argumentuję, że jak przyjdzie Messi do Bundesligi czy Ligue 1, to nie znaczy, że strzeli 40 goli i dołoży 30 asyst. Bundesliga jest rankingowo za Anglią czy Hiszpanią, ale to nie znaczy, że gracze z innych lig nabijaliby sobie tam bezkarnie statystyki.

xxBANGxx | 20.07.2020 11:10

W meczach Barcy nie ma wątpliwości kto rządzi w zespole i to w stopniu miażdżącym. - Dlatego Barcelona nie wygra żadnego trofeum, a Lewandowski ma już na koncie dwa, hue hue. Uwaga na tego pana, bo pod płaszczykiem 'kulturalnej dyskusji" ukrywa się sajko Messiego i Pepa. Zero obiektywizmu. Zresztą widać to po tym wpisie, kiedy statystyki przemawiają za Lewandowskim, który strzelił 18 goli więcej od Leo, wygrał już dwa trofea i ma duże szanse na LM, ale to Leo jest poza zasięgiem, bo ma więcej asyst i kluczowych podań. I nie ważne, ze obaj mają inne role na boisku, że każda akcja Barcy przechodzi przez Messi'ego, a klub gra po prostu fatalnie. Ważne, że Messi jest lepszy i koniec. Ego połechtane. xD
przykłady (tylko  tej jednej wypowiedzi) -
Zwyczajnie Lewy w topowej formie jest graczem o klasę gorszym.
zostawia Lewego daleko w tyle w każdym innym aspekcie piłkarskim.
Przy Messim jest w tych aspektach wręcz analfabetą.
Umieszczanie w tym towarzystwie Ronaldo, jest zwykłym żartem.
Równie dobrze mógłby tu być Immobile.

I tak dalej. Mnie to rozbawiło, szczerze. :DDD

RaulMadrid | 20.07.2020 11:50

Bang

Mnie też, mnie też :D

Jeszcze Modriciowi Złotą gałe odbierz za 2018 bo miał też wszystkie statystyki gorsze od Leo xD

unbelievableJFC | 20.07.2020 11:59

Bez jaj, wyniki w stosunkowo słabej bunseskopance to jeszcze nie powód żeby kogoś obwołać najlepszym. Przyznam, że jest obecnie najlepszą "9", ale wciąż do najlepszych piłkarzy mu brakuje. Odszczekam, jeśli poprowadzi Bayern do zwycięstwa w CL - ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.

Cisek666 | 20.07.2020 12:40

Powinni brać pod uwagę ile dany zawodnik strzelił goli z karnego. Krystyna dorzucił ostatnio dwa. Lewy przynajmniej strzela większość goli z akcji.

hablador | 20.07.2020 12:44

@Trole

Niestety, mam złą wiadomość drogie trole, bronię Złotej Piłki Modricia jak niepodległości, ponieważ nie statystki o niej decydują.
Zresztą z mojego wpisu wynika, że obecnie liderem w walce o Złotą Gałę jest Lewy. A jak ma się pusto między skroniami...

A co do sajko Pepa, tobie trolu z Juve już chyba mylą się użytkownicy. Jestem przeciwnikiem dogmatycznego stylu Pepa.
Cały twój wpis jest wyśmiewaniem, a argumentów nie ma żadnych.



RaulMadrid | 20.07.2020 13:18

Hablador

Analfabeta to jest Messi od lat w fazie pucharowej ligi mistrzów.

Te twoje statystyki kluczowych podań, asyst, bramek, dryblingow to mają takie znaczenie w aktualnie najsłabszej lidze hiszpańskiej od lat jak grad bramek Immobile od lat w Serie A. Przykład wczoraj był festiwal Messiego, a gdzie Messi zrobił show w meczach na szczycie? Nabijanie statystyk w lidze w której aktualnie jedynym piłkarzem który prezentuje równy i wysoki poziom, choć Messim to on nigdy nie był i nie będzie to Benzema.

Piłka to tytułu, trofea, a zapmietujemy generalnie te najważniejsze mecze, dlatego Messi w ostatnich latach kojarzy się głównie z porażkami w Lidze Mistrzów.

xxBANGxx | 20.07.2020 13:30

oj lablador, lablador... nie chce mi się z tobą gadać. xD

wypunktowałem twój fanatyzm względem Messi'ego i wystarczy

hablador | 20.07.2020 13:53

No właśnie - pierwsze kłamstwo. Faza pucharowa. Co ten Messi robił? Gdyby strzelił Liverpoolowi 4 gole. A tylko 2? Każdy frajer tak może. Gdyby stworzył w rewanżu z Liv 6 sytuacji sam na sam. Ale tylko 3? Gdyby Man Utd strzelił w LM dwa hatricki, a nie 2 gole plus wypracowany gol. Gdyby miał 4 gole i 4 asysty z Lyonem, a nie tylko po 2.

Eh ten nieudacznik. Musi być w finale LM i strzelić hattricka, bo tylko wtedy nie jest analfabetą.

Po takim sezonie w LM, pisać o Messim jako analfabecie? W takim razie Liga Mistrzów to liga analfabetów.

Jeśli Messi nabija statystyki, to także Benzema, to także Lewy w ogórkowej niemieckiej, to także CR7 w ogórkowej włoskiej i Mbappe w ogórkowej francuskiej. W piłce nie ma goli, asyst wynikających z umiejętności, tylko nabijanie statystyk. W tym sezonie nie ma piłkarza na poziomie.

Zrównywanie Leo z Immobile, to chyba najbardziej idiotyczne z zestawu głupot jakie zaserwowałeś.

Różne widziałem próby umniejszania Leo, ale skala kłamstw i krętactw jakich się dopuszczasz jest niewiarygodna.

hablador | 20.07.2020 14:04

Jeszcze na deser ankieta przeprowadzona na koniec sezonu przez Kickera w Bundeslidze wśród 270 piłkarzy:

Najlepszy piłkarz z pola?
1. Robert Lewandowski − 42,6%.
2. Jadon Sancho − 14,1%.
3. Joshua Kimmich − 12,2%.
4. Thomas Mueller − 3,0%.
5. Timo Werner − 2,6%.

Najlepszy piłkarz na świecie?
1. Leo Messi − 54,8%.
2. Cristiano Ronaldo − 12,6%.
3. Robert Lewandowski − 10,7%.
4. Virgil van Dijk − 4,4%.
5. Kylian Mbappe − 4,4%.

Czyli drogi trolu z Juve, widocznie zawodowi gracze z Bundesligi wykazują nie mniejszy fanatyzm wobec Messiego niż ja.

A może oni widzą coś co widzę i ja a trole wypierają.

Threex | 20.07.2020 14:18

Yyyy chyba nie będzie Złotej Piłki w tym roku więc dyskusja przestaje mieć sens :D

Ermac | 20.07.2020 14:19

Lewandowski szans na złotą piłkę już nie ma, bo w tym roku przyznawana nie będzie.

https://t.co/LgRr8GCuKD?amp=1



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy