REKLAMA
REKLAMA

Pewne zwycięstwo Zagłębia! Grali spadkowicze

dodał: Gabriel Bielecki  |  źródło: LigaPolska.pl  |  18.07.2020 19:29
Pewne zwycięstwo Zagłębia! Grali spadkowicze

Zagłębie Lubin - Cracovia  |  fot. ASInfo

Jak odebrać najlepszy bonus od bukmachera?
W ramach 37. kolejki PKO Ekstraklasy swoje ostatnie mecze w najwyższej klasie rozgrywkowej rozegrali piłkarze Korony Kielce, ŁKS-u Łódź, a także Arki Gdynia. Natomiast, Górnik Zabrze rywalizował z Zagłębiem Lubin. W meczu spadkowiczów lepsi okazali się Kielczanie 2:0, z kolei w Zabrzu, Górnik musiał uznać wyższość Zagłębia 0:2.

Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin


Obie drużyny stanęły do boju w sobotnie popołudnie. Mecz zaczął się po myśli zawodników z Lubina, którzy objęli prowadzenie już w 13. minucie. Piłka znalazła się w siatce dopiero po dwóch dobitkach. Białek dopadł do futbolówki w powietrzu, ale jego pierwszy strzał obronił Chudy. Na nieszczęście Górnika, napastnik Miedziowych był zbyt blisko aluminium, aby to zmarnować.

Od momentu strzelenia gola piłkarze ograniczyli się do walki w środku pola. Dobrze zorganizowany zespół Sevela udaremniał groźne ataki Górników. Wyglądało to tak jakby Zagłębie miało wszystko pod kontrolą.

W drugiej odsłonie goście świetnie realizowali taktykę swojego trenera. Miedziowi zaraz po gwizdku sędziego ruszyli do ataku. Przez kolejny kwadrans dominowali swojego rywala. Drużyna prowadzona przez Brosza nie miała żadnego pomysłu, jak odpowiedzieć na sytuację na boisku. Dodatkowo, po zamieszaniu w polu karnym Górnika, arbiter dopatrzył się faulu na zawodniku Zagłębia i wskazał na wapno. Karnego na bramkę zamienił Starzyński. Pomocnik z Lubina oddał pewny strzał w prawy róg bramki, nie dając większych szans bramkarzowi na interwencję.

Piłkarze Zagłębia wykonali kawał dobrej roboty. Goście utrzymali czyste konto, nie dając nawet cienia nadziei rywalom na odmienienie losów meczu. Górnik zasłużenie przegrał dzisiejsze spotkanie, ale kończy swoje zmagania na 10. pozycji w tabeli.



Korona Kielce - ŁKS Łódź


Na Suzuki Arenie w Kielcach w pierwszej połowie zabrakło tylko goli. Obie ekipy dochodziły do dogodnych sytuacji bramkowych, jednak słaba skuteczność uniemożliwiała zmianę rezultatu. O wiele groźniejsi byli Łodzianie, którzy częściej utrzymywali się przy piłce.

Druga połowa upływała pod dyktando Kielczan. Gospodarze bombardowali bramkę strzeżoną przez Arndta. Po dłuższej dominacji futbolówka wreszcie znalazła drogę do siatki. Gola strzelił młodziutki Kaczmarski. Pomocnik Korony sprytnym strzałem z bliskiej odległości pokonał bramkarza ŁKS. Świetnym podaniem w głąb pola karnego popisał Szelagowski.

Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry to właśnie Szelagowski podwyższył prowadzenie na 2:0. Kolejny młodzieżowiec gospodarzy zachwycił swoich kibiców. Pomocnik Korony mijał przeciwników jak tyczki i pewnym strzałem w lewy róg bramki przypieczętował zwycięstwo Korony.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco