REKLAMA
REKLAMA

Southampton górą! Porażka Burnley na własnym terenie

dodał: Gabriel Bielecki  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  26.07.2020 18:59
Southampton górą! Porażka Burnley na własnym terenie

Piłki w siatce  |  fot. Sport Pictures

Jak odebrać najlepszy bonus od bukmachera?
Na angielskich boiskach wszystkie drużyny stanęły do boju w ramach 38. kolejki Premier League. Bramki padały jedna za drugą niemal wszędzie. Spotkanie Burnley z Brighton zakończyło się wynikiem 1:2. Natomiast, Southampton bez Jana Bednarka w składzie pokonał Scheffield na własnym terenie 3:1.

Burnley - Brighton


Mecz w pierwszej połowie na Turf Moor nie byłby specjalnie emocjonujący, gdyby nie dwie piękne bramki. Piłkarze obu drużyn ograniczyli się do walki w środku pola, a konstruowanie akcji ofensywnych przychodziło im ze sporą trudnością.

W 20. minucie Bissouma wyprowadził Brighton na prowadzenie. Młody pomocnik skorzystał na błędzie obrońcy i oddał przepiękny strzał zza pola karnego. Futbolówka po uderzeniu nabrała szybkości i zerwała pajęczynę w bramce strzeżonej przez Popa.

Gospodarze zdołali wyrównać chwilę przed gwizdkiem do szatni. Gola dającego wyrównanie strzelił Wood, który wykorzystał świetne wysokie podanie od Pietersa i z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki.

Drugą odsłonę z hukiem rozpoczęli goście. W 50. minucie Connolly popisał się niesamowitym driblingiem na lewej flance, a potem zbiegł w pole karne i uderzył w kierunku dalszego słupka. Futbolówka przeleciała pod nogami bramkarza, a na tablicy wyników było już 2:1. Radość Brighton mogła nie trwać zbyt długo. Po kilku minutach powinien być remis, ale Rodriguez był na pozycji spalonej, przez co cały wysiłek gospodarzy poszedł na marne.

W dalszej części rywalizacji nie padło więcej goli. Brighton zdołał utrzymać prowadzenie do ostatniej sekundy. Burnley spada na 10. lokatę, a goście awansują na 15. pozycję w tabeli.



Southampton - Sheffield United


Święci dyktowali warunki gry już po pierwszym gwizdku arbitra. Jednak, goście jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Sheffield ograniczyło się do szukania swoich szans w kontratakach oraz stałych fragmentach gry. W 26. minucie Lundstram przytomnie poszedł za akcją do końca, dzięki czemu skorzystał na błędzie obrońców i z kilku metrów skierował futbolówkę do siatki. Mimo dużej przewagi Southampton wynik do przerwy nie uległ zmianie, ale było to tylko kwestią czasu.

Po przerwie gospodarze ruszyli do odrabiania strat. W 50. minucie Adams doprowadził do remisu. Anglik musiał wykazać się sporą siłą fizyczną, aby utrzymać się na nogach. Napastnik Świętych czuł na plecach oddech obrońcy, ale zdołał oddać strzał z ostrego kąta i mecz zaczął się od początku. Adams ponownie trafił do siatki w 72. minucie. 23 - latek skorzystał na zamieszaniu w polu karnym. Futbolówka po uderzeniu jednego z kolegów Bednarka odbiła się od obrońy Sheffield i wpadła wprost pod nogi Anglika. Bramka była tylko formalnością, a Southampton objął zasłużone prowadzenie, a także podwyższył je jeszcze przed końcem spotkania. Sędzia podyktował rzut karny, a jedenastkę na gola zamienił niezawodny Danny Ings.

Święci dzięki dzisiejszej wygranej awansują na 11. pozycję w tabeli, a goście kończą tegoroczne zmagania na 9. miejscu.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

redsik | 26.07.2020 19:03

trafiłem wynik Southamptonu, szkoda tego Sheffield, był czas kiedy łudziłem się że mogą wejść do LM ale po koronce wcale inna drużyna.

Co do Burnley to ładnie przycisnęli końcówkę sezonu a tu nagle na samym finiszu porażka



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
21.09 16:33