REKLAMA
REKLAMA

Javi Martinez chce odejść z Bayernu

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Bulinews.com  |  12.08.2020 09:49
Javi Martinez chce odejść z Bayernu

Javi Martinez  |  fot. ASInfo

Jak odebrać najlepszy bonus od bukmachera?
To prawdopodobnie ostatni sezon Javiego Martineza w barwach Bayernu Monachium. Doświadczony Hiszpan zwrócił się do klubu z prośbą o pozwolenie na odejście, co potwierdził dyrektor generalny Karl-Heinz Rummenigge.

- Wiemy, że chciałby odejść z klubu, gdyby pojawiła się dla niego odpowiednia oferta - powiedział Rummenigge.

- Nie zamierzamy stawać mu na drodze i robić problemów, ponieważ zawsze był dobrym zawodnikiem i niezawodnym, poważnym człowiekiem. Zawsze będziemy starali się znaleźć rozwiązanie, które będzie odpowiadało zawodnikowi - dodał dyrektor generalny niemieckiego klubu.

Osiem lat w Monachium


Javi Martinez do Bayernu trafił osiem lat temu z Athletic Bilbao, za rekordową wówczas kwotę 40 milionów euro. Od tamtej pory, defensywny pomocnik rozegrał w barwach niemieckiego zespołu 238 spotkań, zdobywając 13 bramek i notując dziewięć asyst.

W ostatnim sezonie 31-latek nie mógł już jednak liczyć na regularne występy. Wystąpił w zaledwie 16 ligowych spotkaniach. W efekcie poważnie rozważa opuszczenie klubu, na rok przed wygaśnięciem kontraktu.

Piłkarz nie powinien mieć problemów ze znalezieniem nowego zespołu. W ostatnich tygodniach był łączony z powrotem do Hiszpanii, ale zainteresowanie jego sprowadzeniem wyrażają również przedstawiciele francuskiego Stade Rennes.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

mic | 13.08.2020 10:59

Javi to bardzo dobry i uniwersalny zawodnik. Potwierdził to latami gry w FCB, mimo że już w pierwszym sezonie zdobył tryplet nigdy nie brakowało mu motywacji. Jeśli znajdzie się chętny na tego grajka to będzie miał w jego osobie spore wzmocnienie. Fajnie jakby został w Bundeslidze, w co niestety wątpię...



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy