REKLAMA
REKLAMA

Rezerwowy bohaterem! Bayern zdobył Superpuchar Europy!

dodał: Oskar Szatraj  |  źródło: Goal.pl  |  24.09.2020 23:32
Rezerwowy bohaterem! Bayern zdobył Superpuchar Europy!

Bayern Monachium z Pucharem Europy  |  fot. ASInfo

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Do wyłonienia zwycięzcy Superpucharu Europy potrzebne było dodatkowe 30 minut gry. W nich lepszy okazał się Bayern Monachium, który po golu Martineza w 104. minucie, wygrał z Sevillą 2:1. Bawarczycy zdobyli to trofeum po raz drugi w historii.

Starcie z kategorii wagi ciężkiej - zdobywca Ligi Mistrzów kontra triumfator Ligi Europy. Faworytem do zwycięstwa byli Bawarczycy, którzy rywalizowali o Superpuchar Europy już pięciokrotnie, ale wygrali zaledwie raz - w 2013 roku przeciwko Chelsea. Sevilla miała za sobą dotychczas aż sześć prób, ale tylko jedną udaną. W 2006 roku pokonali Barcelonę 3:0.

Niespodziewane prowadzenie


W 13. minucie Sevilla, a konkretnie Lucas Ocampos, miał kapitalną okazję na zdobycie bramki, po tym, jak Anthony Taylor wskazał na wapno. Angielski arbiter dostrzegł faul Davida Alaby na Ivanie Rakiticiu, pokazał Austriakowi żółtą kartkę i podyktował rzut karny. Argentyńczyk wytrzymał presję i uderzył pewnie w lewy dolny róg bramki, czym dał swojej drużynie prowadzenie. Manuel Neuer nie wyczuł intencji strzelca i rzucił się w przeciwną stronę.

W 22. minucie Robert Lewandowski znalazł się na krawędzi pola karnego i zagrał do Thomasa Muellera, który uderzył na bramkę. Jego strzał zablokował jednak świetnie Jules Kounde. Cztery minuty później, Niemiec wystąpił w roli podającego do Benjamina Pavarda. Strzał Francuza była jednak niecelny i piłka przeszła obok lewego słupka.

Odpowiedź Bayernu


Swoją okazję miał także w 30. minucie Lewandowski. Polak był w sytuacji sam na sam z bramkarzem, próbował przelobować piłkę nad Bono, ale zrobił to zbyt słabo i Marokańczyk złapał futbolówkę.

Bawarczycy napierali na rywali i w 34. minucie trafili na 1:1. Po ładnej zespołowej akcji futbolówka trafiła do będącego w polu karnym Lewandowskiego, który skupił na sobie uwagę obrońców i będąc tyłem do bramki, odegrał w kierunku Leona Goretzki. Niemiecki pomocnik uderzył precyzyjnie z pierwszej piłki w lewy róg bramki i umieścił piłkę w siatce. Kibice zgromadzenie na stadionie, w pierwszej połowie nie zobaczyli już żadnego trafienia i do przerwy było 1:1.

Konieczna była dogrywka


W drugich 45. minutach Bayern nie zmienił swojego stylu, który narzucił rywalom. Monachijczycy mieli przewagę w posiadaniu piłki i często kreowali sytuacje strzeleckie, choć to Sevilla mogła trafić na 2:1. Luuk de Jong przyjął piłkę w polu karnym i uderzył w lewy dolny róg bramki. Czujnie zachował się Neuer, który odbił futbolówkę na rzut rożny.

Prowadzenie Bayernowi mógł zapewnić Lewandowski, który umieścił piłkę w siatce, ale arbiter po analizie systemu VAR, anulował trafienie z powodu spalonego. Ofsajdu nie było natomiast na trzy minuty na przed końcem regulaminowego czasu gry, gdy świetne podanie na wolne pole otrzymał Youssef En-Nesyri. Marokańczyk mógł i powinien rozstrzygnąć losy tego spotkania, ale jego uderzenie w lewy dolny róg bramki rewelacyjnie obronił Neuer. Interwencja ta sprawiła, że oba zespoły musiały rozegrać dodatkowe 30 minut, aby wyłoniony został zwycięzca.

Rezerwowy bohaterem


Sevilla w tym meczu miała bardzo mocny początek i koniec. W 92. minucie En-Nesyri otrzymał świetnie podanie, minął Alabę i spróbował pokonać Neuera. Niemiecki bramkarz obronił jednak nogą, futbolówka odbiła się jeszcze od słupka i ostatecznie nie wpadła do siatki. Bayern miał w tej sytuacji mnóstwo szczęścia.

Bawarczycy nie zamierzali oczywiście czekać na rzuty karne i w 104. minucie objęli pierwsze w tym meczu prowadzenie. Po zagraniu z rzutu rożnego futbolówka trafiła pod nogi Alaby, który oddal strzał na bramkę. Bono obronił to uderzenie, ale przy dobitce Javiego Martineza był już bezradny. Wprowadzony z ławki rezerwowych Hiszpan znalazł się w odpowiednim miejscu we właściwym czasie i uderzeniem głową pokonał wysuniętego bramkarza.

Po tej sytuacji Sevilla nie miała już nic do stracenia i musiała ruszyć do ataku. Andaluzyjczycy mimo walki i starań nie zdołali stworzyć sobie dogodnej sytuacji bramkowej i musieli uznać wyższość zespołu Hansiego Flicka.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 15 komentarzy

majin | 24.09.2020 23:36

Dobry ten Ocampos

Luciferrrroo | 24.09.2020 23:38

Oglądałem z 5 jego meczów w Sevilli i w każdym ten śmieć symuluje na potęgę i drze mordę do sedziego co 2 minuty.

Fonek | 24.09.2020 23:43

Spalony w sytuacji Lewandowskiego był, niestety ale sędzia miał rację bo spalony był o długość buta Lewego. Moim zdaniem sprawiedliwa wygrana Bayernu, Sevilla miała swoje sytuacje, ale głównie to były szybkie kontry, które w większości spełzały na niczym bo próby wbicia piłki w pole karne nie przynosiły skutku (widocznie ten jeden karny dał im pomysł na grę, ale Bayern nie popełnił drugiego takiego błędu).

Zobaczymy jak to będzie z Bayernem w tym sezonie bo może być różnie niby dominowali, ale zostawiali pole na kontry no i Alaba + Suele to nie jest obrona marzeń może na Bundesligę wystarczy, ale na Europę to może być za mało zależy od formy reszty klubów.

Marek8 | 24.09.2020 23:44

Grasz w przeciętnym zespole jakim jest Sevila przeciwko najlepszej drużynie na świecie, to wiadomo że wyjdziesz  do meczu jak do finału ligi mistrzów.... Bayern dziś potraktował mecz jak finał pucharu Intertoto... Slaby mecz trio Gnabry, Lewy ( brawo za as ) Sane... Kolejny mecz dowodzi, że słowa Loewa nie były głupie - Neuer co za rok, te dwa ostanie puchary to największa zasługa jego....

Fonek | 24.09.2020 23:46

Co do Ocamposa na pewno aktywny i może trafić gdzieś wyżej, ale też racja strasznie symuluje co w obecnej piłce właściwie jest pożądane. Gdy Hernandez przerwał jego akcję na powtórce widać było zero kontaktu już bardziej sfaulował swojego kolegę z zespołu, a Ocampos zareagował jakby mu nogę urwało, obawiałem się czy Hernandez nie dostanie czegoś więcej niż żółtka przez to.

AtalantaFAN | 25.09.2020 00:03

Ocampos grał w Milanie dlatego taki jest podobnie Suso.Brawo Bayern.

JohnyKozak123 | 25.09.2020 00:05

Nie zmienia to faktu, że Ocampos ma pokrętło w nodze. Według mnie to MU powinno to rwać jak dziadek rzekę.

Konradosmen | 25.09.2020 00:37

się męczył Bayern z sevilla długo ale był lepszy i zasłużenie wygrał ten puchar./

dalmare | 25.09.2020 01:03

Pełen ciekawych szczegółów. Gdy Bono piorunuje Diego Carlosa za wybicie na rożny piłki która należała do bramkarza przeczuwamy w rozwoju 2-1.

Joker | 25.09.2020 01:24

Ależ En-Nesyri zmarnował piłkę meczową, jakby to sam na sam miał Ocampos to pewnie mielibyśmy niespodziankę, bo raczej Bayern już by nie zdążył tego odrobić, zwłaszcza że dziś Bayern nie grał jakoś wybitnie, nie mieli takiej łatwości w tworzeniu okazji jak zwykle, co też jest zasługą świetnej Sevilli.

dalmare | 25.09.2020 03:02

up, bo z Sevillą właśnie nie miewa się "takiej łatwość w tworzeniu okazji jak zwykle"

kakarotto2019 | 25.09.2020 07:19

Bayern zgarnął wszystko w tym pokręconym sezonie, brawo dla  mistrzów Niemiec. Lewandowski gra w świetnym zespole.

ferdek12 | 25.09.2020 08:20

Ktoś mi może powiedzieć czemu Davies siedzi ostatnio na ławce zamiast grać w podstawowym składzie?

chosen | 25.09.2020 09:46

Takich piłkarzy jak Ocampos UEFA powinna szczególnie traktować, ja rozumie że każdemu piłkarzowi w karierze zdarza się symulka. Ale tak dobitnie i tak często jak to robi Ocampos, to dawno nie było takiego aktora. Dostał by bana na 3 mecze w europejskich pucharach to by od razu dupa zmiękła.

Wardogs | 25.09.2020 20:20

Nazywac Ocamposa smieciem? :D
On jest lepszym bramkarzem niz Kepa. Nie pamietam kiedy ale byl taki jeden mecz w ubieglym sezonie gdzie Lucas zastapil Vaclika na budzie i nastepnie obronil setke...

Symulantem? ... troche przesadzil w jednej sytuacji ale od kiedy doszedł do Sevilli to jest na prawde dobrze. Szkoda tego wystepu w finale z Interem w ktorym bylo widac znacznie ze ma papiery na grajka swietnego. Szczegolnie ze gra gosciu z urazem

A symulantów to warto szukac w Liverpoolu i City ( Mane i Sterling ) Nigdy nie zapomne sytuacji z Szachtarem w wykonaniu Anglika :)
Lecz tu nie o tym

Na razie dobrze ze Sevilla nikogo nie stracila oprocz Reguilona co bylo wiecej niz pewne. Wiec warto miec na ten zespol oko, szczegolnie pod wodza Lopeteguiego ;)



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy