REKLAMA
REKLAMA

Atletico remisuje z beniaminkiem, a Villarreal odbija się od dna!

dodał: Gabriel Bielecki  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  30.09.2020 20:58
Atletico remisuje z beniaminkiem, a Villarreal odbija się od dna!

Diego Simeone  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Dzisiejsze pierwsze spotkania w ramach 4. kolejki La Liga były bardzo emocjonujące. Mimo ofensywnej gry Huesci i Atletico, spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Gole padały z kolei w innym starciu. Villarreal odniósł cenne zwycięstwo 3:1 (2:1) nad Deportivo Alaves.

SD Huesca - Atletico Madryt


Beniaminek w cale nie zamierzał oddać inicjatywy rozpędzonym rywalom. Podopieczni Diego Simeone w poprzedniej kolejce zdominowali rywala już w pierwszych minutach, jednak w Aragonii szyki defensywne Czerwono-Niebieskich były szczelniejsze. Huesca momentami grała lepszą piłkę, a co więcej doskonałą sytuację do zdobycia bramki zmarnował Jaime Seoane (Huesca). Dośrodkowanie z rzutu rożnego w 19. minucie z początku sprytnie przedłużył Okazaki. Futbolówka wpadła w prost na głowę Hiszpana, ale samo uderzenie pozostawiło wiele do życzenia.

Ekipa z Madrytu miała spore problemy w konstruowaniu akcji ofensywnych. Współpraca Suareza z Felixem wyglądała miernie. Obaj panowie zostali skutecznie odcięci od podań i goście oddali tylko dwa strzały, w dodatku niecelne. Do przerwy tempo meczu było wolne i więcej walki zobaczyliśmy w środku pola.

Dopiero w 50. minucie znów zrobiło się gorąco. Piekielnie mocne uderzenie zza skraju szesnastki oddał Marcos Llorente. Tylko milimetry uchroniły gospodarzy od utraty gola, bo piłka niemal musnęła krawędź poprzeczki. Co ciekawe, na zawodnikach Huesci nie zrobiło to wielkiego wrażenia. Kilka chwil później Azulgranas, aż dwukrotnie sprawdzili czujność Oblaka. Niewiele brakowało, a David Ferreiro (Huesca) wpisałby się na listę strzelców. Jego uderzenie z dobitki szybko padło łupem Słoweńca.

Rojiblancos w końcu byli groźniejsi w polu karnym rywala. Suarez w 60. minucie znalazł się sam na sam z bramkarzem. Fernandez był na posterunku i ruszył w kierunku Urugwajczyka. Niestety, nowy nabytek Atletico wywalczył tylko rzut rożny. Do ostatniego gwizdka sędziego gracze Simeone próbowali przełamać niemoc w ofensywie. Jak na nieszczęście ich gra przypominała bicie głową w mur. Huesca broniła się ze wszystkich sił, szukając swoich szans w stałych fragmentach gry i kontratakach. Bezbramkowy remis może być zaskoczeniem, po tym jak Rojiblancos wcześniej rozbili Granadę, aż 6:1.



Villarreal CF - Deportivo Alaves


O wiele ciekawiej było na Estadio de la Ceramica. Żółta łódź podwodna z Villarrealu odbiła się od dna po fatalnej grze w Barcelonie. Gospodarze objęli prowadzenie już w 13. minucie za sprawą Paco Alcacera. Hiszpański Napastnik sprytnie trącił futbolówkę wewnętrzną częścią stopy i skierował ją do bramki. Golkiper Alaves tylko wzruszył ramionami i musiał schylić się do siatki.

Gol nadał całej rywalizacji większych emocji. Deportivo sensacyjnie doprowadziło do remisu w 36. minucie, gdy piłka najpierw przeleciała nad głową bramkarza Villarrealu, a potem znalazła się pod nogami Mendeza. Doświadczony pomocnik bez większych problemów wyrównał rezultat spotkania. Radość gości nie trwała zbyt długo. Doszło faulu w polu karnym Babazorros. Mario Gaspar (Villarreal) upadł po kontakcie z jednym obrońców, ale arbiter kazał grać dalej. Nie minęła minuta i sędzia skorzystał systemu VAR. Jak się później okazało arbiter wskazał na jedenasty metr od bramki. Rzut karny na gola zamienił Gerard Moreno, który uderzył w lewy górny róg bramki.

Po przerwie obie drużyny wciąż były głodne goli. Niestety, tylko jeden zespół prezentował wyższą jakość piłkarską. Losy dzisiejszego starcia rozstrzygnęły się w 67. minucie. Drugie trafienie zaliczył Paco Alcacer, który "na raty" wpakował futbolówkę do siakti. Do ostatniego gwizdka Villarreal kontrolował przebieg spotkania i zasłużenie zgarnia komplet punktów.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 12 komentarzy

FCHollywood | 30.09.2020 20:59

Oto droga Atleti po tytuł :D

szuszu | 30.09.2020 21:10

Diego Simeone mowil że to będzie trudny mecz.... No cóż, następnym razem będzie lepiej. Wyjazdowe spotkania są trudniejsze niż u siebie. Real Madryt też zremisował.... Więc myślę że na dobrą sprawę piłka jest nieprzewidywalnym sportem. Życie... Głowa do góry i będzie lepiej. Mamy przecież bardzo mocny napad i tak sobie to tłumacze. Dziękuję.

dalmare | 30.09.2020 21:41

Nie wierzę. To jest beniaminek, wartość 40 mln. W wojsku byłby za to nocny bieg przełajowy. Do przerwy Atletico prawie nie gra.
Correa, Carrasco, Costa, za Vitolo, Llorente, Suarez, i teraz Atleti gra na połowie Hueski, ich łupem padają 2 Celne i poprzeczka Llorente.

Ermac | 30.09.2020 22:36

Co z tego, że beniaminek, dobrze zorganizowana w obronie drużyna, nie tak jak wcześniej Granada. Po ataku, szybki powrót i błyskawiczne odbudowanie ustawienia, zagrożenie z kontry Atleti praktycznie wyeliminowane, próby Joao F. spełzły na niczym.
Męczyli się przyjezdni z Madrytu okrutnie. Po zmianach obraz gry uległ zmianie, ale nieznacznie, dopiero ostatnie kilkanaście minut, gdy Huesca jest już wyraźnie zmęczona, Atletico poważnie przyciska do ściany. Jednak tym razem nie kończy przeciwnika i mamy remis.

dalmare | 30.09.2020 23:11

zorganizowana? aaa... to co innego

d3mentor | 01.10.2020 00:13

Dobrze się broniła ta Huesca, pierwsze 45 minut Atletico waliło głową w mur.
Oczywiście można to spłycić do "Do przerwy Atletico prawie nie gra." i przemilczeć dlaczego "prawie nie gra", a nie gra, bo rywal wygląda dobrze w defensywie i potrafi się postawić.
Komentarz "To jest beniaminek, wartość 40 mln." zbędny, pieniądze w piłkę nie grają, a sytuacja gdzie mnie zamożny klub odbiera punktu bogatszemu zdarzają się codziennie.

AndrewNight | 01.10.2020 01:01

No cóż, Atletico zawaliło kupon,trudno taka piłka Ale szczerze to mnie bardzo zdziwili negatywnie.

dalmare | 01.10.2020 02:59

d3mentor | 01.10.2020 00:13 -  "...komentarz(...)zbędny..."? Nie wiem skąd się pojawiasz ale to nie jest dobry pomysł by zaczepiać mnie pod tematem Atletico.

RG_11 | 01.10.2020 08:06

Najlepiej, to jakbyś ty poszła w piździec z tymi swoimi cytatami i nieczytelnymi komentarzami.

LM10FCB | 01.10.2020 11:12

Jedna  jaskółka wiosny nie czyni. To ze Atleti wygralo 1szy mecz wysoko i Suarez ktory jest top  grajek strzela nie znaczy ,że Atleti majstra odrazu wygra  .

dalmare | 01.10.2020 16:15

"...To ze Atleti wygralo 1szy mecz wysoko i Suarez ktory jest top grajek strzela nie znaczy ,że Atleti majstra odrazu wygra",
i "...Huesca dobrze sie broniła..."-

-  Strzelanie Suareza nie ma nic do wygrania przez Atleti 1go meczu. Został wygrany nieodwracalnie przez zespół z udziałem Correi, Costy i Felixa zanim Suarez oderwał tyłek od lawki.
Wyniki typu 6-1 czy 8-2 kręcą może niektórych lecz bezsensownie: w meczu decyduje moment złamania przeciwnika a to co inkasuje on potem jest reakcją i nie ma znaczenia.

Co do Atletico wobec "dobrze broniącej się" Hueski. Świat pełen jest nieuprzejmych broniących się drużyn stających w poprzek drogi do "majstra" lub awansu, a Atletico jest budowane nie od dziś by na taki opór w ciągu 90ciu minut znależć choć jeden z różnych sposobów.
Tego lata skład nie został wywrócony do góry nogami jak zeszłego roku, gdy wyrwani zostali Griezmann, Lucas Hernandez, Rodri czy Godin.
Skład okrzepł i należy tylko wymagać.
Nie ma 'tamci zorganizowani, dobry bramkarz'- gdyż nie było tam niczego nie do przebycia, ich bramkarz był zatrudniony 2 razy w meczu, a Atleti pozwolili Huesce na okupowanie 16ki, 3 celne strzały i 5 kornerów. W 2 kolejki 2 pnkty w błoto a za chwilę czeka mocarny Villarreal.
W Atletico zespół decyduje o meczu. Suarez jeśli wymaga zintegrowania powinien zaczynać z  ławki.

szuszu | 01.10.2020 17:51

Moim zdaniem Costa i Suarez powinni się zmieniać tak jak ostatnio z Granadą i Felix od pierwszej minuty wraz z Koke, Llorente, Carrasco, Correa... Remis nie jest zły ale Atlético Madryt powinno tego jednego gola strzelić z takim składem. Nie mniej jednak to dopiero było drugie spotkanie w lidze i nie przejmuję się zbytnio o Atléti bo mają formę i trzeba czasu by wszystkie tryby się podocieraly, by ta maszyna do strzelania bramek ruszyła.... Cholo majster wie co robi.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy