REKLAMA
REKLAMA

Szybkie ciosy Barcelony i Sevilli

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  04.10.2020 22:55
Szybkie ciosy Barcelony i Sevilli

Leo Messi  |  Cosmin Iftode / Sport Pictures

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Piłkarze Barcelony i Sevilli musieli zadowolić się podziałem punktów w niedzielnym meczu obu drużyn, który rozegrany został w ramach 5. kolejki La Liga. Spotkanie, które rozegrane zostało na Camp Nou zakończyło się remisem 1:1, a obie bramki padły w pierwszej jego odsłonie.

Obie drużyny przystępowały do niedzielnego spotkania z kompletem sześciu punktów na swoim koncie. Bardziej efektowna w pierwszych meczach nowego sezonu była Barcelona, która pewnie wygrywała z Villarreal (4:0) i Celtą Vigo (3:0). Sevilla, po zwycięstwach z Cadiz (3:1) i Levante (1:0), liczyła jednak na zatrzymanie Dumy Katalonii na Camp Nou.

Mecz świetnie rozpoczął się dla podopiecznych Julena Lopeteguiego, którzy już w ósmej minucie wyszli na prowadzenie. Po rzucie rożnym i zblokowanym strzale Julesa Kounde piłka trafiła pod nogi Luuka de Jonga, który mocnym uderzeniem z około ośmiu metrów pokonał Neto.

Radość gości z Sewilli nie trwała jednak długo, bowiem dwie minuty później Barcelona doprowadziła do wyrównania. Po zagraniu piłki przez Lionela Messiego błąd popełnił Jesus Navas, po którego interwencji w doskonałej sytuacji znalazł się Philippe Coutinho. Brazylijczyk nie miał żadnych problemów z umieszczeniem futbolówki w bramce.

W pierwszej połowie wynik nie uległ już zmianie, choć obie drużyny miały dogodne sytuacje do objęcia prowadzenia. Po stronie Barcelony najlepszą zmarnował w 21. minucie Antoine Griezmann. Groźnie było również przy okazji strzałów Suso i Messiego.

W drugiej części meczu obie jedenastki szukały swoich sytuacji, wyczekując także na błąd rywali. Tych nie było jednak zbyt wiele, a co za tym idzie nie widzieliśmy większej ilości podbramkowych szans. Nie oznacza to jednak, że Barcelona i Sevilla nie mogły przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.

Po stronie gości dobrą okazję miał En Nesyri, ale główkował niecelnie, natomiast zwycięskiego gola dla Barcelony mógł zdobyć Trincao, ale jego uderzenie w końcówce meczu wybronił bramkarz Sevilli.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 25 komentarzy

LM10FCB | 04.10.2020 22:57

Ale ten Griezzman to jest dziadyga miec taka sete i nie umie wykonczyc .Barca mogła by to wygrac ehh

Litmanen | 04.10.2020 22:59

Jak na takie nagromadzenie spotkań w krótkim okresie co mieliśmy to wyszliśmy zdecydowanie na plus. 7 pkt w trzech meczach LL wywalczone w bólach, remis na CN, szkoda tylko pechowo przegranego Z Bayernem. Dobrze dla nas, że ani Villarreal ani Sociedad nie powalają formą, nikt nie uciekł gdy pauzowaliśmy

DiffretAngle | 04.10.2020 23:01

mecz dla koneserów taktyki. Na tle zorganizowanej Sevilli tych atutów w ofensywie Barcelonie zabrakło i mam nadzieję, że to ostatni mecz Griezmanna w wyjściowym składzie, bo to 3 raz z rzędu, głównie jego brak wkładu o przesądza o słabym funkcjonowaniu prawej strony.
Fati też in minus, ale tak jak się spodziewałem, Lopetegi to szczwany lis i prostactwo z jakim szły akcje do Fatiego do tej pory, uciął dając pivotowi zadanie podwajania młodego. Przez to mniej czasu, mniej miejsca i reakcje nerwowe.
Na prawą aż się prosiło o Dembele. Zapewne parę razy z wysoko ustawioną linią defensewy Sevilli by się pościgał i mogłoby coś wpaść.
Na koniec oczywiście kryterium faulu "La Liga" - poszkodowany nie leci z mordą i się nie pluje, to nie ma faulu nawet Var. Wejście w nogę Messiego dość oczywiste, może tylko tyle że trącił najpierw piłkę, ale z powtórek wyglądało na klarowny faul.

RaulMadrid | 04.10.2020 23:27

Swoich dzisiaj nie widziałem, niestety mecz o 16-stej, a mnie nie było, ale głównego rywala już zobaczyłem w akcji, choć z przymrużeniem oka.

I powiem jedno.
Griezmann w Barcelonie kariery nie zrobi.
Ok, Koeman fajnie wpakował teraz do zespołu Coutinho, ale na Antoine to nie miał planu Valverde, Setien, a teraz Koeman u którego Francuz wygląda w mojej opinii najgorzej z tej trójki choć to dopiero trzeci mecz.

Griezzman odżyłby w innej ekipie z pewnością, coś jak chociażby James. On się dusi w Katalonii.

Ciekawa statystyki. Francuz w ostatnich 23 meczach ligowych trafił do siatki tylko 3 razy i nie zanotował żadnej asysty.

Wiadomo lepszy transfer od Hazarda hehe, ale, aż przykro na niego patrzeć jak się pamięta tego cracka z Sociedad i Atleti o Francji nie wspominając.

Barca będzie mieć problem jak Griezz nie zacznie być tym kim był kiedy go kupowali bo kasę pobiera ogromną, kosztował fortunę, zaraz będzie miał 30-stke na karku, jest to drugi rok kiedy ten wyraźnie jest cieniem siebie, nosa spoza Hiszpanii nie wychylił co też może być czynnikiem wpływającym na jego potencjalnego kupca...

Żeby nie było u nas sytuacja Hazarda nie lepiej się maluje i też przepuszczam ze jak nie ten rok to Vini nr.1 na lewym i ten giga transfer Mbappe zamknięte etap Edena w Madrycie.

Griezz do Barcy to taki transfer w stylu Galactico z pierwszej ery. Jest gwiazda więc kupię, ale nie wiem jak go wykorzystam.

Status quo do gran derby oby się zachował to będzie ciekawie.

A Barca mimo wszystko lepiej wygląda na starcie od Realu i to zdecydowanie.

ban_ash | 04.10.2020 23:31

Jestem zawiedziony decyzjami Koeman’a... jak można nie zauważyć słabości Busquetsa??? To co wyprawiał Sergio to momentami wyglądało jak sabotaż... poza tym on ma siły na góra 45min. biegania... i to niezbyt szybkiego...
W połączeniu z Roberto to cud, że tylko jednego gola straciliśmy...
Pjanić w 20min. pokazał dużo więcej niż Busquets przez 90...

Jestem przekonany, że z de Jongiem i Pjanicem ten mecz zostałby wygrany...

Oby Albie nic nie było, bo Dest musi posadzić na ławę Roberto, a nie biegać na lewej za Albę...

Wieszanie psów na Griezmann’ie jest proste i łatwe... ale gdyby przyjrzeć się, ile razy Francuz startuje za linię i nie dostaje podania, to każdemu by się odechciało... bo taki Busquets na przykład w ogóle nie patrzy dalej niż na 10m do przodu...

Dlatego jeszcze raz powtarzam: Pjanic za Busquetsa i Dest na prawą obronę... i zobaczycie, że Griezmann odżyje...

Miała być wygrana, mogła być przegrana, jest remis... żadna z drużyn nie pochyliła się wystarczająco, żeby podnieść wygraną...

hablador | 04.10.2020 23:32

Po 2 bardzo dobrych meczach silnik się zatarł.

Mnóstwo niedokładności, prostych błędów, odskakujących piłek, nonszalancji i zniknął monolit.
Słabe wyprowadzanie piłki spod własnego pola karnego i stąd wiele minut bez rozegranej akcji z przodu.
Messi schowany gdzieś głęboko, Cou nieobecny, de Jong popełniający błąd za błędem, nie istniejąca ofensywnie prawa strona.

Żeby się nie okazało, że 2 mecze otwarcia były najlepszym co miał do zaoferowania Koeman. Dziś zespołu nie było, a pod koniec meczu zacząłem ziewać i marzyć by ten koszmar się skończył. I na szczęście się skończył.

DiffretAngle | 04.10.2020 23:35

ban_ash | 04.10.2020 23:31

Tylko jak startuje i dostaje ciasteczko na nos to i tak spierdzieli, zrobi coś źle, nie jest w stanie oddać strzału przy jednym obrońcy.
Jest tragiczny i Griezmann to ciało obce. Jedyny jego plus, to że nie łapie kontuzji i może jak w reprze francji coś pogra, to ktoś go odkupi z umiarkowanie wielką stratą. Gość pomyłka.

hablador | 04.10.2020 23:44

I jeszcze jedno, tyle się mówi podwójnych standardach sędziowania dla klubów rywalizujących o mistrza. Nie podyktowanie karnego za faul na Messim tylko daje argumenty za takimi stwierdzeniami.

Joker | 05.10.2020 00:34

Mecz taki mocno średni, zwłaszcza w ofensywie, mało było tych okazji, ale ta organizacja w defensywie, powroty były w miarę ok, trochę krycie przy stałych fragmentach za to szwankowało.

Dzisiaj na pewno słabszy Fati, który był podwajany, Messi tylko z przebłyskami, i w sumie znowu najciekawiej wyglądał Coutinho i szkoda, że tak szybko zszedł, De Jong w miarę ok, za to nie wiem co 90 minut na boisku robił Busquets, aż się prosiło dać po przerwie za niego Pjanicia. Znowu dość słaba zmiana Trincao, Pedri również niewiele pokazał, no i tradycyjnie już fatalny Griezmann, szkoda że to jego Barca nie oddała Atletico zamiast Suareza, bo Barcie w tej grze ewidentnie brakuje 9, kogoś kto umie znaleźć się w polu karnym, dołożyć nogę czy zgrać do kolegi wchodzącego z drugiej linii. Taki Messi często w takiej sytuacji nie ma z kim sklepać i musi oddawać strzał, albo grać na skrzydło czy dryblować i ładować się na kilku rywali.

Podsumowując to optymizm trochę opadł, ale nie jest tak, że jest jakaś tragedia, po prostu lekko rozczarowująca gra i równie rozczarowujący wynik...

PS. Śmiechu warte, że nie ma weryfikacji VAR gdzie Messi jest ewidentnie kopnięty w polu karnym bodaj przez Carlosa. Cóż z tego że Carlos trafia w piłkę jak jednocześnie ładuje się w nogę rywala, poza tym ta piłka nadal była w zasięgu Leo, a więc ten wślizg nie był do końca skuteczny. No, ale Gil Manzano tradycyjnie w meczach Barcy wszystko co jest na styku rozstrzyga na niekorzyść Barcy, tak już ma, dlatego jak sędziuje on lub Lahoz to już z góry wiem że będą ciężary, a dziś mecz był prosty do prowadzenia, bo nie było wielu kontrowersji czy jakiejś ostrej gry.

Islander | 05.10.2020 06:26

Dobry mecz, każdy wynik był tu możliwy. Barca Koemana to nadal zagadka i z oceną trzeba się wstrzymać, natomiast Sevilla znowu imponowała organizacją i początek sezonu wygląda optymistycznie.

PS widzę że kibice Barcy szukają prezentów tam, gdzie nawet piłkarze z Messim na czele szukać nie zamierzali...

Ricardo Roomest | 05.10.2020 06:56


hablador | 04.10.2020 23:44

" jeszcze jedno, tyle się mówi podwójnych standardach sędziowania dla klubów rywalizujących o mistrza. Nie podyktowanie karnego za faul na Messim tylko daje argumenty za takimi stwierdzeniam"


A nie podyktowanie karnego za rękę Carvalho w polu karnym, w poprzednim meczu Realu?

TteamWand | 05.10.2020 10:03

RR
Bez znaczenia dla zdobyczy punktowej Realu. Nie wiem w której minucie ta ręka była bo nie oglądałem ale Real zdobył 3 pkt.
Wczoraj Barca miała by karnego w ok.90 min. Serio nie ma co porównywać.

Tak jak pisałem przed meczem. Niektórzy już lekko odpłynęli po 2 pierwszych meczach.
Sevilla to na dziś kompletny projekt. Drużyna która nie przegrała meczu od ho ho i która spokojnie mogła zdobyć SPE gdyby nie Nesyri.

Projekt RK dopiero startuje. Jest jeszcze ogromne pole do rozwoju. Rozwoju Fatiego, Pedriego, Trincao czy Araujo którzy z pewnością będą rośli w trakcie sezonu. Wbicie na drugiego DMa Mirka albo Roberto bo SB był wczoraj TRAGICZNY. Dest w te 25 min pokazał że ofensywnie ma ogromny potencjał. Griez który liczę że będzie zupełnie inaczej wyglądał przy ofensywnym obrońcy. Chociaż on się po prostu trochę zablokował.
W dwóch ostatnich meczach zmarnował świetne sytuacje złym przyjęciem.

To co jest na ogromny plus to zaangażowanie i gra w obronie całej drużyny. Ile wczoraj Sevilla miała setek ? Chyba żadnej. W drugiej połowie kojarzę tylko tą przypadkową odbitkę Araujo. Griez,Cou i Fati bardzo mocno pracują w defensywie. Dlatego nie uważam że brakło nam wczoraj drepczącego Luisa. Brakło nam wczoraj żeby prawa strona wzięła na siebie ciężar tworzenia zagrożenia. Chociaż w 2 połowie wszystkie 3 najgroźniejsze sytuacje były z ....prawej strony.
Piłka do AG, piłka do Trincao i jego strzał i karny.

Powiedzmy sobie szczerze, kalendarz jaki mamy na 5 pierwszych kolejek to jest koszmar. Villa (ponoć taka słaba z nami już zabrała pkt Atletico), Celta,Sevilla,Getafe i Real....

hablador | 05.10.2020 11:00

@RR

Mówimy o niepodyktowanych karnych, które potencjalnie zabierają punkty i mają realny wpływ na tabelę. To są niepozorne sytuacje, ale kilka takich decyzji i na końcu mamy -5 w tabeli


Ricardo Roomest | 05.10.2020 11:19

No zgadzam się, że nie miały wpływu, bo Real koniec końców wygrał to spotkanie, ale ta akcja działa się przy wyniku remisowym. Skoro mamy te podwójne standardy to czemu var nie zareagował w tej sytuacji? Sędziowanie w Hiszpanii jest słabe i Real też tego doświadcza tak jak inne drużyny PD.


Druga sprawa to nawet jakby Barcelona tego karnego wykorzystała nie ma pewności, że Sevilla nie rzuciłaby się jeszcze do ataku i czegoś nie strzeliła. Mieli swoje sytuacje przecież.

Ricardo Roomest | 05.10.2020 11:28

Chciałem tylko zwrócić uwagę o narracje jakoby Realowi wszystko było gwizdane, a Barcelonie nie. Nie kwestionuje natomiast, że Barcelona wczoraj została skrzywdzona tą decyzją.

hablador | 05.10.2020 12:01

@RR

Gdybyś był uprzejmy i wrzucił jakiś link do tej ręki, bo my się tu opieramy na Twoim stwierdzeniu, a ręka to nie jest z automatu karny.

Właśnie takie historyjki uwielbiam: zespół skrzywdzono, ale w sumie to nie wiadomo, bo gdyby to by, a jakby nie, to może to, a może tamto, a może nawet siamto. I to takie pitolenie żeby zagadać błąd.

Nie przypominam sobie, żeby na wiosnę jakąkolwiek sytuację rozstrzygnięto na korzyść rywala Realu. A podobny faul na Messim jak wczoraj też został zignorowany przez sędziego. Za dużo tych przeoczeń.

Ricardo Roomest | 05.10.2020 14:12

hablador


Ja jestem akurat ostatni do "zagadywania" i "przegadywania" się w kwestii sędziowania. Stwierdzam tylko fakt, że karny to jeszcze nie gol i Sevilla miałaby te ciut czasu na rzucenie się do ataku, bo niczego by nie traciła. Piłka to nieprzewidywalny sport. Ten łańcuszek z "gdyby" nie jest nawet parodią mojej wypowiedzi, bo jasno powiedziałem, że Barcelona straciła dogodną sytuację na zdobicie bramki i nigdzie nie "gdybyałem" w tej kwestii. Niczego nie chce zagadać.

Druga sprawa to dlaczego mamy brać pod uwagę tylko rundę wiosenną w poprzednim sezonie? Z resztą nie chce już wchodzić w dyskusje o tamtym sezonie, bo było to przeze mnie poruszane i chyba tylko @DiffretAngle z waszego obozu patrzył na niego podobnie jak ja i umiał wziąć na klate, że w pierszym klasyku to nam nie dyktowano karnych np.


Powtórki aktualnie nie mogę namierzyć, a jestem w pracy. Jak wrócę z i nie wyleci mi z głowy to poszperam :)

DiffretAngle | 05.10.2020 16:58

Islander | 05.10.2020 06:26

"PS widzę że kibice Barcy szukają prezentów tam, gdzie nawet piłkarze z Messim na czele szukać nie zamierzali..."

Ale co ty od wczoraj piłkę oglądasz? Messi zazwyczaj nie jest z gatunku "Suarezowatych" i nie biega za sędzią i się nie turla, po wybiciu przez obrońcę, jeszcze piłkę miał w zasięgu prawej nogi, kiedy został nadepnięty na lewą. Oczywisty faul. W kontekście tego, co w końcówce tamtego sezonu odgwizdywano jako faulke na Vinciusie to wręcz modelowy przykład.
Gdyby też sędzia był taki drobiazgowy jak wobec Lengleta z Celtą, wobec Casemiro w ostatnim meczu, to ten zdecydowanie mógł wylecieć z czerwoną. Jak się korzysta na błędach, to może lepiej się nie wypowiadać o tych, którzy narzekają że przez nie tracą, bo śmierdzi hipokryzją.


Ricardo Roomest | 05.10.2020 06:56
Ręka Carvalho była, ale też się pokazało kilka powtórek na których mozna było zinterpretować faul na Bartrze. Także na remis.

DiffretAngle | 05.10.2020 17:02

Ricardo Roomest | 05.10.2020 14:12

"Stwierdzam tylko fakt, że karny to jeszcze nie gol i Sevilla miałaby te ciut czasu na rzucenie się do ataku, bo niczego by nie traciła. "
No właśnie dywagujesz. W piłce jednak większość karnych to gole, a była 93 minuta i zostały 2 minuty czasu gry, z czego penie wykonanie karnego pochłonęłoby minimum 1,5. Bądźmy realistami.

Ricardo Roomest | 05.10.2020 18:28

@hablador


Niestety nie znalazłem na yt powtórki z samej sytuacji, ale wrzucam link z całym meczem. Odpal sobie drugą połowę i w 60-63 min masz ową akcje.

https://www.fullmatchesandshows.c om/2020/09/26/real-betis-vs-real-ma drid-highlights-full-match-3/2/

Natomiast przeglądając powtórki na yt puściłem w slow motion strzał w poprzeczkę Benzemy. Czy tam piłka nie przekroczyła linii bramkowej? Sytuacja również kompletnie olana przez var. Swoją drogą myślałem, że skoro dałeś tak wymowny komentarz po meczu to oglądałeś go uważnie.

Ricardo Roomest | 05.10.2020 18:31

DiffretAngle | 05.10.2020 16:58

Zarówno Bartra jak i Mayoral walczą o pozycje pracując rękoma, gdyby Hiszpan się wyłożył również można byłoby rozważać faul na nim.

DiffretAngle | 05.10.2020 21:28

Ricardo Roomest | 05.10.2020 18:31

"Zarówno Bartra jak i Mayoral walczą o pozycje pracując rękoma, gdyby Hiszpan się wyłożył również można byłoby rozważać faul na nim."

I tu trochę lepiej rozumiałem interpretację przepisów, która zdawała się być popularna wśród sędziów przed kilku laty jeszcze 2-3 sezony wstecz.
Jak obaj zawodnicy się siłują, to znaczy, że żaden nie ma oczywistej przewagi w pozycji, czyli raczej faulu nie ma. Jeśli zaś kontakt z ręką następuje w wyniku fizycznej walki o pozycje i zupełnie nie kontrolujesz co się dzieje, to też według mnie nie powinna być to ręka.
Kilka lat temu odgwizdywano ręce, kiedy np obrońca blokujący dośrodkowanie jechał na wślizgu i dostawał piłką w rękę, którą się podpierał na murawie - to bzdura, bo po prostu nie miał co z ręką zrobić. Naprawiono to.

Niestety od tego momentu, większość przepisów dotyczących ręki, zmierza do ustalenia 0-1 kryteriów w rozstrzyganiu rąk, ale w praktyce psuje mecze. Festiwal muśnięć i przypadków w Serie A, skutkujących rekordami karnych, czy absurdalne interpretacje "pomocy" ręką w ofensywie, na podstawie których ci sami sędziowie, w tym samym sezonie, takie same sytuacje Messiego i Benzemy akurat, interpretują zupełnie inaczej.

I to wszystko, trafia na hiszpański grunt, gdzie sędziowie w zasadzie nie zdarza się żeby byli oceniani słabo przez delegata, tylko dobrze albo bardzo dobrze. Przez lata była doktryna "sędziowskiej nieomylności" i "świętego protokołu", której zawdzięczamy nie tylko brak kar na podstawie video po meczu, czy weryfikacji kartek, ale np brak dyskusji i nadwrażliwość sędziowską na murawie - vide "jesteś zły" i czerwona za to dla Dembele.

Polejmy to wszystko, że sędziowie zwykle są kibicami Realu, bo w Hiszpanii tak się rozkłada sympatia całego społeczeństwa na 2 największe kluby - mniej więcej 70 do 30 i o ile w żadne spiski nie wierzę, to słabi sędziowie, poddawani presji umiejętnej (a po pierwszej części tamtego sezonu, w której wybitnie mylili się na niekorzyść Realu, zasługiwali nie na presje, ale na wywalenie z roboty), często pewnie "zbytnio się starali", przez co popełniali jeszcze więcej błędów po restarcie, a sporne sytuacje rozstrzygali po najmniejszej linii oporu (bo też większość decyzji się broniła, także to nie były jakieś partactwa totalne jak kiedyś).

Na pewno jesteśmy skazani na takie dyskusje, bo choć jest var w całej europie jego użycie jest przeciętnie skuteczne i mogłoby w zasadzie w każdej lidze wyglądać lepiej. Tylko tu, nawet var obsługują ci sami partacze. O ich jakości świadczy fakt, że nawet mecze w Europie, gdzie nie sędziują "swoim", często wzbudzają kontrowersje.
Sami piłkarze w Hiszpanii, do tego sędziowania słabego się przyzwyczaili i dodają wiecznie od siebie, bo ślepi sędziowie w ich lidze nie widzą. Teatrzyk odprawiają tam, gdzie się nauczyli że to przechodzi, bo hiszpańscy sędziowie też tego nie wychwytują.
I ta słabizna kiedyś zrujnuje hiszpańską piłkę jako produkt.

A w obecnym sezonie, tak na prawdę, w naszej rywalizacji to jest pierwszy błąd, który wpłyną na wynik meczu, więc i tak nie jest źle, ale czy gdyby do miary włączyć w zabawę kluby mniejsze, to ich kibice nie mieli by jeszcze więcej powodów do narzekań - w końcu 2,3 punkty, bilansu goli, może zabraknąć do LM, LE czy utrzymania.

Ricardo Roomest | 05.10.2020 22:52

DiffretAngle | 05.10.2020 21:28

No i to jest wypowiedź, z którą mogę się prawie w całości zgodzić :) Ja już straciłem nadzieję na to, że kiedyś te zagrania ręką zostaną tak zdefiniowane, że nie będzie wątpliwości przy karnych. Bo jak to zrobić? Trzeba by było ustalić, że każda ręka to przewinienie tak jak np. zagranie nogą w koszykówce. Tylko tak jak napisałeś w piłce jest za dużo sytuacji gdzie ciężko te ręce kontrolować, więc i to nie byłoby dobre rozwiązanie. Patrząc jednak na sytuacje Bartra vs Mayoral to owszem walczą o piłkę, Bartra upada i w locie strąca bicepsem piłkę z nogi napastnikowi Królewskich. Można zinterpretować to tak, że tego upadku nie kontrolował, ale na slow motion widać też ruch w kierunku piłki. W moim odczuciu wiedział, że tej walki nie wygra i upadając intencjonalnie strącił tą futbolówkę myśląc, że jak sędzia nie zagwiżdże faulu to i tak uzna, że ta ręka była spowodowana walką. Jest VAR więc sędziowie muszą te "mikroruchy" wyłapywać.

Niestety nie działa on tak jak każdy oczekiwał, że będzie działał, ale mimo wszystko większość decyzji w myśl obowiązujących przepisów da się obrobić. Nie ma np. sytuacji jak metrowy gol, który nie zostaje uznany tak jak to było w przypadku Barcelony w meczu z bodaj Betisem właśnie.


Tytułem podsumowania ja nie zamierzałem rozpoczynać licytacji tylko chciałem zwrócić uwagę, że skoro mamy podwójne standardy i Real tylko korzysta to jak wytłumaczyć te akcje jak właśnie ta z Carvalho czy bramką Benzemy? Zdaje sobie sprawę, że to błędy, które przyczyniają się bezpośrednio do straty punktów są najbardziej bolesne. Nie zamierzam na koniec tej sytuacji wyciągać kiedy zabraknie tych 3 punktów, bo zgarnęli całą pule i koniec końców nie miało to znaczenia, ale chodzi o sam fakt, że dochodzi do takich sytuacji i VAR milczy.

LuisFigo | 05.10.2020 22:59

Widzę nowy trend. Teraz rozliczamy tylko sytuację która mają wpływ na końcowy wynik... A Wy Panowie kiedyś graliście w piłkę? Wiecie jakie sytuacje mają a jakie nie mają wpływu na wynik? Dla mnie to głupota. Koniec końców Real ma 10 pkt Barca 7 i mecz zaległy i tyle. Jak świat stary o sędziowaniu będzie się mówiło ale tak szczerze naprawdę ktoś z Was wierzy że jednych faworyzują kosztem drugich? Poważnie? Czy to poprsotu szukanie kozła ofiarnego?. Dobrze czasem spojrzeć krytycznym okiem nie tylko ja sędziego, piłkarzy swoich czy piłkarzy drużyny przeciwnej ale na siebie. Albo w sumie nie - potem śmiesznie się czyta te komentarze, niby merytoryczne i kulturalne ale jak człowiek sporzjy z boku to tak naprawdę o dupie Maryny...

DiffretAngle | 06.10.2020 14:27

LuisFigo | 05.10.2020 22:59

Tak, siedzimy sobie i narzekamy, bo oprócz gry drużyn, które w przekroju sezonu miewają dobre, złe, przeciętne mecze, przyjdzie takich kilka, w których sędzia wypaczy wynik i w maratonie, w którym kilka klubów walczy o stopę na ostatniej prostej, podstawianie nóg po drodze, boli.
To może spotkać każdego i każdy pamięta krzywdy ktrórych doznał. Czysto ludzkie. To, że kulturalnie o tym rozmawiamy, tworzy jakąś wartość tej strony, pewnie większą niż kulawe artykuły z błędami merytorycznymi, od których się niestety roi.

Co więcej, wypracowaliśmy konsensus, że są zmiany w przepisach, które się nie sprawdzają, dezorganizują grę, wbrew intencjom. Że nie wszystkie omyłki są sobie równe, bo sytuacja z potencjalnie nieuznaną bramką w meczu 1:1 to nie to samo, co jakiś błąd na niekorzyść, kiedy wygrywasz 4:1. Podstawa dyskusji, ale nie dla wszystkich jasna więc taka wymiana poglądów systematyzuje "przypadki" na wiele innych spotkań.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy