REKLAMA
REKLAMA

Traore wspomina Barcelonę: Czułem niesmak

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Cadena Cope  |  09.10.2020 18:59
Traore wspomina Barcelonę: Czułem niesmak

Adama Traore  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Adama Traore dwa dni temu zadebiutował w reprezentacji Hiszpanii. Zawodnik od pięciu lat występuję na angielskich boiskach, ale wiele osób nie wie, że jest wychowankiem słynnej akademii piłkarskiej Barcelony - Las Masia.

24-letni zawodnik w akademii Barcelony La Masia spędził wiele lat swojego piłkarskiego życia, ale nigdy nie otrzymał prawdziwej szansy w pierwszym zespole katalońskiego klubu. Traore rozegrał w nim zaledwie cztery spotkania, zdobywając jednego gola. Regularnie występował natomiast w drugoligowych rezerwach klubu. Na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy wystąpił w 63 spotkaniach, zdobywając osiem bramek i dokładając do tego 18 asyst.

Z katalońskim klubem pożegnał się latem 2018 roku, przenosząc się za 10 milionów euro do Aston Villi. Na swoim koncie ma również występy w Middlesbrough, z którego trafił do swojego obecnego klubu - Wolverhamptonu Wanderers.

W ostatnich miesiącach Traore był łączony z czołowymi europejskimi klubami, w tym także z powrotem do Barcelony. W wywiadzie udzielonym Cadena Cope przyznał, że jego odejście z klubu nie nastąpiło w najlepszych okolicznościach.

- Grałem w Barcelonie całe życie, odkąd byłem dzieckiem, ale nie odszedłem w najlepszy sposób. Czułem niesmak, ale nie mam do nikogo żadnych pretensji - powiedział Traore w wywiadzie udzielonym Cadena Cope.

Tajemnica muskulatury Traore


Świeżo upieczony reprezentant Hiszpanii wypowiedział się również na temat swojej imponującym muskulatury. Jak wyjaśnia Traore, wbrew pozorom, nie wynika ona z przesadnego treningu siłowego.

- Od dziecka jestem szybki, ale od względem fizycznym nigdy nie byłem duży. W drużynach, w których grałem, nie przywiązywano uwagi od treningu siłowego. W Aston Villi w ciągu tygodnia nabrałem takiej masy mięśniowej, że powiedziano mi, abym przestał ćwiczyć. To moja genetyka. Ludzie, którzy widzą mnie po raz pierwszy, mówią: Ale jak możesz grać w piłkę? - dodał Traore.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

devious666 | 09.10.2020 21:31

Koleś to fizyczny fenomen - napakowany jak kabanos a jednocześnie szybki i do tego ma niesamowitą kondycję i wydajność - trzy rzeczy teoretycznie się wykluczające.

Więc akurat wierze mu na słowo, że to kwestia genów a nie treningu - bo nie da się samym treningiem czegoś takiego osiągnąć - normalny człowiek jakby tak przypakował to straciłby szybkość a dodatkowe mięśnie (czyli też masa) obniżyłyby kondycję, w końcu musiałby brać paliwko... A tutaj koleś ma pełny pakiet :) Szkoda tylko, że ta jego niesamowita fizyczność do końca nie idzie w parze z walorami czysto piłkarskimi, więc nie do końca facet wykorzystuje potencjał jaki ma... Mając takie warunki mógłby być najlepszym skrzydłowym w lidze ale ciągle czegoś mu brakuje, zresztą nawet w Wolves nie ma pewnego składu...

Hanolus | 09.10.2020 23:31

Devious
Dobrze napisane. Na szczęście Traore ma jeszcze sporo czasu żeby na ten swój najwyższy poziom wskoczyć bo ciągle jest młody.
Oglądanie tego byka w akcji to czysta przyjemność.

DiffretAngle | 10.10.2020 23:01

W wieku 15-16 lat, jak jeszcze grywał w Barcelonie, też miał tendencje do bycia "przypakowanym". Wyglądał przy swoich rówieśnikach, jak chłopak z 2-3 lasy starszy.
Problem w tym, że miał przez tą masę "góry", którą tak łatwo nabierał, problemy z kolanami. Zwłaszcza że jest szybkościowcem, to był problem. Musiał pamiętam zadbać o te grupy mięśni, które stabilizowały pracę kolan i skończyć rosnąć.
Szczęście, że jako dorosły facet nie ma tych problemów, bno też mam od czasów Barcy B i występów u Taty Martino w pierwszym składzie, duży sentyment.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy