REKLAMA
REKLAMA

Bawaria drży przed koronawirusem? Niepewny los meczu Bayern - Atletico

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Bild  |  21.10.2020 10:17
Bawaria drży przed koronawirusem? Niepewny los meczu Bayern - Atletico

Serge Gnabry  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Bayern Monachium dzisiaj wieczorem ma zmierzyć się w meczu Ligi Mistrzów z Atletico Madryt. Niemniej po tym, jak światło dzienne ujrzała wiadomość, że Serge Gnabry miał pozytywny wynik testu na COVID-19, niczego nie można być pewnym. Bild skupił swoją uwagę na tym, że zawodnik wziął udział we wtorkowym treningu mistrzów Niemiec, co może skutkować kolejnymi zakażeniami w zespole.

Bayern Monachium we wtorek wieczorem dał do zrozumienia, że Serge Gnabry nie będzie mógł wystąpić w starciu z Atletico Madryt w spotkaniu w ramach grupy A w elitarnych rozgrywkach. Jest to o tyle ciekawe, że jeszcze w trakcie konferencji prasowej szkoleniowiec teamu z Bawarii Hansi Flick nie przypuszczał, że taka nowina związana z koronwirusem i zawodnikiem monachijskiej ekipy może go doświadczyć.

Niemieccy dziennikarze skupili się dzisiaj na zdjęciu, które opublikował Bild, na którym widać, jak Gnabry ćwiczy wspólnie z Davidem Alabą. Ta informacja sprawiła, że w pewnym sensie panika ogarnęła Monachium, bo niewykluczone, że wkrótce kolejni piłkarze Bayernu będą mieć pozytywne wyniki testu na COVID-19, mając bliski kontakt z zakażonym. We wtorkowym treningu monachijskiej drużyny brało udział łącznie 25 piłkarzy, w tym oczywiście Serge Gnabry. Taki stan rzeczy sprawia, że istniało ryzyko zakażenia kolejnych 24 zawodników.

Koronawirus sparaliżuje Bayern?


Protokół medyczny w Bawarii jest na tyle precyzyjny, że brane są pod uwagę różne scenariusze. W klubie z Monachium i w jego ośrodku treningowym Saebener Strasse wprowadzony został od początku pandemii reżim sanitarny, który sprawił, że między innymi kabiny prysznicowe zostały podzielone, a każde pomieszczenie jest regularnie dezynfekowane. Tym samym Bayern starał się zminimalizować ryzyko zachorowania.

Wiadomo, że po wykryciu pozytywnego przypadku zakażenia "nieszczęsnym patogenem" w Bayernie, władze klubu mają plan, aby jeszcze dokładniej testować zawodników. Środowy poranek miał upłynąć pod znakiem kolejnych badań piłkarzy. Tylko zawodnicy, którzy uzyskali wynik negatywny, będą mogli znaleźć się w kadrze na bój z Los Colchoneros, a pozostali piłkarzy klasycznie mają zostać poddani samoizolacji.

W kontekście dzisiejszej potyczki warto odnotować, że UEFA nie dopuszcza do odwołania meczu, jeśli zdolnych do gry jest 13 zawodników w ekipie, która została dotknięta przez COVID-19. W każdym razie możliwe jest, że lokalne władze mogą skierować zespół Bayernu na przymusową kwarantannę drużynową, czyli w tzw. "bańce", aby infekcja nie rozwijała się dalej. Wciąż zatem możliwy jest scenariusz, że dzisiejsza potyczka Bayern - Atletico może nie dojść do skutku.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

DiffretAngle | 21.10.2020 15:44

Ale o co chodzi z przekładaniem meczu? Przecież Szachtar gra z Realem bodaj bez 8 graczy z powodu Covid i nikt meczu nie przekłada. Bayern akurat ma szeroką kadrę i niemal na każdą pozycję po 2 graczy na poziomie światowym, więc zastąpienie kilku graczy nie powinno być problemem.
Zarażenie całej kadry to trochę s-f, przecież drużyn piłkarskich w których są gracze zarażeni COVID jest już sporo i nigdzie nie było tak, że jedna osoba zaraziła całą kadrę, więc na pewno 13 się uzbiera.
Tym gorszy to scenariusz dla Bayernu, że mecz można przełożyć raz bodaj i jeśli nie w innym terminie też się nie uda zebrać 13 graczy to liczy się walkower.



primeradivision.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy